gronkowiec

26.09.03, 21:31
Witam wszyskich.
Mój synek ma gronkowca złocistego prawdopodobnie zaszczepionego w szpitalu.
Teraz ma 10 mcy a objawy skórne trwają już 7 mcy. Nie bardzo wiem co robić,
bo lekarze odradzają leczenie, a jego cały czas wysypuje na skórze. Może
ktoś miał podobny przypadek. Proszę o poważne listy. HEJ
    • magu4 Re: gronkowiec 29.09.03, 08:38
      witam!
      Niestety nie znam odpowiedzi na twoje pytanie ale chciałabym wiedzieć w którym
      szpitalu synek się zaraził? Życze żeby synek szybko wyzdrowiał.
      pozdrawiam
      • kasia_mm Re: gronkowiec 29.09.03, 08:51
        napisz ten post na forum ZDROWIE - tu piszemy o ciązy i porodziesmile
    • kasik8 Re: gronkowiec 29.09.03, 18:52
      nie sadze by na forum szpitale pisalo sie wylacznie o ciazy i porodzie..ale
      pewnie kasia mm zakladala to forum..mniejsza z tym.
      Do aimmajtek!
      Wpisalam w wyszukiwarce na forum "ciaza i porod" slowo gronkowiec i wyrzucilo
      mi kilka postow..nie wym czy w czyms Ci pomoga..sproboj rowniez na innych
      forach taka sama metode..moze cos znajdziesz. A moze napisz do edziecko..moze
      jakis specjalista pomoze.
      Tylko tyle jestem w stanie Ci pomoc..choc wiem ze to nieduzo. Trzymam za
      Ciebie kciuki i za maluszka tez.
      Pozdrawiam serdecznie Kasik
      • ewa9625 Re: gronkowiec 02.10.03, 18:51
        Mój synek miał gronkowca złocistego w oku.Od około 2-3 mies. oko zaczęło
        ropieć, po badaniach (wymaz) okazało się że to gronkowiec.Leczony był od razu,
        trzeba było zakraplać antybiotyk do oka.Objawy ustępowały, ale przy byle
        infekcji wszystko sie odnawiało.Znowu trzeba było leczyć.Podobno gronkowiec
        jest niewyleczalny, a jedzynie zaleczalny. Dwa trzy razy do roku mial
        aplikowane różne antybiotyki do oka.Taka sytacja trwała ze 4 lata, a potem
        coraz rzadziej występowało ropienie.Teraz ma 9 lat i pd kilku lat żadnych
        objawów.Trochę babcia leczyła go ludowymi sposobami.W każdym razie jest OK.
        Najważniejsze,żeby gronkowiec nie przeniósł się na jakieś inne organy
        (np.przewód pokarmowy)lub na kogoś z rodziny.Życzę udanego leczenia.Pozdrawiam.
Pełna wersja