szkoła rodzenia przy szpitalu praskim

14.12.08, 12:31
Czy któraś z was korzystała z tej szkoły? Jeśli tak to czy
polecacie? Czy jest to szkoła płatna i ile? Nie będę rodziła w
praskim ale mam najbliżej. Do porodu wybrałam szpital madalińskiego
ale moja położna nie prowadzi zajęć. Zatem mam pytanie - czy szkołę
rodzenia należy wybrać przy szpitalu w którym się rodzi?
    • wasyliskaa Re: szkoła rodzenia przy szpitalu praskim 18.12.08, 17:12
      Dla osób z Warszawy, bądź pracujących w Wawie szkoła jest za darmosmile
      wynika to z umowy z miastem. Chodziłam tam na jesieni tego roku i jestem
      zadowolona. Jakbyś poszukała tu na forum to zorientujesz się że opinie o
      prowadzącej zajęcia położnej są podzielone, kwestia gustu.
      Uzyskałam potrzebne informacje o pielęgnacji maluszka itp, i na pewno oswoiłam
      lęk przez porodem.
      • greta118 Re: szkoła rodzenia przy szpitalu praskim 18.12.08, 17:17
        Ja zaczynam szkołę rodzenia przy Praskim 5.01 i tam planuję poród. Opinie o prowadzącej są różne - jak zresztą o każdej położnej i szpitalu - poszukaj w archiwalnych postach.
        A z pewnością na szkołę chodziłabym dokładnie tam, gdzie planuję rodzić, niezależnie czy moja położna ją prowadzi czy nie.
        • carol1977 Re: szkoła rodzenia przy szpitalu praskim 18.12.08, 17:26
          NIE POLECAM! wiele dziewczyn pisało o Pani Marioli i jej szkole an
          tym forum, poszukaj smile
          • emka_waw Re: szkoła rodzenia przy szpitalu praskim 18.12.08, 21:01
            > NIE POLECAM! wiele dziewczyn pisało o Pani Marioli i jej szkole an
            > tym forum, poszukaj smile

            Nie wiem, kim jest "Pani Mariola", ale kobieta o takim imieniu NIE
            PROWADZI szkoły rodzenia w Szpitalu Praskim.

            Prowadząca, Pani Jola, mnie osobiście bardzo przypadła do gustu -
            konkretna, rzeczowa, odpowiada na wszystkie pytania, angażuje
            tatusiów do ćwiczeń. Niektórym może się nie podobać, że
            nie "ćwierka" słodko nad brzuszkami, tylko trzyma dyscyplinę i
            przekazuje konkrety, ale co kto woli smile
            • carol1977 Re: szkoła rodzenia przy szpitalu praskim 22.12.08, 10:27
              Tak, oczywiscie, ze Pani Jola. Pomyłka smile

              Wiesz Emka, ja nie mam problemu z tym, ze ona nie jest cwierkajaca
              tylko pamietam jak nas wszystkie starszyla skurczami, bolem, jak
              podnosila glos bo ktos sie odezwal w trakcie cwiczen oddychania itd.
              Pamietam jak przy zajeciach praktycznych z kapania powiedzila do
              mni "o wlasnie zlamała pani reke swojemu dziecku" Dla mnie to nie
              bylo motywujace, sorry. Jestem przekonana, ze w milej i ciepkej
              atmosferze moze sie rownie nauczyc i dowiedziec wielu rzeczy, ale
              nie z Pania Jola...
              • emka_waw Re: szkoła rodzenia przy szpitalu praskim 23.12.08, 09:03
                Krótko mówiąc, masz problem z tym, że nie ćwierkała smile Bo skurcze
                BĘDĄ. I ona ma cię na to przygotować. Nie wiem, czy wytrzymałaś do
                spotkania z ginekologiem - bo to, co p. Jola mówiła o porodzie, to
                mały pikuś był w porównaniu z tym, co p. ginekolog nam mówiła. I
                bynajmniej nie straszyła nas! To była sama niezbędna wiedza - kiedy
                przyjechać do szpitala spokojnie, kiedy się nieco pośpieszyć, a
                kiedy wzywać karetkę i Z JAKICH POWODÓW. Czyli, krótko mówiąc,
                komplikacje okołoporodowe, jakie mogą wystąpić. Opowiastki p. Joli o
                skurczach przy tym to nic... A zajęcia praktyczne są od tego, żeby
                korygować błędy ZANIM będzie dziecko, a nie eksperymentować na nim,
                a spodziewłaś się może komentarza "och, świetnie, cudownie, tylko
                dziecko przypadkiem się jakoś tak utopiło" smile

                Atmosfera generalnie była miła i ciepła, o ile tylko ktoś serio
                traktował to, co ona mówi i robi, i tyle.
Pełna wersja