porod w szpitalu praskim zamiast na karowej

11.07.08, 22:12
dokladnie dzis o godz 16 :20 nasz synek skonczyl 6 tyg! chce podzielic sie z
Wami swoim doswiadczeniem,mam nadzieje ze Was troszke uspokoje, choc poczatek
na to nie wskazuje...a bylo to tak: porod planowalam w orlowskim, co do
remontu - bylam spokojna gdyz termin mialam na 28 maja, a szpital mial sie
otworzyc w marcu... jak wiadomo otworzyli w czerwcu. W 35 tyg w posiewie
wyszla mi bakteria streptococcus agalactiae, bylam tym przerazona, (okazalo
sie ze kuracja antybiotykowa w ciazy pokonala te bakterie- na poczatku porodu
mialam pobrany posiew i wyszedl jalowy - w trakcie porodu tez dostalam
antybiotyk profilaktycznie- w razie pytan z tym tematem zwiazanych sluze
pomoca)) wiedzialam juz ze z orlowskiego nici i szukalam szpitala gdzie opieka
poporodowa noworodkow bedzie najlepsza - wybralam szpital na karowej,
nastawilam sie psychicznie ze mnie nie odesla (zaliczylam jedna wizyte u
lekarki z tego szpitala) - otoz, jak w temacie...niestety moje nastawienie na
nic sie zdalo w tym wypadku, a wlasciwie to "stety"...ale o tym za
chwile...Pojechalismy na karowa ok. 7 rano, skurcze liczylam od 24:00, o 4
byly juz dosyc intensywne, choc z tymi pozniejszymi nie mialy porownania, na
izbie przyjec na karowej bylo pusciutko,zero pacjentek, zbadala mnie chyba
polozna(raczej nie lekarka, choc nie wiem na 100%) powiedziala ze jeszcze nic
sie nie dzieje, podlaczyla do ktg - stwierdzila ze nia ma skurczy, ja na to ze
mnie wyraznie boli i to coraz bardziej i w takim wypadku to jezeli to nie sa
bole porodowe to jak w takim razie one musza wygladac? ona na to, ze mam
pewnie niska odpornosc na bol...swoja droga odpornosc mam raczej duza z uwagi
na bardzo bolesne miesiaczki. Powiedziala ze wprawdzie to jeszcze na pewno nie
porod, ale zebym sobie pochodzila i wrocila za 2 godz. No i pochodzilam,
ledwo, bo juz tak mnie bolalo (mialam bole krzyzowe). Wrocilismy na izbe po
dwoch godzinach, a tam tłum, musialam czekac ok 30-40 min zeby sie mna zajeli.
Okazalo sie ze wlasnie sie rozpoczal porod, ale miejsc nie ma i przyjac mnie
nie moga, dzwonili na inflancka - tam tez nie bylo miejsc (a tam wlasnie
planowalismy jechac gdyby karowa nie wypalila- gdyz zgodnie ze wszystkimi
informacjami stamtad nie odsylaja). Zagwarantowali mi miejsce w szpitalu
praskim - pytali sie czy chce jechac karetka czy swoim transportem, wybralam
swoj.NA wiesc o szpitalu praskim lekko sie zaniepokoilam, wychowalam sie w
srodmiesciu, na pradze zadko bywalam, a szpitala nie znalam w ogole - ale tak
jak wiekszosc osob skojarzenie nie bylo pozytywne.W ciagu 10 min bylismy na
miejscu.Tam na izbie przyjec powitano mnie usmiechem, okazalo sie ze mam juz 5
cm rozwarcia ( na karowej powiedzieli ze mam rozwarcie na opuszek, podejrzewam
ze odeslali mnie z wiekszym, no chyba ze w ciagu 10 min moze az tak sie
zwiekszyc). Po tym milym przyjeciu bardzo sie uspokoilam, chcialam oplacic
polozna, okazalo sie ze jest tylko jedna na dwa porody i nie ma takiej
mozliwosci,ale zapewniono mnie ze sie mna dobrze zajma, no to chcialam sale
indywidualna...tez nie mozna, dwa porody oddzielone parawanem,tu tez
uspokojono mnie ze i tak bedzie ok, chcialam znieczulenie - odradzono mi je i
na to sie zgodzilam - powiedzieli ze jak tyle wytrzymalam to nie ma sensu.
Reasumujac - jestem bardzo zadowolona z opieki w trakcie porodu, bylo ciezko,
bolalo bardzo (ale dzis, i juz tydz. po porodzie patrzac na to dziecię
moglabym rodzic chocby jutro po raz wtory) - "maluszek" wazyl 4 kg, 56 sm, 10
pkt, rodzilam sn od momentu b.mocnych skurczy 6 godz, bole parte trwaly prawie
godz - juz myslalam ze nie dam rady, ale dzieki pomocy lekarza (zmiana
pozycji) udalo sie, bylam nacieta, po dwoch tygodniach wszystko sie zagoilo i
juz nic nie bolalo. Udalo mi sie bo akurat sala jednoosobowa byla wolna (sa
takie dwie- doba 100 zl)- baardzo polecam. Opieka poporodowa tez ok, pomoc w
karmieniu piersia - choc moj maly od poczatku dobrze ssal, ale codziennie do
mnie przychodzily polozne i pytaly czy wszystko ok. Tak wiec - zajeto sie mna
i moim bobasem w szpitalu praskim doskonale. Co do samego porodu - jak każda
kobieta balam sie, jest to wysilek ogromny - ale uwierzcie na słowo - DACIE
RADE i potem bedziecie z siebie dumne, to jest na prawde wielki wyczyn i jest
to wspaniale uczucie ze sie tego dokonalo, to tak jak zdobywanie nowych
szczytow - spojrzcie na to od tej strony.Zycze Wam wszystkim wszystkiego dobrego!
    • marzena_gabi Re: porod w szpitalu praskim zamiast na karowej 11.07.08, 22:30
      witaj, ja właśnie pomału szykuję się do porodu, zostało nam 9 tygodni smile)) i od
      początku wybrałam szpital Praski smile)) miło mi czytać takie komentarze o "moim"
      szpitalu smile)) a możesz mi powiedzieć co tak naprawdę jest tam potrzebne dla dziecka?
      • www_juliette_pl Re: porod w szpitalu praskim zamiast na karowej 12.07.08, 21:28
        szpital wlasciwie nie zapewnia niczego ani dla Ciebie ani dla dziecka - takze
        wszystko musisz miec swoje - pieluchy, ubranka, kocyki, kosmetyki
        • martita_1 Re: porod w szpitalu praskim zamiast na karowej 12.07.08, 21:41
          Ja też rodziłam w praskim i wrażenia -super...zastanawiam się, że z
          jednej strony to dobrze, że szpital ma taką opinię -przynajmniej te
          które chcą od początku tam rodzić mają świadomość, że miejsce zawsze
          będziewinkCo do wyprawki to polecam wątek "wyprawka- praski" - tam
          jest sporo napisane.
          pozdrawiam
          • rowinki Re: porod w szpitalu praskim zamiast na karowej 14.07.08, 16:57
            Moja córcia ma już 8,5 m-ca,rodziłam w szpitalu Praskim i bardzo
            jestem zadowolona,rodziłam z mężem na sali oddzielonej parawanem
            (jest duży i nie ma możliwości przeszkadzania sobie wink,położna
            jedna,ale się nami super zajmowała (tzn. rodzącą obok,bo ja
            urodziłam bardzo szybko- 1 godz. i 20 minut wink,nacięła bo mała
            rodziła się z rączką do góry,ale bardzo szybko się
            zagoiło,rodziliśmy z dwoma praktykantami i tu szok! byłam tak mile
            zaskoczona,że nie wyobrażam sobie porodu bez nich,mili,życzliwi i
            bardzo pomocni ludzie,po porodzie przychodzili i pytali jak się
            czuje-rewelacja! Pielęgniarki pomocne,zawsze chętnie odpowiadały na
            pytania,pokazywały co i jak. Nie podobała mi sie jedna pani
            pediatra,była bardzo nie uprzejma i kiepska-wypuściła nas z bardzo
            dużą żółtaczką,ale wszystko dobrze się skończyło,tak czy inaczej
            polecam szpital i życzę szybkich i bezbolesnych porodów wink
            • aniabogatko76 Re: do rowinki 14.07.08, 17:12
              nie bylo prolemu zeby rodzic z mężem mimo iz obok tez byl poród? ja koniecznie
              chce z mezem stad moje pytaniesmile
              a czy korzystalas ze znieczulenia? a jesli nie to czy orientujesz sie czy sa
              problemy żeby je dostac? chodzi mi oczywiscie o platne znieczulenie.
              i jak warunki poporodowe chodzi mi o przepełnienie sal? czy trudno jest dostac
              sale jednoosobowa?
              dzieki z góry!!
              • martita_1 Re: do rowinki 14.07.08, 20:13
                Wiem,że pytanie nie do mnie ale rodziłam tam 3 miesiące temu i moge
                odpowiedzieć na Twoje pytania...Rodziłam z mężem pomimo, że obok był
                drugi poród,tzn.zaczęłam bo skończło się cc.Znieczulenie można
                dostać bez problemu kosztuje 600zł.Co do sal to wszystkie są
                dwuosobowe - płatne jedynki są dwie - i z ich dostępnością bywa
                różnie ale zazwyczaj są zajęte, chociaż mi się udało i dostałam,
                odrazu jak przyjechaliśmy do porodu to zgłosiliśmy, że chcielibyśmy
                jedynkęwinkmoja koleżanka rodziła tydzień później i też miała - więc
                nie jest tak źlewink
                Pozdrawiam
                • aniabogatko76 Re: do rowinki 14.07.08, 21:44
                  dzieki martita. a jakie mialas znieczulenie i po ilu godzinach wstalas? czy
                  dziecko bylo z toba na sali od razu czy po jakims czasie? ja byc moze ze wzgledu
                  ma lozysko tez bede miec cesarkie
                  • magiczna_marta Re: do rowinki 15.07.08, 08:08
                    Dziewczyny, może przeczytacie dokładnie post autorki zanim zadacie jakiekolwiek
                    pytanie, bo lekko żałosne są posty "jakie miałaś znieczulenie"- nie odpowiem
                    dlaczego, odpowiedzi poszukajcie sobie w pierwszym poście.

                    A teraz do autorki- gratulacje szczere, mam nadzieję że Twój post będzie dowodem
                    dla pewnej osoby na Tym forum mającej bardzo roszczeniowy stosunek do porodu-
                    chodzi mi o autorkę postu "poród w Bielsku" że nie wszystko to czego oczekujemy
                    od porodu i o czym czytamy w książkach musi być dla nas dobre.
                    • aniabogatko76 Re: do magicznej 15.07.08, 09:52
                      hej magiczna_marto
                      to ty przeczytaj sobie dokladnie wszystkie posty. zadajac pytanie 'jakie mialas
                      znieczulenie' Rowince chodzilo mi czy miala znieczulenie zo czy byla calkowicie
                      uspiona. wiem ze po jednym wstaje sie szybciej niz po drugim.
                      w sumie wiesz nie rozumiem twojej krytyki nawet gdyby byla uzasadniona.moze fakt
                      pytania sie powtarzaja i czasami komus wydaja sie idiotyczne ale kobiety, gdy
                      zbliza sie termin porodu, chca wiedziec wszystko w najdrobniejszych szczegółach.
                      I chyba maja do tego prawo, prawda?
                      • magiczna_marta Re: do magicznej 15.07.08, 10:24
                        Kachana, wklejam fragment z pierwszego postu:
                        "chcialam znieczulenie - odradzono mi je i
                        na to sie zgodzilam - powiedzieli ze jak tyle wytrzymalam to nie ma sensu."
                        wybacz, ale akurat czytanie ze zrozumieniem mam opanowane do perfekcji
                        • aniabogatko76 Re: do magicznej 15.07.08, 11:01
                          kochana ale ja nie zadawalam pytania juliette (gdyz zrozumialam doskonale iż nie
                          miala znieczulenia) tylko zadalam pytanie do martita (ktora napisala ze poród
                          zakonczyl sie cc).
                          zreszta te tłumaczenia sa bez sensu. ty zrozumialas swoje ja wiem swoje i nie ma
                          sensu prowadzic dyskusji dalej. Te Forum słuzy do wymiany pogladow i wiedzy w
                          sprawie porodu a nie takich wymian słownych co kto zle zrozumial.
                          • martita_1 Re: do magicznej 15.07.08, 11:06
                            Znieczulenie miałam ogólne, urodziłam tydzie4ń wcześniej i tak
                            szczerze mówiąc to w niedziele wieczoremodeszły mi wody ale jakbys
                            mnie rano spytała czy urodze to chyba położyłabym się ze śmiechuwink
                            tak więc dopiero jak odeszły mi wody to uwierzyłam, a że dzień jak
                            co dzień to najadłam się wieczorem i dlatego między innymi nie
                            mogłam mieć zzo , poza tym na salę operacyjną mnie przewiezli jak
                            mniełam 10cm rozwarcia i skurcz co minutę więc zzo raczej
                            niewykonalne.
                          • magiczna_marta Re: do magicznej 15.07.08, 21:15
                            @aniabogatko76- i wsio wyjaśnione smile
                            a swoją drogą może któraś z dziewczyn się orientuje czy ból w dolnej części
                            kręgosłupa jest przesłanką do CC?
                            Przy pierwszej ciąży wsio było z nim ok, do chwili porodu, gdzie nawet po ZZO
                            bolała mnie dolna część kręgosłupa.
                            Tak się zastanawiam czy jest jakieś badanie poza RTG które może stwierdzić
                            jakieś zwyrodnienie albo coś takiego?
                            • piatek_13-go Re: do magicznej 15.07.08, 22:53
                              magiczna_marta napisała:

                              > @aniabogatko76- i wsio wyjaśnione smile
                              > a swoją drogą może któraś z dziewczyn się orientuje czy ból w dolnej części
                              > kręgosłupa jest przesłanką do CC?

                              Raczej na koniec ciazy to rzecz normalna... no chbya ze jestes w "fazie poczatkowej"


                              > Przy pierwszej ciąży wsio było z nim ok, do chwili porodu, gdzie nawet po ZZO
                              > bolała mnie dolna część kręgosłupa.
                              > Tak się zastanawiam czy jest jakieś badanie poza RTG które może stwierdzić
                              > jakieś zwyrodnienie albo coś takiego?

                              nie lepiej zapytac ortopedy?
                        • piatek_13-go Re: do magicznej 15.07.08, 22:51
                          magiczna_marta napisała:

                          > Kachana, wklejam fragment z pierwszego postu:
                          > "chcialam znieczulenie - odradzono mi je i
                          > na to sie zgodzilam - powiedzieli ze jak tyle wytrzymalam to nie ma sensu."
                          > wybacz, ale akurat czytanie ze zrozumieniem mam opanowane do perfekcji


                          No to widac jak na dloni- smiech na salismile
                  • martita_1 Re: do rowinki 15.07.08, 11:09
                    cc miałam 0 3:00 a wstałam 0 15.pozdrawiam
                    ps. jeśli masz jeszcze pytania to chętnie odpowiemwink
                    • aniabogatko76 Re: do rowinki 15.07.08, 12:24
                      dzieki martita. jak mi cos jeszcze przyjedzie do głowy to bede sie odzywac na pewno
              • rowinki Re: do rowinki 17.07.08, 21:32
                aniabogatko76 napisała:

                > nie bylo prolemu zeby rodzic z mężem mimo iz obok tez byl poród?
                ja koniecznie
                > chce z mezem stad moje pytaniesmile
                > a czy korzystalas ze znieczulenia? a jesli nie to czy orientujesz
                sie czy sa
                > problemy żeby je dostac? chodzi mi oczywiscie o platne
                znieczulenie.
                > i jak warunki poporodowe chodzi mi o przepełnienie sal? czy trudno
                jest dostac
                > sale jednoosobowa?
                > dzieki z góry!!
                Witam!
                Jak ja rodziłam nie było znieczulenia (zresztą i tak bym nie wzięła
                bo panicznie boje się igły-po założeniu welflonu urodziłam w godzine
                z nerwów wink,na salach mimo,iż sa 2-osobowe każda mama leżała
                sama,co do porodu,to kobitka ktora rodziła za parawanem rodziła
                sama,ja z mężem i nie było najmniejszego problemu
    • klarci Re: porod w szpitalu praskim zamiast na karowej 16.07.08, 01:14
      Ja na Karową trafiłam w 7tc z podejrzeniem, że dzieje się coś złego
      i też mnie z lekka olali. Bardzo dorze znam swój organizm i nie
      biorę tabletek prawie nigdy, a miesiączki mam bardzo bolesne, ale
      pani stwerdziła, że jestem już "nadopiekuńcza". Zignorowała wiele
      objawów i nie dostałam nawet USG. Dwa tygodnie później okazało się,
      że noszę martwą ciążę. Lekarz w przychodni na podstawie opisu z izby
      przyjęć z Karowej, od razu powiedział, że to dziecko nie żyje.
      Mogłabym tak chodzić dłużej w nieświadomości i aż boję się pomyśleć
      czym by się to skończyło sad
      • iko30 Re: porod w szpitalu praskim zamiast na karowej 18.08.08, 08:24
        Cześć dziewczyny, czy któraś Was rodzila ostatnio w Praskim? Jakieś nowe wrażenia?
        Ja dzwonilam w przeciągu ostatnich dwóch tygodni kilka razy na Karową, do
        Bielaskiego -tu chcialabym urodzić,(Bródno zamknięte)nigdy tam nie mają miejsca,
        chyba nie ma co dzwonić tylko trzeba jechać, jak już się ma skurcze. Termin mam
        na 20, więc to już tuż, tuż. W Praskim otrzymalam informację "...zapraszamy na
        poród..." i uzyskalam odpowiedzi na nurtujące mnie pytania w przeciwieństwie do
        innych szpitali.
        Oblężenie jest wszędzie nawet w Św. Zofi, gdzie dostajesz się z listy, na
        Inflanckiej tak samo...
        Proszę o wasze nowe opiniewink
        • aniabogatko76 Re: porod w szpitalu praskim zamiast na karowej 18.08.08, 10:48
          Iko ja tez rozwazam Praski (termin mi juz minal 13 sierpnia). Napisz jakie
          pytania im zadawalas i co odpowiadali? moze wtedy juz na 100% podejme decyzje..
          Ja na ktg jezdze do szpitala Orłowskiego ale moj lekarz prowadzacy jest z
          Praskiego. tyle ze wraca dopiero w środe z urlopu. Jesli do srody nie urodze to
          chyba zdecyduje sie na poród w Praskim;
          • iko30 Re: porod w szpitalu praskim zamiast na karowej 18.08.08, 11:18
            Pytalam o znieczulenie i cenę (600zl) o pojedyncze sale, bo jest to mój drugi
            poród i chcialabym mieć ten komfort by być samej z dzieckiem na sali. Wiadomo
            ile internautek tyle opinii, ja i tak uważam, że wszystko zależy na jaką zmianę
            trafisz. Nie nastawaiam się na to, że szpital to hotel, chcę tylko aby moje
            dziecko mialo prawidlową opiekę poporodową, o to się boję najbardziej po
            przeczytaniu opinii na temat tego szpitala, ja o swoje umiem zadbać, będzie
            przy mnie mąż, więc on mi pomoże popilnować malego a ja odpocznę czy wykąpię
            się. Po porodzie i tak mamy tyle zbędnego tluszczyku, że mleko będzie mialo się
            z czego stworzyćwink Ważne, aby pić duuuużo wody.
            Jutro jadę tam na KTG.
            Bardzo mi się spodobalo stwierdzenie pani z Izby przyjęć, że my pacjentek nie
            odsylamy nigdzie a w innych uslyszalam, od razu zapraszamy do innego szpitala.
            • aniabogatko76 Re: porod w szpitalu praskim zamiast na karowej 18.08.08, 11:42
              Dla mnie tez znieczulenie i sala po porodzie ma kolosalne znaczenie. Tez to mój
              2 poród. Po pierwszym nie wyobrazam sobie rodzic bez znieczulenia (w Praskim nie
              ma podobno z tym wiekszego problemu jak w innych np. na Solcu). Równiez sale w
              Praskim sa zachecajace. Tzn nawet jesli nie dostanie sie jedynki to i tak
              wszystkie bezpłatne poporodowe sa dwójki. Dwa lata temu w Madalinksim bylam na
              sali 5-osobowej. Koszmar!!!
              Ale co mnie znecheca. Blok porodowy i brak mozliwosci rodzenia w sali
              pojedynczej z prysznicem lub wanna. Taka mialam w Madalińskim i to bylo super. W
              Praskim natomiast jest taka sala ale tylko gdy rodzisz z prywatna polozna.
              Zreszta nawet nie wiem czy jest tam lazienka osobna. Normalnie jest jedna
              polozna na dyzurze i rodzisz na trakcie porodowym gdyz ona nie ma po prostu jak
              latac od sali do sali.
              A ha i pamietaj ze w Praskim musisz miec gotówke i placisz z góry. Tzn chcesz
              porod rodzinny na izbie placisz od razu, pewnie podobnie jest ze znieczuleniem i
              sala pojedyncza.
    • moni-ka7 Re: porod w szpitalu praskim zamiast na karowej 18.08.08, 12:07
      jak zwiedzalyscie sale porodowa to pewnie wiecie ze sa tam trzy
      lozka porodowe przedzielone parawanem i niestety czasami brak
      poczucia intymnosci.
      • iko30 Re: porod w szpitalu praskim zamiast na karowej 18.08.08, 12:18
        Na Inflanckiej jest tak samo...ale wiesz, jak już zaczynają się skurcze porodowe
        i zaczynasz przeć to niczego nie widzisz ani nie slyszyszwink Ja jakoś nie
        skupialam się podczas porodu na innych tylko na tym, aby córka już się urodzila
        i żeby przestalo już boleć (znieczulenie mi dali za wcześnie i jak już doszlo do
        akcji porodowej to chyba przestalo dzialaćwink).
        • aniabogatko76 Re: porod w szpitalu praskim zamiast na karowej 18.08.08, 13:19
          mi w sumei obecnosc za scianka innej rodzacej nie przeszkadza. Ale boje sie zeby
          jej nie przeszkadzala obecnosc mojego meza. Bo b. bym chciala z nim rodzic. Nie
          wiem jak jest w Praskim, ale w innych szpitalach np. w Orlowskim na trakcie
          mozesz rodzic z mezem kiedy inne rodzace nie maja nic przeciwko (oczywiscie ja
          to rozumiem, ze komus obcy facet moze przeszkadzac). A w pojedynczej moge rodzic
          z kim chce no i ten dostep do prysznica jak dla mnie bym bezcenny podczas 1
          porodu. b. łagodzil mi bóle.
          Dlatego jestem w takiej rozterce. nie wiem gdzie sie udac, no i oczywiscie w
          innym szpitalu sale pojedyncze moga byc zajete...
          • moni-ka7 Re: porod w szpitalu praskim zamiast na karowej 18.08.08, 16:15
            z tym to akurat nie ma problemu.mezowie w tym szpitalu na porodowce
            kreca sie jak na marszalkowskiej co czasami jest denerwujace.nie
            moga byc jedynie przy cc.chyba ze wtym roku cos sie zmienilo bo ja
            rodzilam w 2007 a potem zmienil sie dyrektor i dlatego wrocilo
            znieczulenie na zyczenie.jak ja rodzilam to nie bylo o tym mowy tak
            samo jak o wynajeciu poloznej.
      • redlinka Re: porod w szpitalu praskim zamiast na karowej 18.08.08, 21:07
        > jak zwiedzalyscie sale porodowa to pewnie wiecie ze sa tam trzy
        > lozka porodowe przedzielone parawanem i niestety czasami brak
        > poczucia intymnosci.

        Łóżka są dwawink
        Co do dzieci i żółtaczki to w tej kwestii chyba dużo się zmieniło,bo
        mój mały miał dużą żółtaczkę i mowy nie było abyśmy wyszli ze
        szpitala 9nawet gdy była poniżej normy - byliśmy dodatkowo dobe).
        Polecam szpital...najfajniej jest wieczorem -
        cicho,spokój ,kameralnie - żadnego biegania,krzyku itd.itp.
        ps.za sale pojedyńczą płaci się przy wypisie.
        Pozdrawiam
    • moni-ka7 Re: porod w szpitalu praskim zamiast na karowej 18.08.08, 20:33
      jeszcze wracajac do odsylania do innych szpitali.rzeczywiscie trzeba
      przyznac ze tego nie robia co nie zawsze wychodzi pacjetka na
      dobre.nie robia tego bo zalezy im na kazdej pacjetce poniewaz
      placowka ta miala problemy z brakiem pacjetek.jakos sie wybronili
      przed zamknieciem.duza zasluga wtym ordynatora dr
      fidzinskiego.czasami jednak przesadzaja i nie mierza swoich
      mozliwosci realnie.przy mnie bylo tak duzo rodzacych ze dziewczy
      czekaly na cc na luzkach w korytarzu przed sala operacyjna.polozne
      nie nadazaly z praca i obsluga sali porodowej oraz opieka nad
      poloznicami.w sali pooperacyjnej gdzie sa trzy luzka zabraklo
      miejsca i w pierwszej dobie przeniesiono nas do ogolnej.tam
      wlasciwie to juz nikt sie nami za bardzo nie przejmowal.gdyby nie
      pomoc rodziny to byloby ciezko.polozna zagladala moze ze dwa razy na
      dobe.tak wiec powinni troche zwrocic uwage na ilosc przyjmowanych
      pacjetek.to nie jest jednak fabryka tylko szpital.mojego synka
      wypisano z bardzo duza zoltaczka.na szczescie wszystko bylo w
      porzadkau ale moja sasiadka z luzka obok nie miala tyle szczescia i
      dzidzius po wypisie trafil do szpitala dzieciecego.
      • iko30 Re: porod w szpitalu praskim zamiast na karowej 18.08.08, 21:05
        Hm, nie powiem, ale wystraszylaś mnie swoją ostatnią wypowiedzią. Bo same o
        siebie zadbamy od tego mamy język ale największy strach ogarnąl mnie o malego...
        • redlinka Re: porod w szpitalu praskim zamiast na karowej 18.08.08, 21:10
          Przeczytaj mój post wyżej.
          Mój mały miał świetną opiekę, do tego ja miałam paciorkowca -
          zrobili mu wszystkie niezbędne badania i zajęli się nim bardzo
          profesjonalnie,wszystko dokładnie na obchodzie lekarz tłumaczyła -
          jeśli chodzi o małego - chyba się sporo zmieniło w szpitalu, bo nie
          spotkało mnie nic o czym mówi moni-ka.
          • moni-ka7 Re: porod w szpitalu praskim zamiast na karowej 19.08.08, 12:32
            spokojnie nie mialam zamiaru nikogo straszyc tylko uczulic na
            niektore fakty jakie moga sie przydarzyc w tym szpitalu.rodzilam tam
            dwa razy i za kazdym razem napotykalam takie sytuacje.co nie oznacza
            ze wy rowniez na nie sie natkniecie.za drugim razem bylam starsza i
            bardziej doswiadczona wiec wiedzialam co robic.czasami trzeba umiec
            sie postawic i domagac swojego chociazby w takiej kwestji jak
            mozliwosc dokarmiania dziecka .
            • iko30 Re: porod w szpitalu praskim zamiast na karowej 19.08.08, 13:49
              Wiemwink Nie mniej jednak każda negatywna wypowiedź wzbudza w matce obawy...tak to
              już jest.
    • iko30 Re: do Anibogatko76 20.08.08, 17:48
      Aniu urodzilaś już?

      Pozdrawiam
      • aniabogatko76 Re: do Anibogatko76 20.08.08, 18:13
        jeszcze nie...ostatniej nocy mialam silne skurcze jak od rana znowu nic.
        Podobnie mialam w 1 ciazy tez prawie 30 godz. silnych skurczy przepowiadajacych.
        w kazdym razie wiem ze moj lekarz z Praskiego bedzie w pracy w piatek potem ma
        dyzur w sobote. Wiec w piatek wybieram sie do Praskeigo na ktg ,niech mnie tez
        zbada i cos zaproponuje. Dzis mija tydzien od terminu, ktg robie w Orłowskim i
        jest ok. ALe juz zaczynam panikowac...
        a ty na keidy mas termin???
        • iko30 Re: do Anibogatko76 20.08.08, 20:25
          No wlaśnie na dziśwink Bylam rano w Praskim na KTG i nic nawet szyjka jest dluga,
          ehhh. A od drugiej do piatej rano lapaly mnie takie skurcze na dole brzucha, że
          aż ucieszylam sie, że to dziś.....a tu nic...teraz tez czuję taki ból, jak przy
          pierwszej ciąży takie ściski na dole co jakiś czas. U ciebie to już tydzień po
          terminie i lekarze nic nie mówią???
          • aniabogatko76 Re: do Anibogatko76 20.08.08, 21:12
            ja mam dokladnie takie same sciski na dole, czuje jakby maly parł na dół. Cala
            noc nie spalam, ale doswiadczona w 1 ciazy nie jechalam do szpitala,
            przeczekalam do rana i w dzien byly o wiele mniejsze. W trakcie 1 ciazy 3 razy
            jechalam do szpitala i mnie odsylali a bolalo tak jak teraz.
            W Orłowskim mnie wczoraj oprócz KTG badali i mówili ze jest nisko główka. Szyjke
            tez mam juz skrócona, tyle ze zadnych skurczy i rozwarcia. W orłowskim przyjmuja
            10 dni po terminie. W Praskim nie wiem. Jak juz pisalam pojade do Praskiego w
            piatek i pewnie moj lekarz zaproponuje jakis dzień, ze mnei przyjmie juz na
            oddzial. Podejrzewam ze tez nie czekaja dluzej niz 10 dni.
            Iko napsiz o ktorej tak najlepiej jest pojechac na ktg do Praskiego, zeby nie
            czekac. O ktorej bylas i czy bylo duzo dziewczyn?
            • iko30 Re: do Anibogatko76 20.08.08, 21:44
              Bylam rano o 7 i trafilam na przesympatyczną polożną, która jeszcze z nocnej
              zmiany byla. Poprosila mnie, abym w piątek na kolejne KTG przyjechala w poludnie
              bo rano to mają przyjęcia do szpitala.
              Bylam tam w lazience, nie ma nawet papieru toaletowegosad
              Już bym chciala urodzić, bo córkę odddalam do babci i nie widzę jej już drugi
              tydzieńsad
              • aniabogatko76 Re: do Anibogatko76 20.08.08, 21:53
                To niestety prawda że w łazienkach nie ma papieru ani mydła, nie licz na to na
                Izbie przyjec ani na oddziale. Lezalam tam tydzien 2 lata temu na patologii i
                wszystko trzeba miec swoje.
                A pytalas sie kiedy przyjmuja na wywolanie, po ilu dniach po terminie? czyli tez
                co dwa dni na ktg masz przyjezdzac? A badal cie lekarz?
                Moj synus jest wciaz ze mna, tyle ze siostra meza wychodzi z nim na dwor bo ja
                nie mam sily za nim latac. Ale najbardziej przezywam fakt ze bede musiala go
                zostawic na czas porodu i pobytu w szpitalu..
                • iko30 Re: do Anibogatko76 20.08.08, 22:15
                  Aniu rozpoczęla się dyskusja między nami, ale jestem początkująca i nie wiem,
                  jak napisać do ciebie na prive to tak do innych...
                  Na KTG lekarz, który mnie zbadal kazal przyjechać za dwa dni, czyli w piątek.
                  Nie przyszlo mi do glowy, że przetrwam jeszcze z tydzień z tym bólem brzucha,
                  więc nie pytalam. A szpital Praski widać, że jest bardzo ubogi, ty wlaściwie
                  nie masz chęci rodzić w Orlowskim? Tam chyba lepiej jest chociażby wizualnie.
                  Chyba, że tu decydujesz się ze względu na lekarza prowadzącego...
                  Dziwne rano lekarz zbadal i naprawdę stwierdzil, że daleko mi do porodu, a przy
                  pierwszym porodzie po bólach w dole brzucha urodzilam nast. dnia.
                  • aniabogatko76 Re: do Anibogatko76 21.08.08, 08:19
                    Jeszcze nie wiem gdzie bede rodzic... wyglada na to ze beda musieli wywolywac i
                    w takim przypadku to chyba wole w Praskim bo mam zaufanie do mojego lekarza i on
                    na pewno zajmie sie mna i ewentualnie przyspieszy akcje. Najgorsze dla mnie to
                    zeby mnie polozyli na patologii i czekali...
                    W Orlowskim jestem z ulicy. Nie powiem lekarze sa sympatyczni, na izbie przyjec
                    tez ok, ale widac róznice w traktowaniu swoich pacjentek. Ja po zapisie ktg
                    musze jechac na inne pietro i sama szukac lekarza, do swoich pacjentek lekarze
                    schodza na Izbe. Oczywiscie nie jest to jakis problem dla mnie, ale zawsze
                    lepiej zajmie sie toba twoj lekarza.
                    natomiast jesli zacznie mi sie akcja w domu to pewnie do Orlowskiego uderze.
                    Dzis jade do Orlowskiego na ktg, jutro uderzam do Praskiego bo jutro bedzie tam
                    moj lekarz.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja