Madalińskiego - opieka po porodzie

04.02.09, 15:40
dziewczęta, świeżo po cesarce - 29.1 chciałabym skomentować szpital, oddział i
położne z madalińskiego.
Ogólna ocena świetna, poważnie, lepiej jak za pierwszym razem, życzliwie i
jakoś mimo natłoku dam po porodzie rozsądnie....
porodówki pełne, cięć po 5 - 6 dziennie, mają roboty.
Wzięłam nazwiska od dziewczyn, które opiekują się po porodzie - i tu proszę
konkretnie
st położna Mirosława Zadrożna
st położna Ewa Mielczarek
położna Aleksandra Wojtaszek

Super, przyjemne, życzliwe i pomocne dziewczyny - biorą ' opiekę ' prywatną i
pomagają w pierwszej dobie. Naprawdę warte każdej kasy.
W razie pytań piszcie lub dzwońcie 0-606 611 113 Agnieszka
    • agakop30 Re: Madalińskiego - opieka po porodzie 04.02.09, 16:26
      Urodziłam tam 2 córki i też nie narzekamsmile
    • racholinda Re: Madalińskiego - opieka po porodzie 20.02.09, 13:30
      Witam,
      czy możesz mi podać nazwisko położnej która twoim zdaniem jest
      konkretna ja również zamierzam wykupić prywatną opiekę położnej mimo
      tego że będę miała wskazania do cesarki ale wole być spokojniejsza
      ze mnie przyjmą bo niestety mam termin w okresie wakacji czyli
      koniec lipca.
      Będę wdzięczna za informacje
    • lagalna Re: Madalińskiego - opieka po porodzie 20.02.09, 19:48
      O nie daj Boże: Pani Mirisława, Janina, czy Alicja. Wszystkie inne, młodsze tak,
      ale te zdecydowanie nie nadają się do tej pracy. Zero empatii, oschły sposób
      bycia, brak zaangażowania w swoją pracę. Oddział wiele traci przez takie położne
      - wiem bo miałam cc i leżałam 7 dni, a córcia miała żółtaczkę.
      • bubcia75 Re: Madalińskiego - opieka po porodzie 21.02.09, 09:39
        Pewnie dlatego były niemiłe, bo im nie zapłaciłaś za opiekę. Pewnie
        w tym szpitalu za uśmiech położnej trzeba zabulić.
    • bubcia75 Re: Madalińskiego - opieka po porodzie 20.02.09, 20:56
      Co to znaczy, że biorą opiekę prywatną? Tzn. biorą kasę od matek,
      pomimo, że i tak dostają za to pensję?
      • mloda121 Re: Madalińskiego - opieka po porodzie 21.02.09, 06:06
        Dokładnie to, też jestem zaskoczona, jak chcesz miec 24 h opieke po porodzie to
        dopłacasz 300 zł; zastanawiam się jak wygląda opieka nad matką, która nie zapłaciła?
        • annapa7 Re: Madalińskiego - opieka po porodzie 21.02.09, 09:59
          Opieka nad matka, ktora nie zaplacila jest super.
          Urodzilam w tym szpitalu w listopadzie i opieka jestem zachwycona.
          Panie polozne bardzo zapracowane, tlok ogromny, ale przemile,
          uczynne, pomocne. Nie zdarzylo mi sie spotkac poloznej obojetnej, o
          niemilej nawet nie wspominajac.
          Ja nie odczulam ani przez moment potrzeby zamawiania poloznej
          dodatkowo na wylacznosc.
          Opiekowano sie mna i moim dzieckiem naprawde wzorowo.
          • mloda121 Re: Madalińskiego - opieka po porodzie 21.02.09, 10:09
            dzieki za info, będę rodzic w tym szpitalu, uspokiłaś mnie smile
    • enemy-1 Re: Madalińskiego - opieka po porodzie 21.02.09, 20:36
      gucia31 "Co to znaczy "Super, przyjemne, życzliwe i pomocne dziewczyny - biorą '
      opiekę ' prywatną i pomagają w pierwszej dobie. Naprawdę warte każdej kasy". A
      ile płaciłaś za tę pomoc i ile to kosztowało
      w Szpitalu św. Rodziny?
      • lagalna Re: Madalińskiego - opieka po porodzie 23.02.09, 20:09
        No właśnie gucia31, może podpowiesz jak to się załatwia?
        • marlenaszyk Re: Madalińskiego - opieka po porodzie 05.03.09, 11:22
          to znaczy ze opiekuja sie Toba jak im zaplacisz bo wczesniej nie za
          bardzo. Ja mialam to "szczescie" ze moje dziecko urodzilo sie
          wczesniej niz powinno (36 tyg) i nalezalo do innego oddzialu.
          tzw "obserwacji". Duze zainteresowanie wiekszosci pań (nie pamiętam
          nazwisk), pomoc przy karmieniu, nikt nie robil mi uwag ze nie umiem
          sie zajac dzieckiem i odpowiadano mi nawet na najprostsze pytania.
          Wiec nawet jak juz bylam pod opieka pań z położnictwa to chodziłam
          na obserwacje prosząc o pomoc, której mi nigdy nie odmówiono.
    • corciamamy Re: Madalińskiego - opieka po porodzie 09.03.09, 09:44
      Nie prawda, ze za dobra opieka trzeba zaplacic. Rodzilam na
      Madalinskiego we wrzesniu i po porodzie mialam bardzo dobra opieke.
      Polozne zajmowaly sie pacjentkami jak mogly, szczegolnie, ze oddzial
      byl przepelniony. Nikt nigdy nie powiedzial mi, ze nie umiem sie
      opiekowac dzieckiem, pokazywaly jak karmic, jak przewinac dzidzie i
      dodam, ze nie bralam zadnej prywatnej opieki. Szczegolnie bardzo
      mila i sympatyczna byla Pani Ilona i to nie tylko dla mnie, ale
      rowniez dla osob, ktore ze mna lezaly. Pomimo ogromnej ilosci
      pacjentek, byla zycziwa i pomocna dla kazdego, kto zwrocil sie o
      pomoc.
      • pstrabiedronka Re: Madalińskiego - opieka po porodzie 09.03.09, 10:26

        ja tez nie płaciłam a opieka była bardz dobra i przede wszystkim - sympatyczna.
        To moje drugie dziecko więc za dużo nie potrzebowałam ale gotowość personelu była.
        W tym samym czasie rodziła tu moja bratowa - takie same odczucia (bez płacenia).
        I kilka bliższych i dalszych koleżanek - same pozytywne odczucia i żadna nie
        płaciła.

        Uważam że to zbędny wydatek i zbędne budowanie przeświadczenia, że taka opeka
        jst konieczna. Po cesarce to jeszcze zrozumiem - w pierwszej dobie ja np.
        potrzebowałam pomocy we wszystkim. Była przy mnie cały czas moja mama i przyznam
        ze bez niej byłoby cienko... To było przy pierwszym dziecku. Ale po zwykłym
        porodzie nie ma takiej potrzeby.
        Z wszelkimi problemami można się zwrócić o pomoc do położnych bez płacenia za to
        i uzykuje się pomoc.
        No - chyba, że komuś chodzi o to, żeby położna była 24 h na sali i opiekowała
        się od A do Z noworodkiem a mama miała czas wyłącznie na odpoczynek i czytanie
        gazety. Ale czy o to chodzi....?
        • pstrabiedronka Re: Madalińskiego - opieka po porodzie 09.03.09, 10:37

          zapomniałam napisać - roziłam 4 miesiące temu czyli październik 2008.
          Pierwsze dziecko tez na Madalisnkiego - 2 lata temu. Uważam, ze podejście
          zmieniło sie na plus od tamtego czasu. Wtedy też źle nie było ale wlasnie -
          pamiętam panią Janine - TRAGEDIA. Nie bede sie rozpisywać, po prostu okropna,
          niemiła, wredna i niesympatyczna baba - bo inaczej jej nie nazwę.

          No ale - to była ona jedna, cała reszta bardzo sympatycznie.
          Leżałam wtedy po cesarce, przyszedł mąż i chciał małą przewinąć tylko nie bardzo
          umiał... smile Ja leżałam i nie chciał mnie ściągać z łózka wiec poszedł do pokoju
          położnych i zapytał czy ktoś mógłby mu pomóc bo on po prostu nie umie. Panie
          owszem z uśmiechem - droczyły się z nim że nie uważał na szkole rodzenia ale
          przyszły z nim i bardzo sympatycznie wszystko pokazały.

          Aha - pomoc p[rzy karmieniu oceniam na szóstke z plusem, dwa lata temu
          cierpliwie pokazywano mi kilkakrotnie jak przystawiać, nie bardzo potrafiłam się
          ułożyc z dzieckiem. Potem były u mnie konsultantki i pomagały rozbudzac córkę bo
          zasypiała tuz po przystwieniu i nie ssała.

          Teraz nie potrzebowałam tak dużo pomocy ale myślę, że jest tylko lepiej - często
          zaglądał ktoś do sali i pytał czy w czymś pomóc.

          Bez opłat oczywiście.
          Pani Janiny miałam szczęście tym razem nie spotkać smile
      • cathinka76 Re: Madalińskiego - opieka po porodzie 09.03.09, 15:00
        Potwierdzam, rodziłam tam 3 marca b.r. cc. Szpital na medal, zwłaszcza, ze
        porodów nawał, sale przepelnione, ale nikt nie laduje na korytarzu i kazdy moze
        liczyc na super opieke i wsparcie. Kazde mamine watpliwosci rozwiewaja
        doswiadczone polozne, pielegniarki i doradcy laktacyjni. Mnostwo studentow, ale
        za kadym razem pytaja czy zgadzamy sie na ich udzial w badaniu. Poza tym
        studenci sa b. pomocni. Nie ma problemu z lagodzeniem bolu pooperacyjnego i o
        dziwo - wiekszosc z mam - pierworodek nie ma nacinanego krocza i rodzi nawet bez
        otarc! smile
    • esmeraldine Re: Madalińskiego - opieka po porodzie 10.03.09, 08:55
      Rodziłam na Madalińskiego pod koniec listopada 08, "z ulicy". Mam
      bardzo pozytywne wrażenia. Nie płaciłam za dodatkową opiekę, a
      zarówno podczas porodu jak i po było super. Trafiłam na rewelacyjną
      położną, opieka po porodzie też bez zarzutu, nikt mnie nie
      ignorował, na pytania dostawałam odpowiedź, czysto, schludnie. Moim
      zdaniem szpital na medal, żałuję że nie rodziłam tam wcześniej, ale
      podobno kiedyś było gorzej wink))
      • do.rcia Re: Madalińskiego - opieka po porodzie 12.03.09, 09:20
        Witam wszystkie zainteresowane kobietki tym szpitalem.
        Rodziłam tam w lutym br. muszę przyznać że jestem bardzo ale to bardzo zadowolona. Poród sam w sobie średnio miło wspominam rodziłam bez swojej prywatnej położnej i opiekę miałam taką sobie porównując opiekę którą otrzymały kobiety które za to płaciły- mnie nie było stać niestety na taki wydatek. Oddział położniczy super położne miłe, sympatyczne wszystko jasno i klarownie tłumaczyły pomagały wspierały kiedy pojawiały się łzy, zawsze można było liczyć na uśmiech i poradę. Szczerze mówiąc Panie pracują na wysokich obrotach pamiętając o swojej roli i empatii- odpowiednie osoby na odpowiednim miejscu za opiekę po prostu 6.
        Jedyną nieprzyjemną osobą która zapadła mi bardzo głęboko w pamięci była Pani jeżdżąca z wózkiem wykonująca badania u dzieci taka niska blondynka w okularach niestety nazwiska nie pamiętam - kobieta tak nieprzyjemna że szok gdy zadałam jej jakiekolwiek pytanie dotyczące tego co robi przy moim dziecku padała oschła zbywająca mnie odpowiedź a przy tym patrzyła na mnie jak na głupka który nic nie wie po prostu poczułam się jak "zero" nigdy więcej nie chciałabym mieć z nią do czynienia. Tak to zgadzam się z przedmówczynią szpital na medal. smile
        • rena-dem Re: Madalińskiego - opieka po porodzie 12.03.09, 20:21
          Do.rcia chyba wiem o kogo chodzi. Moja współlokatorka leżała kilka dni z powodu
          żółtaczki u dziecka i też bardzo narzekała na tę zabiegową noworodkową. Przy
          mnie przyszła i kazała przerwać karmienie, bo musi musi pobrać krew jej dziecku.
          Pobrała, oddała płaczące dziecko bez jakiejkolwiek pomocy matce i bez słów
          wyszła z sali. Matka nie zadała nawet żadnego pytania tylko zalewała się łzami,
          a po jej wyjściu też stwierdziła, że nie może na nią patrzeć, bo zachowuje się
          jak bezduszny robot. Na szczęście ja nie miałam z nią do czynienia, ale
          doradziłam jej, aby złożyła skargę w szpitalu.
          • do.rcia Re: Madalińskiego - opieka po porodzie 12.03.09, 23:42
            też myślałam nad skargą bo uważam że takie zachowanie jest nie dopuszczalne. Nie jestem osobą która lamentuje na widok kłucia swojego dziecka (oczywiście nie miło było mi na to patrzeć ale wiem że to dla mojej niuni dobra.Chciałam aby ta Pani okazała mi troszkę zrozumienia a wzamian potraktowała nas obcasowo i poszła z miną obrażoną nie wiadomo o co i tak było za każdym razem bo moje biedactwo kilka razy musiało pocierpieć aby bezpiecznie wyjść do domu więc miałam kilka razy do czynienia z tą kobietą. Uważam że taka osoba nie powinna pracować z dziećmi i ich matkami bo tylko szkoda naszych nerwów na osoby z zerowym poczuciem empatii uncertain Także jeszcze raz podkreślam wielki plus dla tego szpitala za rewelacyjną opiekę i porady po porodzie dzięki nim radze sobie wspaniale z moją Oliwką w domku tylko radze unikać tej przykrej nie miłej kobiety chyba że któraś z Was trafi na jej dobry humor(o ile to wogóle możliwe) Życzę powodzenia dziewczynki!
            • kasiak.pl Re: Madalińskiego - opieka po porodzie 15.04.09, 20:13
              Przyłączam się co do pozytywnych opinii co do opieki po porodzie w tym szpitalu.
              3lata temu rodziłam na Karowej wole nie komentować jeden wielki koszmar!! a w
              kwietniu tego roku urodziłam drugą córcię na Madalińskiego otrzymałam dużo
              pomocy po porodzie wszystko mi Panie położne tłumaczyły, odpowiadały na
              wszystkie pytania, pomogły z karmieniem i pielęgnacją dziecka a nawet przeszły
              ze mną przez kryzys który dopadł mnie przy nawale po prostu położne bardzo miłe
              i przyjemne pełne empatii i poczucia humoru szczególnie młoda kadra. Co do Pani
              z wózeczkiem to również miałam z nią styk brrrrrr zimna mało przyjemna kobieta
              myślałam że jest tylko nie miła do nas mam smile ale byłam świadkiem jak darła się
              na drugą panią również w białym fartuchu czyli nie tylko my i nasze pytania
              działamy na nią jak płachta na byka! Szpital, sala porodowa i położnictwo czysto
              i przyjemnie tylko jedna część jeszcze przestarzała może to wyremontują. Polecam
              ten szpital i te wspaniałe Kobitki zawsze gotowe do pomocy.
    • kamilla-1 Re: Madalińskiego - opieka po porodzie 16.04.09, 14:20
      Ja tez polecam szpital na Madalinskiego.

      Mialam cc pod koniec marca, bylismy dlugo w szpitalu ze wzgledu na
      antbiotyk podawany dziecku. wiekszosc poloznych jest bardzo mila,
      ale jednak nie wszytskie, jest ich naprawde duzo, tylko kilka bylo
      mniej milych, przy czym nie pamietam wszystkich nazwisk wiec nie
      podam.
      Synek mial pobierana krew wiele razy i nie pamietam pani "blondynki
      z wozeczkiem" - przychodzily rude i brunetki, blondynki nie pamietam
      i w gruncie rzecz wszystkie bardzo mile, i szybko pobierajace krew,
      jakos moj synek nie marudzil bardzo.

      Co do opieki na poopoeracyjnym - jedna zmiana - bardzo mila pani, na
      kazde zawolanie przychodzila, podawala dziecko, poprawiala, nawet
      telefon mi podala jak dzownil a nie moglam siegnac, a wcale jej nie
      prosilam (to taka niska brunetka w sredniodlugch wlosach). druga
      zmiana - tragedia (szczupla blondynka w dlugich wlosach), zero
      zainteresowania, nawet nie byla na sali caly czas, bardzo oschla,
      jedna dziewczyna sie przez nia poplakala bo byla dla niej niemila.

      Poza tym za nic nie placilam, pokoj mialam dwuosobowy z lazienka
      (tak sie trafil) i opieka na poporodowym naprawde dobra.

      chociaz mozna by miec troche zastrzezen, lekarz ZADEN na obchodzie
      nawet nie zerknal na moja rane po cc(no w koncu nie skarzylam sie na
      nic to po co), polozne przy obchodach zaznaczaja w kartach
      odpowiedzi na pytania ktorych nigdy nikt nie zadal (tylko o stolec
      wiekszosc pytala ale nie wszytskie, a na karcie bylo wicej punktow -
      np badanie dna macicy pytanie o odchody itd). To do opieki
      ginekologicznej.

      Za to opieka pediatryczna naprawde super, wszystkie trzy panie ktore
      poznalam byly mile i kompetente, pani Ewa Drajczyk,ktora sie
      nami "zajmowala" byla naprawde super, i udzielala wszelkich
      informacji, zrobila tez rozne badania zeby moc cos tam wykluczyc
      itd.

      Podsumowujac, polecam ten szpital.
Pełna wersja