Madalińskiego - najnowsze wieści???

12.08.08, 17:17
Macie może najnowsze wieści odnosnie tego szpitala?
Szukałam na forum, stronie szpitala i na stronie 'rodzic po ludzku',
ale jak dla mnie za mało informacji.

Obiło mi się o uszy, ze szpital stał się filią Żelaznej. Gdzies
czytałam tez, że oddział się remontował. Może któraś z Was była tam
ostatnio, albo nawet rodziła i ma najświeższe informacje?

To, co mnie najbardziej interesuje, to:
- sale do porodu - ilość i wygląd bezpłatnych oraz ilość i wygląd
płatnych
- stan sal poporodowych (tzn, czy wszystkie sa już wyremontowane,
czy sa w nich ubikacje itp)
- czy ZZO ze wskazań medycznych jest nadal bezpłatne i co to
znaczy 'wskazanie medyczne' (na Starynkiewicza byla to np. prywatna
polozna smile

Z góry dziękuję za komentarze smile
    • kasia_271 Re: Madalińskiego - najnowsze wieści??? 12.08.08, 17:34
      Rodzilam tam 03.08.08.
      To, ze szpital jest filia Zelaznej to raczej bledna informacja. Moze pomylilo Ci
      sie z Solcem?
      Porodowka jest po remoncie. Wyglda naprawde dobrze, nie ma typowej szpitalnej
      atmosfery, drzwi sa szczelne, nie slychac co dzieje sie na innych salach
      porodowych. Ja rodzilam w platnej sali niebieskiej- bardzo duza z jaccuzzi. W
      ogole jest chyba 6 miejsc porodowych - 4 platne (400pln) i 2 bezplatne (jedna
      sala dwuosobowa przedzielona parawanem).
      Nie wiem czy wszystkie sale poporodowe sa wyremontowane. Ja trafilam do
      nowiusienkiej, oddanej chyba dopiero co do uzytku. Dwuosobowa z piekna lazienka.
      Warunki iscie hotelowe i to za darmo.
      Nie jestem pewna jak jest z zzo, bo dzieki jaccuzzi nie potrzebowalam (woda
      wspaniale lagodzila skurcze), ale moja kolezanka, ktora niedawno tam rodzila
      miala wręcz omdlenia z powodu bólu (moim zdaniem to wskazanie medyczne), a
      jednak policzyli jej za podanie zzo. Moze ich zdaniem wskazaniem takim jest
      koniecznosc wykonania cc. Trzeba by dopytac.
      Bardzo milo wspominam porod i pobyt w szpitalu. Niektorzy lekarze bywaja
      burkliwi, ale personel nizszego stopnia niezwykle pomocny, miły i rozmowny-
      chyba przeszkolony. Polozne pomagaly bardzo przy maluchach nawet nie proszone.
      Kapiele noworodkow odbywaja sie przy mamie, polozne grzecznie zwracaja sie do
      maluchow. Trafilam na ludzi profesjonalnych, uprzejmych i szanujacych godnosc
      osobista moja i mojego dziecka (a z tym roznie bywa, tez rodzilam pierwsze
      dziecko na Starynkiewicza...) Szczerze polecam ten szpital.
      Pozdrawiam
      Kaska
      • schaapje Re: Madalińskiego - najnowsze wieści??? 12.08.08, 17:42
        chyba masz rację z tym Solcem, ale jak zobaczyłam opłatę za asystę
        prywtnej położnej, to tak mi sie skojarzyło z cennikiem z Zelaznej

        dzieki za informacje, o tej nowiutkiej sali dwuosobowej gdzies juz
        czytalam i wlasnie mnie ciekawi, jak jest z pozostalymi salami

        na Starynkiewicza trzy lata temu wykupilam opiekę polożnej i salę
        poporodową, ale po trzech dobach musiałam sie przeniesc na sale
        ogolnodostepna i to byl niezly koszmar. mimo tego planowalam drugie
        dziecko rodzic rowniez na Starynkiewicza, ale prawdopodobnie beda
        wtedy jeszcze zamknięci, wiec szukam alternatywy.

        no i tak mysle o Madalinskiego - najbardziej pociaga mnie sala z
        wanna i hydromasazem. co prawda planowalam tym razem placic tylko za
        ZZO i ew salę po porodzie, ale tak naprawde wszystko zalezy od
        szpitala...
        • kasia_271 Re: Madalińskiego - najnowsze wieści??? 12.08.08, 18:06
          Z moich doswiadczen Madalinskiego i Starynkiewicza to niebo i ziemia. Na
          Starynkiewicza mialam oplacona polozna ale tylko do porodu (i bylo OK oprocz
          studentow, na ktorych nie mialam mozliwosci sie nie zgodzic), ale poporodowa
          opieka na salach bezplatnych i te dziewczyny lezace w korytarzu z dziecmi,
          halas, brak intymnosci w lazienkach, brak obslugi i pomocy przy maluchach to nie
          byl fajny.
          Idz obejrzec Madalinskiego, to przekona Cie roznica w samych warunkach
          lokalowych. Nie mowie juz o najwazniejszym-obsludze poporodowej, ktora jest
          naprawde swietna i to za darmo.
          Popytaj czy wszystkie sale poporodowe sa po remoncie, bo ja nie wiem.
          Pozdrawiam

          Kaska
          • aniabogatko76 Re: Madalińskiego - najnowsze wieści??? 12.08.08, 20:09
            Kasiu a czy mialas wykupiona opieke poloznej??
            z innych postów wynika, ze trudno jest trafic do sal pojedynczych porodowych
            gdyz polozne trzymaja je dla zakontraktowanych pacjentek (sama mialam taka
            sytuacje 2 lata temu ze oplacona polozna trzymala jedna dla mnie gdy
            zadzwonialam ze sie zaczyna porod). Podobnie sytuacja z dwójka poporodowa.
            wydaje sie iz trafiaja tam panie, ktore mialy oplacona indywidualna opieke
            poloznej.
            • kasia_271 Re: Madalińskiego - najnowsze wieści??? 13.08.08, 10:50
              Wszystko zalezy od szczescia. Ja mialam wykupiona polozna, ale jak przyjechalam
              bylo kilka sal wolnych do wyboru i platne i bezplatne! Lezalam na fajnej
              poporodowej przez 2 godziny sama, potem przywieziona dziewczyne, ktora nie miala
              wykupionej ani poloznej, ani sali do porodu smile) czyli ten sam standard za darmo!
              Mysle, ze polozne trzymaja pojedyncze sale porodowe, ale tylko wtedy gdy
              otrzymaja info od "zakontraktowanej", ze porod sie zaczal, a nie tak, ze caly
              czas jakas sala stoi pusta w rezerwie...
              • girly1 Re: Madalińskiego - najnowsze wieści??? 13.08.08, 11:34
                a jak mozna sie dostac na Madalinskiego? czy mozesz mi podac kontakt
                do jakiejs milej poloznej?smile
                • kasia_271 Re: Madalińskiego - najnowsze wieści??? 13.08.08, 12:19
                  Mozna dostac sie po prostu "z ulicy", a mozna umowic sie z polozna (ponoc
                  wszystkie sa mile), ja mialam kontakt z dwoma. Umowiona to pani Wioleta Gwiazda
                  i drugiej nazwiska nie znam, ale bardzo rozmowna i mila osoba.
                  Lista poloznych i kontakty sa na stronie szpitala:
                  szpitalmadalinskiego.pl/portal/?site=polo
                  pozdrawiam
                  Kaska
              • aniabogatko76 Re: Madalińskiego - najnowsze wieści??? 13.08.08, 14:08
                Kasiu dzieki za info. ja rodzilam równo 2 lata temu w sierpniu z opalcona
                polozna i warunki doskonale. natomiast po porodzie tragedia (pisze o warunkach w
                sali bo z opieki poporodowej bylam zadowolona). Sala 5-osobowa, przy kazdej tlum
                odwiedzajacych, duszno, upal, koszmar. Dlatego nie bralam tego szpitala pod
                uwage teraz (termin mija dziś).
                Ale jak piszesz jest szansa lezenia nawet w warunkach hotelowychsmile i to bez
                placenia. Balam sie, ze trafilas do dwójki bo mialas polozna, a ja przy tym
                porodzie rezygnuje z opieki, chce tylko znieczuleniesmile. Moze powinnam jednak
                jechac na Madalinskeigo...
                tylko dziwne jest ze na ich stronie w cenniku sale dwuosobowe sa platne. Czy
                wobec tego niektóre dwójki sa platne a niektóe nie??
                • kasia_271 Re: Madalińskiego - najnowsze wieści??? 13.08.08, 14:28
                  Dokladnie tak. Na pierwszym pietrze jest nowy oddzial poporodowy i tam sa sale
                  dwu- i trzy-osobowe z lazienkami i to sa sale darmowe. Na drugim pietrze sa sale
                  jedno- i dwuosobowe platne. Ktos wszedl do naszej sali (jakas lekarka czy nie
                  wiem kto) i mowi, ze te sale na gorze sa dokladnie takie same i platne.
                  • aniabogatko76 Re: Madalińskiego - najnowsze wieści??? 13.08.08, 15:48
                    czyli nie ma juz tych duzych sal 4 osobowych?? rodzilam 2 lata temu i po
                    remoncie byl tylko blok porodowy. Z tego co piszesz wnioskuje ze i sale
                    poporodowe sa juz wyremontowane.
                    • kasia_271 Re: Madalińskiego - najnowsze wieści??? 13.08.08, 15:58
                      Najlepiej tam zadzwonic i sie spytac, bo nie wiem czy nie ma juz takich sal w ogole.
                      • dorecha Re: Madalińskiego - najnowsze wieści??? 13.08.08, 16:40
                        Witam,
                        ja rodziłam w czerwcu, wszystkie sale są już po remoncie (2 i 3 osobowe)z łazienkami. Za te sale sie nie płaci. Z tego co widziałam to te płatne mają troszke wyższy standard (skórzane fotele, nowoczesne łóżka, ale i tych nie płatnych miały być wymieniane.
                        W salach są wanienki i przewijaki dla zieci. Wszystkie zabiegi łącznie z pobieraniem krwi i naświetlaniami wykonywane są przy mamie w sali.
                        Polecam serdecznie położną Małgosię Małek. Bardzo sympatyczna, opanowana i profesjonalna
                        Życzę udanych i bezbolesnych porodów.
                        • japetra Re: Madalińskiego - najnowsze wieści??? 26.08.08, 11:05
                          Hmmm, ja wspominam M.Małek niezbyt dobrze. Niestety miała ona tego pecha, że
                          musiała opiekować się mną podczas porodu za darmo. Zostawiała mnie na długie
                          godziny pod ktg, chociaż moja córeczka była silna i nic się z tętnem nie działo.
                          Właściwie nijak mi nie pomagała, chociaż poród na 7 centymetrze stanął, wpadała
                          czasami na chwilę zerknąć na zapis i zbadać mnie, przy czym musieliśmy się z
                          mężem o wszystko dopytywać, sama z siebie milczała jak zaklęta, a odpowiadała
                          nam zdawkowo w drzwiach. Dopiero, kiedy pod koniec porodu opiekę nade mną
                          przejęła inna położna (niestety nie pamiętam nazwiska sad ) coś zaczęło się
                          dziać, doradzała mi różne pozycję, pokazywała mojemu mężowi, jak ma mi pomagać,
                          czasami nawet krzyczała, żeby mnie zmotywować.
                          Cóż, dla mnie tak różne podejście do osób, które zapłaciły i nie zapłaciły jest
                          dyskwalifikujące.
                          • dorecha Re: Madalińskiego - najnowsze wieści??? 27.08.08, 16:57
                            No widzisz tak sie składa,że ja też nie płaciłam a było zupełnie inaczej. Wszystko zależy też od ilości porodów w tym samym czasie.
                            Ja poród z panią Małek wspominam bardzo dobrze i będę ja polecała z czystym sumieniem.
                            Pozdrawiam Dorota
    • bettyy_81 Re: Madalińskiego - najnowsze wieści??? 13.08.08, 17:08
      dziewczyny powiedzcie jak to jest, mam wykupioną położną na madalińskiego, ale
      położna ponoć sprawuje opiekę od momentu gdy rodząca ma rozwarcie na 4cm.. kiedy
      mam się kontaktować ze swoją położną? gdy na izbie przyjęć powiedzą mi, że
      rozwarcie jest na 4cm lub większe..??? czy jadąc do szpitala, zadzwonić do niej
      i powiedzieć, że to może już..???
      a na izbie przyjęć jest masakra.. kobitki ze skurczami i po odejściu wód czekają
      w kolejce na przyjęcie...
      • kasia_271 Re: Madalińskiego - najnowsze wieści??? 13.08.08, 17:30
        Ja kontaktowalam sie ze swoja polozna tydzien przed terminem, jak cos mnie
        niepokoilo. Gdy cos sie zaczelo tez zadzwonilam z pytaniem, a potem kolejny raz
        jak jechalam na izbe przyjec.
        • carinica011 Re: Madalińskiego - najnowsze wieści??? 13.08.08, 20:17
          no dobra, a jak to jest z kąpaniem malucha po porodzie? czy można
          zastrzec sobie, żeby nie kąpali dziecka, tylko by maź sama się
          wchłonęla? albo czy myją dziecko pod kranem jak kawałek mięsa czy w
          wanience? wolałabym oszczędzić dziecku dodatkowych atrakcji...
          • dorecha Re: Madalińskiego - najnowsze wieści??? 13.08.08, 21:48
            Dziecko jest kąpane po minimum 5 godzinach. Moja córcia była wykąpana dopiero po 12 ponieważ urodziła się koło 18 i musiały by ją kąpać o 24. A kąpią różnie, zależy od położnej.
            • sylwester_7 Re: Madalińskiego - najnowsze wieści??? 21.08.08, 13:06
              mój maluch urodził się o 19 kapany był dopiero rano. Kąpiel odbyła
              się pod kranem. Wygladało to trochę przerażająco, ale maluch nie
              protestował...potem pielęgnowany był na przewijaku z lampą
              wydzielającą ciepło. Generalnie z opieki pielęgniarek na bloku
              poporodowym byłam zadowolona.
    • soemi Re: Madalińskiego - najnowsze wieści??? 30.08.08, 19:04
      Rodziłam na Mad tydzień temu. Nie miałam indywidualnej położnej, trafiłam na
      Panią Elżbietę Kowal-SUPER kobietka. Przychodziła jak ją prosiliśmy, czasem
      trzeba było się przypomnieć-przecież nie miała tylko mnie pod opieką, otwarta i
      rozmowna osoba, przy czym bardzo miła i zdecydowana. Pomogła mi w trakcie
      trzeciego okresu porodu, starała się nie nacinać-ale jednak uznała to za
      konieczność, nacięcie bardzo małe.
      Rodziłam na sali indywidualnej, z wanną z hydromasażem-bardzo mi to pomogło,
      łagodniej odbierałam skurcze. Ponadto dużo miejsca by pochodzić.
      Jeśli chodzi o kąpiel dzieciątka, to ja poprosiłam by nie kąpać i w sumie synek
      był wykąpany dopiero 30 godzin po porodzie. I też trafiłam na salę podwójną z
      łazienką.
      Ogólnie jestem bardzo zadowolona.
    • bubcia75 zobaczyłam cennik... 30.08.08, 21:09
      Jestem w pierwszej ciąży i właśnie wybieram szpital. Zachęcona
      pozytywnymi opiniami o tym szpitalu, weszłam na ich stronę i jak
      zobaczyłam cennik to mi włosy stanęły dęba...Indywidualna opieka
      położnej - 1200 zł!!!! Matko, groza! przecież tyle, to ona
      miesięcznie zarabia! co za zdzierwstwo! Ja myślałam, że za położną
      to się zapłaci z 200 zł. Czy jeżeli się nie opłaci takiej położnej,
      to one wtedy gorzej odbierają poród? szkoda mi takiej kasy. To
      standard w tych czasach, że się opłaca położną?
      • soemi Re: zobaczyłam cennik... 31.08.08, 06:40
        Może gorzej porodu nie odbierze, ale indywidualną położną masz tylko do swojej
        dyspozycji, jest z Tobą cały czas-bynajmniej tego możesz oczekiwać. Cena wg mnie
        też jest wysoka, ale czy chciałabyś być dostępna na tzw "gwizdek" za 200zł z
        czego musisz oddać wszelakim urzędom połowę i zostawałby marny grosz za
        kilka/kilkanaście godzin pracy?!
        • bubcia75 Re: zobaczyłam cennik... 31.08.08, 12:28
          W sumie to nie zależy mi, żeby mieć położną na wyłączność...Nawet
          nie wiem, na czym miała by polegać jej asysta, gdybym rodziła wiele
          godzin. Chyba i tak w momencie, gdy jest rozwarcie to ona musi
          odebrać poród. Trochę szkoda mi 1200 zł i wydaje mi się, że to jest
          za dużo, to trochę nie w porządku, że za średnio kilka godzin pracy
          ma dostać tyle kasy. Wiadomo, jedna kobieta rodzi 4 godziny, inna 15
          godzin, a stawka ta sama. To nie jest w porządku. Ciekawa jestem,
          czy gdybym nie zapłaciła to czy życie i zdrowie mojego dziecka było
          by zagrożone, bo tak naprawdę tylko na tym mi zależy, żeby się
          urodziło zdrowe. W ciągu pierwszych godzin porodu wystarczy chyba
          wsparcie i asysta męża, tak mi się wydaje.
          • margo13ak Re: zobaczyłam cennik... 31.08.08, 12:51
            "Swoją" położna nie dzielisz się z innymi rodzącymi - a na dyżurze jest ich
            przecież ograniczona ilość. Jest z tobą CAŁY poród - czy 4 czy 20 h - jedna
            położna, już ci znana ze spotkań przed porodem - inaczej się zmieniają, jak jest
            zmiana dyżuru. Taka położna nie będzie się spieszyć z Twoim porodem, jeśli nie
            będziesz sobie tego życzyła. Możesz omówić z nią, co byś chciała i jak sobie to
            wyobrażasz - i skonfrontować to z praktyką szpitalną najpierw w rozmowie, a nie
            od razu w bólach porodowych. Możesz dzwonić do niej "w nocy o północy" - z
            każdym pytaniem i problemem. Przynajmniej tak to wygląda z położną, którą ja
            wybrałam. To mój drugi poród i zdecydowałam się na tą inwestycję po pierwszym na
            osławionej Żelaznej - po 14h oksy, 8 masażach szyjki, parciu na 8cm, cięciu i
            szyciu bez znieczulenia miejscowego (na końcówce ZZO - po 2h od ostatniej
            dawki), pęknięciu szyjki w wyniku takich praktyk... I do tej pory nie wiem, czy
            NAPRAWDĘ była konieczność takiego pośpiechu - z córką było wszystko OK... czy
            położna (znana mi ze szkoły rodzenia, ale na dyżurze) po prostu śpieszyła się,
            bo musiała się zająć następną pacjentką...
            Owszem, cena jest powalająca - ale, po pierwsze - jest to cennik szpitalny -
            więc nie cała suma trafia do położnej, po drugie - na Madalińskiego położne
            świadczące tą usługę muszą mieć "zezwolenie" od "władz" szpitala - spełniać
            określone warunki (info na stronie szpitala).
            Tym razem zdecydowałam się więc na indywidualną opiekę położnej - i czuję się
            dużo bezpieczniej - choć wiem, że to paranoja, że opieka standardowa powinna to
            zapewniać.
            Cóż.... wolę tego tematu nie rozwijać.
        • navajo1 Re: zobaczyłam cennik... 01.09.08, 14:39
          bez przesady, to jest ich praca czy to położna czy lekarz czy pielęgniarka. Czy wam ktoś dodatkowo płaci za to że podczas godzin swojej pracy odbieracie telefon od klienta, odpowiecie na maila lub zrobicie szefowi kawę??? Nie sądzę. Dlatego też uważam ten proceder za mocno nie w porządku.
          Owszem można symbolicznie podziękować po wszystkim za dobrą obsługę, ale nie dzielmy ludzi na płacących za coś co i tak nam się należy ( płacimy składki i to nie małe, a i tak większość z nas korzysta z prywatnej służby zdrowia), a tych którzy nie chcą płacić bo ich nie stać lub po prostu dla zasady.
          Nie sądzę aby zajęli się mną gorzej bo nie zapłaciłam, a jeśli coś się nie spodoba zawsze można się poskarżyć więc chyba nikt nie ryzykował by narażenia na złe imię placówki i swojego nazwiska.
          A tak poza tym to chyba istnieje w dalszym ciągu coś takiego jak etyka...czy tylko mam takie złudzenie?
          • panna_migota Najnowsze wieści z 12.08 - Madalińskiego 01.09.08, 15:17
            Rodziłam na Madalińskiego 12 sierpnia. Moje spostrzeżenia:
            1. Blok porodowy jest OK - cicho, sympatycznie, atmosfera zupełnie
            nie szpitalna. Miałam indywidualną salę (400 zł), z kabiną
            prysznicową. Było OK, choć w kabinie grzyb na ścianie smile ale nie
            czepiajmy się szczegółów.

            2. Położna opłacona - Ela Kowal, super babka, bardzo ją polecam.
            Opiekuje się świetnie, pokazuje pozycje różne i w czasie pierwszych
            skórczów i pozycje do parcia. Do ostatniej chwili próbowała też
            ochronić krocze przed nacinaniem, w sumie sama podjęłam decyzję by
            naciąć i przyspieszyć zakończenie porodu. Położna bynajmniej nie
            namawiała, raczej zaproponowała.

            3. Lekarz dyżurny akurat w czasie mojego porodu odmówił zrobienia
            znieczulenia, gdyż jak stwierdził jest zbyt zmęczony by podjąć
            ryzyko wkłucia się w kręgosłup. Tak więc na taką ewentualność trzeba
            się nastawić.

            4. Sale poporodowe - KOSZMAR! leżałam w sali 2 osobowej, gdzie było
            nas 5 smile Co z tego, że wyremontowana skoro łóżka powstawiane w
            wcisk, tak, że nie można sobie obok postawić kojca z maluszkiem, bo
            nie ma miejsca.

            5. Personel - lekarze dość opryskliwi i olewający. Nie należy się
            spodziewać wielkiej pomocy, ja odniosłam wrażenie, że klimat jest
            jak za PRLu - nic nikogo nie obchodzi. Pielkęgniarki w miarę OK,
            trzeba prosić o pomoc i z pewną łaską, ale udzielą pomocy. Mi np.
            pomogła przy pierwszym przewijaniu + dokarmienie dziecka strzykawką
            z pokarmem (miałam mało pokarmu w piersi i malec płakał z głodu).
            Nikt jednak mi nie pomógł przy prawidłowym dostawianiu maluszka do
            piersi, co nie jest łatwe przy pierwszym dziecku. Nikt też nie
            poradził mi co mam zrobić z pogryzionymi do krwi brodawkami - a od
            tego chyba są pielęgniarki i lekarze.
            Lekarz pediatra oglądając malca też nie wyjaśnia co i jak. Np. mój
            synek miał pokrzywkę na skórze, musiałam 10 razy dopytywać lekarza
            robiącego obchód co to jest, co się z tym robi itp. Bo Pani Doktor
            zupełnie miała w nosie by mi to wyjaśniać.
            Generalnie oddział noworodkowy wspominam fatalnie.
            • alicja_bebe Re: Najnowsze wieści z 12.08 - Madalińskiego 01.09.08, 21:30
              O jej, jakbym to ja pisała. Jednak mam jeszcze inne spostrzeżenia.
              1. Sala porodowa OK - jak ma się opłaconą położną. Ja mam inne doświadczenia, bo
              nie płaciłam, a ta właśnie położna była dla mnie niecierpliwa, nieczuła,
              narzucała swoje i dała mi odczuć, że skoro nie mam opieki indywidualnej, to
              muszę czekać aż będzie miała dla mnie czas. Na znieczulenie też nie miałam szans
              - znowu czułam, że gdybym "wykupiła" położną , to byłoby inaczej.
              2. Oddział poporodowy - byłoby OK, gdyby było więcej personelu. Właściwie raz
              dziennie widziałam lekarza, a pielęgniary biegają jak w ukropie. Co chwilę ktoś
              wchodzi do sali - salowe, kuchenia, fotograf, obchód lekarski (strasznie niemiła
              baba kazała mi przyjść do zabiegowego na wyjęcie igły po porodzie). Lekarka od
              dzieci - mało szczegółów - ogólne informacje. Nie dostałam leków (antybiotyk)na
              czas, bo pielęgniarka w tym czasie była na obchodzie dziecinnym - obserwowała co
              robi pediatra. Antoś miał duży spadek wagi, ale wszystko wróciło do normy po
              powrocie do domu. Generalnie, nie było źle, ale nie mam doświadczeń, bo Antoś
              jest naszym pierwszym dzieckiem.
    • fibi07 Re: Madalińskiego - najnowsze wieści??? 05.09.08, 23:45
      Ja rodziłam 25 sierpnia i mam podobne spostrzezenia jak dziewczyna
      rodzaca 12 sierpnia.

      Ja takze rodzilam z polozna pania Ela Kowal, bardzo serdecznie
      polecam, swietna babka, konkretna, bardzo pomocna, naciecie krocza
      po konsultacji z lekarzami ( miałam w czasie ciazy nietrzymanie
      moczu)

      Blok porodowy, wyposazenie sal, opieka lekarzy i podejscie personelu
      w trakcie samego porodu i tuz po nim naprawde super, nie mam
      zastrzezen do tego szpitala pod tym wzgledem

      Polecam tez dr Tomasza Jakubiaka, który prowadzil moja ciaze w
      EnelMedzie. Mialam szczescie,ze w momencie przyjecia mnie na oddzial
      mial dyzur, zrobil USG i zadbal abym dalej szybko trafila w dobre
      rece.
      Dzien po porodzie przyszedł sprawdzic jak sie czuje i czy z
      dzidziusiem ok.

      Gorzej sprawa wyglada jesli chodzi o oddzial noworodkowy. W trakcie
      mojego pobytu na 40 noworodków dostepny byl tylko jeden lekarz
      pediatra wiec nic dziwnego,ze nie mozna sie doprosic informacji o
      dziecku a obchody pediatryczne trwaja 3 minuty.

      Sprawa wyglada podobnie z pielegniarkami na dyzuze sa 2-3 babki
      znowu na caly oddzial! Panie sa bardzo mile i chetnie doradzaja ale
      trzeba samemu o te pomoc prosic, pytac bo inaczej nikt sie nie
      zainteresuje czy mloda mama sobie radzi. Mnie przy karmieniu
      pomagała pani od laktacji bo synek byl wczesniakiem i dzieki temu
      uwaga personelu byla dla nas nieco większa ale tak czy inaczej jak
      tylko macie watpliwosci chodzcie do pielegniarek i pytajcie...

      Ja lezalam na sali dwuosobowej (bezplatnej bo w platnej nie było
      miejsc) ale nie narzekam. Warunki moze nie rewelacyjne, laznieka na
      korytarzu ale da sie zniec. Jedzenie w szpitalu bardzo ok.
Pełna wersja