Kraków- co wiecie o klin. SPES na Król.Jadwigi ??

23.10.03, 19:35
Mam zamiar tam rodzić (w najbliższych dniach). Napiszcie o o niej wiecie, prosze!!
    • aronka1 Re: Kraków- co wiecie o klin. SPES na Król.Jadwig 23.10.03, 23:04
      Hej!
      Poszukaj w starszych postach, było dużo na ten temat. Ja tam rodziłam prawie 3
      lata temu i też się już wypowiedziałam, niestety nie najlepiej. Ale skoro
      idziesz tam za parę dni, to pewnie już jesteś zdecydowana, więc nie chcę Cię
      zniechęcać. Mam tylko nadzieję, że przez ten czas duuuużo się tam zmieniło na
      lepsze.
      Powodzenia! Trzymam kciuki!
    • mslowiak Re: Kraków- co wiecie o klin. SPES na Król.Jadwig 24.10.03, 08:48
      Nie polecam, wiem co mówie jestem z "branży"
      • cailla Re: Kraków- co wiecie o klin. SPES na Król.Jadwig 24.10.03, 11:56
        Ja też jestem "z branży" i dokładnie wiem jak to "niepolecanie" wewnątrz "branży" wygląda. Dlatego chciałabym się oprzeć raczej na opiniach dziewczyn, które tam rodziły. Wiem, że mają tam pełną obstawę (pediatra, anestezjolog)więc tego się nie obawiam. Aaaa... koleżanka może z Kopernika...? wink
        • mopek1 Re: Kraków- co wiecie o klin. SPES na Król.Jadwig 24.10.03, 13:40
          nie z ginekologiczno pediatrycznej smile, ale troche bardziej świadoma niż laicy.
          • cailla Re: Kraków- co wiecie o klin. SPES na Król.Jadwig 24.10.03, 17:40
            Rozumiem, że mopek1 i mslowiak to dwa wcielenia tej samej osoby? No dobra, proszę o konkrety. Niech też będę świadoma.
            • aronka1 Re: Kraków- co wiecie o klin. SPES na Król.Jadwig 25.10.03, 11:31
              Wtrącę się, nie wiem, czy tamta dziewczyna Ci odpowie.
              Pisałam już o tym, zresztą tak jak wspomniałam, było sporo na ten temat.
              W Spesie zawsze był problem z nieplanowaną cesarką, zawsze zwlekali ile się
              dało. U mnie również. Mordowałam się do końca, Natalia urodziła się resztkami
              sił (dwoje lekarzy uwaliło się na mnie, dobrze, że mnie nie połamali...),
              miała niedotlenienie (później położna stwierdziła z przerażeniem, że to prawie
              zamartwica), dostała tylko 5 punktów. Pediatra nawet zaczęła mnie odsyłać z
              nią do neurologa. Możesz sobie wyobrazić, jaka byłam przerażona. Na szczęście
              później było dużo lepiej, obyło się bez problemów.
              Inne mamy i ich dzieci miały mniej szczęścia. Urodziło się tam kilkoro
              kalekich dzieci, które teraz są jak roślinki. Nie podjęto w porę decyzji o
              cesarce. Był kiedyś reportaż w telewizji na ten temat. Sprawa trafiła chyba do
              prokuratury i tyle wiem. Zresztą niektóre z mam tych dzieci wypowiadały się na
              tym forum. Przeżywają tragedię.
              Są też dziewczyny, które sobie chwalą tę klinikę. I dobrze. Im się udało, nie
              miały komplikacji.
              Nie wiem, jak jest teraz, być może dużo się zmieniło na lepsze...
              Wtedy porody odbywały się "taśmowo", tatusiowie sterczeli na korytarzu i
              obijali się o siebie. Nie wiem, jak by wyglądał poród rodzinny. Mnie się o
              tyle udało, że rodziłam w nocy jako jedyna, i mąż był przy mnie. Pisałam też
              kiedyś o warunkach, że nie jest (nie było?) tak idealnie, nie ma łazienki na
              pokój, tylko na piętro, porodówka jest w takim miejscu, że każdy z ulicy może
              tam wejść i nikt go nie zauważy. Drzwi otwarte, brak parawanu itd... Mój brat
              wszedł przypadkiem, kiedy była tam rodząca dziewczyna, sama... Rozpacz. Mam
              nadzieję, że to się zmieniło. Albo tym dziewczynom, które piszą z zachwytem to
              nie przeszkadzało. Nie wiem.
              Ja tam w każdym razie raczej się już nie wybiorę.
              Pozdrawiam!
              • cailla Re: Kraków- co wiecie o klin. SPES na Król.Jadwig 25.10.03, 20:04
                O rany! Faktycznie nie brzmi to zachęcająco. Dzięki!!
    • edorka1 Re: Kraków- co wiecie o klin. SPES na Król.Jadwig 24.10.03, 11:27
      A ja urodziłam tam pierwsze dziecko niecałe dwa lata temu a niedługo urodzę-
      też w SPES - drugie. Wspominam mój poród i pobyt tam bardzo miło,opieka
      poporodowa super,czyściutko,przytulnie i kompetentnie - mogę powiedzieć tylko
      dobre słowa.O każdym szpitalu przeczytasz dobre i złe posty...Ja np nie
      chciałabym rodzić na Klinice - a juz zwłaszcza w kontekscie ostatnich historii
      z zółtaczką.Ale są dziewczyny które nie wyobrażaja sobie porodu w małym
      prywatnym szpitalu...i ja to rozumiem.
    • anes28 Re: Kraków- co wiecie o klin. SPES na Król.Jadwig 04.11.03, 19:39
      Ja rodziłam w SPES-ie dwa razy i było SUPER.
      Pierwszy poród dwa lara temu, drugi ...juz ze znieczuleniem 7 m-cy temu.
      Uważam ze obsługa jest OK, zawsze pomagaja przy maluszkach, wszyscy mili. Nie
      śmierdzi szpitalem...tylko czujesz sie jak w domu. Pokoje dwu osobowe - małe
      ale przytulne. Nie ma problemów z odwiedzinami, kazdy i praktycznie o kazdej
      porze. Jak czegos potrzebowałam to wpyscili meza nawet po 24.00.
      Moje maluszki miały 10 punktów, leciutka zółtaczkę i po 2-3 dniach mogłam
      spokojnie wyjść.
      Ja polecam
      A wypadki zdarzaja się wszędzie !!!!!!
      Zyczę szybkiego i szczęsliwego rozwiazania
Pełna wersja