Warszawskie położne 2009 rok

18.01.09, 13:56
Witajcie!
Rozpoczynam znany już wątek, ale mam nadzieje, że znajda się w nim aktualne
dane (w innych tego typu wątkach bywa różnie - niektóre położne już tam nie
pracują, zmieniły się ceny itp).
Proszę wpisujcie imiona i nazwiska polecanych przez was położnych i jeśli były
opłacane to ceny - to bardzo ważne!!!
Ja zastanawiam się, czy lepiej wydać na szkołę rodzenia, czy położną?
Pozdrawiam i zapraszamsmile
    • laminja Re: Warszawskie położne 2009 rok 18.01.09, 14:14
      Szkołę rodzenia możesz mieć za darmo, większość jest finansowana przez różne
      programy m.in. przez Miasto. Dowiedz się najpierw czy w szpitalu, który
      wybierzesz można wynająć położną. Koszty są raczej nie porównywalne, bo koszt
      położnej to minimum 600zł - przeważnie koło 1000zł. Natomiast szkoły rodzenia to
      400-500zł, ale tylko kilka szkół rodzenia jest płatnych.
      • aga-ro Re: Warszawskie położne 2009 rok 18.01.09, 15:06
        Dziękuję Laminja!!!
        Ja niestety nie mogę skorzystać z bezpłatnych szkół rodzenia, bo nie jestem
        zameldowana w Warszawie, ani tu nie pracujęsad Z tego co się orientowałam, to
        koszt szkoły rodzenia wynosi ok. 650 zł. Więc jeśli położna kosztuje od 600 -
        1000 to czy nie lepiej zapłacić właśnie Jej? Ja myślałam zrobić tak, że zapiszę
        się do szkoły rodzenia przy szpitalu który wybiorę do porodu ( żeby właśnie
        położne mnie poznały ), ale może być tak, że ten szpital mnie nie przyjmie, bo
        będzie miał full i wtedy co? Bo szkoła rodzenia sama w sobie niewiele ponoć
        daje. A może przeczyta to jakaś położna i podpowie co lepiej?
        • asiaiwona_1 Re: Warszawskie położne 2009 rok 18.01.09, 16:20
          Ale może studiujesz w W-wie - wtedy też szkoła rodzenia będzie za
          darmo...
          Ja osobiście, mimo, że to moja trzecia ciąża, zamierzam chodzić do
          szkoły rodzenia i nie opłacać położnej. W szkole uczysz się też
          innych rzeczy, przydatnych, jak już będziesz z dzieckiem w domu.
          Pierwszy poród miałam sn i z perspektywy czasu nie uważam aby
          prywatna położna była niezbędna. Był ze mną mąż, więc jakby co to on
          szedł po położną, a poza tym one i tak co jakiś czas przychodziły.
          No ale to Twoje pieniądze i Twój wybór.
          • aga-ro Re: Warszawskie położne 2009 rok 18.01.09, 16:38
            Dziękuję bardzo za Twoją opinię. Mam jeszcze trochę czasu, bo termin porodu w
            czerwcu. Pozdrawiam
        • laminja Re: Warszawskie położne 2009 rok 18.01.09, 23:43
          a nie możesz sobie załatwić tymczasowego meldunku w Warszawie? Mojej
          przyjaciółce się udało i mogła skorzystać z programu.

          To co wybierzesz musisz uzależnić od zakresu usługi położnej, w każdym szpitalu
          panują inne zwyczaje. Szkoła rodzenia jest o tyle ważna, że pomaga mężczyźnie
          zdobyć "kwalifikacje". Po jej ukończeniu wielu panów nabiera pewności siebie - w
          końcu skończyli kurs wink a to się przekłada na ich aktywność przed, w trakcie i
          po porodzie. Jeśli położna poświęci Wam trochę czasu to, może szkoła nie będzie
          potrzebna, ale zabraknie ćwiczeń, spotkania z fizjoterapeutą, pediatrą, itd.
          (takie wykłady są w niektórych szkołach rodzenia). Wszystko więc zależy od
          Waszych indywidualnych potrzeb i tego na który szpital się zdecydujecie.
          • majorka7979 Re: Warszawskie położne 2009 rok 19.01.09, 12:07
            Przepraszam ale jak nie jesteś zameldowana w Warszawie to dlaczego
            tu chcesz rodzić nie obraź się ale właśnie przez większość takich
            osób jak Ty Warszawianki musza rodzić np Wołominie bo dla nich niema
            miejsca w Warszawskich szpitalach.
            • susy11 Re: Warszawskie położne 2009 rok 19.01.09, 13:20
              Przepraszam, a Tobie co do tego, gdzie kto chce rodzić?
              Może jest zameldowana w Piastowie, albo w Ożarowie, albo jeszcze innym mieście
              podwarszawskim i najbliższy szpital położniczy jest właśnie na terenie Warszawy?
              Teraz nie ma rejonizacji (na szczęście!) i każda rodząca może wybrać szpital.
              Nie bój się, dla Warszawianek miejsc nie zabrakniesmile
            • asiaiwona_1 Re: Warszawskie położne 2009 rok 19.01.09, 13:54
              majorka7979 napisała:

              > Przepraszam ale jak nie jesteś zameldowana w Warszawie to dlaczego
              > tu chcesz rodzić nie obraź się ale właśnie przez większość takich
              > osób jak Ty Warszawianki musza rodzić np Wołominie bo dla nich
              niema miejsca w Warszawskich szpitalach.


              Spuśćmy zasłonę milczenia na tą wypowiedź...
            • laminja Re: Warszawskie położne 2009 rok 19.01.09, 14:07
              E tam, Warszawianki muszą rodzić w innych miastach głównie dlatego, że zamiast
              wzrastać zmniejsza się ilość miejsc (pojedyncze sale porodowe, mniejsze salo na
              oddziałach, łazienki przy salach, itd.). Problemy z odsyłaniem poza Warszawę
              pojawiają się kiedy któryś ze szpitali jest zamknięty. Wiele osób nie jest
              zameldowanych bo wynajmuje mieszkania...
              • kasiek0404 Re: Warszawskie położne 2009 rok 19.01.09, 15:04
                Ja tez nie jestem z Warszawy ale mieszkam tutaj od kilku miesiecy.
                Jesli chodzi o szpital to rodziłam na Solcu,przy porodzie była
                Połozna Krystyna Komosa oczywiscie wczesniej spotkałam sie z Nia i
                wszystko uzgodniłam(ceny 600-1000 zależy od porodu-ławy czy trudny).
                Z całego serca Polecam Pania Komose bo jesli chodzi o mnie to jest
                Przeswietna i zrobiła mnóstwo dobrej pracy!!
            • aga-ro Re: Warszawskie położne 2009 rok 19.01.09, 21:15
              majorka7979 napisała:

              > Przepraszam ale jak nie jesteś zameldowana w Warszawie to dlaczego
              > tu chcesz rodzić nie obraź się ale właśnie przez większość takich
              > osób jak Ty Warszawianki musza rodzić np Wołominie bo dla nich niema
              > miejsca w Warszawskich szpitalach.

              Fakt szkoda komentować takie wypowiedzi. Dla Twojej wiadomości mieszkam w
              Pruszkowie, a że tamtejszy szpital nie cieszy się dobrą opinią będę rodzić w
              Warszawie. A te biedne warszawianki rodzące w Wołominie to nie z braku miejsc (
              jeszcze się nie zdarzyło, żeby w całej Wawie nie było w żadnym szpitalu miejsca)
              a raczej dlatego że tylko tam przeprowadzany jest poród w 100% do wody. Zanim
              coś napiszesz - przemyśl to.
              • majorka7979 Re: Warszawskie położne 2009 rok 19.01.09, 22:30
                aga-ro w poprzednim wątku dotyczącym szpitali już Ci ktoś pisał
                żebyś się nie nakręcała bo Twoje emocje te negatywne nie służa
                Twojemu dziecku. Poprzedniczki w tym wątku które sadząc po
                wypowiedzi trochę nad sobą nie panują życzę dużo spokoju i
                stabilizacji hormonalnej. Mój post Wasz obruszył a to tylko dla tego
                że prawda zawszwe jest nie przyjemna. życze szcześliwego rozwiązania
                i dużo uśmiechu smile
                • aga-ro Re: Warszawskie położne 2009 rok 20.01.09, 09:39
                  majorka7979 nie nakręcam się. Do tego służy forum, żeby zdobyć potrzebne
                  informacje a nie dyskutować o głupotach.Twój post oburzył nas i nie dziwi Cię
                  fakt, że tylko Ty nie widzisz w nim nic złego?
                  I kto tu się nakręca...
                  Pozdrowienia
                • m2211pl Re: Warszawskie położne 2009 rok 20.01.09, 10:14
                  Ciekawe czy gdybys mieszkala pare kilometrow od Warszawy w miejscowosci z
                  beznadziejnym szpitalem, to czy poszlabys szlachetnie rodzic w tym beznadziejnym
                  szpitalu zeby uniknac sytuacji w ktorej zajelabys ostatnie miejsce w szpitalu
                  warszawskim i ktoras warszawianka nie zostalaby przyjeta. Wyobraz sobie taka
                  sytuacje i sama sobie odpowiedz czy bys tak zrobila.
                • joa_dob Re: Warszawskie położne 2009 rok 22.01.09, 15:42
                  Ja mieszkam od 10 lat w Warszawie, mam tu mieszkanie własne, ale nie
                  widziałam sensu się meldować, zwłaszcza, że prowadze firmę i to by
                  sie wiązałao ze zmianą US, papierów, dowodów, itp. Nie chciało mi
                  się. Więc nie pisz dziewczyno głupot, bo sytuacje są bardzo rózne.
                  Przecież nikt nie jedzie z Siedlec, czy Krakowa rodzic do W-wy, bo
                  po co? Zapłacic więcej za proód, podróż, itp. Najlepiej oceniany
                  szpiatal połozniczy jest z tego co pamiętam gdzieś na Pomorzu i jest
                  to szpital powiatowy. Więc wyluzuj z tą Warszawianką.
                  Rodze w maju, w szkole rodzenia na Inflanckiej nie moga przyjmować
                  opłat, bo szkołę sponsoruje miasto, a chciałam tam chodzić.
                  Zmeldowałam sie więc tymczasowo - taki meldunek wystarczał (mozna
                  się tymczasowo zameldowac na okres od 3 m-cy do 5 lat), więc może
                  uda Ci sie ten problem rozwiązać. Co do połoznej i cen to dochodzą
                  do 1500 zł za znane, polecane położne. Ja osobiście zdecyduje się na
                  wybór połoznej, bo moje znajome i siostry, które ostatnio rodziły
                  (fakt, to były trudne porody, ale kto wie, jaki mnasz bedzie)
                  stwierdzały, że położna była najcenniejszą pomocą podczas porodu.
                  Mówiła co i jak robic, pomagała dziecku i podejmowała decyzje
                  kluczowe dla porodu. I tak po ludzku opiekowała się nimi. Mnie
                  przekonało to, ze warto miec kogoś takiego tylko dla siebie (bo
                  położna z dyzuru ma czasem kilka kobiet do "obsłużenia").
                  • majorka7979 Re: Warszawskie położne 2009 rok 22.01.09, 18:48
                    Może z Krakowa nie ale 2 tygodnie temu dziewczyna z Radomia jechała
                    do Warszawy tylko po to aby miejsce urodzenia dziecka była Warszawa
                    i to jest absurd.
                    Ma pytanie do Ciebie joa_dob nie jesteś zameldowana w Warszawie a
                    mieszkasz tu od 10 lat a gdzie ubezpieczasz samochód po jakich
                    stawkach Warszawskich czy stawkach Pcina Dolnego gdzie jesteś
                    zameldowana ? więc nie pisz mi o cwaniactwie bardzo proszę.
                    • pitu_finka Re: Warszawskie położne 2009 rok 22.01.09, 19:07
                      Kobieto wyluzuj. Każdy ma prawo być zameldowany gdzie mu się podoba
                      i nie powinno Cie to zbytnio emocjonować. A takie uwagi z Pcimiem
                      Dolnym są nie na miejscu. Szczęśliwie pracuje się już nad
                      zniesieniem obowiązku meldunkowego, więc niedługo będziesz mogła
                      przestac sie kłopotać.
                    • laminja Re: Warszawskie położne 2009 rok 22.01.09, 20:25
                      to są jednostkowe przypadki nie mające znaczenia...
    • aga-bb Re: Warszawskie położne 2009 rok 22.01.09, 19:27
      Przeczytałam posty napisane w tym wątku i jestem przerażona.
      Drogie Panie, skąd tyle jadu i zawiści w przyszłych matkach??? SZKODA.
      • malwes Re: Warszawskie położne 2009 rok 22.01.09, 20:22
        Majorka, miałam się nie wtrącać ale jednak napiszę - takich kobiet
        co to jadą dla meldunku do W-wy to można policzyć na palcach jednej
        ręki. Może sobie sprawdź (choć powinnaś wiedzieć skoro
        takaś "Warszawianka" ilu mieszkańców płci żeńskiej ma stolica -
        sprawdź w statystykach ile średnio dzieci się rodzi rocznie. Teraz
        policz liczbę porodówek x 7 (statystyczna ilość miejsc do porodu) -
        i chyba prosta matematyka powinna Cię przekonać, że tłok na
        porodówkach nie ma nic wspólnego z osobami "przyjezdnymi".

        Obowiązek meldunkowy zgodnie z prawem zostanie za chwilę zniesiony,
        bo to przeżytek i niezgodność z normami UE więc za parę miesięcy nie
        będziesz się już miała czego czepiać bo nikt w wielu krajach nie
        praktykuje czegoś takiego jak meldunek.

        Dla Twojej wiadomości - samochód może być zarejestrowany w innym
        mieście niż zameldowany właściciel więc nie wymyślaj, tylko poczytaj.

        Ja też mieszkam w W-wie od lat, ale byłam z wizytą w Łodzi i z
        powodu problemów zahaczyłam o CZMP - i co? Na calą Łódź w okresie
        świątecznym pracował położniczo tylko ten jeden szpital. Rydgiera
        czyszczony, Madurowicz po pożarze, w Koperniku coś tam....i tylko
        jeden, jedyny szpital...i do głowy by mi nie przyszło, że może w tym
        województwie (jedno z największym "ściskiem" mieszkańców na km2)
        kobiety z Łodzi nie mają gdzie rodzić, bo laski z "Brzezin" wink chcą
        się pchać od Łodzi...co więcej nawet warszawianki tam się śmiały
        stawiać wink

        Opamiętaj się trochę, i nie pisz proszę głupot bo naprawdę to
        kiepsko o Tobie świadczy.
        • irista Re: Warszawskie położne 2009 rok 24.02.09, 11:45
          Witam, dziewczyny może ktos wie ile kosztuje położna na
          Starynkiewicza? Czy mogłybyście poradzić dobrą położną właśnie z
          tego szpitala?
          • a.kowalik1 Re: Warszawskie położne 2009 rok 24.02.09, 12:26
            Z tego co mi wiadomo, indywidualne usługi położnej na Starynkiewicza są cały
            czas wstrzymane, już od paru miesięcy, tak więc nic z tego. Wiem tylko, że
            kiedyś była to cena 800 pln, mówiła mi tak położna z tego szpitala, kiedy byłam
            tam na "wycieczce" na początku ciąży. Mówiła też, że jeśli przywrócą tę usługę,
            to cena wzrośnie...
Pełna wersja