ubrania dla mamy do szpitala....

06.10.08, 10:19
gdzie mogę kupić koszule nocne rozpinane do karmienia piersią? możecie polecić
jakieś konkretne sklepy?

* tak na marginesie: to nasz pierwszy poród; w gazetach, na ulotkach są listy
rzeczy do szpitala dla mamy i dziecka... w żadnej, dokładniej żadnej notatce
nie znalazłam informacji ile sztuk ciuszków dla dzidziusia należy wziąć
(przykład: kilka kompletów lub ożywają liczby mnogiej). nie mówię, że ma być
napisane 5 lub 10 dokładnie liczbą. Nie wiem czy dziecko raz ubrane w ciągu
dnia trzeba przebierać 1-10 razy?
...nie wspomnę już o nazewnictwie typu kaftanik/koszulka/pajacyk...ile czego?,
co z czym?
nie jestem na bieżąco z zabawami dla dziewczynek w przebieranie dzidziusia i z
"modą" dla takich maleństw.
sad dlatego lista rzeczy do kupienia spędza mi sen z powiek sad
    • aga-agata Re: ubrania dla mamy do szpitala.... 06.10.08, 10:40
      nie wiem, gdzie mieszkasz - ja koszulki do karmienia kupowałam w
      zwykłym sklepie z bielizną, dysponowali koszulkami rozpinanymi na
      kilka guzików, lub typowymi do karmienia z takimi pęknięciami
      ukrytymi w fałdkach na wysokości piersi. A jeśli chodzi o ilośc
      ubranek to obawiam się, że nikt nie poda Ci dokładnej liczby -
      noworodek zasadniczo się nie brudzi i teoretycznie jek ubierzesz
      dzidziusia rano, to można go nie przebierać do wieczora - ale to
      tylko teoria, w praktyce wiadomo: a to sie maleństwu uleje, a to
      pieluszka nie będzie zbyt szczelna i może sie okazać,że będziesz go
      przebierać kilka razy. Najlepszym wyjściem jest uszykowanie
      zapasowych ubranek w domu, żeby rodzina w razie czego mogła donieść.
      Dowiedz, śię też, czy szpital w którym będziesz rodzić nie zapewnia
      ubranek dla malucha - mój synek w szpitalu uierany był w szpitalne
      ciuszki, swoje zakładałam dopiero w dniu wyjścia.
      • embeel Re: ubrania dla mamy do szpitala.... 06.10.08, 11:09
        Kupiłam sobie koszule ze sporym wycięciem w 'V', takie jakby "nakladane", aby
        można było 'wyjąć' pierś, bo, wbrew pozorom, nie mogłam znaleźć rozpinanych, a
        jeśli już...to takie dla babci smile

        Co do wyprawki - to jutro dostane dokładną listę w szkole rodzenia. We Francji w
        szpitalach państwowych ubranka często są zapewnione przez szpital, w klinikach -
        trzeba donieść.
        jeśli chcesz, to porównamy z tym, co potrzebne w Pl. Wiem, ze trzeba naszykować
        mały zestaw na dzień porodu (body, pajacyk, sweterek wełniany, czapeczka +
        skarpetki) + na pozostałe dni.
        Z tego, co znalazłam z necie trzeba ok. 5-6 bodziaków, pajacyków, 2-3 ciepłe
        kaftaniki (wełna lub welur) 2-3 pary skarpetek plus 1 ciepłe kacie, 5-6
        śliniaków (jeśli chcesz karmić piersią 2-3), śpiworek, pakiet tetrowych pieluch,
        ręczniki.

        To tak ogólnie. We Francji pobyt w szpitalu trwa średnio 4-6 dni.



        • embeel do porodu jeszcze 06.10.08, 11:11
          Znalazłam w kilku różnych miejscach, że na sam porów lepiej mieć duży t-shirt
          niż koszulę. Podobno wygodniej. Nie wiem, co o tym myślicie. Ja już podebrałam
          mężowi smile
        • kamelia04.08.2007 Re: ubrania dla mamy do szpitala.... 06.10.08, 14:09
          embeel napisała:


          > To tak ogólnie. We Francji pobyt w szpitalu trwa średnio 4-6 dni.

          oooo? to mnie zaskoczyłas, bo u mnie na "prowincji" dziecko urodzone
          sn w sobote, było juz we wtorek pokazane w pracy (i matka była juz
          wypisana ze szpitala).

          Szczerze powiedziawszy, to mam ochote urodzic, otrzepac sie i wyjść.
    • aniag232 Re: ubrania dla mamy do szpitala.... 06.10.08, 10:55
      Koszule to najlepiej na allegro, tak mi sie wydaje, chociaż ja nie
      kupowałam tych specjalnych do karmienia. Wystarczyły mi zwykłe, na
      ramiączka, z troche większym dekoltem. nie miałam żadnych problemów
      ze zdejmowaniem ramiączek do karmienia. Jeszcze radze zwrócic uwage
      na ilosc koszul, ktore zabierzesz do szpitala. Wszedzie radzą, zeby
      zabrac dwie. Ja miałam trzy, w tym jedna do porodu (od razu po
      porodzie wyrzuciłam) i i tak mąż dowoził mi czwartą. Po pierwsze
      pocisz sie jak nie wiem co, po drugie po porodzie naprawde moooocno
      sie krwawi... Kup podkłady do przewijania, przydadzą sie zarówno
      dzidziusziowi, jak i tobie, żeby nie zabrudzic pościeli w szpitalu

      Jezeli chodzi o ubranka do szpitala, u mnie najlepiej sprawdziło sie
      połączenie body + śpioszki i naprawde nic więcej, poza cienkimi
      czapeczkami i sparpeteczkami sie nie przydało. Body oczywiście z
      długim rekawkiem, a śpioszki rozpinane w kroczku.
      Odnośnie ilosci, to załóż sobie, że przebierzesz dzidziusia
      codziennie po kąpaniu i po nocy i weź jeden, dwa dodatkowe komplety.

      Mam nadzieje, ze pomogłam
      pozdrawiam
      • ahkoscian Re: ubrania dla mamy do szpitala.... 06.10.08, 12:12
        dzięki za cenne rady smilesmile
        A
        • bweiher Re: ubrania dla mamy do szpitala.... 06.10.08, 13:17
          Też kupowałam koszule w zwykłym sklepie z bielizną(tyle że mi się nie
          przydały,ale nie o tym).Tylko trzeba powiedziec że chcesz rozpinane do niemalże
          pępka.I najlepiej przyłóż sobie koszulę i sprawdz do kąt sięga zapięcie.I kup
          duży rozmiar bo brzuch nie zginie tak zaraz po porodzie.Jak pisała koleżanka
          wyżej co najmniej 4 sztuki,abyś miała na zmianę.
          Co do ubranek dziecięcych to w niektórych szpitalach nie trzeba mieć,bo dają
          własne.Ale liczy się że na jeden dzień,jeden komplet ubranek.Czyli góra i dół.Ja
          też kupowałam body z długim rękawem(najlepiej zapinane kopertowo-czyli nie przez
          głowę ale pod pachami)i śpioszki.Do tego skarpetki i ew,czapeczka.Normalnie po
          porodzie zostaje się 3-4 dni,a więc weź ok 6 takich kompletów(w razie jak się
          dziecko przesika lub "przekupa").
          I oczywiście w domu przygotuj w co ubierzesz maluszka jak będziecie
          wychodzić.Możesz to zabrać ze sobą jeśli masz dużo miejsca w torbie.
    • atra1 Re: ubrania dla mamy do szpitala.... 06.10.08, 14:59
      u nas ciuszki dla dzieci sa szp, do szpitala wzięłam 2 koszule - w jedej rodziłam (używam jej do dziś, ani kropeleczki krwi nie miałam na niej, po porodzie dali mi szpitalną, tę skrwawiłam doszczętnie)

      wzięłam podkłady, z 2 pieluchy flanelowe, szuszarkę, tantum rosa, laktator, 2 koszule, herbatke na laktację mi dowozili
      • malwes Re: ubrania dla mamy do szpitala.... 06.10.08, 16:31
        Ja koszule miałam szpitalne - akurat były ładne i kolorowe i
        czyściutkie i bez ograniczen i choć miałam własne to w szpitalu
        łaziłam w szpitalnych bo krwawi się mocno, plamiłam je i zmieniałam
        nawet 5 razy dziennie (plus pocenie się). Przez co byłam ciągle
        czyściutka. Za to ubranek nie założyłabym dziecku szpitalnych - no
        ale to kwestia gustu.
        Jeśli chcesz zabrac swoje koszule to min 3 i też ze 3 zostaw w domu
        na doniesienie na zmianę. Koszulę możesz kupić w dowolnym sklepie
        (pytac o rozpinnane z przodu). Typowo do karmienia dostaniesz w
        każdym sklepie z odzieżą ciążową, na Allegro - mozesz też zamówić
        za sklepów internetowych.

        Ja rodziłam w zimie. Synka ubierałam w body z długim rękawem i
        śpioszki rozpinane w kroku plus lekka czapeczka (w domu już nie) i
        kocyk. Weź około 5 szt body i 5 śpioszków. Drugie tyle zostaw gotowe
        w domu. Możesz też ubierać w body z krótkim rękawkiem i na to pajac.
        Czasami dodatkowo skarpetki.
    • pacynka27 Re: ubrania dla mamy do szpitala.... 06.10.08, 16:49
      W moim szpitalu dają koszulę do porodu. Potem można mieć swoja albo szpitalną.
      Maluszka ubierają w koszulkę, pieluszkę i zawijają w kocyk. W swoje ciuszki
      pielęgniarka ubiera dziecko dopiero przed wyjściem do domu.
      • bweiher Ps. 06.10.08, 17:45
        Chciałam jeszcze dodać,bo dziewczyny nic o tym nie piszą,żebyś wzięła sobie
        skarpetki.Po porodzie będziesz osłabiona i albo będziesz się pocić jak
        "świnia",albo wręcz przeciwnie-będzie ci bardzo zimno.Rodziłam w lutym i spałam
        w skarpetach,w koszuli z długim rękawem,przykryta szlafrokiem i cienkim
        szpitalnym kocykiem.Mimo tego że kaloryfery były ciepłe.
        Możesz skarpet nie ubierać ale nie zaszkodzi wziąć ze 2 pary(najlepiej grube z
        frotty).I 2 pary laczek,jedne pod prysznic(zwykłe klapki)a jedne do łażenia gdy
        te będą schły.
Pełna wersja