jak liczyc dlugosc porodu?

16.10.03, 15:59
Pytanie glownie do tych szczesciar, ktore sa posmile

Podawane przez was dlugosci trwania porodu bardzo sie roznia. Sa porody 2-3
godzine albo kilkunastogodzinne (i dluzsze - Boze chron!)... ale od ktorego
momentu zaczyna sie odliczanie?
Ktora faza jest najbardziej bolesna? Co boli i jak?

Przepraszam za naiwnosc pytan, ale za 3 miesiace moj pierwszy raz i od
tygodnia nie przespalam spokojnie ani jednej nocy. Jak te koszmary podrecza
mnie jeszcze przez kilka miesiecy to pewnie zwariuje!
emi
    • aronka1 Re: jak liczyc dlugosc porodu? 16.10.03, 17:47
      Hej!
      Poród w zasadzie liczy się od pierwszych skurczów. Mnie wpisali 10 godzin, ale
      było to liczone od odejścia wód. A skurcze zaczęły się parę godzin wcześniej,
      więc właściwie poród trwał ok. 18 godzin, tak mi wychodzi.
      Myślę, że każdy poród jest inny i trudno stwierdzić, kiedy kogo najbardziej
      boli. Ja najbardziej się męczyłam, kiedy już odeszły wody (dokładnie o
      północy) przez całą noc. Później miałam znieczulenie, ale dopiero ok. 6 rano,
      więc ta noc to była mordownia. Po znieczuleniu już nie bolało, więc ta faza
      końcowa była lepsza.
      Nie panikuj! Chciałam napisać: "Nie bój się", ale to oczywiste, że się boisz,
      jak każdy. To jest naturalne. Pomyśl, że tyle kobiet ma to za sobą. Przecież
      nie jesteś gorsza. wink Wszystko będzie dobrze! Szybko zapomnisz o bólu. Ja już
      prawie nie pamiętam. wink A minęły prawie 3 lata! Ależ ten czas leci!
      Zobaczysz, niedługo sama tak będziesz mówić.
      Trzymaj się! smile
    • mosia.k Re: jak liczyc dlugosc porodu? 17.10.03, 07:49
      Witajsmile "Książkowo" określa się, że poród to cały okres od pierwszych skurczów
      (I faza porodu=rozwieranie się szyjki macicy), poprzez II fazę porodu (skurcze
      parte=wypieranie dziecka), a skończywszy na III fazie ("urodzenie" łożyska).
      Tak jest książkowo, ale nam intuicyjnie przeważnie wydaje się, że poród to już
      jest tylko parciesmile.
      No i rzeczywiście, jest to sprawa bardzo indywidualna, zarówno jeżeli chodzi o
      długość porodu, jakość i bolesność tych skurczów.
      Dla mnie na przykład najbardziej bolesne i nieprzyjemne były te ostatnie
      chwile, czyli skurcze parte i wypieranie dzidziusia (końcówka to była niezła
      jazda), a wszystko to co było wcześniej (czyli rozwieranie szyjki) odbywało
      się "spokojnie", stopniowo, tak, że mogłam się przyzwyczaić do narastania
      stopnia ich bolesności. W sumie mój poród trwał 12 godzin (od pierwszych
      skurczów do samego fianłu, urodzenia mojej córci). I wsumie wspominam wszystko
      super! Ale naprawdę, każda kobieta odczuwa i wspomina poród bardzo
      indywidualnie. Moje znajome z kolei mówiły, że parcie to była bułka z masłem,
      ale gorzej było na początku. Także jak widzisz, to się sprawdzasmile.
      Chciałabym Ci gorąco polecić (jeśli masz możliwość) szkołę rodzenia. To cudowna
      sprawa, szczególnie, że tak jak piszesz, bardzo się boisz. Dzięki niej oswajasz
      się stopniowo z pojęciem porodu, dowiadujesz się, co Cię czeka, co się będzie
      po kolei działo, uczysz się oddechów i relaksacji, po prostu "oswajasz" swój
      strach. Poza tym, są też prelekcje na temat opieki i pielęgnacji noworodka, no
      i masz wreszcie okazję trochę poćwiczyć, pogimnastykować się (ja jestem takim
      leniuchem, że sama w domu nie zmobilizowałabym się do tego). Ale przede
      wszystkim, naprawdę szkoła rodzenia pomoże Ci zrozumieć poród, który dla każdej
      z nas dopóki go nie przeszła pozostaje zagadką. Pozdrawiam i życzę "lekkiego"
      porodu. Mosiasmile
      • aniaop Re: jak liczyc dlugosc porodu? 17.10.03, 12:49
        U mnie 4 godz od pierwszych skurczow (bolace nie bardziej niz miesiaczka) do
        polozenia Zuzi na moim brzuchu. a wody odeszly mi 2,5 h przed wystapieniem
        pierwszego skurczu. Tak wiec kazdy pierwszy porod jest inny. Pozdrawiam
        • silije.amj Re: jak liczyc dlugosc porodu? 18.10.03, 14:58
          Nie ma chyba jednolitych przepisów długości porodów - mój od pierwszych
          regularnych skurczy trwał dokładnie dobę, bo zbudziły mnie ok. 4 nad ranem w
          niedzielę a urodziłam Julkę o 4.34 rano następnego dnia w poniedziałek. Ale w
          książeczce zdrowia dziecka mam napisane że pierwsza faza (rozwierania) trwała
          11 godzin, bo obliczali od czasu przyjęcia do szpitala - a pojechaliśmy do
          szpitala ok. 17 po południu. Tych wczesnych skurczy spędzonych w domu (do
          rozwarcia 3 cm) nie liczono. Od odejścia wód na porodówce przy 4 cm rozwarcia
          było to natomiast 7 godzin i właściwie wtedy zaczęło dopiero porządniej boleć,
          wcześniej to były skurcze tak mniej więcej bolesne jak przed miesiączką.
          Najbardziej bolała (rodziłam bez znieczulenia) końcówka rozwierania 7-10 cm -
          niecałe 2 godziny, ale oddychanie wyuczone w szkole rodzenia pomogło mi smile.
          Druga faza czyli parcie trwało 15 minutek i było wręcz przyjemnością, nie
          czułam już prawie bólu, tylko swój wysiłek choć nic nie dostałam, a córcia
          wychodziła jak po maśle smile. Ogólnie piszę się na powtórkę wink.
    • kakeczka Re: jak liczyc dlugosc porodu? 22.10.03, 17:32
      Emi pozdrawiam.
      Mój poród trwał ok 12 godzin. Wody odeszły , a ja miałam 1,5 cm rozwarcia więc
      od razu zaczęło mocno boleć. Położne twierdzą (znajome też), że mniej bolesne
      sa skurcze przed odejściem wód więc najlepiej żeby odeszły jak najpóźniej ale
      na to niestety wpływu nie mamy. ogólnie mówiąc poród trochę boli, ale warto
      pocierpieć bo nagroda jest najwspanialsza na świecie. Zamiast się zamartwiać i
      trząść ze strachu poogladaj zdjęcia uśmiechniętych bobasów. To pomaga.
      Naprawdę.smile Nie panikuj, wszystko będzie dobrze. Ciesz się chwilami z dzidziem
      w brzuchu.
      Trzymam kciuki,żeby wszystko poszło jak najlepiej.
      PA. Kakeczka.
Pełna wersja