20kasiulka
08.07.08, 23:16
Ja rodziłam tam na w marcu i mój poród nie miał nic wspólnego z rodzeniem po
ludzku. Trafiłam tam bo w Żeromski i Ujastku nie było miejsc. Od godziny 24 do
8 nikt sie mną nie interesował. Położna na oko (ponieważ nikt nie zrobił mi
usg) stwierdziła ze dziecko może mieć nawet ponad 5 kg. Po 13 godzinach
skurczy co 3 minuty nie miałam już siły przeć wiec położna zaczęła dopychać
mojego syna od góry co spowodowało ze mój Skarbek urodził sie z krwiakiem na
główce. Rodził sie z rączka przodująca i owinięty pępowiną wokół szyjki która
dodatkowo go ciągła i nie pozwalała mu wyjść o czym dowiedziałam sie dopiero
po powrocie do domu. Opieka po porodowa żadna. Nikt się nami nie interesował.
Nie polecam nikomu tego szpitala. Ja się tylko nabawiłam wstrętu do porodów.
Do tej pory jak przechodzę koło tego szpitala nogi mi się częsą. Może jak bym
zapłaciła to by było lepiej.