asiaasia1
23.10.03, 16:35
Jestem juz tym troche zdenerwowana . Moja lekarka prowadzaca z jednego z
lepszych i popularniejszych w Wawie szpitali , nie dala mi znowu skierowania
na USG , chociaz poprosilam . Nie mam kasy na prywatne , no oczywiscie ,
jesli bede musiala isc ,to pojde , ale wolalabym za 80-100 zlotych kupic np .
pieluchy dla noworodka a nie wydawac na usg , ktore powinno byc finansowane
przez ubezpieczenie . Jestem w 38 tygodniu i za dwa tygodnie mam termin
porodu . Chcialabym wiedziec czy dzidzia jest ustawiona glowka w dol .Lekarka
jest fajna i cholernie sypatyczna i ogolnie nie mialam z nia zadnych
problemow , tylko te glupie usg , juz drugi raz mi nie daje skierowania .
Poprzednim razem poszłam prywatnie za 200 zl . O ile mi wiadaomo ,to USG
nam "przysluguje " trzy razy w czasie ciazy . W poprzdniej mojej ciazy , rok
temu , tak bylo . Czy bylyscie w takiej sytuacji ??? Jesli tak to co
zrobilyscie . Mi juz rece opadaja , to patolgia .