ale mam stresa:((

24.01.09, 18:47
obejrzałam właśnie na TVN Warszawa reportaż na temat przepełnienia na
warszawskich oddziałach położniczych. Sytuacja jest niewesoła- już w trzech
szpitalach do odwołania wstrzymano przyjęcia do porodów, w pozostałych też
pełno, a ja na dniach spodziewam się dziecka...
siedzę jak na bombie zegarowej i nie powiem, mam niezłego stracha jak to
będzie.......
    • navajo1 Re: ale mam stresa:(( 24.01.09, 19:13
      to na razie w trzech szpitalach, a kilka szpitali jeszcze jest w wawie, pisz jak
      ci się uda gdzieś trafić.
      • malwes Re: ale mam stresa:(( 24.01.09, 19:46
        www.tvnwarszawa.pl/-
        1,1583030,0,,porodowki_pekaja_w_szwach,wiadomosc.html

        Dziewczyny - kiepsko to wygląda ale nie aż tak tragicznie, żeby siać
        panikę. Myślę, że "nie gorzej niż zwykle". Rodzi w tej chwili "wyż",
        populacja warszawy jest ogromna a każdy szpital ma 5-7 sal
        porodowych - nie ma się co dziwić.
        Do tego mam wrażenie, że paskudny sezon grypowy z jakimś bakcylem
        wywołującym potworny kaszel chyba dość mocno "przyspiesza" lutówki -
        bo i mnie to dopadło i z 3cm szyjki zrobił mi się 1cm
        przepuszczający 2 palce. Też się niepokoję ale nie ma sensu się aż
        tak denerwować - na ulicy żadna z nas nie urodzi...a jak w domu - to
        tym lepiej wink
    • mama_frania Re: ale mam stresa:(( 24.01.09, 22:23
      Jak miałam termin drugiego porodu w zeszłym roku to też trąbili wszędzie o
      przepełnieniu i odsyłaniu do Płocka i Radomia. A jak przyjechałam ze skurczami
      na Żelazną to miałam salę porodową do wyboru (chyba 4 były wolne). Wszystko
      zależy jak się trafi. podobno Inflancka nie odsyła pacjentek (rodzilam tam
      pierwsze dziecko dwa lata temu i ogólnie wspominam ok). Głowa do góry, gdzieś
      przyjmą.
      • burmisia Re: ale mam stresa:(( 25.01.09, 18:31
        Też obejrzałam ten program i zaczęłam się martwić, bo nie mam wykupionej
        położnej nigdzie. Jak to więc jest dziewczyny- macie listę szpitali- tu chcę
        rodzić na 1szym, 2gim, 3cim miejscu? i najpierw uderzacie do nr 1, a potem ew.
        dalej? a jak już nie będzie czasu?
        • kasiek0404 Re: ale mam stresa:(( 29.01.09, 14:22
          Ja rodziłam 30 listopada,jak dojechałam do szpitala to zaczely mi
          sie juz skurcze parte.A ze to był szpital na Solcu,srodek nocy,kazde
          łozko zajete,remont połowy oddziału.Bałam sie ze mnie odesla do
          innego szpitala i urodze w karetce.Na szczescie jedna sala porodowa
          byla pusta,urodzialam synka i z nim do rana bylam na sali
          porodowej,dopiero rano przeniesiono mnie na sale poporodowa jak
          zwolnilo sie miejsce.Pozniej polozna powiedziala mi ze jesli
          przyjedzie do nich kobieta ze slabymi skurczami to odsylaja
          faktycznie do innego szpitala gdzie jest miejsce,ale jesli juz
          zaczyna sie akcja porodowa i nie ma czasu na przewoz to musza
          przyjac.Nawet jesli sale porodowe sa zajete to powinni poszukac Ci
          odpowiednie miejsce gdzie urodzisz.Trzymam kciuki za
          Ciebie.Pozdrawiam
    • kg030303 Re: ale mam stresa:(( 29.01.09, 15:10
      Kochana Ileczko witam w klubie,jestem w identycznej sytuacji jak Ty. Siedzę i
      więdną mi uszy jak słyszę co się dzieje. Też bardzo się boję. Trzymam kciuki!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja