Pierwsze spotkanie z położną - Żelazna

04.01.09, 19:49
Mój wątek kieruję do dziewczyn, które korzystały z usług osobistej
położnej do porodu w szpitalu na Żelaznej.
Niedługo czeka mnie takie spotkanie (jestem w 6 miesiącu). I stąd
moje pytanie: czego mogę spodziewać się po takim spotkaniu? Czy mam
iść z mężem (on będzie przy porodzie)?

Z góry dziękuję za odpowiedzi smile
    • owianka Re: Pierwsze spotkanie z położną - Żelazna 05.01.09, 09:05
      Koniecznie idź z mężem - jeśli decydujecie się na prywatną położną, powinniście
      oboje się z nią zapoznać. Wydaje mi się, że na tak wczesnym etapie ciąży położna
      nie będzie jeszcze wypełniać karty ani nie będziecie podpisywać umowy - rozmowa
      będzie dotyczyć ogólnie Twojej historii położniczej, oczekiwań itd. Weź wyniki
      badań/USG.

      Druga rozmowa powinna odbyć się pod koniec 8. miesiąca. Wtedy podpiszesz umowę i
      położna wypełni Twoją kartę szpitalną. Ta rozmowa kosztuje już 100 zł.
      • kasia5030 Re: Pierwsze spotkanie z położną - Żelazna 05.01.09, 09:22
        Dziękuję Ci bardzo za odpowiedź.

        Masz rację, mąż też powinien ją poznać. Ale nie sądziłam, że rozmowa kolejna
        będzie płatna. A czy przy podpisywaniu umowy płaci się jej jakąś zaliczkę?
        Gdzie odbywają się takie spotkania, w szpitalu?
        Zadowolona byłaś z własnej położnej?
        • agnesta Re: Pierwsze spotkanie z położną - Żelazna 05.01.09, 11:40
          Nie wiem czy coś się nie zmieniło. 3 lata temu podczas takiego
          spotkania podpisałyśmy umowę (zaliczka 100 zł), wypełniłyśmy ankietę
          zdrowotną no i po prostu rozmawiałyśmy, pytałam o różne rzeczy.
          Mój mąż był na spotkaniu - myślę, że jak najbardziej mąż powinien
          uczestniczyć w takim spotkaniu, tym bardziej, gdy zamierza być przy
          porodzie (pewnie miałby wiele pytań i watpliwości).
          Acha, my umówiłyśmy się poza szpitalem.
        • owianka Re: Pierwsze spotkanie z położną - Żelazna 05.01.09, 11:42
          Tak, to spotkanie (ok. 36 tc), które wiąże się z wypełnieniem karty i
          podpisaniem umowy, trwa ok. godziny i jest płatne 100 zł. Odbywa się w szpitalu.
          Zaliczki na dalsze opłaty żadnej nie ma (choć ktoś kiedyś wspominał tu na forum,
          że nieco inaczej jest w przypadku położnej Jeannette Kalyty, że jednak jest
          jakaś zaliczka. Ale to wyjątek.).

          Z położnej byłam bardzo zadowolona smile
          • kasia5030 Re: Pierwsze spotkanie z położną - Żelazna 05.01.09, 12:17
            Dziękuję Wam dziewczyny za odpowiedź.
            • malwes Re: Pierwsze spotkanie z położną - Żelazna 05.01.09, 12:40
              Ja dziś idę wieczorem na spotkanie i podpisanie umowy więc od rau
              zdam relację co i jak. Z tego co wiem, te 100zł jest właśnie
              zaliczką (rekompensatą za poświęcony czas, założenie dokumentacji
              szpitalnej oraz mozliwość dzwonienia do położnej z problemami) gdyby
              jednak do umowy nie doszło (poród w innym mieście, cc, jakieś inne
              problemy itp).
              • kasia5030 Re: Pierwsze spotkanie z położną - Żelazna 05.01.09, 12:51
                ok to czekam na relacje smile
              • owianka Re: Pierwsze spotkanie z położną - Żelazna 05.01.09, 14:40
                Niezupełnie zaliczką, bo nie odliczasz tego potem od zapłaty dla położnej - za
                poród płacisz później 1500zł (plus sala). To jest bezzwrotna opłata za spotkanie.
                • malwes Re: Pierwsze spotkanie z położną - Żelazna 05.01.09, 19:20
                  No więc zdaję relację.
                  Macie rację - te 100zł to jest opłata za to jedno spotkanie
                  dotyczące mojego stanu zdrowia, oczekiwań, założenia dokumentacji
                  itp. Sama opieka położnej kosztuje 1500zł (Jeanette Kalyty 2000zł).
                  O inne opłaty nie pytałam bo pokrywa mój ubezpieczyciel.

                  Jeśli chodzi o samo spotkanie to miałam mnóstwo pytań zapisanych w
                  notesie ale położna wszystkie "uprzedziła" więc zadałam już tylko
                  pytania związane z moim obecnym stanem zdrowia.
                  - powiedziała jak wygląda jej praca
                  a)że pomaga dobrac pozycję do porodu w obu okresach tak, aby to było
                  bezpieczne dla matki i dziecka bo obserwuje jak się dziecko wstawia
                  w kanał rodny i jak się układa - biorąc pod uwagę sampopoczucie i
                  potrzeby matki
                  b)o wszystkich zabiegach lekach itp zawsze informuje pacjentkę
                  c)nacina w ostateczności, robi wszystko aby to nie było konieczne
                  d)dała mi listę rzeczy do zabrania do porodu
                  e) uczuliła na konieczność dzwonienia ze wszystkim o każdej porze
                  dnia i nocy - powiedziała, żebym przypadkiem nie zrobiła takiego
                  numeru, że będę myśleć, że może odchodzą wody, ale jest 2-ga w nocy
                  więc nie chcę jej budzić więc jadę na IP sprawdzić. Na IP się
                  okazuje, że to jednak wody i wtedy ją budzę.... Powiedziała, że
                  dzwonię absolutnie ze wszystkim i każdą pierdołą do niej, o każdej
                  porze i mimo iż w umowie jest mowa o 37tc-42tc to już od dziś ona
                  jest dla mnie 24h na dobę (35tc)
                  f) mówiła też, że kładą nacisk na naturę, na intymnosć porodu więc
                  jeśli rodzę z mężem to nie wisi nad nami jak kat bez przerwy -
                  przychodzi, bada, doradza co po kolei (piłka, drabinka itp) ale też
                  pozwala na rodzinne przeżycie porodu i pobycie trochę ze sobą
                  g) w razie CC nieplanowego też się płaci - ona ma obowiązek
                  uczestniczenia w nim, przygotowania do operacji, pomocy mi i mężowi
                  w trakcie i po
                  - rozmawiałyśmy o ZZO, o tym że ona decyduje czy już można jeśli i
                  o ile będę chciała
                  - mówiła o tym, że 2h spędza się z dzieckiem po porodzie, że
                  dopiero potem trafia się na salę na położniczym. Mówiła, że w razie
                  faktycznie braku miejsc (a jest przepełnienie) mogą to być inne
                  oddziały - mówiła mi też jak ubezpieczyciel koordynuje sale
                  ponadstandardowe itp
                  - jeśli ona z jakiegoś powodu nie może (ponad 20h pracy, choroba
                  itp) mówiła, że ma obowiązek znaleźć inną położną, mówi Ci wtedy kto
                  to jest itp
                  - pogadałyśmy o pobraniu krwi pępowinowej - powiedziała mi dziwną
                  rzecz, czego nie wiedziałam pobierając u starszaka ani nie spotkałam
                  się z tym na stronach banków - powiedziała, że aby ją dobrze pobrać
                  to należy to zrobić nie tylko przed urodzeniem łożyska ale tak
                  naprawdę na 1 min przed ustaniem tętnienia pępowiny i pojawiają się
                  pytania czy oby na pewno jest to takie obojętne dla dziecka... Więc
                  nad tym to się jeszze muszę zastanowić.

                  To chyba na tyle...
                  • kasia5030 Re: Pierwsze spotkanie z położną - Żelazna 05.01.09, 20:49
                    A zdradzisz nazwisko swojej położnej?
                    Ja jestem umówiona z Joanną Szeląg
                    • malwes Re: Pierwsze spotkanie z położną - Żelazna 05.01.09, 21:05
                      Tak, żadna tajemnica - Agnieszka Pilaszek.
                      • kasia5030 Re: Pierwsze spotkanie z położną - Żelazna 05.01.09, 21:35
                        smile
                        Bardzo Ci dziękuję za zdanie relacji ze spotkania. Teraz już wiem
                        czego mogę, a raczej czego powinnam się spodziewać.
                      • mama_frania do malwes :) 06.01.09, 11:17
                        O ile dobrze pamiętam to wlaśnie ona odbierala mój drugi poród. Żałuję, ze nie
                        przyszla wcześniej, bo pewnie bym tak nie spanikowała w pewnym momencie. Moim
                        zdaniem świetna babka.
                  • anik0987 Re: Pierwsze spotkanie z położną - Żelazna 13.01.09, 20:26
                    A możesz zdradzić w ramach jakiego ubezpieczenia pokrywane są dodatkowe koszty
                    (sala, ew. znieczulenie)? Bo koszty są w sumie spore a i tak zastanawiamy się
                    nad dodatkowym ubezpieczeniem. pozdrawiamsmile
                    • malwes Re: Pierwsze spotkanie z położną - Żelazna 13.01.09, 21:33
                      LIM - z tym, że to płaci mój pracodawca. Jakbyś chciała płacić
                      indywidualnie to koszt takiego pakietu to około 800zł miesięcznie.
                      Rozeznaj się też w ofertach Signal Iduny, Alianz itp - może któreś
                      obejmuje umowę z państwowymi szpitalami - jak ktoś z rodziny ma
                      działalność to niech Was obejmie grupowym (już od 2 osób) to wtedy
                      spuszcza koszty o jakieś 50%.
                      • anik0987 Re: Pierwsze spotkanie z położną - Żelazna 13.01.09, 21:40
                        Dziękuję. U mnie też będzie płacił pracodawca. Właśnie rozważa różne opcjesmile
                        pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja