jak to jest ze studentami?

17.07.08, 13:39
We wrześniu rodzę drugi raz. Dwa lata temu rodziłam na Karowej w Warszawie (w
nocy) i tym razem też chciałam. Ale jak to jest z wizytą studentów. Ja
absolutnie bym nie chciała, żeby przy tym byli. Wręcz bym uciekła z porodówki.
Czy można w ogóle domagać się, żeby sobie poszli? Dodam, że tak jak ostatnio
(jeżeli się uda) chciałam wykupić poród rodzinny i wtedy dają jak jest wolna
prywatną salę na czas porodu.
    • hedom Re: jak to jest ze studentami? 17.07.08, 14:11
      Hej,

      Z obecnością studentów lub jej brakiem na Karowej nie ma
      najmniejszego problemu. Papier do podpisania w tym temacie dostajesz
      na izbie przyjęć jak już zakwalifikują cię do przyjęcia, więc zwróć
      uwagę co podpisujesz, żeby w tym wypadku zaznaczyć co trzebasmile.
      Może sie jednak zdarzyć, że wejdą z rozpędu bo ktoś na przykład nie
      zajrzy do tego papierka i wtedy wystarczy powiedzieć im, położnej
      czy lekarzowi, że nie wyraziłaś zgody i szybciutko się ulotnią.

      Ja mam do tego nieco inne podejście. Karowa to szpital akademicki,
      czyli taki w którym studenci po prostu są. Po pierwsze można iść do
      innego szpitala, tam gdzie ich nie ma a po drugie, dużo istotniejsza
      kwestia - mam dwie córki i jak pomyślę, że one też będą kiedyś w
      ciąży to wolałabym żeby lekarze byli douczeni, a na kim mają się
      nauczyć, na manekinach?

      Ale oczywiście każdy ma prawo do własnego wyboruwink
      Pozrawiam,
      Dominika
      • neverciasto Re: jak to jest ze studentami? 17.07.08, 14:21
        Dziękuję za odpowiedź. Nie pamiętam już dokładnie co wypełniałam ostatnim razem
        smile Ciesze się, że są osoby o odmiennym zdaniu bo faktycznie gdzieś się uczyć
        muszą. Ale ja jestem panikara i wole w takim momencie nie mieć widowni smile)
    • memphis90 Re: jak to jest ze studentami? 17.07.08, 17:33
      Generalnie wg. prawa nie możesz wyprosić studentów, jeśli szpital jest szpitalem
      klinicznym. Uszanowanie Twojego życzenia jest czysto grzecznościowe.

      Ustawa o Zawodzie Lekarza
      Art. 36.

      1. Lekarz podczas udzielania świadczeń zdrowotnych ma obowiązek poszanowania
      intymności i godności osobistej pacjenta.

      2. Przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych może uczestniczyć tylko niezbędny, ze
      względu na rodzaj świadczenia, personel medyczny. Uczestnictwo innych osób
      wymaga zgody pacjenta i lekarza.

      3. Lekarz ma obowiązek dbać, aby inny personel medyczny przestrzegał w
      postępowaniu z pacjentem zasady określonej w ust. 1.

      4. Przepis ust. 2 nie dotyczy klinik i szpitali akademii medycznych, medycznych
      jednostek badawczo-rozwojowych i innych jednostek uprawnionych do kształcenia
      studentów nauk medycznych, lekarzy oraz innego personelu medycznego w zakresie
      niezbędnym do celów dydaktycznych. W przypadku demonstracji o charakterze
      wyłącznie dydaktycznym konieczne jest uzyskanie zgody pacjenta.
      • daniem Re: jak to jest ze studentami? 17.07.08, 22:11
        memphis90 nie masz racji.Ten temat był przerabiany wielokrotnie i
        pacjent ma prawo studentów wyprosic. Ma też prawo odmówic każdego
        badania i zabiegu. Jest też konstytucja ktora mowi o godności
        człowieka i prawo europejskie ktore nas dotyczy i ono stoi wyżej niż
        ta ustawa. Ustawa która opisujesz jest jednym z licznych ustaw
        zawartych w karcie praw pacjenta. Obecny rząd pracuje nad jednolitą
        ustawą o prawach i obowiązkach pacjenta. Niedługo tez wejdzie w
        życie ustawa pozwalająca skarżyć w sądzie stronę za szkody moralne.
        Moim zdaniem studenci nie są temu wszystkiemu winni. Winni są
        lekarze kształcący i ich przyzwyczajenia z poprzedniej epoki. Po
        jaka cholere wprowadza sie stadko około 15 osób to pokoju badań.
        Studenci i tak wszystkiego nie zobaczą i na pewno się tak nic nie
        nauczą. To tak jak na sali wykładowej i projektorze. Student nabiera
        doświadczenia jak jest blisko pacjenta i lekarza.
    • kaja_p Re: jak to jest ze studentami? 17.07.08, 18:02
      ja też rodziłam na Karowej trzy lata temu. Tak samo nie chciałam żeby byli
      studenci, ale potem już było mi wszystko jedno... Mi towarzyszyły dwie przemiłe
      studentki, które bardzo chętnie służyły pomocą, a byłam przypięta do ktg i nie
      pozwolono mi wstawać. Położne podczas porodu jakby "nie miały czasu" się mną
      zająć, a gdyby nie studentki, to nawet basenu by mi nikt nie podał jak chciałam
      się wysikać.
    • marceliszpak79 Re: jak to jest ze studentami? 18.07.08, 00:08
      Rodziłam na Karowej 3 miesiące temu,rano smile studentów na porodówce nie
      widziałam. Nie ma opłaty za salę indywidualną ani poród rodzinny, jeśli chcesz
      to możesz opłacić znieczulenie-500 zł.
      Studenci kręcili się na patologii, gdzie tydzień leżałam. Chociaż podpisałam
      zgodę na ich obecność, to za każdym razem i tak byłam pytana czy zgadzam się na
      ich obecność przy badaniu. Nie masz czym się przejmować, życzę żeby wszystko
      poszło szybko i bezboleśnie. Jeśli masz jakieś pytania chętnie odpowiem.
      Pozdrawiam.
Pełna wersja