Praski - położna / szkoła rodzenia

29.09.08, 10:11
Mamuśki moje kochane,
czy możecie polecić położną z Praskiego, jak również podać jakąś opinię o szkole rodzenia tamże? Czytałam posty z 2005 i 2006 roku, wiec zakładam, ze wiele mogło się zmienić, stąd moja ogromna prośba.

Z góry dziękuję.
Greta.
    • pajva Re: Praski - położna / szkoła rodzenia 29.09.08, 15:47
      Jeśli chodzi o położną prywatnie to mi polecano p. Mariolę lub Beatę
      (koszt 600zł). Ja mam termin na 09.10 i po namysle zdecydowałam się
      zdac na los i nie opłacac połoznej. Czytam bardzo dobre opinie na
      temat położnictwa w Praskim i mam nadzieję że i ja tego doświadczę.
      Jeśli chodzi o szkołę rodzenia to prowadzi ja położna p. Jola i dla
      osób ubezp z Wawy jest bezpłatna. Same zajęcia ok. Jest spotaknie z
      ginekologiem, psychologiem, ćwiczenia, zajęcia praktyczne z opieki
      nad noworodkiem, zwiedzanie oddziału itp. Ja chodziła od 31 tc
      zajęcia 2x w tyg.
      • greta118 Re: Praski - położna / szkoła rodzenia 29.09.08, 18:43
        Bardzo Ci dziękuję. Moje pytanie o szkołę rodzenia wiązało się z niepokojami o
        poziom - bo przeczytałam z starych, zarchiwizowanych postach, ze to mały dramat.
        Ale uspokoiłaś mnie. Dziękuję.
        • carol1977 Re: Praski - położna / szkoła rodzenia 01.10.08, 14:45
          urodziłam corke 10 miesiecy temu. Szkoła rodzenia nie była niczym
          przyjemnym - pani Jola złosliwa, nie miła, wrecz strasząca rodziców.
          juz kiedys o tym pisałam na forum. Nie polecam. Jezeli chodzi o
          polozne rowniez polecam Mariole Ganko - chwile rodzilysmy razem smilebo
          skonczylo sie cc, ale super babka.
          • greta118 Re: Praski - położna / szkoła rodzenia 01.10.08, 19:48
            No właśnie to twoje posty czytałam Carol o niefajnej szkole. A czym straszy,
            jeśli można podpytać?
            • carol1977 Re: Praski - położna / szkoła rodzenia 01.10.08, 21:03
              juz pisałam, ze na zajeciach z kapania i przebierania usłyszalam, ze
              złamałam dziecku reke albo, ze wlasnie skrecilam kark itd. Nie wiem
              czy to miala byc forma zartu... Pamietam tez, ze na nauce oddychania
              jak komus nie wychodzilo to krzyczała, ze "skurcz nie bedzie na
              Ciebie czekał" i takie inne. I w ogole taka jakas nie fajna
              atmosfera jak dla mnie byla. Nie mozna bylo sie odezwać do męza czy
              kogoś obok bo zaraz wrzeszczała, zeby nie gadać. Dla mnie takie
              zajecia powinny byc miłe, przyjazne w fajnej luznej atmosferze, bo
              zycie i tak jest inne niz w tej szkole, uwierz mi. Nic z tych zajęć
              nie wprowadziłam w życie! Moze poza linomagiem zielonym. Uczyła nas
              zawijania dziecka w 10 pieluch tetrowych. Po co? Na wypadek jakbys
              zapomniala ubranek dla dziecka do szpitala! Zapomnisz? Nie sadze smile
              Ale inne dziewczyny były zadowolone. Jak masz pytania to pytaj.
              • igtom Re: Praski - położna / szkoła rodzenia 02.10.08, 10:13
                no to ja chodziłam do tej szkoły rodzenia 3 lata temu i mam
                identyczne zdanie jak carol1977.Zajęcia sa mega nudne, faktycznie
                P.Jola potrafi jedynie wrzeszczeć, fukać albo się nabijać z matek
                które z przejęciem oczekuja swojego pierwszego dziecka i nie mają
                wprawy w kapaniu przewijaniu i w zawijaniu dziecka w 10 pieluch. U
                nas było tak samo że jak któraś miała problemy z oddychaniem to
                P.Jola od razu prawiła kazanie: Ze leniwa, że nikt za ciebie nie
                urodzi, itp i itd.Ja miałam ochotę zrezygnować po pierwszych
                zajęciach. Warszawa jest duża i można sobie znaleźć jakąś fajnę
                szkołę rodzenia gdzie będziesz mogła miło spedzić czas i gdzie nie
                będziesz się czuła jak w wojskowych koszarach gdzie wszystko trzeba
                wykonać na rozkaz pani Joli bo pani Jola wie wszystko najlepiej.
                Poród w szpitalu praskim JAK NAJBARDZIEJ POLECAM!!!! ale szkoły
                rodzenia NIE!!!.
                pozdrawiam
              • redlinka Re: Praski - położna / szkoła rodzenia 03.10.08, 15:10
                carol kiedy chodziłaś na szkołę rodzenia? jeśli mogę spytać?Bo
                wydaje mi się, że mogłyśmy chodzić razem bo odczucia mam
                identyczne...
                • czarna-kicia-31 redlinka 03.10.08, 21:10
                  równo rok temu smile Jakos we wrzesni-pazdzierniku 2007r.
                  • carol1977 Re: redlinka 03.10.08, 21:22
                    to bylam ja tylko pod innym nickiem smile
                    • redlinka Re: redlinka 04.10.08, 18:47
                      ja chodziłam w lutym...winktzn. że nie się nie zmieniawink
    • truce Re: Praski - położna / szkoła rodzenia 02.10.08, 17:35
      Miałam szczęście rodzić na początku września z siostrą Mariolą
      Gańko. Super Człowieksmile Wprawdzie miałam cesarkę, ale jest to równie
      stresujący sposób rodzenia jak naturalny. Gdy panikowałam, siostra
      cierpliwie i z humorem, obalała moje wątpliwości. Poza tym, opieka
      super!
      Dodam, że nie miałam opłaconej położnej, ale teraz zapłaciłabym za
      opiekę po cesarce, bo po 12 godzinach musisz wstać, umyć się i
      ogacić, bo za chwilędostaniesz dziecko, a ból jest okropny i nikt za
      darmo nie pomoże ci wstać, a przy łóżku nie ma się czego chwycić, by
      się wspomóc przy wstawaniu. Plus asysta przy myciu oraz dodatkowa
      opieka, gdy dostajesz malucha pierwszy raz do karmienia. Wiem, że
      taka opieka nocna kosztuje 200zł. Nie zapłaciłam i cierpiałam:
      wstawałam ponad pół godziny, zwijając się z bólu. Polecam więc.
      • greta118 Re: Praski - położna / szkoła rodzenia 02.10.08, 20:58
        Dzięki Lejdis za wszystkie infoski.
        Panią Mariolę miałam okazję poznać podczas oglądania porodówki. Rzeczywiście
        wrażenia mega świetne.

        Co do szkoły rodzenia - hmmmm, może rzeczywiście postaram się zapisać do
        Bródnowskiego lub Bielańskiego.... Z drugiej strony może jednak warto zostać
        tam, gdzie się będzie rodzić. To pytanie z gatunku raczej tych retorycznych...
        po prostu głośno myślę...
        • wake Re: Praski - położna / szkoła rodzenia 03.10.08, 17:14
          Ja do szkoły rodzenia chodziłam w 2005 r. ale do tej pory uważam, że tytuł
          MEGAIDIOTKI należy się p. Joli - babsku, które prowadziło zajęcia. Oprócz tego,
          że fuka, jest niemiła, obraża uczestników to gada kompletne bzdury. Jak np. to,
          że nie należy malować paznokci w ciąży. Także jeśli nie musisz, to odpuść sobie
          szkołę rodzenia z p. Joleczką, bo szkoda czasu i twoich nerwów.
          • przyjazna4 Re: Praski - położna / szkoła rodzenia 13.11.08, 23:13
            Ja właśnie niedawno zakończyłam zajęcia w szkole rodzenia z panią Jolą i nie
            zgodzę się z paniami. Pani Jola jest opryskliwa, ale w gabinecie, wiem bo chodzę
            do przychodni przyszpitalnej. Kobieta potrafi wrzasnąć o byle co, ale jeśli
            chodzi o szkołę rodzenie to pani Jola jest tam o 180 stopni inna, aż mnie
            zażyło po pierwszych zajęciach, na które szłam bez przekonania. Naprawdę kobieta
            ma wiedzę, może czasem z czymś przesadziła, ale nie ma ludzi idealnych. Stawia
            nacisk na ćwiczenia oddechowe, ale tylko dla naszego dobra.
            • greta118 Re: Praski - położna / szkoła rodzenia 14.11.08, 15:38
              Dzięki kochana za świeżą opinię. Ja mimo kiepskich iocen p. Joli tez sie
              wybieram do niej na szkołę w grudniu lub styczniu
              • carol1977 Re: Praski - położna / szkoła rodzenia 14.11.08, 15:53
                tylko nastaw sie na słabe atmo smile
              • emka_waw Re: Praski - położna / szkoła rodzenia 14.11.08, 15:54
                Jestem po trzecich zajęciach z p. Jolą. Nazwałabym ją stanowczą,
                zdecydowaną, mówiącą wprost, co się robi źle, a co dobrze, ale na
                pewno nie opryskliwą. Ale ja generalnie owijania w bawełnę i
                pieszczenia się nie lubię smile A dalej zobaczymy.
    • wasyliskaa Re: Praski - położna / szkoła rodzenia 15.11.08, 20:11
      czytam wasze opinie i nie bardzo sie z nimi zgodzę. Zakończyłam właśnie zajęcia
      w szkole i panią Jolę odebrałam pozytywnie.
      Owszem przy pierwszym kontakcie wydaję sie być osobą apodyktyczną, ale to raczej
      wypływa z profesjonalizmu i ogromnej wiedzy jaka posiada.. Traktuje to co robi
      poważnie i może czasami jest stanowcza, np.. przy ćwiczeniach oddechowych czy
      przewijaniu lalek.. w końcu to chyba od nas zależy czy chcemy coś z tych zajęć
      wynieść czy nie.
      Albo przychodzę po fachową pomoc albo na pogaduchy..proste.
      Jest to kobieta konkret i bardzo dobrze
      Ja osobiście nie poszłam tam zaprzyjaźniać się z panią Jolą tylko sie czegoś
      nauczyć.. przygotować na przyjście mojego Michasiasmile i dostałam to co chciałam.
      pozdrawiam.
      • emka_waw Re: Praski - położna / szkoła rodzenia 16.11.08, 11:41
        Po kolejnych zajęciach (gimnastyka z udziałem tatusiów smile) uzupełnię
        swoją poprzednią wypowiedź. Pani Jola prowadzi szkołę rodzenia -
        rzetelnie, kokretnie i kompetentnie; na pewno nie jest to kółko
        towarzyskie. Jeżeli ktoś chce się czegoś tam nauczyć - jest to na
        pewno dla niego. Na pogaduchy i ploty miejsca tam nie ma.

        Pytanie, co kto woli i czego oczekuje smile
        • greta118 Re: Praski - położna / szkoła rodzenia 16.11.08, 13:23
          O to mi właśnie chodzi. Ja mam przyjaciółkę od ploteczek i super atmo smile.
          A te negatywy o niej to pewnie jak u każdego - zawsze się znajdą...
          Dzięx wszystkim za opinie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja