jak to jest z...

21.07.08, 12:21
Porodem rodzinnym? Chodzi mi o powiadamianie szpitala. Nie bardzo wiem jak
należy się z tym rozprawić, żadna z moich znajomych nie miała porodu
rodzinnego, oprócz kuzynki - ale ona chodziła do szkoły rodzenia więc z tego
co wiem, wtedy jest "inaczej" chociaż nie wiem na czym ta inność sprawy
polega. Poradźcie więc - kobietki w tej sprawie doświadczone - jak i kiedy
powiadamiałyście szpital o chęci porodu rodzinnego. Acha!!! I jeszcze jedno
pytanie!!! Czy poród rodz. odbywa się na jakiejś osobnej sali, gdzie jesteśmy
tylko my i lekarze, czy jeszcze jakaś rodząca?
    • soulflygirl Re: jak to jest z... 21.07.08, 12:26
      Teraz w większości szpitali nie musisz nikogo wcześniej powiadamiac
      o tym, że bedzie Ci ktoś towarzyszył z tego co wiem - po prostu
      przyjeżdżasz i mówisz, że powiedzmy mąż bedzie z Tobą - no tak było
      w naszym przypadku. Jesli chodzi o to gdzie taki poród się odbywa,
      to przecież zależy od tego czym dany szpital dysponuje. W moim
      przypadku (rodziłam w toruńskim szpitali) owszem byłam tylko z mężem
      i siostrą położną w osobnej sali, z osobną łazienką, bezprzeodowym
      ktg. Lekarza widziałam dwa razy...nawet siostra odbierała poród nie
      lekarz...
    • ewcia1980 Re: jak to jest z... 21.07.08, 12:32
      Ta wprawdzie rodziłam bez męża ale w "moim szpitalu" wyglada to tak:
      - po przyjezdzie na IP po prostu informujesz, ze mąż bedzie z Tobą
      podczas porodu (wczesniej nikogo nie trzeba powiadamiac)
      - wszystkie sale sa "pojedyncze" i wygladaja tak samo wiec bez
      wzgledu na to czy rodzisz z męzem czy sama to jestes w sali
      jednoosobowej i o takim samym standardzie (chociaz te sale sa jedna
      obok drugiej i połozne czesto zostawiały drzwi otwarte wiec słychac
      bylo co sie dzieje w sali obok)
    • artdesign84 zależy od szpitala 21.07.08, 12:33
      ja nikogo wcześniej nie powiadamiałam i nie maiałam strikte osobnej
      sali - 3 salki koło siębie w jednym pokoju oddzielone takimi płytami
      na wysokość 2 metrów, nie widać nic, ale słychać nawet oddech
      pozostałych rodzących
    • agatjaaa Re: jak to jest z... 21.07.08, 17:43
      Ja jestem z Wrocławia i tu inaczej jest w każdym szpitalu. W jednym trzeba mieć
      zaświadczenie od lekarza prowadzącego, w innym zgodę ordynatora plus kupno
      cegiełki za 100-200 zł, a w jeszcze innych wystarczy zgłosić przed porodem, że
      się chce mieć poród rodzinny. A sama idea? Fantastyczna. Ja rodziłam z mężem
      chociaż nie w pojedynczej sali, który pomógł mi dużo bardziej niż cały personel
      szpitalny razem wzięty!
Pełna wersja