Położna - Żelazna- jak naprawdę jest?????????

09.12.08, 12:33
Ponieważ wszędzie czytam sprzeczne opinie, czy ktoś może mi powiedzieć jak
rzeczywiście jest z wykupieniem indywidualnych usług okołoporodowych na Żelaznej??
Czy podpisanie umowy i założenie karty medycznej, nie mając lekarza
prowadzącego z tego szpitala, gwarantuje miejsce lub chociaż ułatwia
znalezienie sie na porodówce w tym szpitalu??
Czy jest coś, co mogę zrobić w 6 miesiącu ciąży, aby mieć to miejsce
zagwarantowane, poza umowa z położną??
    • gosiakos85 Re: Położna - Żelazna- jak naprawdę jest????????? 09.12.08, 14:11
      bardzo prosze o odpowiedzi sad(
      • gosiakos85 Re: Położna - Żelazna- jak naprawdę jest????????? 09.12.08, 14:12
        kurcze, nie dokończyłam zdania.... bo mnie tez to interesuje, a tu nikt nic nie
        posze sad
        • anjag1981 Re: Położna - Żelazna- jak naprawdę jest????????? 09.12.08, 14:21
          Hejka bo oczekujecie odpowiedzi takeij kto wam nikt nei udzieli .
          Można tylko rozpatrywac to w mniejszych lub większych szansach , ale
          ni ema pewnosci jak nie bedzie miejsca to żadne układy nei pomogą i
          jak akcja porodu wasza nie bedzie mogła poczekac aż cos sie zwolni.
          • pitu_finka Re: Położna - Żelazna- jak naprawdę jest????????? 09.12.08, 17:08
            dokładnie, jeśli Wasz poród będzie na "już" a sale będa zajęte, to
            lekarz, położna itd. itp. nie pomogą. Przecież nie wyrzucą nikogo z
            sali. Ale do położnej sie dzwoni jak zaczyna sie coś dziać i ona
            potem monitoruje sytuację na porodówce.
            • malwes Re: Położna - Żelazna- jak naprawdę jest????????? 09.12.08, 18:59
              Dziewczyny - ten temat był już tyle wałkowany, że po prostu już nie
              bardzo chyba chce się (i mi i innym) pisać setny raz o tym samym.

              - ani lekarz
              - ani położna
              - ani umowa o pobranie krwi pępowinowej
              - ani szkoła rodzenia
              - ani umowa z LIM czy innym CM
              - ani "Pan Bóg"
              nie spowoduje, że ktoś Wam dobuduje dodatkową salę do rodzenia czy
              dostawi dodatkowy fotel, jeżeli naprawdę wszystko będzie zajęte. Jak
              dla mnie to jest oczywiste.

              Oczywiście, to też nie jest tak, że ktoś Was od razu będzie
              wyrzucał - to co wtedy robią to sprawdzają na jakim etapie jest Wasz
              poród i na jakim etapie są rodzące kobiety. Jeśli Wasz przebiega
              powoli a jest szansa, że wkrótce minie 2h przebywania z dzieckiem po
              porodzie u innej pacjentki, albo ktoś już "kończy rodzić" to
              proponują
              - czekanie w I okresie porodu na IP
              - czekanie w gabinetach lekarskich
              - rodzenie w izolowanej sali dla nosicielek chorób zakaźnych
              (oczywiście tam jest czyściutko tylko mniej przyjaźnie bo takie sale
              z powodu innego rodzaju dezynfekcji są bardziej "metalowo
              wyposażone".

              I to dotyczy wszystkich szpitali, nie tylko Żelaznej - trzeba sobie
              zadać pytanie czy się chce np. spędzić kilka godzin na IP a nie na
              porodówce w innym szpitalu. To kwestia wyboru.

              Jak Wasz poród przebiega bardzo szybko, to nawet czasem odbiera go
              się na IP czy w gabinetach.

              Generlanie na pewno ktoś kto ma umowę z położną, lekarzem itp ma
              najczęściej trochę łatwiej ale to zależy też od szpitala, od
              problemów zgłaszających się innych rodzących - przy zanikach tętna
              przyjmą tą bardziej zagrożoną itp.

              Dlatego trzeba wziąć pod uwagę konieczność jazdy w inne miejsce
              (Żelazna zapewnia transport)
    • molly_bloom Re: Położna - Żelazna- jak naprawdę jest????????? 14.12.08, 19:19
      na pewno jeśli będą mieli do wyboru dwie pacjentki o takim samym zaawansowaniu
      porodu, to przyjmą tą, która jest jakoś związana ze szpitalem (lekarz, położna,
      szkoła rodzenia), ale 100% pewności nie ma
      poza tym, jeśli jesteś już w 6 miesiącu, to trudno Ci będzie znaleźć położną -
      one mają limity pacjentek i trzeba zaklepywać sobie miejsce wcześniej
      • grazynka81 położną mam, ale... 14.12.08, 20:30
        mam juz zaklepana położną i chce iśc tam do szkoły rodzenia... tylko nie wiem,
        skąd będa wiedzieli, przyjmując mnie, że kończyłam szkołę rodzenia akredytowaną
        akurat przy tym szpitalu???
        • bikay Re: położną mam, ale... 14.12.08, 21:34
          po zakończeniu zajęć dostajesz zaświadczenie ze szkoły rodzenia z pieczątką
          danej szkoły i to zaświadczenie bierzesz do szpitala.
    • erkaa Re: Położna - Żelazna- jak naprawdę jest????????? 16.12.08, 12:32
      Ja przed rokiem rodziłam na Żelaznej z położną Kalinowską. Już
      dokładnie nie pamiętam ale umówiłam się z nią około (chyba) 5ego
      miesiąca. Zalerzżało mi, by w TYM momencie nie jeździć od szpitala
      do szpitala oraz nie bez znaczenia był fakt, że z panią Anią
      miałyśmy czas by się poznać przed porodem. Gdy się "zaczęło",
      wystarczył telefon do niej. Po przyjeździe do szpitala wszystko już
      na nas czekało - również ona. Z perspektywy czasu uważam, że to była
      bardzo dobra decyzja by podpisać z położną umowę. Może to w 100% nie
      gwarantuje przyjęcia do szpitala ale napewno ułatwia.
    • k.solska Re: Położna - Żelazna- jak naprawdę jest????????? 18.12.08, 22:41
      Odpowiem ci tak: nie znam przypadku aby odesłano pacjentkę, która
      jest związana umową z położną lub ma lekarza prowadzącego ze
      szpitala. Najwyżej rzeczywiście posiedzisz dłużej na IP. Kiedyś
      byłam na USG u dr Zioło, który mi powiedział, że mają nakaz nie
      odsyłania pacjentek związanych ze szpitalem. Powiedział to sam z
      siebie i bez żadnego nacisku. Także drogie Panie przestańcie tu
      straszyć, że nikogo z łóżka nie będą zrzucać jak nie będzie miejsca,
      bo oczywiście w nikt na piśmie tego nie da, ale w praktyce lekarz
      lub położna, to 100% gwarancji przyjęcia. Trzeba to powiedzieć raz i
      szczerze smile))
      • encza Re: Położna - Żelazna- jak naprawdę jest????????? 19.12.08, 16:10
        Moje pierwsze dziecko rodziłam na Żelaznej i miałam podpisaną umowę
        z położną, zapewniała że jeżeli zacznę rodzić napewno będzie dla
        mnie jakieś miejsce. Jeżeli nie będzie akurat wolnej sali to
        umieszczą mnie gdzie indziej ale napewno będę mogła urodzić w tym
        szpitalu. Tak też było, cały poród odbył się bez żadnych problemów.
        Jestem teraz w drugiej ciąży i również podpisałam umowę z położną,
        wiem z doświadczenia że szpital zapewnia fachową opiekę i naprawdę
        pomocne położne.
        pozdrawiam
        • lamciad Re: Położna - Żelazna- jak naprawdę jest????????? 25.12.08, 22:58
          Ja się w 100% zgadzam z Malwes!!!
Pełna wersja