Kraków- Ujastek czy Siemiradzki?

21.01.09, 10:21
Pomijając różnice w kosztach samego porodu, gdzie lepsza opieka?
Czy płacona położna na Ujastku jest w pracy tylko dla mnie tak jak jest w
Siemiradzkim?Czy nie mając własnego lekarza w Simiradzkim jest szansa na
spokojny poród?
    • balsamina-niecierpek Re: Kraków- Ujastek czy Siemiradzki? 21.01.09, 11:59
      Niedawno była tu na forum dość zła opinia o Ujastku. Na
      Siemiradzkiego już kiedyś leżałam i lubię ten szpital, więc raczej
      byłabym za nim.
      Pewnie zaraz moderatorstwo przeniesie post na forum Szpitale, więc
      można się spodziewać, że tam będzie większy odzew.
      • anutka83830 Re: Kraków- Ujastek czy Siemiradzki? 21.01.09, 12:06
        Polecam ujastek z opłaconą położną. Naprawdę super opieka i
        rewelacyjne warunki!!!!!
        • 1_mammamija Re: Kraków- Ujastek czy Siemiradzki? 21.01.09, 14:33
          a Ktora położna godna polecenia? ile sie daje połoznej na Ujastek?
          Czy one sa tylko do mojej dyspozycji jesli są opłacone? tak jest w
          Siemiradzkim.Tam sie daje oficjalnie.
    • hoop_cola Re: Kraków- Ujastek czy Siemiradzki? 21.01.09, 21:01
      odgrzeb niedawny wątek o ujastku i napisz na priv do autorki - na bank powie ci cis więcej

      pozdr
      h_c
      • 1_mammamija Re: Kraków- Ujastek czy Siemiradzki? 22.01.09, 08:58
        wiem horror,ale nie chce sie sugerowac jedną opinią
    • malgosiek2 Re: Wklejone przez moderatora 21.01.09, 23:24
      Kraków- Ujastek czy Siemiradzki?
      madmaddie90 21.01.09, 22:20 Odpowiedz

      Ja urodzilam w Siemiradzkim w IV 2008 a na Ujasku mialam zabieg
      usuniecia martwej ciazy w XII 2006. Miedzy tymi szpitalami nie ma
      moim zdaniem porownania. Juz wtedy na Ujasku to byla totalna masowa
      ja bym tam nie poszla rodzic. Natomiast z Siemiradzkiego bylam b.
      zadowolona, z tym, ze mialam planowane cc.
      • 1_mammamija Re: Wklejone przez moderatora 22.01.09, 09:01
        a lekarz w siemiradzkim kosztuje 1400,też oficjalnie i tez "podobno" warto go
        miec bo w przeciwnym wypadku jest sie "niczyją pacjentką"!tam sie za wszystko płaci!
      • marzenkaw1982 Re: Wklejone przez moderatora 01.03.09, 21:23
        Polecam Ujastek!!!!! Nie trzena sugerować się jedną złą opinią bo to nie oznacza
        odrazu że szpital jest zły!!!!! Na temat siemiradzkiego niedawno słyszałam też
        bardzo tragiczny przypadek zaniedbania więc chyba też nie jest idealny!!! W
        razie pytań służę pomocą!!!
        • szyszunia11 Re: Wklejone przez moderatora 02.03.09, 00:37
          marzenkaw1982 napisała:

          > bardzo tragiczny przypadek zaniedbania więc chyba też nie jest idealny!!! W
          > razie pytań służę pomocą!!!

          ooo, ja wybieram się do siemiradzkiego - a co to za tragiczny przypadek zaniedania??
    • amy77 Re: Kraków- Ujastek czy Siemiradzki? 22.01.09, 09:57
      Rodziłam w Siemiradzkim, co prawda było planowane cc więc o samym porodzie sie
      nie wypowiem, ale z opieki byłam bardzo zadowolona. Położne miłe, uczynne,
      przychodzą, pytają czy nie pomóc w czymś, mnie bardzo pomogły przy nauce
      karmienia piersią. Warunki sanitarne też w porządku, sprzatają kilka razy
      dziennie, jedzenie dobre. Rodziłam rok temu.
    • hoop_cola Re: Kraków- Ujastek czy Siemiradzki? 22.01.09, 10:34
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=89959641
      odgrzebałam dla ciebie ten wątek - moze ci sie przyda w rozwazaniach nt wyboru szpitala
      • 1_mammamija Re: Kraków- Ujastek czy Siemiradzki? 22.01.09, 14:03
        czytałam. Ale nie chce sie tym tylko sugerowac.
      • mamaweroniki2 Re: Kraków- Ujastek czy Siemiradzki? 24.01.09, 17:20
        Ja rodziłam w Siemiradzkim rok temu i bardzo polecam. Położne
        pomocne i miłe. Lekarze też. Któraś dziewczyna pisała ze lepiej
        opłacic lekarza bo tak to jesteś niczyje, może i tak, ale jak masz z
        kolei opłaconego lekarza to ci powiedzą że jesteś od niego i on
        niech decyduje i umyja recewink Nie ma regóły.
        Ja nie płaciłam ani położnej ani lekarzowi a zajęto się mną super.
        Nie czułam się bynajmniej niczyjawink
        Spędziłąm w Siemiradzkim dużo czasu bo ponad 3 miesiące w czasie tej
        ciąży i na prawdę z czystym sumieniem mogę go polecić.
    • loola_kr nie wiem czy moja opinia się liczy 22.01.09, 11:23
      bo ja rodziłam 8 i prawie 3 lata temu...
      Ale napiszę. Oba porody wspominam pięknie i jest to naprawdę miłe wspomnienie.
      Za pierwszym razem miałam pokój rodzinny do rodzenia, za drugim niestety były
      zajęte więc rodziłam na sali porodowej.
      Miałam cudowną opiekę położnej (ta sama przy obu porodach), wiedziałam, że mogę
      jej zaufać, była przy mnie. Miałam znieczulenie więc praktycznie nic nie bolało,
      położna mówiła kiedy przeć i i po 3 godzinach za pierwszym razem i 2 za drugim
      urodziłam. Za drugim razem położną miałam opłaconą w szpitalu (wtedy płaciłam
      500 zł, teraz jest chyba 800 zł), potem była u mnie w domu na wizycie 2 razy.
      Po porodzie pielęgniarki pokazały jak karmić i ogólnie były pomocne (byłam w
      szoku, że takie miłe i uprzejme).
      Teraz szpital jest wyremontowany można zamówić sobie jedno czy dwuosobowe sale
      poporodowe.
      Ogólnie było miło i sympatycznie.
      trzeci raz (którego nie będzie wink) tez poszłabym tam rodzić.
      Dla mnie nie było ważne miejsce, piękne łazienki, skrzypiące łózko tez da się
      przeżyć, tylko opieka zaufanej osoby, która jest kompetentna, miła i doświadczona.
      I zszyła mnie ładnie smile, na obchodzie lekarze się pytali kto tak pięknie szył smile
    • senga85 Re: Kraków- Ujastek czy Siemiradzki? 23.01.09, 21:31
      Pierwsze dziecko urodzilam w 2006 roku na Ujastku i myslalam ze
      opieka byla super,... dopoki nie urodzilam w listopadzie 2008 synka
      w Siemiradzkim smile
      Podejscie do pacjenta - o wiele lepsze, super polozne- nie oplacone!
      (oplacona mialam ale nie zdazyla dojechac z powodu zbyt szybkiej
      akcji porodowej wink ). Po porodzie tez nie mialam na co narzekac...
      polozne pomagaly, pediatra- czlowiek Aniol, nie wypuszczono mnie bez
      upewnienia sie ze z dzieckiem i ze mna jest wszystko ok(mlody mial
      na glówce krwiaka, salowe tez fajne babki :] osobiscie-polecam!
      • rak13 Re: Kraków- Ujastek czy Siemiradzki? 24.01.09, 21:35
        Witam,
        Czy ktos mógły mi polecic lekarza z Siemiradzkiego?

        pozdrawiam,
        rak
        • agysa Re: Kraków- Ujastek czy Siemiradzki? 24.01.09, 22:33
          Ja przez całą ciąże chodzę do dr Zarotyńskiego. Polecam!!!
    • aniesiak Re: Kraków- Ujastek czy Siemiradzki? 26.01.09, 10:32
      Rodziłam w Siemiradzkim w kwietniu zeszłego roku. Tydzień przed porodem leżałam na patologii, gdyż miałam gorączkę nie wiadomo z jakiego powodu i niestety oprócz zaaplikowania mi antybiotyku nic więcej w tej sprawie nie uczyniono, ba nawet nikt mnie nie osłuchał ani do gardła nie zajrzał... Po tygodniu zrobiono mi badanie OCT (czy jakoś tam się to nazywa) w każdym bądź razie podłączają do kroplówki z oksytocyną i czekają na rezultat tzn czy pojawią się skurcze. samo badanie nie jest przyjemne gdyż leży się ponad dwie godziny na jednym boku, ale nic to, na to nic nie da się poradzić. Najgorsze co mnie spotkało w czasie całego pobytu w tym szpitalu to było badanie po tym dwugodzinnym leżeniu ... Otóż przyszedł pan doktor ( na którego zresztą czekałam prawie godzinę) nie podam nazwiska i zbadał mnie dosłownie jak krowę - bez słowa, w obecności całej "załogi" i bez słowa poszedł, badanie strasznie bolało... Od wyniku OCT i badania pana doktora uzależnione było moje wyjście do domu. Zostałam w szpitalu, ale nie powiadomił mnie o tym pan doktor, nie wyjaśnił dlaczego, a pielęgniarka jak wiadomo diagnoz nie przekazuje.
      Zaznaczam, ze byłam pacjentką "niczyją", nie miałam lekarza z tego szpitala, nie miałam położnej bo wyszłam z założenia że skoro sa takie dobre opinie o tym szpitalu to będzie to zbędne. Byłam w błędzie... podam przykład: leżąc w trakcie badania OCT nagle zrobiło się zamieszanie, wszyscy pobiegli w jednym kierunku bo... rozpoczynał się zabieg cc "pacjentki szefa"....

      Jednak najważniejsze jest zdrowie dziecka i tu muszę bardzo pochwalić pediatrów, którzy zajmowali się moim dzieckiem ( urodziło się niestety z zapaleniem płuc...)Nie mogę złego słowa na nich powiedzieć.
      Trafiłam też na praktyki studentek z położnictwa - super dziewczyny! Zawsze uśmiechnięte i chętne do pomocy!
    • aguniap Re: Kraków- Ujastek czy Siemiradzki? 26.01.09, 14:32
      Ja rodziłam w Ujastku i miałam opłaconą położną. Jeżeli będę po raz
      drugi w ciąży to też tam chcę rodzić.
    • wredman Re: Kraków- Ujastek czy Siemiradzki? 26.01.09, 15:02
      Byłem w Siemiradzkim na dniach otwartych. Koszmar. Nazywam to
      miejsce od tamtej pory "muzeum położnictwa". To dramat, że kobiety
      rodzą w takich warunkach, w jakichś boksach (i to się nazywa "poród
      rodzinny"!), w odrażających pokojach. Nie mieści mi się w głowie jak
      można takie peany na temat tego zapyziałego miejsca wygłaszać. A
      położone, ktore były nas oprowadzać - 3 -y - ta, która z nami
      chodziła to ktoś, z kim nie chciałbym zostać sam na sam.
      Protekcjonalne traktowanie, zero konkretnych odpowiedzi na pytania.
      Jakbym robił casting do filmu na obozach na kapo to pani by wygrała
      w przedbiegach!

      Jak tak wygląda szpital co ma III miejsce w "rodzić po ludzku" to
      nie chcę wiedzieć jak wyglądają te, które są niżej. Zastanawiam
      się też, czy ci co te nagrody przyznają byli kiedyś może gdzieś poza
      Polską? Może by przemyśleli kategorię "po ludzku"!

      Tak czy siak: ja tam mojej żony nie puszczę. W życiu.

      --
      wredman
      • a.m.a wredman 26.01.09, 16:21
        widzisz, wredman, tylko gdzie ty w Krakowie puscisz ta zone do porodu? Pytam
        powaznie, bo ja mam chyba za wysokie wymagania (niestety) i nie bardzo wiem,
        gdzie mozna urodzic w przyzwoitych warunach, przy okazji z dobra opieka po
        porodzie. Mam jeszcze 2 miesiace, wiec jak cos znajdziesz na poziomie, to
        podziel sie z nami informacja smile
        • wredman Re: wredman 26.01.09, 18:12
          Myśleliśmy o Ujastku, ale już wiemy, że tam to jest tylko odrobinę
          lepiej. Obawiam się, że niestety trzeba będzie pojechać gdzieś
          dalej. Wychodzi na to, że Kraków to jednak dziura jeśli idzie o
          medycynę. Na przykład tu: szpitaleprywatne.wprost.pl/?
          e=51&c=1&w= nie ma ani jednej placówki z Krakowa. A przecież to
          lista wszelkich prywatnych placówek, nie tylko (czy nawet w
          większości nie) gineokologiczno-położniczych.

          --
          wredman
      • amy77 Re: Kraków- Ujastek czy Siemiradzki? 26.01.09, 21:10
        Szpital to nie hotel, a w Siemiradzkim są naprawdę dobre warunki jak na
        szpital: czyste sale, odnowione łazienki, salowe sprzątają kilka razy dziennie,
        jedzenie też dobre i można dodatkowo za "grosze" wykupić posiłek dla męża jeśli
        chce siedzieć dłużej smile
        A położne to bardzo uczynne, pomocne kobiety! Spędziłam tam ponad tydzień i nie
        trafiłam na taką która zachowywałaby się nieprofesjonalnie czy niegrzecznie.
        Oczywiście nie ma co porównywać z jakimś prywatnym szpitalem nierefundowanym
        przez NFZ np. ze szpitalem Damiana gdzie poród sn kosztuje prawie 10 000zł! Jak
        tyle biorą za poród to nic dziwnego, że mają luksusowe warunki. A Siemiradzki i
        tak daje lepsze warunki niż te na które pozwala kasa z NFZ.
        • wredman Re: Kraków- Ujastek czy Siemiradzki? 26.01.09, 21:42
          amy77 napisała:

          > Szpital to nie hotel,

          ?!?!?! Szpital to hotel. Tylko taki hotel, gdzie się dodatkowe
          usługi świadczy a pokoje mają specjalne wyposażenie.

          > a w Siemiradzkim są naprawdę dobre warunki jak na
          > szpital: czyste sale, odnowione łazienki, salowe sprzątają kilka
          razy dziennie,

          Czyste sale? OK, może sale i są czyste - na sale nas nie wpuścili.
          Korytarz np. mają czysty. Jeden. Pozostałe - żałość. No i pokazali
          nam pokój porodowy... tia... jak to są dobre warunki, to ja nie wiem
          co to są złe.

          > A położne to bardzo uczynne, pomocne kobiety!

          Słuchaj, były 3. Jedna wyglądała sympatycznie, ale nas oprowadzała
          taka starsza brunetka - to ta naprawdę tylko w mundurek SS przebrać
          i mogłaby iść na plan "Listy Schindlera".

          > Oczywiście nie ma co porównywać z jakimś prywatnym szpitalem
          nierefundowanym
          > przez NFZ np. ze szpitalem Damiana gdzie poród sn kosztuje prawie
          10 000zł!

          9200 zł konkretnie. Nota bene, ciekawe że jakoś nikomu to nie daje
          do myślenia nt. tego po jaką cholere nam NFZ... ale mniejsza.

          > Jak tyle biorą za poród to nic dziwnego, że mają luksusowe
          warunki.

          Zaraz, jakie luksusowe? Czy pojedynczy pokój albo podwójna sala to
          jest luksus? Czy położna, która jest miła i się stara a nie pokazuje
          na wstępie, że ona tu rządzi to jest luksus? Czy traktowanie kobiety
          jak kobiety, a nie samobieżnego inkubatora to jest luksus?

          A poza tym... jak dla mnie żona, która nie dozna dodatkowej traumy
          to nie jest luksus...

          > A Siemiradzki i
          > tak daje lepsze warunki niż te na które pozwala kasa z NFZ.

          Jasne, tylko mnie chwilowo nie interesuje problematyka polityki
          zdrowotnej państwa i NFZ (bo ta jest do bani po prostu w całości i
          tyle, te wszystkie "składki" to zwykła grabież) tylko to, gdzie ma
          rodzić moja żona. I to co zobaczylem to jest horror jak ze złego
          snu.

          --
          wredman
          • mamaweroniki2 Wredman 26.01.09, 21:50
            Tak nawiasem mówiąć ta wredna kobieta która chciał bys ubrać w
            mundur ss jest doświadczoną i cudowną położną.
            A sale sa na prawdę czystę i są w nich bardoz dobre warunki. Chcesz
            byc sam z żoną po porodnie a kto Ci broni, tam możesz sobiw wynając
            pokój jednoosobowy , a jak Ci nie pasuje to przeciaż nikt Cię nie
            zmusza, zawsz emożecie jechać rodzić do Warszawywink tam może Wam
            dogodząsmile)
            • wredman Re: Wredman 26.01.09, 22:02
              mamaweroniki2 napisała:

              > Tak nawiasem mówiąć ta wredna kobieta która chciał bys ubrać w
              > mundur ss jest doświadczoną i cudowną położną.

              Poważnie? To jak tak wygląda "cudowna" to ja nie chcę spotkać tych
              "niecudownych".

              > A sale sa na prawdę czystę i są w nich bardoz dobre warunki.
              Chcesz
              > byc sam z żoną po porodnie a kto Ci broni, tam możesz sobiw
              wynając
              > pokój jednoosobowy , a jak Ci nie pasuje to przeciaż nikt Cię nie
              > zmusza,

              Jasne, zapomniałaś tylko dodać, że pokój taki jest tylko jeden i
              generalnie obowiązuje zasada kto pierwszy ten lepszy, bo nie ma
              żadnych wcześniejszych zapisów ani nic takiego. Czyli jak Ci się
              trafi to masz, a jak się nie trafi no to nie masz.

              > zawsz emożecie jechać rodzić do Warszawywink tam może Wam
              > dogodząsmile)

              Właśnie rozważamy różne opcje.

              A poza tym ja już rozumiem czemu w tych szpitalach to tak wygląda -
              bo ludzie, kobiety się na to godzą. Nie kumam tego.

              --
              wredman
              • a.m.a Re: Wredman 27.01.09, 00:03
                Wredman, ja wiem jak wyglada porod za granica. Wiem, ze szpital panstwowy to jak
                u nas porzadny hotel. Wszystkie sale porodowe to sale pojedyncze z lazienkami,
                pilkami, lozkami (nie ginekologicznymi), zaopatrzone w gaz lagodzacy bol, fotel
                bujany i tym podobne bajery. Na dzien dobry polozna pyta o znieczulenie
                zewnatrzoponowe, nikt nie straszy goleniem, lewatywa czy innym ustrojstwem.
                Polozna przynosi do sali porodowej sok w dzbanku i dwie szklanki (dla rodzacej i
                partnera towarzyszacego) po czym oddala sie i nie przeszkadza w pierwszej fazie
                porodu. Oczywiscie sprawdza co jakis czas postep porodu i zawsze jest pod
                dzwonkiem w razie potrzeby. I to wszystko za darmo. Niestety teraz musze
                zadowolic sie porodem w Krakowie. Czytam to forum od miesiace i jestem
                przerazona warunkami czy chamstwem personelu (watek o Ujastku). Nie godze sie na
                to, tez tego nie kumam, ale co moge zrobic???? Mam sobie sama porod odebrac, czy
                jak? Musze zacisnac zeby na czas pobytu w szpitalu jakos to przetrwac. Jezeli ty
                bedziesz miec pomysl na godny porod i pobyt w szpitalu to podziel sie z innymi smile
                Pozdrawiam
                • wredman Re: Wredman 27.01.09, 13:44
                  a.m.a napisała:

                  > Wredman, ja wiem jak wyglada porod za granica. Wiem, ze szpital
                  [...]
                  > dzwonkiem w razie potrzeby. I to wszystko za darmo.

                  No w tych za darmo też różnie bywa. Ale ja nie chcę nawet za darmo,
                  niech będzie za pieniądze, ale żeby w ogóle było!

                  > Niestety teraz musze
                  > zadowolic sie porodem w Krakowie. Czytam to forum od miesiace i
                  jestem
                  > przerazona warunkami czy chamstwem personelu (watek o Ujastku).

                  Ja Ujastka jeszcze nie widziałem, tylko pobieżnie kiedyś przy
                  okazji. "Na oko" wyglądał lepiej, ale wątki, które tu czytałem też
                  są przerażające.

                  > Nie godze sie na
                  > to, tez tego nie kumam, ale co moge zrobic???? Mam sobie sama
                  porod odebrac, czy
                  > jak?

                  Wiesz, w sumie poród w domu to nie jest wcale taki zły pomysł. Gdyby
                  nie przeciwwskazania medyczne to byśmy pewnie poważnie o tym
                  myśleli.

                  > Musze zacisnac zeby na czas pobytu w szpitalu jakos to przetrwac.
                  > Jezeli ty
                  > bedziesz miec pomysl na godny porod i pobyt w szpitalu to podziel
                  > sie z innymi

                  Na dziś, z szybkiego rozeznania od niedzieli, wynika, że w Krakowie
                  szanse na to są mizerne. Zwłaszcza bez znajomości w kręgach
                  medycznych.

                  Albo Warszawa albo jeszcze dalej.

                  --
                  wredman
          • amy77 Re: Kraków- Ujastek czy Siemiradzki? 27.01.09, 09:50
            Twoje stwierdzenie, że "szpital to hotel. Tylko taki hotel, gdzie się dodatkowe
            usługi świadczy a pokoje mają specjalne wyposażenie" bardziej pasuje do
            określenia sanatorium, ale szpital z hotelem nie ma nic wspólnego i tego będę
            się trzymać. Hotelu nikt Ci nie refunduje, chyba ze firma wysyłając na szkolenie smile
            Siemiradzki dostając III miejsce w Rodzic po ludzku konkurował z innymi polskimi
            szpitalami, nie zachodnimi. Chcesz znać warunki w "gorszych" szpitalach? Proszę
            bardzo: 8 kobiet na sali poporodowej bez klimatyzacji, z zamknietymi oknami,
            kobiety non stop krwawiace po porodzie (a wiec zapach...), 1 łazienka na końcu
            korytarza i położne krzyczące ze jak sie chciało "dawać d... to można teraz
            cierpieć".
            A wygląd położnej nie odpowiada jej charakterowi, ja w Siemiradzkim na
            pooperacyjnej miałam położną anioła, która wyglądem mogła przerazić smile Wiem też
            chyba o której brunetce mówisz.Każdy może mieć własne skojarzenia, ale ta
            brunetka pomogła mi bardzo w pierwszych dniach karmienia, kiedy moje dziecko nie
            mogło "załapać" o co chodzi z ssaniem.
            Wiem, że daleko nam do europejskich standardów ale czy myślisz o wywiezieniu
            żony za granicę na porodówke? jeśli nie to trzeba brac to co jest.
            Co do pojedynczych i odwojnych sal to jest a przynajmniej bylo rok temu)ze jeśli
            zgłosi się wczesniej do nich ze chce sie tam rodzić to ma sie potem pierszeństwo
            w przyznawaniu sali jak się juz przyjedzie na poród (tzn. jeśli rodzi Twoja żona
            i inna kobieta i wy mieliście zgłoszone to macie pierszenstwo do takiego pokoju
            przed tamtą kobietą). Poza tym jak za mojej bytności nie było pełnego obłożenia
            to zgodzili się potraktować 2 osobowy pokoj jak 1 osobowy (czyli mogłam być w
            nim z mężem a nie z inną pacjentką).

            Patrycja - 16.01.2008
            "Decydowanie się na dziecko - to rzecz doniosła. To decydowanie się na to, by
            Twoje serce spacerowało gdzieś poza twoim ciałem."
            • wredman Re: Kraków- Ujastek czy Siemiradzki? 27.01.09, 11:11
              amy77 napisała:

              > Twoje stwierdzenie, że "szpital to hotel. Tylko taki hotel, gdzie
              się dodatkowe
              > usługi świadczy a pokoje mają specjalne wyposażenie" bardziej
              pasuje do
              > określenia sanatorium, ale szpital z hotelem nie ma nic wspólnego
              i tego będę
              > się trzymać. Hotelu nikt Ci nie refunduje, chyba ze firma
              wysyłając na szkolenie smile

              Ale mnie nie interesuje żadne "refundowanie" bo to jest wszystko
              jedna wielka ściema. Ja chcę normalnie za wszystko po prostu
              zapłacić. Nota bene, z tego co widzę, to jak placówka ma umowę z NFZ
              to raczej jest anty-rekomendacja.

              > Siemiradzki dostając III miejsce w Rodzic po ludzku konkurował z
              innymi polskim i
              > szpitalami, nie zachodnimi.
              > Chcesz znać warunki w "gorszych" szpitalach? Proszę [...]

              No i to jest właśnie przerażające. Zastanawiające w tym jest to, że
              jakoś inne dziedziny medycyny, szczególnie te uwolnione właściwie z
              NFZ itp. jakoś mają się lepej. Zresztą, co ja piszę... miałem koty
              (fakt, w Warszawie) to chodziłem z nimi do weterynarza, który miał
              klinikę dla zwierząt wyglądającą o niebo lepiej. I nawet lubił te
              zwierzaki (do personelu należała m.in. kotka pani doktór). Jak to
              się dzieje, że kobiety przy porodzie są traktowane w Polsce gorzej
              niż zwierzęta?

              Ja wszystko rozumiem, rozumiem, że musicie jakoś urodzić i my też
              musimy, ale wkurza mnie, że wszyscy generalnie akceptują ten syf i
              cieszą jak nie wiem z każdego ochłapu, jaki rzuci ten chory system.

              [...]
              > A wygląd położnej nie odpowiada jej charakterowi, ja w
              Siemiradzkim na
              > pooperacyjnej miałam położną anioła, która wyglądem mogła
              przerazić smile Wiem też
              > chyba o której brunetce mówisz.Każdy może mieć własne skojarzenia,
              ale ta
              > brunetka pomogła mi bardzo w pierwszych dniach karmienia, kiedy
              moje dziecko nie
              > mogło "załapać" o co chodzi z ssaniem.

              Jasne, wygląd może mylić. Chodziło mi jednak może mniej o wygląd a
              bardziej o zachowanie.

              > Wiem, że daleko nam do europejskich standardów ale czy myślisz o
              wywiezieniu
              > żony za granicę na porodówke? jeśli nie to trzeba brac to co jest.

              Myślę o tym w tej chwili.

              > Co do pojedynczych i odwojnych sal to jest a przynajmniej bylo rok
              temu)ze jeśl
              > i
              > zgłosi się wczesniej do nich ze chce sie tam rodzić to ma sie
              potem pierszeństw
              > o
              > w przyznawaniu sali jak się juz przyjedzie na poród (tzn. jeśli
              rodzi Twoja żon
              > a
              > i inna kobieta i wy mieliście zgłoszone to macie pierszenstwo do
              takiego pokoju
              > przed tamtą kobietą).

              Ciekawe, że na zadane pytanie na dniach nikt nam tego nie
              powiedział. Ani słowa o żadnym pierwszeństwie ani niczym takim.

              > Poza tym jak za mojej bytności nie było pełnego obłożenia
              > to zgodzili się potraktować 2 osobowy pokoj jak 1 osobowy (czyli
              mogłam być w nim z mężem a nie z inną pacjentką).

              Problem w tym, że raczej w czerwcu spodziewamy się większego ruchu w
              interesie, że tak powiem.

              > Patrycja - 16.01.2008
              > "Decydowanie się na dziecko - to rzecz doniosła. To decydowanie
              się na to, by Twoje serce spacerowało gdzieś poza twoim ciałem."

              "Decydowanie się na dziecko w Polsce to rzecz doniosła. To akt
              heroizmu."

              --
              wredman
              • amy77 Re: Kraków- Ujastek czy Siemiradzki? 27.01.09, 20:33
                wredman napisał:

                > No i to jest właśnie przerażające. Zastanawiające w tym jest to, że
                > jakoś inne dziedziny medycyny, szczególnie te uwolnione właściwie z
                > NFZ itp. jakoś mają się lepej.
                Z tego co ja sie orientuję to w wielu szpitalach porodówki są lepsze niz inne
                oddziały, częściej się je remontuje i bardziej dba a to dlatego, że jest boom
                dzieciowy i szpitalom zależy zeby kobiety u nich rodziły bo mają z tego kasę, ot
                czyste zasady rynku nimi kierują sad

                Zresztą, co ja piszę... miałem koty
                > (fakt, w Warszawie) to chodziłem z nimi do weterynarza, który miał
                > klinikę dla zwierząt wyglądającą o niebo lepiej. I nawet lubił te
                > zwierzaki (do personelu należała m.in. kotka pani doktór). Jak to
                > się dzieje, że kobiety przy porodzie są traktowane w Polsce gorzej
                > niż zwierzęta?
                Też to mi niedawno przyszło na mysl i na innym forum o tym pisałam, ze moja
                kotka której usuwano martwą ciążę była operowana w lepszych warunkach niż sporo
                kobiet rodzi sad
                >
                > Ja wszystko rozumiem, rozumiem, że musicie jakoś urodzić i my też
                > musimy, ale wkurza mnie, że wszyscy generalnie akceptują ten syf i
                > cieszą jak nie wiem z każdego ochłapu, jaki rzuci ten chory system.

                Nie godzimy i dlatego ja niestety płaciłam za część usług w siemiradzkim żeby
                mieć "lepsze" warunki. Ale przynajmniej płaciłam oficjalnie w kasie, a nie do
                łapy lekarzowi bo tego bym nie zrobiła.
                >
                Nie wiem czemu nie wyjaśnili Wam tylu rzeczy na dniach otwartych, nam wszystko
                jasno tłumaczyli i sale na których leżały kobiety też nam pokazali (za ich zgodą).
                > Problem w tym, że raczej w czerwcu spodziewamy się większego ruchu w
                > interesie, że tak powiem.
                Jak ja byłam też był mega ruch, tylko pacjentki chciały leżeć na bezpłatnych
                salach a te płatny stały wolne, tak że ja przez tydzień pobytu tylko 1 dzień
                miałam współtowarzyszkę na sali.

                Pozdrawiam i życzę udanych poszukiwań szpitala przyjaznego pacjentce.
    • zaba133 Re: Kraków- Ujastek czy Siemiradzki? 27.01.09, 13:52
      nie mam porównania, rodziłam na Ujastku w 2008
      mozna powiedzieć, ze z ulicy, bo moja lekarka tylko czasem tam
      dyzurowała, ale polozna z dyzuru super- dobrze trafiłam, lekarka tez
      ok- choc lekko zaspana, wrazenia z porodu super,
      opieka po juz gorzej- ale to 2 dziecko wiec jakoś sobie poradziłam
      • ania_kr Re: Kraków- Ujastek czy Siemiradzki? 28.01.09, 16:27
        Ogladałam wczoraj Ujastek i sprawia nawet dobre wrażenie ładnie,
        czysto. Duży minus to malo sprzętów do ćwiczenia przed porodem, no i
        marne warunki do porodu w innych pozycjach niż tradycyjnej. Ta sala
        jest tak mała, że nie wiem gdzie bym mogła kucnąć jeśli tak bym
        chciała rodzić... Pani, która nas oprowadzała też przyznała, że
        większość kobiet rodzi na łóżku, macie może więcej informacji na
        temat pozycji aktywnych przy porodzie w tym szpitalu?
        • elza0 Re: Kraków- Ujastek czy Siemiradzki? 29.01.09, 13:18
          mam pytanie, ile się płaci za zzo w siemieradzkim, może ktoś wie?
          • mamaweroniki2 Re: Kraków- Ujastek czy Siemiradzki? 29.01.09, 13:58
            ZZo jest za darmo,
            poród rodzinny 300zł.
            • 1_mammamija Re: Kraków- Ujastek czy Siemiradzki? 29.01.09, 23:14
              aktualne:
              poród rodzinny juz 350

              która połozna jest w siemiradzkim ok?
Pełna wersja