Położna Joanna Górska- Orłowskiego

03.02.09, 10:58
Drogie Panie, czy któraś z Was rodziła z p. Joanna? Byłabym
wdzięczna za opinie.
    • zebra1234 Re: Położna Joanna Górska- Orłowskiego 11.02.09, 22:59
      Witam ! Ja z położną Joanna Górską jestem umówiona na a miesiąc i
      liczę na to, że będzie OK. A Ty na kiedy masz termin ?
      • litta Re: Położna Joanna Górska- Orłowskiego 12.02.09, 10:26
        wg OM za 2 tyg. , choć mam nadzieję ze aż tyle czasu nie przyjdzie
        mi juz czekać na "godz. W". Nie jest łatwo wink
      • szelestem Re: Położna Joanna Górska- Orłowskiego 18.02.09, 22:41
        Hej! Czy mogłabyś mi podać namiary na Joannę Górską? Bardzo mi zależy. Podobno
        jest sympatyczna i kompetentna? Pozdrawiam
    • martaiola Re: Położna Joanna Górska- Orłowskiego 20.02.09, 15:49
      Cześć,
      My rodziliśmy z Panią Joannąsmile7,5 miesiąca temu i jestesmy
      oczywiście bardzo zadowoleni. Wybraliśmy ją pośród położnych które
      poznaliśmy na szkole rodzenia. Wydawała się nam najbardziej "twarda"
      i rzeczowa, reszta położnych niestety w naszym odniesieniu była zbyt
      delikatna. Zależało nam aby mieć przy sobie kogoś to bedzie nam
      wydawał konkretne polecenia a nie głaskal po glowce mowiac jakoś to
      będzie. I tutaj Pani Joanna się rewelacyjnie sprawdziła. Od razu
      ustaliłyśmy sobie że raczej o ochronie krocza nie ma co mówic gdyż
      rodziłam wcześniaczka i to on przecież miał być najważniejszy a nie
      moje krocze. W zasadzie dzięki niej nie miałam cc. Lekarz przy zbyt
      długiej fazie 2 trwajacej 30 min chciał mnei już kroic, wtedy Pani
      Joanna powiedziała żeby dał mi chwilkę i na pewno sobie poradze i
      rzeczywiście po kolejnych 2 skurczach córcia była z nami.
      Podczas porodu mimo wszytsko wydała się dużo bardziej "przyjemna i
      przyjazna" niż w szkole w rodzenia gdzie mowili o niej ze to herod
      baba. Natomiast nam o takiej konkretnej, twardej poloznej zalezało -
      bo przeczuwałam że mogę się zbyt pieścic podczas porodu gdyz jestem
      zueplnie nieodporna na bol. Pani Joanna bardzo nam pomogła; w
      przerwach żartowała ale jak trzeba było to i potrafiła na mnie
      wrzasnać żebym się pozbierała i robiła co trzebasmile. Moim zdaniem
      własnie taka powinna być położna - tylko jej byłam w stanie
      powierzyć siebie w tak ważnej chwili. W tej chwili jestem w 2 ciązy
      i jesli wszytsko zakonczy się dobrze na pewno będę chciała żeby była
      z nami także i we wrzesniusmile
      Gdybyście miały jakieś jeszcze pytania piszcie smile

      Pozdrawiam
Pełna wersja