rodzić wszędzie oby nie w szpitalu bródnowskim

28.06.08, 20:50
trafiłam najgorzej jak mogłam!!!bród,smród i ubóstwo!!!na sali porodowej przez 5 godzin byłam tylko sama z mężem (rodziłam 9 godzin więc większość czasu sama)położna lub lekarz przychodzili tylko co jakiś czas tłumacząc się tym,że tylko oni są na zmianie dodam,że to był wtorek!!!poprosiłam o znieczulenie-dostałam-przez jakieś 20 minut było cudownie-ból minął ale nie na długo,znieczulenie zeszło bo nikt mnie nie poinformował,że w sali musi być ciepło żeby znieczulenie działało!!!kiedy już nie byłam w stanie wytrzymać z bólu(krzyczałam non stop przez 5 godzin NON STOP!!!)mdlałam i na przemian wymiotowałam,poprosiłam o cesarskie cięcie (BłAGAłAM WRęCZ!!!)na co wszedł lekarz i powiedział,że cesarskie to jest z zalecenia a nie na żądanie i wyszedł gdzie przed porodem zapewniano mnie,że jeżeli nie dam rady urodzić sama w każdej chwili mogę poprosić o cesarkę.Udało się-urodziłam ale to nie koniec koszmaru.Również przed porodem zapewniano mnie,że będę miała prywatny pokój oczywiście płatny (200 zł)i że nie trzeba go sobie rezerwować wcześniej bo te pokoje z reguły są zawsze wolne,po czym okazuje się,że pokoje już od dawna nie są płatne i kto pierwszy ten lepszy!!!w rezultacie wylądowałam jako piąta w pokoju czteroosobowym-KOSZMAR!!!na dworze upał w pokoju pozamykane okna i smród jak cholera,w łazience smród i syf-grzyb na ścianach wszędzie,ubikacja-LEPIEJ NIE MóWIć!!!co do obsługi położnych KOLEJNY KOSZMAR-ich podejście-przyjść-odpier.....8 godzin zarobić i wyjść poprostu TRAGEDIA!!!po porodzie dostałam strasznego nawału pokarmu-ból tak okrutny,że nie da się tego opisać w dzień ze łzami w oczach karmiłam córeczkę ( z piersi leciała mi krew były w opłakanym stanie)myślę sobie dam im odpocząć chociaż w nocy,poproszę o mleko dla dziecka-NIE MA TAKIEJ OPCJI-usłyszałam-MLEKO JEST DLA MATEK KTóRE NIE KARMIą PIERSIą!!!Po 3 dniach pobytu tam błagałam Boga żeby nie wpaść w depresję poporodową i żeby jak najszybciej opuścić ten szpital.DLATEGO APELUJę-ZASTANóWCIE SIę TRZY RAZY ZANIM ZDECYDUJECIE SIE NA PORóD W SZPITALU BRóDNOWSKIM!!!
    • kira_koslin Re: rodzić wszędzie oby nie w szpitalu bródnowski 28.06.08, 21:43
      To dziwne te Twoje doświadczenia, powiem szczerze że aż czytam z
      niedowierzaniem.
      odnośnie cc to fakt nie można w pewnym momencie porodu poprosić o cc
      bo o tym decyduje lekarz a nie pacjentka.
    • graue_zone nie zgadzam się 29.06.08, 08:53
      Nie zgadzam się. Rodziłam tam 1,5 roku temu i było super. Troskliwa opieka
      porodowa i poporodowa. Świetne położne, profesjonalni ginekolodzy i pediatrzy.
      Owszem, może warunki socjalne może nie najlepsze, ale chyba nie to
      najważniejsze. Piękne ściany są na Żelaznej - ale nic poza tym.
      • agat_71 ja też się nie zgadzam 29.06.08, 11:21
        Bródnowski to szpital państwowy. A więc, jak już wspomniała jedna
        przedmówczyni, decydują lekarze a nie pacjentki. Cc na żądanie
        wykonują tylko szpitale prywatne ( np. klinika Damiana za jedyne
        11000 PLN).

        Warunki lokalowe są rzeczywiscie opłakane a pojedyńcze sale
        poporodowe bezpłatne i zawsze zajęte. Jednak te fakty są powszechnie
        znane. Można zwiedzić oddział i/lub wcześniej porozmawiać z połozną.
        Można też poczytać niniejsze forum : wszystkie te informacje
        wielokrotnie zostały tu podane.

        Natomiast opieka nad rodzącą i dzieckiem jest bardzo fachowa i miła.
        W zamian za "proszę" i "dziękuję" otrzymuje się niemal wszystko co
        chce.

        Rodziłam w bródnowskim 7 lat temu z komplikacjami i 1,5 miesiąca
        temu też nie bez problemów. Za każdym razem opieka była OK.
    • puellapulchra Re: rodzić wszędzie oby nie w szpitalu bródnowski 29.06.08, 11:29
      Współczuję serdecznie! Ja mam do szpitala Bródnowskiego 3 minuty,
      ale zdecydowałam się rodzić gdzie indziej. Złe opinie o tym szpitalu
      to jedno, a drugie - mój mąż miał wątpliwą przyjemność poznać pracę
      szpitala i warunki, więc razem stwierdziliśmy, że jednak poszukamy
      innej opcji na narodziny naszej małej. Rodziłam w Wołominie i
      zarówno opieka nad matką i dzieckiem, poród, wygląd oddziału,
      warunki sanitarne itp. - wszystko jest czyste, nowoczesne. Personel
      nie dość że fachowy, to sympatyczny. Mimo ciężkiego porodu mam miłe
      wspomnienia. Polecam.
      • landri83 Re: rodzić wszędzie oby nie w szpitalu bródnowski 29.06.08, 15:53
        Ciekawa jestem, czy autorka postu chodzila do szkoly rodzenia, bo niektore fragmenty swiadcza o zaskoczeniu prostymi faktami: porod zazwyczaj boli (bardzo! chyba ze ktos ma wysoka tolerancje na bol), znieczulenie nie ukazdej kobiety dziala w 100% (i tak sie moze stac w kazdym szpitalu), CC nie jest na zyczenie, a szpitale sa przepelnione, wiec personel jest b. obciazony.

        Wspolczuje natomiast przejsc z karmieniem, bo pomoc laktacyjna powinna byc w kazdym szpitalu!
        • magda_bemowwo_park a ja się nie zgadzam... 29.06.08, 16:11
          fakt, że nie ma rózowych kafelków na ścianach, ale opieka była
          super. rodziłam 1,5 miesiaca temu. doceniam 1 osobowa sale porodowa,
          bezplatne zniecuzlenie i opieke nade mna i maluchem.
          prawda jest ze polozna nie siedzi non stop ale dl mnie to bylo
          akurat dobre - wolalam byc sam na sam z mezem, a znieczulenie
          istotnie nie zawsze działa 100%
          • malwus Re: a ja się nie zgadzam... 11.07.08, 14:34
            następnym razem odrób dobrze pracę domową ok? Można się przejść do
            szpitala, obejrzeć, zapoznać się z cennikiem. Można pochodzić do
            szkoły rodzenia lub samemu poczytać o fazach porodu. A co mężulek
            robił , żeby Ci pomóc??? gazetkę czytał? Bo z bólem można sobie
            poradzić wiesz? Nawet instynktownie przybierając dogodne
            pozycje.Nietrzeba tylko się drzeć. O wszytko można zapytać. Acha i
            jakby spełniali prośby rodzących o cc to chyba z 90% musieli by
            pociąćsmile))
            • ciociacesia darcie sie tez wbrew pozorom pomocne bywa 11.07.08, 15:16
              tak na w kazdym razie w szkole rodzenia mówili
    • mania2424 Re: rodzić wszędzie oby nie w szpitalu bródnowski 11.07.08, 14:52
      A ja częściowo przyznaje racje autorce wątku
      Rodziłam w tym szpitalu 4 lata temu.
      Nie polecam nikomu.
      Poród jak poród, trafiłam na miłą życzliwą położną, ale za to
      warunki straszne.
      Kazano mi się kłaść ciągle na tym samym zakrwiawionym prześcieradle.
      Byłam upaprana w krwi po pachy. Po porodzie szyła mnie pielęgniarka,
      która nie poczekała aż znieczulenie zacznie działać, a na moje
      protesty wogóle nie zważała.
      Na sali w dzień było strasznie duszno za to nad ranem zimno
      strasznie.
      Pościel wogóle niezmieniana. Na moją prośbę o czyste prześcieradło,
      bo to na którym leżałam było całe we krwi dostałam ochrzan, że jest
      niedziela, że brakło, że ona mi z domu czystego nie przyniesie. W
      ogóle smród, brud i ubustwo.
      Nikt się tobą nie interesuje, wszyscy mają gdzieś co się z Tobą
      dzieje. Dopiero jak zemdlałam na korytarzu idąc do łazienki, zaczęto
      mnie badać i interesować się czy ze mną wszystko Ok.
      Dziecko dostałam dopiero wieczorem (rodziłam 4.25) i to dopiero po
      moich kilku protestach. Dziecko w tym czasie było pojone glukozą, a
      przecież chciałam je karmić piersią od początku, przecież to bardzo
      ważne - z mlekiem matki przekazywane są przeciwciała.
      Łazienka oczywiście w sali obok i do tego w trakcie mojej obecności
      nie było ciśnienia, więc nie mozna się było umyć.

      No cóż
      Będe rodzic drugi raz ale juz nie tam.
      Nie wiem jak jest gdzie indziej więc nie mam porównania, ale mam
      nadzieję że nie tak strasznie
      • ania28.1 Re: rodzić wszędzie oby nie w szpitalu bródnowski 11.07.08, 20:00
        smiesza mnie takie watki- nie zgadzam sie. Wychodzi na to, ze w
        kazdym szpitalu znajda sie os zadowolone i nie. I to ze ktos rodzil
        i jest niezadowolony nie znaczy ze mowi o tym szpitalu nieprawde. Ja
        rodzilam w orlowskim i tez bylam b niezadowolona, a na forum sa
        dziewczyny ktore pieja jaki to super szpital. MI zrobili po 12
        godzinach meczarni cc, dziecko przyduszone, sale przepelnione,
        zasrane lazienki- i wcale nie chodzilo o rozowe kafelki. Takze
        wszedzie na dwoje babka wrozyla, albo trafi ci sie dobrze albo nie.
        Teraz tez sie zastanawiam nad szpitalem, wybralam iatrosa i chyba
        skoncze z czytaniem watkow bo najchetniej rodzilabym w domu :-0
        • agat_71 zgadzam się :) 12.07.08, 21:19
          Właśnie watek pt"nie zgadzam się" jest po to, by powiedzieć, że w
          jednym szpitalu może być i beznadziejnie i dobrze. Żeby ewentualne
          kandydatki do porodu w brodnowskim nie wpadły w czarna rozpacz ze
          szpital je na pewno zameczy.
          • justa118 Re: zgadzam się :) 13.07.08, 01:19
            ja rodziłam tam w zeszłym roku(wrzesień)musze przyznać ze miałam rodzić w bielańskim ale wkurzyli mnie jak kazali mi zapłacić za ktg...
            bródnowskiego wystrzegałam się ponieważ miał złą opinie którą śledziłam tutaj na forum...
            los chciał jak chciał i wylądowałam na bródnie,wszystkie boksy były zajęte,rodziłam w obecności męża,były dwie położne które ciągle zaglądały do nas,skakałam na piłce,próbowałam w różnych pozycjach,miałam znieczulenie ale niestety nie udało mi sie samej urodzić synek był duży(4,300)więc trafiłam na stół i miałam cc.
            lekarz zajrzał tylko raz do mnie na koniec żeby zadecydować o cesarce ale wcześniej był naprawde nie potrzebny...
            urodziłam o 1,05 w nocy na sali pooperacyjnej spała koło mnie położna do rana.
            wcześniej na izbie przyjęć prosiłam o pokój jednoosobowy i miałam szczescie bo akurat się zwalniał kosztował mnie 50pln za dobe a tak za nic wiecej nie płaciłam.
            ja jestem zadowolona z porodu tam,synka zabierali mi codziennie na kąpanie i na noc żebym mogła sie wyspać i odpocząć po cesarce.
            ja złego słowa nie mogę powiedzieć smile
            wc i prysznic w nie najlepszym stanie ale da się przeżyć.
            ale tak to już jest ile szpitali tyle różnych opini!!!
            ja trafiłam dobrze smile
Pełna wersja