dlaczego korzystacie z usług położnej?

10.12.08, 11:20
Witajcie,
wiem że jest wiele wątków o położnych, ale w żadnym nie mogę znaleźć
informacji podstawowej = PO CO?
Chciałabym zapytać jakie są korzyści z wykupienia usług położnej,
nawet na stronie szpitala jest cennik i kontakt - zero informacji -
co w ramach tej kwoty mi przysługuje...
Napiszcie mi proszę - ja chętnie bym wynajęła jakąś położną, tylko
sie zastanaiwma co to daje...
    • arogancja72 Re: dlaczego korzystacie z usług położnej? 10.12.08, 12:00
      Nic. Chyba tylko komfort psychiczny dla śpiących na pieniądzach.
      • carol1977 Re: dlaczego korzystacie z usług położnej? 10.12.08, 12:04
        jak to nic? Wybajeta polozna jets tylko dla Ciebie, zajmuja sie
        tylko Toba i nie ma pod opieka innych rodzacych wiec masz 100%
        opieke. Jak dla mnie to sporo smile Ogromny komfort psychiczny,
        poczucie bezpieczenstwa itd
        • lenka_77 Re: dlaczego korzystacie z usług położnej? 10.12.08, 12:45
          Dla mnie to poczucie bezpieczenstwa, ze bedzie tam ktos kto sie mna
          zajmie bez wzgledu na wszystko. Ze bede miala na kogo liczyc. Tak
          jak pisze carol - komfort psychiczny.
          Wiem, ze trafiaja sie wspaniale polozne z dyzuru ktore byc moze
          zajelyby sie mna tak jak ta oplacona...ale gwarancji nie mam, ze na
          taka trafie.
          Nie chce ryzykowac, jesetm panikara...a chcialabym miec jak
          najlepsze wspomnienia z porodu.
          • mmda4o Re: dlaczego korzystacie z usług położnej? 10.12.08, 13:01
            Nie miałam opłaconej a przez 2x trafiłam na fajne kobitki ,które cały czas
            zajmowały się tylko mną.Nikt nie rodził równocześnie i to pozwoliło na taką
            indywidualną opiekę.
            • mloda121 Re: dlaczego korzystacie z usług położnej? 10.12.08, 13:04
              to miałas szczęście, ja już po raz 2-gi będę rodzić i umawiam się z
              położną; po traumatycznych przeżyciach z 1-szego porodu chcę mieć
              przy sobie kogoś kogo już jako tako znam i ustaliłam warunki oraz
              przegadałam i wyjasniłam swoje wątpliwości, tym bardziej, że nie
              biore pod uwage opcji porodu rodzinnego
    • epb3 Re: dlaczego korzystacie z usług położnej? 10.12.08, 13:09
      przyjechalam do szpitala.
      okazalo sie ze jest 8cm rozwarcia, zadzwonilam po swoja polozna, ze to juz.
      wzieli mnei na porodówkę, polozyli na lóżku, podpieli KTG, kazali lezec i mimo
      skrczów partych nie przec.
      powiedizalam ze nie umiem, polozna pokazala jak oddychac, poszla. zostalam sama,
      nie moglam sobie poradzic z tym parciem, chcialo mi sie wyc.
      trawalo to moze 10 minut(2-3 skurcze, ale dla mnie wieczność)
      wtedy weszla moja polozna, zapytalam czy chce wstac, zapytala gdzie mnie boli,
      co czuje, zaczela masowac kregosłup, przyniosla lod i jakies urzadzenie do
      znieczulenia
      kazala skakac, kucac, kleczec itd.
      za kilkanaście minut synek byl z nami, a ja w formie po 2h.

      a co by bylo gdybym jej nie miala?
      • mamalalunia Re: dlaczego korzystacie z usług położnej? 11.12.08, 08:19
        przeczytaj na forum "ciąża i poród" wątek o porodzie koszmarze to zrozumiesz po co.

        Poród może być wspaniałym, aktywnym przeżyciem, jeśli położne go w ten koszmar
        nie przemienią - brakiem zainteresowania, zostawiając cię samą, gadając, że im
        swoimi krzykami zagłuszasz telewizor (autentyk!), a na samym końcu okazuje się,
        że dziecko trzeba "wycisnąć" albo zrobić cc.
      • mietka29 Re: dlaczego korzystacie z usług położnej? 11.12.08, 09:03
        epb3 napisała:

        "przyjechalam do szpitala. okazalo sie ze jest 8cm rozwarcia,
        zadzwonilam po swoja polozna, ze to juz. wzieli mnei na porodówkę,
        polozyli na lóżku, podpieli KTG, kazali lezec i mimo skrczów partych
        nie przec. powiedizalam ze nie umiem, polozna pokazala jak oddychac,
        poszla. zostalam sama"

        Przepraszam, czy nie przygotowywałaś się do porodu? Przecież to
        jasne, że skoro miałaś 8 cm rozwarcia i czułaś parcie to trzeba było
        na siłę przytrzymać cie aby zdążyła przybyć ta twoja, umówiona
        położna. Ta musiała trochę wykazać się, czyli kucałaś, skakałaś na
        piłce - za pare minut pracy zgarnęła kupe szmalu. Niestety, ale
        kobiety takie jak ty dają się nabrać nabijając kiesę położnym, które
        powinny wykonywać te czynności w ramach swoich godzin pracy. Są
        zmęczone i jest im ciężko, bo w czasie wolnym od pracy były w
        szpitalu i odbierały porody za pieniądze - czyli masowały plecy,
        ćwiczy z rodzącą, prysznic itp.
    • maesstra Re: dlaczego korzystacie z usług położnej? 11.12.08, 08:25
      a przy założeniu że się będzie miało cesarkę to w czym taka wynajęta
      położna pomaga???
      • amy77 Re: dlaczego korzystacie z usług położnej? 11.12.08, 10:06
        Przy cesarce położna jest zbędna, nie ma nic do roboty na którymkolwiek z etapów
        cc, tym bardziej że dziecka nie dostaje się od razu na stałe po cięciu ięc nawet
        w tym nie pomoże. Ja miałam cc i opłacałam (w kasie szpitala) tylko lekarkę
        która mnie cięła.
    • owianka Re: dlaczego korzystacie z usług położnej? 11.12.08, 09:39
      Mój pierwszy poród trwał od 3 w nocy do 10 rano. Przez ten czas zmieniły się
      przy mnie trzy położne (ok. 7 rano ta nocna wyszła, dzienna jeszcze nie
      przyszła, więc na godzinkę dali jakąś "pośrednią") i to było naprawdę fatalne.
      Warto mieć prywatną położną choćby po to, żeby takiej sytuacji uniknąć. Poza tym
      - umowa z położną daje komfort, że jak cokolwiek dzieje się w ostatnim miesiącu,
      ona jest pod telefonem, doradzi co robić, czy jechać na izbę, umówi się z Tobą w
      szpitalu na ktg, po terminie pomoże znaleźć miejsce na patologii - po prostu za
      rączkę poprowadzi. (Oczywiście jeśli zależy Ci na miejscu w tym, wybranym,
      znajomym szpitalu - mnie zależało). A np. ja mimo duuuużego doświadczenia w
      rodzeniu pod koniec 9 miesiąca zawsze byłam bezbronna i bezwolna jak dziecko.

      No i rzecz oczywista - taka zakontraktowana położna nigdy Ci nie dogada, nie
      skomentuje tak, że potem do końca życia pamiętasz (vide opowieści z akcji
      "Rodzić po ludzku"), porządnie znieczuli do szycia. Smutne, że te rzeczy nie są
      oczywiste, ale niestety nie są, i takich realiach póki co żyjemy. IMO - wszystko
      to warte każdej kasy, nawet gdyby miało zabraknąć jej potem na lepszy wózek albo
      na wakacje.
      • mmda4o Re: dlaczego korzystacie z usług położnej? 11.12.08, 12:34

        > - umowa z położną daje komfort, że jak cokolwiek dzieje się w ostatnim miesiącu
        > ona jest pod telefonem, doradzi co robić, czy jechać na izbę,

        Smutne to co piszesz.Nie wiem gdzie mieszkasz ale u mnie zachodząc w ciążę na
        pierwszej wizycie dostałam nr tel. do szpitala gdyby coś mnie niepokoiło,można
        było bez problemu podjechać i zapytać gdy w tym momencie mój gin.był
        nieuchwytny.Miałam też tel. w razie wątpliwości do położnych-chętnie odpowiadały
        na pytania.

        umówi się z Tobą
        > w
        > szpitalu na ktg, po terminie pomoże znaleźć miejsce na patologii - po prostu za
        > rączkę poprowadzi. (Oczywiście jeśli zależy Ci na miejscu w tym, wybranym,
        > znajomym szpitalu - mnie zależało). A np. ja mimo duuuużego doświadczenia w
        > rodzeniu pod koniec 9 miesiąca zawsze byłam bezbronna i bezwolna jak dziecko.
        >

        Zgłaszając się z ew. problemem personel dyżurujący szukał miejsca na patologii,a
        i o ktg nie trzeba było się prosić.

        > No i rzecz oczywista - taka zakontraktowana położna nigdy Ci nie dogada, nie
        > skomentuje tak, że potem do końca życia pamiętasz

        Przykre,że tylko za pieniądze umiemy być życzliwi dla innych...
        Nie miałam nikogo opłaconego a personel począwszy od salowej zwracał się z takim
        szacunkiem ,zainteresowaniem ,że miałam wrażenie,że jestem dla nich kimś
        wyjątkowym..

        Czytając takie posty jak Twój mam wrażenie,że położne (nie uogólniam tu
        absolutnie)swoim zachowaniem wymuszają na rodzących kasę -trzeba dać dla dobrego
        traktowania.
        Położna ,która tylko dla kasy umie być miła to dla mnie żaden fachowiec.
        Współczuję tym,którzy są zmuszani do korzystania z opłaconej położnej.Dla mnie
        to jest taki cichy szantaż...
        • owianka Re: dlaczego korzystacie z usług położnej? 11.12.08, 14:26
          mmda4o, jesteś w takim razie wielką szczęściarą smile

          A to, że nasza służba zdrowia jest taka a nie inna, a personel bywa nieżyczliwy,
          nieuprzejmy, wręcz niegrzeczny, w szpitalach są problemy z miejscami i odsyłają
          rodzące z miejsca na miejsce jak źle zaadresowaną paczkę (i w łeb bierze całe
          oglądanie, czytanie, decydowanie, staranne wybieraniu szpitala) - to są fakty, i
          nikt nie musi się ich dowiadywać z moich postów - wystarczy poczytać to forum
          albo listy do fundacji Rodzić po ludzku, nawet z ostatniej akcji. A inne
          oddziały szpitalne? - wystarczy odwiedzić babcię czy dziadka na internie, żeby
          przekonać się, jak JEST. Bo jak powinno być, to wszyscy wiemy.

          To się kiedyś zmieni, na pewno, mam nadzieję, że moje córki i przyszłe synowe
          urodzą za darmo w warunkach i atmosferze jak w warszawskim Damianie. Na razie
          jednak nie płacąc zdajesz się na łut szczęścia - możesz trafić albo bardzo
          dobrze (i Ty tak trafiłaś), albo średnio, albo bardzo źle. Płacimy położnym po
          to, żeby te dwie ostatnie możliwości wyeliminować i nie zdawać się na ten łut
          szczęścia. Bardzo możliwe, że położne to wykorzystują. Ja też nad tym ubolewam,
          tak jak nad innymi marnościami i ułomnościami tego świata. Też wiem, jak POWINNO
          BYĆ, mam kilkoro dzieci i naprawdę mam na co wydawać kasę. Ale JEST JAK JEST!
          Przykro mi, ale swoim porodem ani ryzykować ani świata naprawiać nie zamierzam...

          Jeszcze a propos dzwonienia do położnych na izbę przyjęć. Wiem, że można, ale
          zawsze inaczej rozmawia się przez telefon z obcą osobą, a inaczej ze znajomą
          położną, która mnie zna, wie wszystko o mojej ciąży i historii położniczej.
          Inaczej się jedzie na tę izbę, kiedy wiesz, że tam Cię ta znajoma osoba oczekuje
          - czujesz się pewniej, czujesz się "zaopiekowana", nie zagubiona. A moja lekarka
          telefonu do siebie mi nie podała ani nie upoważniła do dzwonienia z
          wątpliwościami, bo chodzę do państwowej przychodni.
        • mloda121 Re: dlaczego korzystacie z usług położnej? 11.12.08, 15:01
          moje drogie, pytanie brzmiało: "dlaczego korzystacie z usług
          położnej?", więc te, które korzystają i będą korzystały bo mają
          jakieś tam doświadczenia, się wypowiedziały, proszę więc, nie róbcie
          pręgieża z kolejnego postu i nie krytykujcie ich postępowania,
          krytyka nic nie zmieni, ja i pozostałe będace w podobnej sytuacji
          zrobią wszystko dla dobra dziecka, a jednym z tych "wszystko" jest w
          ich i moim poczuciu bezpieczeństwa (po traumatycznych przeżyciach z
          poprzednich porodów)wynajęcie położnej, żyję skromnie i zbieram na
          to kasę, to moja sprawa;
          pocieszające jest to, że są takie, które nie opłacały położnych i
          miały świetne porody, wszystkie powinnyśmy sobie tego życzyć,
          wymarzonych porodów dziewczyny!!!
          • pstrabiedronka Re: dlaczego korzystacie z usług położnej? 15.12.08, 22:30

            mam dwoje dzieci, przy drugim porodzie wynajęłam.

            Pierwszy poród był cesarką, drugi był dokładnie po dwóch latach. To trochę mały
            odstęp czasowy - istnieje ryzyko pęknięcia macicy przy porodzie naturalnym. Moja
            lekarka powiedziała mi ze mogę próbować naturalnie ale jest duże
            prawdopodobieństwo ze skończy sie cesarką. Ja bardzo jej chciałam uniknąć (chce
            miec kolejne dzieci, nie chce się skazywac juz na same cesarki).

            Wynajęłam położna bo bałam sie, że trafi mi sie tak, że będzie dużo rodzących,
            ja z takim troche niebezpiecznym porodem, trzeba by mnie dokładnie obserwować,
            nie bardzo będzie komu czuwac przy mnie tak dokładnie więc pójdą na łatwiznę i
            żeby nie ryzykować powiedzą że lepiej zrobić cesarkę.
            A ja przecież życia narażać nie chce - jak lekarz zaproponuje to sie zgodzę.

            Dlatego miałam położną - żeby nie ryzykować zdrowia i życia a jednocześnie aby
            mieć pewność że zrobiłam wszystko aby uniknąć cesarki.
            Udało się smile urodziłam naturalnie mimo że córka ważyła 4300 smile))

            przy trzecim dziecku nie zamierzam opłacać.
Pełna wersja