sewilka
13.11.08, 18:31
7 dni po terminie, od 4 rano mialam bole krzyzowe w odstepach dokladnie co 10
minut, o 15 nasilila sie ich czestotliwosc wytrzymalam do 17 i pojechalismy na
SOR. Tam badanie ginekologiczne (polozna) i od razu decyzja pelne rozwarcie,
porod. Urodzilam w 1h 15 minut Synulka.
Z praktycznych rzeczy warto w okresie tuz przed porodem udac sie na zapis KTG
do przychodni ginekologicznej w Narutowiczu (rejestracja znajduje sie na dole
gabinet ginekologiczny w pokoju 41 tez na dole, wymagaja dowodu osobistego i
dowodu ubezpieczenia). To przyspiesza wszelkie procedury w dniu, kiedy
przyjezdzacie do porodu, bo juz jestescie zarejestrowane w systemie. Ja bylam
kiedys na KTG bez rejestrowania wieczorem kolo 21 wtedy rejestruja w SOR i
nastepne KTG mozna ustalic telefonicznie.
Sam porod przebiegal bardzo sprawnie - pomoc poloznej nieoceniona, obecnosc
lekarza ginekologa w trakcie porodu (znieczula, nacina, zszywa) asystuje pod
koniec lekarz pediatra (tuz po polozeniu Dzieciatka na brzuchu matki)
Dzieciatko trafia w rece lekarza pediatry potem wraca do matki i jest
przystawiane do piersi. Myte jest dopiero po pologu jak matka jest zawozona na
oddzial g-p. Caly czas dziecko jest w pokoju przy matce, na poczatku (tj.
pierwsza doba) zagladaja pielegniarki, sprawdzaja czy wszystko ok mozna
dzwonic alarmem jak cos sie dzieje ale od drugiej doby ja bylam zdana na
siebie karmienie, przebieranie, zawozenie do kapania asystowanie przy kapaniu.
Zaznaczam, ze sama chcialam tak szybko sie zajac malenstwem bo w przypadku
gorzej czujacych sie mam pielegniarki zajmuja sie malenstwami.
Przepraszam za dlugi post - ale chcialam napisac w miare wszystko poki pamietam.