miałam Wspaniały poród - Szpital Miejski Olsztyn

09.07.08, 14:27
4 maja br o godz 5.10 przyszła na świat moja córeczka Nadia. Rodziłam w
Szpitalu Miejskim w Olsztynie. Miałam FANTASTYCZNĄ ekipę przy porodzie,
której jeszcze raz BARDZO DZIĘKUJĘ !! Położne i lekarz ( p. Jabłoński lub
Jakubowski nie pamiętam niestety smile )bardzo mnie motywowali a nie było łatwo:
od godz 19 kiedy to pojawiliśmy się w szpitalu do 4 rano rozwarcie miało
jedynie 3 cm a z czasem pojawiły się już bóle parte. Dodatkowo okazało się, że
córcia obróciła się twarzą do góry co utrudnia poród. Potem były problemy z
łożyskiem i duża utrata krwi. Ale dzięki spaniałej ekipie PROFESJONALISTÓW
urodziłam siłami natury - tak jak chciałam i w spokojnej atmosferze. Bez
problemu podano mi także znieczulenie, za które nie musiałam nic płacic. Po
porodzie miałam świetną opiekę na oddziale. Bardzo o nas dwie dbano smile Gorąco
polecam Szpital i jeszcze raz bardzo dziękuję wszystkim Położnym i Lekarzom smile
    • berna_dette Re: miałam Wspaniały poród - Szpital Miejski Olsz 09.07.08, 21:27
      Gratuluje serdecznie kalafiorkukiss buziak dla dzidziusia!

      Powiedz jeszcze czy miałaś nacięte krocze, no i czy kazali ci rodzic na leżąco,
      bo słyszałam że tam to obowiązuje.
      • pongielka Re: miałam Wspaniały poród - Szpital Miejski Olsz 10.07.08, 13:15
        kazdy ocenia pod siebie. ja rodzilam 3 lata temu, bez komplikacji,
        chyba dosc krotko bo tylko 7 godz. blagalam o znieczulenie kilka
        razy-najpierw owono ZA WCZESNIE potem ZA POZNO. ale to metoda
        wszednie stosowana zeby odwiesc pacjentke od tego pomyslu, heh.
        ogolem porod wspominam dosc dobrze, za to opieke na poporodowym
        TRAGICZNIE- szczegolnie na zmianie Pani ordynator( nie pamietam naz)
        szczupla, niska jedza. dopiero jak po tyg zmienil sie lekarz bylo
        OK.co do porodu, bylam nacieta, w fazie parcia probowali zebym
        wyparla na kucaka ale nie dalam rady,za meczace, wiec mnie polozyli.
        ale super sprawa bo bardzo zaangazowali meza we wszytko, extra pod
        tym wzgledem.
      • kalafior91 Re: miałam Wspaniały poród - Szpital Miejski Olsz 10.07.08, 16:36
        dziękuję smile
        miałam nacięte krocze ale nikt mi niczego nie nakazywał, rodziłam w bardzo dla
        mnie wygodnej "półsiedzącej" pozycji
        • berna_dette Re: miałam Wspaniały poród - Szpital Miejski Olsz 10.07.08, 18:41
          a zapytali cie o zgode na nacięcie, wiesz czym było spowodowane- rytuna czy było
          konieczne?
          • totorotot Re: miałam Wspaniały poród - Szpital Miejski Olsz 10.07.08, 21:34
            Berna_dette, a jak sądzisz? Jak parła na półsiedząco, to miała nierównomiernie obciążone krocze i ją nacięli rutynowo. Proste.
            • berna_dette Re: miałam Wspaniały poród - Szpital Miejski Olsz 10.07.08, 21:49
              sądzę, ze nawet w pozycji półsiedzącej da się uniknąć nacięcia, dlatego pytam.
              • studentka255 Re: miałam Wspaniały poród - Szpital Miejski Olsz 11.07.08, 10:16
                gratuluje dzidziusia smile

                da się uniknąc nacięcia. należy zapytac czy da się uniknąc pęknięcia krocza w
                tej pozycji.

                rodziłam w pozycji - prawie siedzącej, próbowałam jak najbardziej uzyskac
                pionową pozycję, bo wiedziałam że tak najlepiej ochronc krocze. mimo że położne
                kazały opierac sie plecami o kozetkę nie opierałam sie. rodząc, swoje pośladki
                miałam w POWIETRZU (!!!!!!) i dwoma rękami podtrzymywałam cały swój tors. prosze
                sobie to wyobrazic... położne nie pomogły mojemu męzowi przytrzymac mnie.
                musiałam myślec o dziecku i powstrzymac sie od parcia w dodatku tracic dużo siły
                aby siebie sama utrzymac...
                powstrzymac się od parcia - w decydującym momencie - jak już główka sie
                urodziła. potem było tylko jedno parcie i cały mój Jasio wyskoczył.

                sądze że nawet w pozycji takiej jak ja da się uniknąc nacięcia i oczywiscie
                pęknięcia. Nie pękłam na zewnątrz. Miałam tylko 4 szwy WEWNĘTRZNE, prosze nie
                myli z zewnętrznymi. Zostałam cała.

                Zawdzięczam cwiczenim kegla. Uelastyczniają i wzmacniają mięsnie krocza.
                • bogdanka04 Re - odmienne odczucia 30.09.08, 19:38
                  Poród - oby jak najszybciej - najlepiej leżeć i oczywiscie z
                  nacieciem. To był pierwszy poród - nigdy więcej miejskiego - teraz
                  spodziewam się drugiego dziecka, zmienie miejsce i bede walczyc o
                  pionowa pozycje oraz brak naciecia.
                  A opieka po? Nikt sie tam nie przejmuje problemami z laktacją.
                  Bolesnosc po nacieciu i zle zszycie (popuszczanie szwów po kilku
                  dniach) skutecznie utrudnialy wszystko - ech! Niegdy wiecej - to
                  wlasnie ich rodzic po ludzku ...
Pełna wersja