szkoły rodzenia przy Św. Zofii

13.09.08, 19:38
Zdecydowałam się rodzić w szpitalu na Żelaznej. Na stronie znalazłam jednak
kilka szkół rodzenia i nie wiem którą wybrać. Wszystkie wyglądają ciekawie:
kadra w większości pracuje w szpitalu, więc będzie można liczyć na pomoc. Czy
macie jakieś konkretne doświadczenia i możecie którąś polecić lub odradzić?
    • diabe Re: szkoły rodzenia przy Św. Zofii 13.09.08, 23:51
      ja chodziłam do szkoły Magdy Witkiewicz www.childbirthclasses.pl/plindex.htm
      Jeśli mam być szczera - nic nazwyczajnego. To moja pierwsza ciąża i byłam w tym
      temacie zupełnie zielona. Na początku ciąży kupiłam kilka książek o ciąży i
      porodzie, które przeczytałam i liczyłam, że na zajęciach dowiem się więcej, oraz
      że nauczę się pielęgnować niemowlę.
      O ciąży i porodzie w zasadzie nie dowiedziałam się nic nowego, a z pielęgnacji
      dziecka były jedne zajecia. W moim przypadku jedyna korzyść z zajęć jest taka,
      że mój mąż, który nie czytał nic specjalnie dowiedział się wiecej o ciąży i
      porodzie.
    • dominika2521 Re: szkoły rodzenia przy Św. Zofii 14.09.08, 14:10
      ja bylam w szkole jeannette kalyte- atmoshera ok i bardzo fajnie zajecia
      prowadzi jeannette z tym ze wiele razy jej niebylo a zastepstwo jest srednie. i
      nie ma zwrotow za szkole z urzedu miasta wiec jest to minus!
    • habibeti Re: szkoły rodzenia przy Św. Zofii 15.09.08, 13:45
      dzieki za informacje. czekam na wiecej wypowiedzi. mam jeszcze troszke czasu z
      decyzja bo u mnie to dopiero 9 tydz.
    • bart-ma Re: szkoły rodzenia przy Św. Zofii 16.09.08, 07:13
      my chodzilismy do szkoly joanny wilk. na chwile obecna polecam. dopiero za kilka tyg bede mogla powiedziec czy info nt porodu, karmienia piesia i opeki nad dzieckiem byly przydatne. prowadzace (polozna i psycholog) staraly się, zebysmy sie intergrowali. atmosfera bardzo fajna. duzo konkretów. zreszta polecam strone szkoly.
      mysle sobie, ze zadowolenie ze szkoly zalezy w znacznej mierze od prowadzacych. jak trafisz na fajnych i pomocnych to bedziesz zadowolona.
      aha i jesli nie musisz to nie idz zbyt wczesnie, bo nie w kazdej cie przyjmą, a poza tym podobno lepiej być na świeżo przed porodem. na moich zajeciach w sierpniu bylo najwiecej dziewczyn z terminem na wrzesien/ pazdziernik.
    • m7onika Re: szkoły rodzenia przy Św. Zofii 16.09.08, 10:42
      ja bylam u malgosi gierady - fajne zajecia, z różnymi prowadzącymi -
      specjalistkami w danym temacie - położnymi, doradcą laktacyjnym,
      fizjoterapeutką itp ja oczywiście mialam niedosyt ale chyba normasmile
      na kazdych zajeciach ćwiczenia, dużo praktycznych wskazówek odnośnie
      szpitala, ale jeśli chcesz faktycznie tam rodzić to najlepiej
      dogadać sie z prywatną położną na poród (chyba 1500 zł) i ona też Ci
      polecie najlepszą wg niej.
      a czas najwyższy wbrew pozorom - jak dzwoniłam pod koniec 3 mies to
      większość była już zajęta:0
      • elfnet Re: szkoły rodzenia przy Św. Zofii 16.09.08, 10:54
        a ja tez bylam w szkole u Magdy Witkiewicz i mam zupelnie inne zdaniesmile
        tez czytalam duzo ksiażek, wiadomosci w internecie przed szkola, ale doperia na
        kursie dowiedzialam się mase rzeczy, których nie wyczytalabym w zadnej ksiazce.
        atmosfera byla fajna, prawie na kazdych zajeciach cwiczenia- na ktorych mi
        zalezalo, duzo waznych wiadomosci takze dla mężasmile zdecydowanie polecam.
        myslę, że w szkole rodzenia nikt nie nauczy cie perfekcyjnie pielegnowac
        nowordoka, diagnozować jego placzu i sprawic by porod byl super przyjemny. po
        prostu zycie Cię nauczy, a szkola tylko może pokazać jakies sposoby, zeby na
        poczatek nie czuc sie zagubionym.
        dla mnie minusem jest to, ze skrypt który dostalismy jest dość ogólny i nie
        opisuje wielu kwestii poruszanych na kursie.
        • ver7601 Re: szkoły rodzenia przy Św. Zofii 16.09.08, 20:34
          Magda Witkiewicz nie powiedziala Wam ze wiecej jest na stronie
          huggisa, pieluszki.pl?
    • aiwka Re: szkoły rodzenia przy Św. Zofii 16.09.08, 22:55
      Ja kończyłam szkołę Jeannette Kalyty. Wiąże się to z niemałym kosztem (600 zł),
      ale uważam, że na prawdę warto. Jeannette w bardzo przystępny sposób przekazuje
      wiedzę. Dodatkowo są spotkania z pediatrą, fizjoterapeutką, konsultant
      laktacyjną. W moim przypadku nie było problemów z jej frekwencją.
    • ruta.dl Re: szkoły rodzenia przy Św. Zofii 17.09.08, 09:35
      pare lat temu chodzilam do szkoly przy ul Zelaznej (nie wiem
      czyjej). Generalnie fajnie, milo i w ogole, ale.... prawda jest
      taka, ze ta szkola kompletnie nic mi nie dala. Na sali porodowej
      jest taki sponton, ze kompletnie nie pamietalam o co chodzi z tym
      oddychaniem, trzeba sie sluchac poloznej - jak oddychac kaze to
      trzeba, jak przec to przec. Teorii nauczylam sie z ksiazki za 20 zl
      i w szpitalu od poloznych.
      Bardziej pomoglo to mojemu mezowi, ktory troche sie bal obecnosci na
      porodowce. A tak przynajmniej wiedzial co go czeka i dzieki temu byl
      bardzo dzielny.
    • pengua Re: szkoły rodzenia przy Św. Zofii 18.09.08, 22:20
      Ja chodzilam do szk. rod. fundacji rodzic po ludzku, ktora tez jest
      "podpieta" pod szpital sw. Zofii. Bylam bardzo rozczarowana. Nie
      dosc, ze zadnej wiedzy z tamtad nie wynioslam. Generalnie prowadzace
      caly czas mowily, ze wszystko bedzie dobrze i niewiele ponad to.
      Jakies ogolniki, chociaz ja bylam kompletnie zielona to i tak mialam
      wrazenie, ze kontretow to tam nie bylo. Poza tym zapewne moje
      rozczarowanie wynikalo z tego ze wiedza tam byla przestawiona brdzo
      jednostronnie a ja oczekiwalam opowiedzenia o wszystkim co sie moze
      przytrafic (albo przynajmniej o paru opcjach) tak zeby wiedziec na
      co sie nastawiac i co potem robic w roznych sytuacjach. A tu nic.
      Wszystko bedzie dobrze, wszystkie urodzicie jak Matka Natura
      chciala.. itakie tam eciepecie. Do tego okazalo sie, ze w tej szkole
      rodzenia krytykuje sie wszystkie zdobycze cywilizacji poczawszy od
      znieczulenia przy porodzie po wszystko co sie tyczylo pielegnacji
      dziecka, butelka byla beeee (noworodka mozna dokarnic tylko
      lyzeczka), smoczek byl beee, szczotkowanie glowki dziecku beee, nie
      wspominajac juz o mleku modyfikowanym i innych okropnosciach. Jedyne
      z czego panie prowadzace byly dumne to z tego ze propaguja
      swiadomosc kobiet zeby im nie nacinano krocza. 400 zet wywalone w
      bloto.
      • pstrabiedronka Re: szkoły rodzenia przy Św. Zofii 19.09.08, 10:21

        smile
        ten wątek to jak dla mnie kolejny dowód na to, że Żelazna może i jest fajna w
        sensie warunków i "niby podejścia do pacjentki" ale tak naprawde to fabryka i
        wyciągacz pieniędzy. Ceny masakryczne - nawet za szkoły rodzenia...

        ja chodziłam dwa lata temu do szkoły rodzenia przy szpitalu na Madalińskiego -
        za darmochę oczywiście. Do tej pory tak jest. Grupy nieduże. Zajęcia spoko - nic
        wyjątkowego ale to chyba norma. Połowa zajęć to ćwiczenia (przydatne w czasie
        ciąży, faktycznie niektóre pomagały mi na zmęczone mięśnie. Oddechów tez
        oczywiście w czasie porodu nie pamiętałam ale to chyba norma smile). Zajęcia
        prowadzone przez róznych ludzi - różne położne i lekarza. I to było fajne - były
        różne punkty widzenia. Np. lekarz był taki, który uważał, że generalnie kobieta,
        która nie bierze znieczulenia do porodu jest - delikatnie mówiąc - głupia smile.
        Ale były tez położne "naturalne" tzn propagujące naturalny przebieg porodu. O
        komplikacjach było wspomniane, ale oczywiście - nie mówiono o wszystkim, bo
        faktycznie nie da się opowiedzieć o wszystkich komplikacjach i nie ma co o tym
        mówić. Jedno co propagowano bardzo to naturalne karmienie, ale nie odniosłam
        wrażenia że było to fanatyczne - zajęcia dotyczące karmienia były bardzo fachowe
        i pomocne. Dzięki tym zajęciom uniknęłam zapalenia piersi - wiedziałam co robić
        przy nawale pokarmowym na początku karmienia.
        Ja tam byłam bardzo zadowolona, mąż też - dowiedział się krok po kroku jak
        przebiega poród, ćwiczenia wykorzystuje i w tej ciąży.

        No i nic nie płaciłam smile

        sorry - wiem że to nie na temat, ale jak czytam o Żelaznej i o tym za co tam się
        płaci to mnie śmiech bierze smile i jakoś tak nie mogłam się powstrzymać.
        • burmisia Re: szkoły rodzenia przy Św. Zofii 19.09.08, 19:04
          Ja dopiero zapisałam się do szkoły rodzenia Joanny Wilk. Nie mam meldunku
          warszawskiego, więc będę płacić za szkołę 500 zł, ale osoby zameldowane,
          pracujące lub uczące się w Warszawie mają szkołę za darmo. Nie nastawiam się,że
          zdobędę morze informacji, ale zawsze dowiem się czegoś nowego, poza tym uważam,
          że to jedna z nielicznych metod, która oświeci trochę męża (raczej nie będzie
          czytał gazetek dla mam z własnej woli) i będziemy ogólnie trochę spokojniejsi-
          nawet jesli to kosztuje 500 zł, to myślę, że będzie warto.
        • laminja Re: szkoły rodzenia przy Św. Zofii 19.09.08, 22:28
          część szkół rodzenia akredytowanych przez szpital na Żelaznej też jest za darmo.
    • mariken a ja byłam super zadowolona 19.09.08, 21:51
      ze szkoły rodzenia przy pce:
      szkolarodzenia.com.pl/
      fajne zajęcia, rozluźniające, prowadzące likwidowały stres szybko, bardzo,
      bardzo mi się te zajęcia przydały - małżowi też wink
      i zajęcia prowadziły położne ze szpitala, które potem spotkałam na patologii i
      bloku porodowym - miło było wiedzieć, że jest na miejscu ktoś znajomy smile
      • szyszak19 Re: a ja byłam super zadowolona 22.09.08, 21:01
        Ja niedawno skończyłam kurs u Małgosi Gierady Radoń i jestem bardzo
        zadowolona, mnóstwo informacji przydatnych, przychodzą położne z
        tego szpitala i fizjoterapeutki, dostajesz mały segregator z
        informacjami bardzo przydtnymi.Nic nie płaciłam za szkołę bo miałam
        warszawski meldunek, ale naprawde polecam sporo się nauczysz.
    • devina Re: szkoły rodzenia przy Św. Zofii 23.09.08, 09:42
      Z mężem uczęszczamy do szkoły Joanny Wilk. Nic za nią nie płacimy bo jesteśmy
      zameldowani w Warszawie i tu pracujemy. Zajęcia nam się bardzo podobają.
      Wzmacniają jeszcze relacje między nami. Wszystko jest omawiane z pozycji kobiety
      i mężczyzny aby partnerzy lepiej się rozumieli. Polecam. Mąż nawet stwierdził,
      że mógłby uczęszczać na te zajęcia 2 razy w tygodniu tak mu się spodobało.
    • magnolia22 Re: szkoły rodzenia przy Św. Zofii 23.09.08, 18:16
      my przetestowaliśmy szkołę Małgosi Gierady Radoń,

      Bezpłatnie, mimo iż nie mam meldunku - dostałam zaświadczenie o
      pracy w Wwie.
      Po zajęciach o porodzie Mąż zaczął mi się "wpychać" do sali
      porodowej, mimo iż cały czas wcześniej mieliśmy jasno ustalone, że
      nie rodzimy razem. Najwyżej Go wygonię na etap "kulminacyjny" wink

      Co prawda spotkanie z fizjoterapeutką dziwne i mam po nim mieszane
      uczucia (stanowczo za głęboka woda dla spanikowanych młodych
      rodziców), ale generalnie warto iść, chociażby żeby się dowiedzieć
      czegoś czego nie ma w książkach - zawsze można zapytać o to co
      powoduje wątpliwości.

    • habibeti Re: szkoły rodzenia przy Św. Zofii 24.09.08, 12:46
      hej, chyba zdecydowalam sie na szkole malgorzaty gierady, chcialam jeszcze
      zobaczyc strone i dowiedziec sie szczegolow ale strona nie dziala. czy ktos
      wiec dlaczego? o co chodzi?
    • ela3377 Re: szkoły rodzenia przy Św. Zofii 24.09.08, 13:35
      Nie wiem jak jest w tym roku ale 2 lata temu chodziłam do szkoły
      rodzenia, która znajduje się w szpitalu na 3 piętrze i to było za
      darmo, z tego co pamiętam w ramach programu Mama zdrowie i ja. Jak
      jest w tym roku możesz prawdzić na stronie urzędu miasta. Zajęcia
      razem z mężem wspominamy bardzo miło dużo się nauczyliśmy na temat
      opieki nad dzieckiem, minusem był brak ćwiczeń, pokazujących jak się
      zachować w czasie porodu: oddychać itd. Duży plus kontakt z
      personelem szpitala położnymi, psychologiem, neonatologiem. Ogólnie
      polecam.
      • tomkor Re: szkoły rodzenia przy Św. Zofii 25.09.08, 23:32
        Wraz z żoną chodzimy teraz do szkoły Uli Tataj-Puzyny i jesteśmy
        bardzo zadowoleni. Sporo czytaliśmy wcześniej, ale zajęcia są
        naprawdę bardzo pożyteczne. Ćwiczenia jak ćwiczenia, ale bardzo dużo
        można się dowiedzieć i od specjalistki od laktacji, i od pediatry, i
        od fizjoterapeuty (zajęcia z nim zamiast 1 godz. trwały 2,5!), i
        wreszcie od samej Uli. Polecam!
Pełna wersja