Sytuacja w szpitalach we Wrocławiu

30.07.08, 13:25
Mam termin na 23 sierpnia. Martwi mnie brak miejsc w szpotalach.
Napiszcie proszę jaka jest sytuacja,czy trzeba wczesniej dzwonić i
upewnić się czy w szpitalu jest wolne miejsce,czy od razu informują
gdzie jechać. Mam jeszcze jedno pytanie. Co trzeba brać dla
dziecka,pieluchy, ciuszki,kosmetyki? pozdrawiam.
    • anita258 Re: Sytuacja w szpitalach we Wrocławiu 31.07.08, 08:28
      Witam.Mam termin na 31 sierpnia.Też sie próbowałam dowiedzieć na forum o
      sytuacji w szpitalach,ale jakos bez odp.Ja dla małgo biorę ciuszki(3 sztuki body
      z długim rękawem i 3 sztuki pajcyków ,skarpeteczki,niedrapki,pampersy,chusteczki
      nawilżające,oliwkę,sudocvrem,no i rożek bo te szpitalne to 3 lata temu były
      tragiczne.Pozdrawiam.
      • mko7 Re: Sytuacja w szpitalach we Wrocławiu 31.07.08, 18:03
        Cześć!
        Ja rodziłam na początku lipca, gdy Dyrekcyjna była już zamknięta. O
        4 rano odeszły mi wody, ale nie miałam jeszcze skurczów.
        Pojechaliśmy na Kamieńskiego, a tam niezbyt miła pani poinformowała
        nas, że nie ma miejsc iona jest juz zmęczona, bo tyle tych rodzących
        (!). Na pytanie, czy wie, gdzie są miejsca odpowiedziała, że ona nie
        ma wyjścia na miasto i nie może dzwonic do innych szpitali i szukać
        dla nas miejsca. Powiedziała tylko, że z informacji z pogotowia wie,
        że na Chałubińskiego też pełno.

        Mężowi udało się dodzwonic na Brachów i tam też nas poinformowali,
        że pełno, ale jak powiedzieliśmy, że taką informację mamy o
        wszystkich szpitalach we Wrocławiu, to powiedzieli, że mamy
        przyjachać i gdzies nas wcisną.

        Z moich obserwacji i rozmów z innymi dziewczynami wynika, że
        problemem nie jest miejsce na porodówce, ale potem na oddziale
        poporodowym. Mi udało się dostać miejsce (musiałam tylko po porodzie
        czekać jakies 3 godziny), ale wiele dziewczyn leżało na innych
        oddziałach, bo zabrakło mijsca.

        Jeszcze jedna uwaga, wydaje mi się, że jak się uprzeć, to nikt ze
        szpitala Cię nie wyrzuci.

        Co do ubranek dla dziecka, to na Brochowie nic nie trzeba mieć, ale
        wtedy dziecko będzie ubrane w szpitalne łaszki, które nie zawsze
        są "szczytem mody i wygody" ale dziecku, to raczej nie przeszkadza.
        Można oczywiście mieć swoje - najlepiej jak najbardziej przewiewne,
        bo bywa na salach bardzo gorąco (szczególnie podczas takiej pogody).

        Życzę powodzenia wszystkim przyszłym i obecnym mamomsmile
        • misia-your Re: Sytuacja w szpitalach we Wrocławiu 01.08.08, 09:03
          dziewczyny zaliczylam wczoraj wizyte na Brochowie -odwiedzilam
          kol, ,ktora urodzila synusia 3 dni temusmile i jest tam tyle
          rodzacych ,ze one na oddzialach poporodowych nie moga doczekac sie
          an lekarza.. (podobno). Jestem tym zalamana co zrobie jesli w danym
          dniu bedzie takie oblozenie ,ze nie bedzie miejsc w szpitalach ???
          przez to tak strasznie sie stresujesad( na dodatek to moja pierwsza
          ciaza... i nie wiem co robic w takiej syt,?? byc upartym?? rzadac na
          pismie ze mnie odsylaja?? jechac na ostatnia chwile?? sad(((
          • dudus_79 Re: Sytuacja w szpitalach we Wrocławiu 01.08.08, 20:55
            cześć dziewczyny!3dni temu byłam na brochowie po zgodę ordynatora na
            poród rodzinny,tam w tej chwili jest potwornie dużo porodów.wogóle
            jest dużo rodzących,a dodatkowo kamińskiego jest zamknięte.brochów
            jest zamknięty od 18sierpnia do 7września.z tego co wiem to na
            brochowie nie odsyłają rodzących do innych szpitali,starają się
            przyjmować do siebie nawet jeśli jest kiepsko z miejscami.pozdrawiam!
Pełna wersja