pelagia24 07.11.08, 20:42 SpędZiłam na Karowej dwa tygodnie i jeśli któraś ma jakieś pytania chętnie odpowiem. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
pamplemousse1 Re: Urodziłam na karowej 23.10.08 08.11.08, 14:39 witaj, wprawdzie u mnie do porodu jeszcze trochę zostało, ale mam bliźniaki, więc karowa nasuwa się na myśl jako pierwsza za względu na neonatlogię. Bardziej prawdopodobna jest w moim przypadku cesarka. Mam pytanie, czy na Karową przyjmują "z ulicy"? nie wiesz może jak jest z cc, czy umawia się wcześniej, czy trzeba mieć lekarza prowadzącego z Karowej? Jak z opieką po porodzie i laktacyjną. Z góry dziękuję i gratulacje oczywiście dla mamusi! Odpowiedz Link Zgłoś
pelagia24 Re: Urodziłam na karowej 23.10.08 14.11.08, 10:42 pamplemousse1 napisała: > witaj, wprawdzie u mnie do porodu jeszcze trochę zostało, ale mam bliźniaki, wi > ęc karowa nasuwa się na myśl jako pierwsza za względu na neonatlogię. Bardziej > prawdopodobna jest w moim przypadku cesarka. Mam pytanie, czy na Karową przyjmu > ją "z ulicy"? nie wiesz może jak jest z cc, czy umawia się wcześniej, czy trzeb > a mieć lekarza prowadzącego z Karowej? Jak z opieką po porodzie i laktacyjną. Z > góry dziękuję i gratulacje oczywiście dla mamusi! Sorry że tak póżno odpisuje ale nowe obowiązki troche mnie pochłoneły. Z tego co się zorientowałam to nie spotkałam sie z przyjeciami z tak zwanej ulicy na karowej, wszystkie dziewczyny które tam poznałam miały lekarzy prowadzących z tego szpitala, tak też było ze mną. Po porodzie leżaąlm dwa dni na porodówce bo nie było miejsce na poporodowej a pożniej przeniesli mnie z mała na patologie ciąży. Opieki dodatkowej bym się tam nie spodziewała, doradcy laktacyjnego nie widzałam tam wogóle. Kłada tam duzy nacisk na poród naturalny, nie liczyła bym na cesarke. Ja pomimo powiklania ciazy małowodziem i nadcisnieniem rodziłam naturalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
owocowa2 Re: Urodziłam na karowej 23.10.08 08.11.08, 18:27 No własnie napisz jak było czy miałaś z tamtąd lekarza, czy poprostu weszłaś z ulicy, jakie są tam warunki, jak przebiegał poród, jak opieka w trakcie i po porodzie. słyszałam że tam nie można wziąć położnej?? nie wiem jak to jest... Odpowiedz Link Zgłoś
carolinecat Re: Urodziłam na karowej 23.10.08 08.11.08, 18:41 no właśnie, w kwestii położnej, której faktycznie nie można tam wykupić - na jaką trafiłaś, jak przebiegał poród, zwłaszcza to, czy mogłaś rodzić aktywnie, w wybranej dla siebie pozycji i czy byłaś nacinana. trochę się naczytałam/nasłuchałam o praktykowanym w tym szpitalu podłączaniu na wiele godzin do KTG i ciekawa jestem, ja było u Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
carolinecat Re: Urodziłam na karowej 23.10.08 10.11.08, 11:21 podbijam, żeby wątek nie uciekł Odpowiedz Link Zgłoś
pelagia24 Re: Urodziłam na karowej 23.10.08 14.11.08, 10:55 carolinecat napisała: > no właśnie, w kwestii położnej, której faktycznie nie można tam wykupić - na > jaką trafiłaś, jak przebiegał poród, zwłaszcza to, czy mogłaś rodzić aktywnie, > w > wybranej dla siebie pozycji i czy byłaś nacinana. trochę się > naczytałam/nasłuchałam o praktykowanym w tym szpitalu podłączaniu na wiele > godzin do KTG i ciekawa jestem, ja było u Ciebie. Aktywny poród to nie w tym szpitalu, cały czas pod ktg. Nacinają rutynowo każdą kobietę. Ja chciałam isc do toalety zrobić kupe to mi azały poprosić o basen. Gdyby ni to że był mąż to bym na basen czekał 2 godziny bo z taką częstotliwościa pojawiała się położna. Odpowiedz Link Zgłoś
carolinecat Re: Urodziłam na karowej 23.10.08 14.11.08, 11:18 dzięki za odpowiedź no to mnie pocieszyłaś... Odpowiedz Link Zgłoś
pelagia24 Re: Urodziłam na karowej 23.10.08 14.11.08, 10:51 owocowa2 napisała: > No własnie napisz jak było czy miałaś z tamtąd lekarza, czy poprostu > weszłaś z ulicy, jakie są tam warunki, jak przebiegał poród, jak > opieka w trakcie i po porodzie. słyszałam że tam nie można wziąć > położnej?? nie wiem jak to jest... Usułgi płatnych położnych oficjalnie nie ma, ja miałam lekarza prowadzacego ze szpitala. Wrunki jeśli chodzi o czystość i wyglad szpitala sa super, wszystko po remoncie. Personel medyczny zmienia się co pare godzin. Na patologi ciaży były przemiłe położne na porodówce już różnie. Ja rodziłam córke przez 15.30 godz, po odejściu wód. Położna przychodziła do mnie co 2 godz i gdyby nie mąż to bym tam się obsikała itp.Gorączkowałam w czasie porodu i mieli robić cesarke po czym stwierdzili że sama urodzę. Wefekcie córka urodziła się zakarzona bakerią jakąś, do dziś nie wiem jaką. Odpowiedz Link Zgłoś
ktosinska Re: Urodziłam na karowej 23.10.08 11.11.08, 11:22 Pelagio, jak widzisz pytan jest mnostwo, a przyszle mamy sa stesknione za swiezymi informacjami z placu boju na Karowej. Ciagle czekamy na twoja relacje z pobytu w tym SPA Odpowiedz Link Zgłoś
iga59 Re: Urodziłam na karowej 23.10.08 12.11.08, 17:40 Ja też urodziłam na Karowej tylko pod koniec czerwca. Położnych opłacanych nie ma a jest to związane z normami dot. czasu pracy. Położne które były na dyżurze były super, bardzo pomocne. Dzięki szybkiej a właściwie błyskawicznej reakcji pani na IP moje maleństwo jest zdrowe. Co do pozycji podczas porodu to ja ze względu na maleństwo musiałam leżeć bo zanikało tętno ale w ostatniej fazie kiedy trzeba było przyspieszyć wyjście dzidzi na świat położna pozwoliła wstać i pokazała co robić. Jeśli chodzi o opiekę po porodzie to położna przyszła spytała czy nie pomóc mi się umyć, ponieważ wcześniej mąż już mi pomógł i sama się umyłam to spytała czy może nie przebrać dziecka albo w czymś innym pomóc. To było jeszcze na bloku bo jedna sala z powodu przepełnienia była przeznaczona na poporodową. Później też było ok. Położne chętnie pokażą jak przystawić dziecko do piersi tylko trzeba je poprostu o to poprosić. Odpowiedz Link Zgłoś
pamplemousse1 Re: Urodziłam na karowej 23.10.08 12.11.08, 20:36 a czy można dostać się tam z ulicy, szczególnie z ciążą bliźniaczą Odpowiedz Link Zgłoś
artdesign84 Re: Urodziłam na karowej 23.10.08 13.11.08, 00:58 do każdego szpitala się dostaje "z ulicy" ponieważ od momentu kiedy przekroczysz próg szpitala to jesteś pod ich opieką jak ci powiedzą że nie ma miejsca to poprostu mówisz że nie zgadzasz się na odesłanie i już..nie ma żadnego prawa, które by na odsyłanie zezwalało wiem to z doświadczenia i naprawdę wystarczy jedno proste zdaanie "ja stąd nigdzie nie jadę" i zostajesz w szpitalu Odpowiedz Link Zgłoś
korallina artdesing84 13.11.08, 09:01 artdesign84, bardzo proszę, zerknij na maila! Odpowiedz Link Zgłoś
mhanutka Re: Urodziłam na karowej 23.10.08 13.11.08, 09:02 A czy swoje ubranka trzeba dac tuż po narodzeniu dzidziusia, czy można trochę później? Podobno dzieci nie sa kąpane,ok, dwa dni można wytrzymac ale jeśli pobyt(odpukac) sie przedłuża to kto kąpie położne czy rodzice? Jaki mają stosunek doewentualnego dokarmiania i jak to wygląda od strony organizacyjnej?Jeśli musi byc cały czas ktg to rzeczywiście nie można wstac choby na długośc kabelka?Może ja mam obsesję z tym leżeniem, ale podczas pierwszego porodu (nie na Karowej)położna kazała mi się położyc do ktg tylko raz. Jak zobaczyła co to dla mnie znaczy to potem podłączała " na chodząco".Niby wiem, że każdy poród inny, ale fobię mam i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
nuka_2 Re: Urodziłam na karowej 23.10.08 13.11.08, 15:50 Ja rodziłam tam w lipcu. Ubranek dla dziecka przy porodzie nie miałam, po kilku godzinach przyszły położne trochę obmyć i przebrać małą. Były zdziwione, że nie mam ubranek dla dziecka, ale znalazły coś szpitalnego. Więc myślę, że lepiej mieć ubranka ze sobą od razu. Dzieci są kąpane po 3 dobie, robią to położne, w ekspresowym tempie. Ja nie musiałam dokarmiać, ale wiem, że w razie czego położne dają jakiś mleko już w buteleczce wymieszane. Trzeba chyba tylko podgrzac i smoczek nałożyć? Odpowiedz Link Zgłoś
carolinecat Re: Urodziłam na karowej 23.10.08 13.11.08, 19:32 nuka, przepraszam, kiedy kąpią? po 3 dobie??? Odpowiedz Link Zgłoś
pelagia24 Re: Urodziłam na karowej 23.10.08 14.11.08, 12:10 nuka_2 napisała: > Ja rodziłam tam w lipcu. Ubranek dla dziecka przy porodzie nie > miałam, po kilku godzinach przyszły położne trochę obmyć i przebrać > małą. Były zdziwione, że nie mam ubranek dla dziecka, ale znalazły > coś szpitalnego. Więc myślę, że lepiej mieć ubranka ze sobą od razu. > Dzieci są kąpane po 3 dobie, robią to położne, w ekspresowym tempie. > Ja nie musiałam dokarmiać, ale wiem, że w razie czego położne dają > jakiś mleko już w buteleczce wymieszane. Trzeba chyba tylko podgrzac > i smoczek nałożyć? Dają gotową miesznke, mleka Bebilon, 120 ml. Nie trzeba jej podgrzewać można podawać w temperaturze poojowej do 6 godz po otwarciu, smoczek jest razem z butelką dawny. Odpowiedz Link Zgłoś
kotocelot Re: Urodziłam na karowej 23.10.08 13.11.08, 17:43 Witajcie, ja również urodziłam na Karowej 31.10.08. Spedzilam tam w sumie dwa tygodnie (tydzien przed i po). Jesli chodzi o porod na leżąco, rzeczywiscie przewaznie każą leżec ponieważ na bieżąco monitorują zapisy KTG. Ja jednak przez caly porod stałam obok łóżka na tyle ile pozwolił kabel i kroplowka. Nie wiem jak to jest jesli przyjedzie sie na IP z rozpoczętą akcją porodową, ale przychodząc po terminie na zapisy KTG wielokrotnie slyszalam wygłaszaną formułke ze "decyzją dyrektora szpitala nie przyjmują pacjentek prowadzonych przez lekarzy nie z ich placowki". Ale jesli chodzi o blizniaki tez pewnie jest inaczej bo oni szczegolnie blizniaki i trudne przypadki prowadza. Odpowiedz Link Zgłoś
pelagia24 Re: Urodziłam na karowej 23.10.08 14.11.08, 12:07 mhanutka napisała: > A czy swoje ubranka trzeba dac tuż po narodzeniu dzidziusia, czy > można trochę później? Podobno dzieci nie sa kąpane,ok, dwa dni można > wytrzymac ale jeśli pobyt(odpukac) sie przedłuża to kto kąpie > położne czy rodzice? Jaki mają stosunek doewentualnego dokarmiania i > jak to wygląda od strony organizacyjnej?Jeśli musi byc cały czas ktg > to rzeczywiście nie można wstac choby na długośc kabelka?Może ja mam > obsesję z tym leżeniem, ale podczas pierwszego porodu (nie na > Karowej)położna kazała mi się położyc do ktg tylko raz. Jak > zobaczyła co to dla mnie znaczy to potem podłączała " na > chodząco".Niby wiem, że każdy poród inny, ale fobię mam i tyle. Tuż po porodzie ubierają dziecko w ubranka szpitalne, następnego dnia zabierają je do mycia( wycierają chusteczkami nawilżonymi i wcierają oliwke, moje dziecko przez 7 dni było umyte tylko raz tam w szpitalu, nie miałam możliwości umycia dziecka chyba że pod kranem samemu albo prysznicem) i biorą własne ubranka. Dokarmaianie jest na życzenie matki, ale ja dostałam dokarmienie dopiero wieczorem na drugą dobe, bo nie miałam pokarmu, dopiero dostałam 3 dnia. Podczas porodu mogłam być na smyczy, czyli poruszałam się na jakąś malutką odległość kabli ktg. Cały czas byłam pod ktg podłączona, rozpieły mnie dopiero w momencie parcia. Odpowiedz Link Zgłoś
iga59 Re: Urodziłam na karowej 23.10.08 14.11.08, 18:17 mhanutka napisała: > A czy swoje ubranka trzeba dac tuż po narodzeniu dzidziusia, czy > można trochę później? Podobno dzieci nie sa kąpane,ok, dwa dni można > wytrzymac ale jeśli pobyt(odpukac) sie przedłuża to kto kąpie > położne czy rodzice? Jaki mają stosunek doewentualnego dokarmiania i > jak to wygląda od strony organizacyjnej?Jeśli musi byc cały czas ktg > to rzeczywiście nie można wstac choby na długośc kabelka?Może ja mam > obsesję z tym leżeniem, ale podczas pierwszego porodu (nie na > Karowej)położna kazała mi się położyc do ktg tylko raz. Jak > zobaczyła co to dla mnie znaczy to potem podłączała " na > chodząco".Niby wiem, że każdy poród inny, ale fobię mam i tyle. Ja miałam ze sobą ubranka ale na poczatku to okręcają w swoje pieluchy, kocyk dopiero za jakieś 3godziny ubrałam w swoje już na sali poporodowej. Dzieci rzeczywiście nie są kąpane bo takie są zalecenia ale ja leżałam na takim malutkim oddziale ze względu na brak łóżek i moja mała była myta codziennie. Jednego dnia to nawet lekarka zaleciła mycie w krochmalu. Kąpią oczywiście położne swoimi kosmetykami. Z dokarmianiem nie było żadnego problemu. Ja naszczęście nie musiałam ale matki które leżały ze mną na sali dostawały mleko Nan1, w buteleczce w płynie i tylko przelewały je do butelek, butelki i smoczki jednorazowe też dostawały. Jeśli nic się nie dzieje to oczywiście można wstać mimo podłączonego ktg ale ja nie mogła ze względu na to, że małej zanikało tętno już z IP zostałam zawieziona na wózku i nawet do toalety nie mogłam iść tylko dostałam basen. Odpowiedz Link Zgłoś