co robią na patologii po terminie?

11.12.08, 08:15
Czy ktoś wie jakie "procedury" obowiązują na patologii, kiedy zgłaszasz się
tam w 42tc?

Czy zaczynają od prób oksytocynowych? Czy jeśli to wywoła poród to można się
przenieść na normalną salę do porodu i rodzić z mężem i umówioną położną?

Na co uważać - jestem właśnie po lekturze wątku o porodzie koszmarze,
większość takich wydarza się na patologii, kiedy jesteś tam sama.

Czy ktoś może polecić w Warszawie "ludzką" patologię, w której będzie mógł mi
towarzyszyć mąż?
    • mama_frania Re: co robią na patologii po terminie? 11.12.08, 10:12
      Rodziłam na Inflanckiej i na Żelaznej, wprawdzie na patologii tam nie byłam, ale
      podczas pobytu zauwazyłam, ze nie ma problemu z towarzyszeniem bliskiej osoby
      jak Ci wywołają poród. jeśli oksytocyna zadziala, to trafiasz na normalną
      porodówkę, dzwonisz po mężą czy kogo tam chcesz i rodzicie razem. Co do
      umowionej położnej to nie wiem, nigdy z tej opcji nie mialam zamiaru korzystać.
      Dodam, ze w obu szpitalach rodziłam bez umówionej położnej i do opieki
      okołoporodowej nie ma zastrzeżeń (położne z dyżuru w obu przypadkach na medal).
      Różnica w podejściu do pacjenta pojawia się po porodzie na Inflanckiej bylam
      wlasciwie zostawiona sama sobie 9na szczęście nie mialam większych problemów z
      opieką nad maluchem), na Żelaznej opieka po porodzie fantastyczna (pełna,
      rzeczowa informacja o stanie dziecka, pomoc w każdym momencie). Pozdrawiam
    • krysiia Re: co robią na patologii po terminie? 11.12.08, 10:23
      jeśli chodzi o warszawę, to nie pomogę, bo ja z pomorza.

      Trafiłam na patologię 10 dni po terminie. Najpierw przez trzy dni dostawałam
      zastrzyki (mówili jakie, ale nie pamiętamsmile ) miała to pomóc i pomogłosmile (więc
      testów oksy nie doczekałam, miał być tego dnia gdy odeszły wody) jak odeszły mi
      wody zbadała mnie lekarka i stwierdziła, że mam dzwonić po męża i jak
      przyjedzie, to nas na porodówkę przeniosą i tak się stało.
      Ponieważ poród postępował zbyt wolno (zbyt wolne rozwieranie), co było
      niebezpieczne po odejściu wód (małej zaczęło spadać tętno) podali mi oksy.
      Cały poród przebiegł sprawniesmile
    • hayet Re: co robią na patologii po terminie? 11.12.08, 10:41
      3,5 roku temy rodzilam corke. przenoszona po terminie tydzien,
      szpital na starynkiewicza.
      przyjeta zostalam w srode na patologie ciazy, po przyjeciu zbadali
      mnie tylko i nic ie podawali. nastepnego dnia lewatywa i o 8 czy 7
      rano zeszlam na pordowke, podlaczyli mi oxy no i czekalam na rozwoj
      akcji, ale si enie doczekalam, zakonczony porod cc.
      • kowalowa Re: co robią na patologii po terminie? 11.12.08, 20:04
        witam;
        mam za sobą pobyt na patologi w szpitalu praskim;
        przyjęta dwa dni po terminie z lekkimi skurczami; leżałam tam 3 dni;
        codziennie ktg (chyba za 3 razy); zastrzyki "pomagające" obkurzcyć
        się macicy;
        trzeciego dnia "zjazd" na porodówkę i tam podłączona do oksytocynki
        czekałam na poród (razem z partnerem,który niepotrzebnie płacił za
        poród rodzinny; gdyż okazało sie ze czeka mnie cc)
        troszkę zła jestem, bo gdybym wcześniej trafiła, na tę lekarkę która
        podjęła decyzje o cc, to zapewne nie musiałabym tam leżeć 3 dni...
        no ale cóz...było minęło...
        podsumowując: patologię w szpitalu praskim da się przeżyćsmile
        jedyne co mogę odradzić w szpitalu praskim to warunki sanitarne...
        chodzi o ilość łazienek i ubikacji; brak umywalek na salach i takie
        tam... no ale szpital praski to nie Hiltonwink i jeśli to Wam nie
        przeszkadza to polecam, ze względu na opiekę, jak dla mnie bez
        zastrzeżeń
        uff długie sie zrobiło..wink
        pozdrawim wszystkie "ciężarówki"
        • karmma Re: co robią na patologii po terminie? 11.12.08, 23:17
          Mnie przyjeli na patologie 6 dni po terminie, mialam cukrzyce ciazowa. Nastepnego dnia badanie wod plodowych i test oksytocynowy, niby ok. Kolejne 3 dni - po kilka godzin na porodowce, mialam masaz szyjki macicy (nie zycze najgorszemu wrogowi) i podawane prostaglandyny do szyjki, ktore mialy jej pomoc sie rozwierac i wywolac skurcze - caly czas bylam przy tym podlaczona do ktg. Poza tym codziennie 2, 3 razy ktg. Potem dzien przerwy (swieto, wiec luz) i porodowka i oksytocyna na full przez 7 godzin. Z rozwarcia 1 cm zrobilo sie 1,5... zajebisciebig_grin Dali mi czas do wieczora, skurcze dalej sie nie pojawily. Nastepnego dnia na obchodzie zdecydowano o cesarce, na ktora po tych wszystkich przemilych akcjach pojechalam na wyrku, bo chodzic juz nie moglam (ciagle nie jadlam, no bo przeciez mialam codziennie urodzic...) No i w tak cudnych okolicznosciach przyrody wyciagneli mi synka. Uff, patologie da sie przezyc, ale wolalabym na nia nie traficsmile
    • artdesign84 Re: co robią na patologii po terminie? 12.12.08, 01:40
      na patologię raczej sie zgłasza wcześniej niż w 42 tc
      procedura: ktg i obserwacja
      później próby oksytocyny co 2 dni aż do skutku a jak już jest późno
      typu po 42 tc to już cc
      jak sie poród zacznie to nie rodzisz na patologi tylko na porodówce
      ( a czy skurcze nie ustaną i Cię nie przeniosa znowu na patologie to
      już inna sprawa)
      na porodówce zazwyczaj możesz być z mężem - na patologi w ramach
      odwiedzin
      na pewno nie idź na starynkiewicza!! tam jest tragedia
      suuuper patologia jest na karowej - wieczorem oglądacie sobie tv z
      położnymi, gracie w karty, jak spać nie możesz to idziesz to nich na
      pączka i przegadać noc smile
      • mamalalunia Re: co robią na patologii po terminie? 12.12.08, 08:21
        Mnie kazali się zgłosić na początku 42tc - może i lepiej czekać w domu niż w szpitalu? ktg w porządku.

        Masaż szyjki - miałam przy pierwszym porodzie - już mnie strach obleciał...

        Może lepiej od razu prosić o cc? Bo dzidzia duuuuża, koło 4,5 kilo będzie (wynik z usg, ale czy uwzględnią?)

        Dzięki za wszystkie odpowiedzi!!!, teraz już wiem, że nie mam co się nastawiać na 3 dni w szpitalu i do domu sad

Pełna wersja