Położna-nieformalne pytnie :)

03.09.08, 13:16
Mam nadzieję, że trafię na super położną, ale mam takie pytanie-ile tak mniej
więcej kosztuje "większa pomoc i zainteresowanie" położnej??
    • smerfetka8801 Re: Położna-nieformalne pytnie :) 03.09.08, 13:29
      nieformalnie przypomnę,że łapówkarstwo jest przestępstwem i nigdy nie doczekamy
      się godnej opieki w ramach ubezpieczenia jak przyzwyczaimy personel do tego,że
      zajmują się lepiej tymi co dają...

      ja nie dałam a miałam super opiekę -równocześnie rodziła córka znajomej położnej
      i nie byłam gorzej traktowana!!!!!!!!!!
      pozdrowienia dla pani Wyszogrodzkiej smile
      • krosa1 Re: Położna-nieformalne pytnie :) 03.09.08, 13:56
        Jestem tego samego zdania.

        My młode pokolenie nie uczmy brać i dawać łapówek. Ja też rodziłam
        bez złotówki łapówki i miałam świetną opiekę. Dzisiejsza służba
        zdrowia jest mimo wszystko inna niż 10 lat temu, a nasze nawyki
        zostały.

        Roza
    • kontrr Re: Położna-nieformalne pytnie :) 03.09.08, 13:34
      W niektórych szpitalach sprawę załatwia się jak najbardziej
      formalnie - jest cennik na stronie szpitala, a w nim stawki za
      opiekę indywidualną. Nie jest to wtedy większa pomoc, tylko położna
      na wyłączność. Co najważniejsze, nie odbywa się to kosztem innych,
      nie płacących dodatkowo pacjentek.

      Inne rozwiązania odradzam.
    • mama-ola Re: Położna-nieformalne pytnie :) 03.09.08, 13:38
      beata214 napisała:

      > Mam nadzieję, że trafię na super położną, ale mam takie pytanie
      > -ile tak mniej więcej kosztuje "większa pomoc i zainteresowanie"
      > położnej??

      Na tak zadane pytanie nikt Ci rozsądnie nie odpowie. Nawet nie
      wiadomo, czy chodzi Ci o Warszawę, czy o Pcim.

      Ja miałam rewelacyjną położną, a nie przyłożyłam się do tego. Taka
      mi się trafiła, jak rodziłam i już. Przypuszczam, że jak ktoś ma
      taki zawód z powołania, to się stara ulżyć każdej cierpiącej
      kobiecie, bez względu na to, czy dostał w łapę, czy nie.
    • przeciwcialo Re: Położna-nieformalne pytnie :) 03.09.08, 13:41
      Zawsze trafiałam na "połozna z urzędu". Złego słowa nie powiem,
      opieke miałam świetna.
    • eli81 Re: Położna-nieformalne pytnie :) 03.09.08, 14:05
      można wynająć położną w Olsztynie po znajomości za jakieś 400-600zł, nie wiem
      ile by kosztowała bez znajomości, i nie jest to łapówkarstwo tylko legalne
      wynajęcie, tak samo można wynająć lekarza do porodu ale koszt dużo większy
      podobno, bo nie interesowałam się tym. Sama się nad tym zastanawiam, bo jest to
      pomoc nie tylko w szpitalu, ale też przed porodem w domu spotkania i po porodzie
      też. Można pogadać umówić się co do ochrony krocza itp. Co kto woli.
    • tu_mama Re: Położna-nieformalne pytnie :) 03.09.08, 14:49
      ja w ramach formalnego "dofinansowania" położnej zapisałam się do
      jej szkoły rodzenia - 120,00zł za miesiąc (ide na 1 m-c).
      ja skorzystam, ona zarobi, a przy okazji będzie pamiętać moje imie,
      nazwisko, termin porodu i że wole rodzić na łóżku niż na fotelu smile
      zastanawiam się nad opłaceniem jej obecności przy porodzie, ale
      jeszcze nei podjełam decyzji, bo wszystkie położne w szpitalu mają
      dobrą opinie.
      • agunia100 Re: Położna-nieformalne pytnie :) 03.09.08, 15:30
        Jak czytam te wypowiedzi to wydaje mi sie, ze cos mu sie pomylilo i
        zyje w innym kraju niz Polska....

        Sama jestem zywotnie zaineresowana odpowiedzia na pytanie zadane
        przez autorke watku. Bede sledzic odpowiedzi, moze w koncu ktos
        odpowie jak jest na prawde.

        A przy okazji, ja lada chwila bede rodzic w szpitalu w jednym z
        najwiekszych miast w Polsce, w szpitalu gdzie nie ma zadnych
        cennikow oficjalnych, ani oficjalnych mozliwosci oplacenia
        kogokolwiek. Co wiecej mimo, ze mam 2 lekarki z tego szpitala to nie
        moge na nie liczyc bo jest zabronione przebywanie na terenie
        porodowki komukolwiek, kto nie jest na dyzurze - zarzadzenie
        dyrektora. MOja Pani gin na pytanie czy mozna jakos wplynac na
        jakosc uslug poloznej podczas porodu odpowiedziala, ze korumpowac je
        mozna dopiero na miejscu, bo nikogo nie mozna wczesniej sobie
        zalatwic, bo zarzadzenie dyrektorasmile

        A jak wygladaja tam porody? Roznie. Zalezy jak sie trafi. Nie wiem
        czemu, ale nie chce byc ta ktora akurat trafi gorzej, wiec co mam
        zrobicsmile
        • smerfetka8801 Re: Położna-nieformalne pytnie :) 03.09.08, 17:13
          naprawdę to jest tak,że łapówka to przestępstwo,a można nie dać i mieć super opiekę.
          nie dałam a poród wspominam bardzo dobrze!!!!
          matka zamiast zastanawiać się nad łapówka powinna zastanowić się nad wyborem
          szpitala-bo szpitale zabiegają o "klientki" i zapewniają coraz lepsza opiekę i
          coraz lepsze warunki.
    • alicja0000 Re: Położna-nieformalne pytnie :) 03.09.08, 15:34
      ja będę płacić 400 zł i full wypas mam zapewniony
      • beata214 Re: Położna-nieformalne pytnie :) 03.09.08, 16:01
        Ale ja Was zupełnie popieram! Jestem absolutnie przeciwko łapówkarstwu! I jak
        zaznaczyłam na wstępie, liczę, że trafię na super położną "z urzędu". Pytam tyko
        tak dla formalności bo nawet nie wiem jak się nazywają położne z "mojego"
        szpitala, a słyszę głosy, że "położną należy mieć obstawioną". Więc moje pytanie
        jest jakby na wyrost, a wydatków mam tyle, że jak pomyślę o kolejnym to mi ręce
        więdną!
        • henia76 Re: Położna-nieformalne pytnie :) 03.09.08, 16:26
          Nigdy nie wiadomo na jaką położną się trafi. Ja osobiście będę miała
          opłaconą i wcale nie uważam że jest w tym coś złego. Poprostu chcę
          mieć bardzo dobrą opiekę może z tego względu że jest to moje
          pierwsze Maleństwo i troszkę się boję.
    • kamelia04.08.2007 przeczytałam wszystkie odpowiedzi i jestem trochę 03.09.08, 17:43
      zaskoczona tym świętym oburzeniem oraz takim duzym odsetkiem pan,
      które trafiły na uprzejmą połozna, tak "przypadkiem", z przydziału
      na dyzurze.

      Oczywiście, że łapówkarstwo jest naganne, co do tego nie ma
      watpliwosci, oczywistym tez jest, ze personel szpitala powinien byc
      uprzejmy, empatyczny i działać, tak by zapewnic maksymalna opieke i
      komfort rodzacej, kierujac sie dobrem pacjentki (i jej majacego sie
      urodzic dziecka). To tak jak powinno byc.

      Prawda jest tez taka, o czym każdy wie z doswiadczenia osobistego,
      własnej rodziny czy znajomych, ze słuzba zdrowia nie działa tak jak
      powinna. Że lekarze nie zawsze maja na wzgledzie dobro pacjenta, ze
      połozne nie zawsze pomagaja rodzącym. Że srodowisko owe jest
      aroganckie, rozwydrzone.
      Ile jest historii na forum, gdzie dziewczyny opisuja jak były
      opryskliwie potraktowane przez polozne, gdy nie oplaciły sobie
      uslug, albo gdy nikt sie nimi nie zainteresowal przez całe godziny
      porodu, bo nie chodziły prywatnie do lekarza przyjmujacego w danym
      szpitalu. Ile z tych dziewczyn sie zarzeka, że nastepnym razem nie
      beda naiwne, że zaplaca za lepsze traktowanie, ze nastepnym razem,
      gdy kasa poszla do kieszeni szpitalnego personelu, to rozmowa byla
      zupelnie inna.


      Do autorki watku: nie wiadomo ile mniej wiecej kosztuje "wieksza
      pomoc i zainteresowanie" poloznej, bo w PL tego rodzaju "ceny" sa
      rózne. Inaczej w W-wie, inaczej w Krakowie, a inaczej w Ustrzykach
      Dolnych czy Górnych.


      • kamelia04.08.2007 i jeszcze 03.09.08, 17:59
        sama jestem ofiarą młodzienczej wiary w to, że lekarze i połozne to
        profesjonalisci działajacy dla dobra pacjentki w ramach otrzymywanej
        pensji - matka urodzila mnie w koncu po 29 godz. niewyobrazalnych
        cierpien, tylko dlatego, ze lekarz sie połozyl na brzuchu i
        wycisnał. "Wyskoczyłam" fioletowa, wpóluduszona, a po kilku latach
        wykryto ogromna i nieusuwalna wade wzroku, na skutek uszkodzenia
        przy porodzie.
        Drugi raz błedu mlodosci sie nie popelnia.


        Nie potepiam autorki watku za próbe zorganizowania sobie lepszych
        warunków, bo nikt chyba nie chce ryzykowac zycia i zdrowia swojego i
        dziecka, tylko po to, by zaoszczedziec np. kilkaset zł na poloznej.

        A koń, czyli słuzba zdrowia, jest taki jak każdy widzi, mozna w
        miarę trafic, a mozna przezyc najwieksza traumę zycia.
        • agunia100 Re: i jeszcze 03.09.08, 18:38
          Dzieki kamelia za rozsadny glos. Dokladnie sama tez tak uwazam jak
          Ty, tylko mniej trafnie to ujelam w mojej wypowiedzi.

          Co do tego, ze lapowek nie powinno sie wreczac to sie zgadzam, ale
          zyjemy w takim kraju i ustroju, ze nic nie moze byc normalnie. Nie
          ma mozliwosci wykupienia dodatkowej uslugi oficjalnie bo szpitale w
          moim miescie sa wszystkie publiczne, wiec nie przewiduje sie
          platnych uslug. Polozne fatalnie zarabiaja i wcale nie walcza o
          pacjentki, bo w Lodzi sa tak na prawde tylko 2 szpitale poloznicze i
          jest tlok na porodowce i nikt o nikogo nie zabiega.

          Ja osobiscie wole nie ryzykowac akurat tej konkretnej rzeczy w moim
          zyciu.
    • moofka Re: Położna-nieformalne pytnie :) 03.09.08, 21:21
      dla mnie to zadna lapowka tylko indywidualna opieka wybranej poloznej
      ja juz raz rodzilam z przypadkowym personelem ze zmiany i dziekuje bardzo
      zachodzili raz na sto lat sprawdzic czy jeszcze dycham
      nawet nie wiedzialam do kogo sie zwrocic bo byli wszyscy i nikt
      a w czasie jak rodzilam godzin ponad dwadziescia zmienili sie 3 razy
      przy drugim porodzie priorytetowa sprawa dla mnie byla "moja wlasna" polozna i
      gotowa bylam za to zaplacic
      na szczescie miasto niewielkie i oplaty niewysokie
      polozna umowilam juz dwa miesiace wczesniej omowilam z nia wszystkie swoje strachy
      i kiedy przyszlo co do czego zadzwonilam - ona przyszla choc dyzuru w ten dzien
      nie miala i byla tylko dla mnie
      fantastycznie poprowadzila moj porod od poczatku do konca pytajac mnie o
      wszytsko i konsultujac kazda czynnosc czy koniecznosc podania takich czy innych
      srodkow
      i ten porod wspominam wspaniale
      swoja uczciwosc i praworzadnosc to ja moge prezentowac gdzie indziej, a kiedy
      chodzi o zycie i zdrowie moje i dziecka nie mam zamiaru sie unosic zle pojeta
      uczciwoscia
      placi sie lekarzom za prywatne wizyty
      placi sie poloznym za specjalną opieke
      a czy ona od tego podatek zaplaci to mniej mnie interesuje
      moze nie placic, od tego nie zbiednieją
    • pacynka27 Re: Położna-nieformalne pytnie :) 03.09.08, 21:37
      Moja koleżanka rodziła 3 tyg. temu. Dała położnej która jej się trafiła (nie
      specjalnie umówionej) 100 zł. Miasto w mazowieckim 40tyś mieszkańców.
      • beata214 Re: Położna-nieformalne pytnie :) 04.09.08, 09:05
        Chodzi mi o stawki krakowskie smile
        • agunia100 Re: Położna-nieformalne pytnie :) 04.09.08, 11:53
          Oj w Krakowie to podobnie jak w Lodzi stawki na pewno wieksze. Ja
          zamierzam naszykowac na wszelki wypadek ze 400-500zl i zobaczymy co
          sie bedzie dzialo. Faktycznie mozna trafic na dwie zmiany, a polozna
          w moim szpitalu nie moze zostac, wiec trzeba byc gotowym na rozne
          sytuacjesmile
Pełna wersja