Urodziłam na Starynkiewicza :)

13.06.08, 22:31
W zeszły czwartek, o godzinie 01:40 w nocy przyszedł na świat w
szpitalu na Pl. Starynkiewicza mój ukochany synek smile
Niestety mimo iż zaczęłam rodzić naturalnie poród zakończył się
cesarskim cięciem z powodu niewspólmierności porodowej sad
Chciałam tylko napisać, że polecam ten szpital z całego serca.
Leżałam tam 5 dni i nie mogę powiedzieć nawet połowy złego słowa na
nikogo z obsługi smile
Pozdrawiam obecne i przyszłe Mamy smile
    • ulla0577 Re: Urodziłam na Starynkiewicza :) 14.06.08, 08:13
      Gratulacje. Fajnie, że masz już przy sobie swojego synka. Ja na
      naszego muszę jeszcze poczekać 1,5 miesiąca. Jeśli możesz to napisz
      czy poszłąś tam rodzić "z ulicy" czy miałaś umówioną położną. Będę
      wdzięczna. Pozdrawiam
      • kinia_jones Re: Urodziłam na Starynkiewicza :) 15.06.08, 06:23
        Jak ja nie lubię tego zwrotu "z ulicy" wink Nawet w szpitalu jedna
        położna zapytała mnie czy jestem "z ulicy" tongue_out No, ale wiem o co
        chodzi i tak, byłam "z ulicy". Nie opłacaliśmy położnej, bo
        chodziliśmy tam do szkoły rodzenia (o czym pani na IP nie wiedziała
        oczywiście, tak więc nie ma to żadnego wpływu na przyjęcie) i
        szefowa położnych powiedziała, że lepiej te 800 zł, które kosztuje
        indywidualna opieka położnej, przeznaczyć na coś innego, że
        wszystkie położne są fajne, oddane swojej pracy i tak samo opiekują
        się każdą pacjentką.
        • tosia1983 Re: Urodziłam na Starynkiewicza :) 16.06.08, 11:52
          Hej Kinia,
          ja właśnie zastanawiam się nad porodem w tym szpitalu. Napisz mi jakie są
          ewentualne opłaty związane z porodem. Chodzi mi ile kosztuje poród rodzinny,
          znieczulenie zewnątrzoponowe? Jak wyglądają sale porodowe i opieka po porodzie?
          • agulasek Re: Urodziłam na Starynkiewicza :) 16.06.08, 17:45
            Ja również urodziłam synka na Starynkiewicza i podobnie jak Kinia
            zaczęło się naturalnie a skończyło cesarką. Również polecam ten
            szpital, chociaż nie byłam "z ulicy" - lekarz prowadzący ciążę
            pracuje w tym szpitalu, ale to akurat chyba nie miało w tym
            przypadku żadnego znaczenia. Za położną zapłaciłam 800 zł., poród
            rodzinny jest za darmo, znieczulenie kosztuje 600 zł. niezależnie od
            ilości dawek i wkłuć. Opłatę za znieczulenie oddają w momencie, gdy
            poród kończy się cesarką.
          • kinia_jones Re: Urodziłam na Starynkiewicza :) 17.06.08, 09:18
            Sale porodowe są trzy. Malutkie, ale właściwie to co to za
            różnica wink Podczas pierwszej fazy porodu można poskakać na piłce,
            wziąć prysznic, pochodzić. Położna mnie wręcz do tego zachęcała. Ale
            ja tylko raz wzięłam prysznic a potem już mi się tak spać chciało,
            że tyko leżałam wink
            Sale poporodowe ogólne są trzyosobowe i z tego co tam zajrzałam
            kilka razy, bardzo ciasne. Można zapłacić za jedynkę - 200zł/doba
            lub dwójkę - 150zł/doba. Ja wzięłam sobie jedynkę i uważam, że to
            bardzo mądrze wydane pieniądze. Pokoik spory, ładnie umeblowany
            (szafa, komoda, komoda z przewijakiem, stolik, krzesła, fotel do
            karmienia i nawet TV, co w przypadku trwających mistrzostw, nie było
            bez znaczenia wink ) z dużą łazienką.
            Jeśli chodzi o opiekę po porodzie, to ja wwiązku z cc leżałam
            najpierw na sali pooperacyjnej i zajmowano się tam mną i dzieckiem
            bardzo dobrze. Potem, jak przeszłam do normalnej sali musieliśmy już
            sobie radzić sami, ale zawsze jak miałam jakieś pytania lub
            wątpliwości, głównie związane z karmieiniem piersią, to szłam do
            dyżurki położnych i pytałam. Nigdy nie spotkałam się z odmową
            pomocy, nawet jak chodziłam w środku nocy wink Ogólnie cały personel
            zasługuje na pochwałę, są mili i uczynni.
            • tosia1983 Re: Urodziłam na Starynkiewicza :) 17.06.08, 10:00
              Ok. dzięki za wyczerpujące odpowiedzi. Mam jeszcze pytanie odnośnie tych sal
              porodowych. Jak pisałaś to są trzy i na dodatek malutkie, wiec na pewno są
              pojedyncze? Czy słyszałaś może o czymś takim, że w związku z małą liczba sal
              porodowych mogą odsyłać kobiety do innego szpitala z powodu braku wolnych
              miejsc? Większość szpitali nie odsyła do innych, ale zdarzają się takie co tak
              robią np. na Żelaznej.
              • kinia_jones Re: Urodziłam na Starynkiewicza :) 17.06.08, 13:23
                Z tego co wiem jeśli odsyłają to nie dlatego, bo nie ma miejsca na
                sali porodowej tylko nie ma łóżek żeby potem taką pacjentkę gdzieś
                położyć. Ale na drzwiach wejściowych do szpitala przez tydzień
                wisiała kartka, że nie przyjmują na oddział noworodkowy i położniczy
                z powodu braku miejsc a i tak przyjmowali dziewczyny. Ja jak
                pojechałam do szpitala to też ta kartka wisiała, a nie było żadnych,
                nawet najmniejszych problemów, z przyjęciem wink
Pełna wersja