Poradźcie - czy inflancka, czy praski?

06.02.09, 15:01
Witam wszystkie szczęśliwe mamusiesmile Mam termin na początek marca,
zastanawiam się, czy wybrać szpital Praski, czy na Inflanckiej, bo
tak mi radzi moja ginekolog, która tylko w tych szpitalach może mi
załatwić "wejściówkę", gdy zacznie się poród. Podobno jest taki
nawał rodzących, że powinnam sobie wybić z głowy Karową, czy
Żelazną. Mam już kilka informacji, ale proszę Was o potwierdzenie.
Inflancka: poród rodzinny bezpłatny, w osobnej sali 600 zł, zzo
bezpłatne i otrzymywane na życzenie, pokój o podwyższonym
standardzie po porodzie - 300 zł/doba.
Praski: poród rodzinny 100 zł, w osobnej sali brak opcji, zzo 600 zł
i otrzymywane na życzenie, pokój o podwyższonym standardzie po
porodzie - 100 zł/doba.
Mi osobiście zależy na mężu obok, znieczuleniu, bo jestem panikarą i
się cholernie boję, oraz na pokoju po porodzie, bo chcę się skupić
tylko na synku, a nie tłumie odwiedzających. Nie mam dużych wymagań
po porodzie, mam już córcię, która przyszła na świat na
Starynkiewicza w 2006r przez cc.
Wpisujcie się proszę, czy te moje informacje zebrane telefonicznie
mają pokrycie w rzeczywistości. Najchętniej, to wogóle bym nie
płaciła za nic, ale tak to się chyba nie dasad
    • ilsa32 Re: Poradźcie - czy inflancka, czy praski? 06.02.09, 15:21
      Wszystko tylko nie praski. Nie rodziłam co prawda jeszcze (termin na
      dniach), ale do praskiego za diabła nie pójdę. Leżałam tam w piątym
      miesiącu i nie mam żadnych pozytywnych wrażeń. Jak masz wybór to
      inflancka.
      • aga_mama_zosi Re: Poradźcie - czy inflancka, czy praski? 06.02.09, 16:38
        Z tego co mi wiadomo na Inflanckiej mąż może być z rodzącą tylko na sali płatnej za 600 zł. Na sali bezpłatnej nie może być z rodzącą żadnej osoby towarzyszącej.
        Nie wiem czy coś się zmieniło ostatnio, ja dowiadywałam się o to na początku stycznia i taką informację uzyskałam.
        Reszta chyba się zgadza.

        Pozdrawiam
        Agnieszka
        • navajo1 Re: Poradźcie - czy inflancka, czy praski? 06.02.09, 16:48
          na inflanckiej jest blok porodów rodzinnych i tam możesz rodzić z mężem. Na
          górze nie ma takiej opcji.
          Znieczulenie darmowe, sale poporodowe jedynki płatne w zależności od standardu.
          • bzw999 Re: Poradźcie - czy inflancka, czy praski? 06.02.09, 17:51
            A czy na Inflanckiej zzo bezpłatne jest napewno na życzenie
            pacjentki, czy nie dają zbyt chętnie?
            • zazou1980 Re: Poradźcie - czy inflancka, czy praski? 06.02.09, 19:01
              ja rodziłam w grudniu na inflanckiej i zzo dostałam po interwencji lekarki.
              wcześniej pielęgniarka powiedziała, że mi nie dadzą bo mam za duże rozwarcie
              (było 7 albo 9 cm, dokładnie nie pamiętam) a było takie dlatego, że od podpięcia
              mnie do kroplówki przez 5h nikt go nie sprawdzał uncertain
              • marzena_gabi Re: Poradźcie - czy inflancka, czy praski? 06.02.09, 19:59
                ja rodziłam we wrześniu w praski i nie narzekam sobie, ale pewnie ile osób tyle
                opinii. nikomu nie dogodzi....
                co do cen, znieczulenie 600, nie ma osobnej sali do porodu, poród z mężem 100
                zł, osobna sala po porodzie 100 płatne za 3 doby z góry, są tylko 2 takie sale w
                praski, więc jeśli będzie akurat wolna to ci się uda tam pójść. Ja na opiekę w
                praskim nie narzekam, no może paniami doktorkami pediatryczkami te to
                nawiedzone, ale skupiłam się na dziecku i jakoś mnie to nie obchodziło co one
                tam gadają smile))
                patologia ciąży w praskim a porodówka to dwa różne światy.....
                • bzw999 Re: Poradźcie - czy inflancka, czy praski? 06.02.09, 20:26
                  O rany, a czemu aż 3 doby, to po naturalmym porodzie nie wypuszczają
                  po 2 dobach?
                  A jak jest z lewatywą i nacinaniem?
                  • buba84 Re: Poradźcie - czy inflancka, czy praski? 06.02.09, 21:55
                    tak w praskim trzymja az 3 doby, gdyz chca okładnie zaobserwowac
                    dziecko i pomoc mamie przy karmieniu przewijaniu itp tak
                    przyanjmniej poinformowała mnie połozna jak byłąm zbierac info, w
                    kazdym razie na mnie zrobili niezłe wrazenie i tam bede rodzicsmile
                    • bzw999 Re: Poradźcie - czy inflancka, czy praski? 07.02.09, 12:52
                      Ok, czyli rozumiem, że nie jest tam źlesmile To może się spotkamy, bo
                      ja mam termin za ok. 3 tygodnie. Powiedz mi tylko, ilu osobowa jest
                      sala porodowa, czy pytałaś może o lewatywę i nacinanie?
    • mini-1981 Re: Poradźcie - czy inflancka, czy praski? 07.02.09, 13:15
      Nacinają rutynowo i w fazie parcia kładą cię na plecy - co w XXI wieku jest
      barbarzyństwem i durnym przekonaniem komunistycznym (opinia położnej z
      normalnego szpitala). Nikt nie stara się nawet ochronić krocza - mają w dupie
      czy cię boli czy nie - osobiście rozmawiałam z położną z bloku porodowego, gdyż
      leżałam piętro wyżej na patologii i zeszłam specjalnie się dopytać. Aha - co do
      ZZO to nie ma na życzenie tylko jeśli mają anestezjologa, co ostatnio graniczy z
      cudem. Leżałam na patologii w Sylwestra i Nowy Rok - współczuję każdej
      dziewczynie, która będzie tam rodzić. W życiu tam nie pójdę rodzić!! Poczytajcie
      o pozycjach wertykalnych w II fazie porodu oraz o ich przewadze nad pozycją
      horyzontalną. Jak któraś się chce kłócić to zapraszam do dyskusji i poproszę o
      argumenty co daje kobiecie pozycja horyzontalna w fazie parcia. Aha - co do
      nacięcia to jak trzeba to trzeba - ja tu piszę o świadomej ochronie krocza przez
      położną. Nie propaguję sytuacji "nie daj się naciąć za wszelką cenę".
      • mini-1981 Re: Poradźcie - czy inflancka, czy praski? 07.02.09, 13:16
        Chodzi oczywiście o szpital praski. O inflanckiej się nie wypowiadam bo nie wiem.
        • marzena_gabi Re: Poradźcie - czy inflancka, czy praski? 07.02.09, 14:49
          lewatywa jest, ale ja trafiłam na bardzo delikatną i miłą osóbkę która mi to
          robiła,m więc złych wspomnień nie mam smile)) krocze starała się położna mi
          ochronić ale nie dało się ale nie narzekam smile))))
          mi udało się trafić na dobrą położną smile)) a w różnych etapach porodu mogłam
          wyjść pod prysznic, dostałam piłkę czy jak to tam zwą smile)) sala porodowa jest
          dwuosobowa oddzielona kotarą....
          jeśli liczysz na luksusy to nie praski, ale na opiekę ja nie narzekam, ja się
          nastawiłam psychicznie że mam iść urodzić i wyjść cało i zdrowo do domku z
          dzieckiem i to mi się udało smile))))
          można wykupić sobie osobistą położna kosztuje to 600zł, ja nic nie wykupywałam i
          żyję smile)))))
      • angel_voice1983 Re: Poradźcie - czy inflancka, czy praski? 07.02.09, 17:16
        Na Inflanckiej też nie urodzisz inaczej jak na plecach...pod tym względem wybór
        żaden smile Nawet na porodach rodzinnych, gdzie sale są wyposażone w piłkę, worki,
        wanny, na parcie przechodzi się do oddzielnej salki z krzesłem porodowym i hops,
        na plecki uncertain
      • kami333 Re: Poradźcie - czy inflancka, czy praski? 10.03.09, 18:52
        a dlaczego opowiadasz o porodach i swojej opinii skoro nie
        rodzilas??????????? nie rozumiem,dla mnie twoja opinia nie jest
        prawdziwa i zgodna z prawda wiec nie widze powodu po co straszysz
        dziewczyny. skoro ty odnioslas takie wrazenie po rozmowie z polozna
        to jest twoja opinia,a nie wypowiedz na temat porodu.moje znajome
        rodzily i sa bardzo zadowolone,a pozatym jak nie masz swojego
        lekarza to wszedzie mozesz trafic na kiepska opieke. i nie jest
        prawda ze w ostatniej fazie porodu lezysz na plecach,ani to ze
        rutynowo nacinaja krocze. totalna bzdura. moze ta polozna ktora z
        toba rozmawiala to praktykuje>>>>
        • mini-1981 Re: Poradźcie - czy inflancka, czy praski? 10.03.09, 19:33
          Jak sobie chcesz to sobie sprawdzaj - ja na własnej skórze nie zamierzam
          testować czy to prawda czy nie o rutynowym nacięciu i kładzeniu na plecy w fazie
          wypierania dziecka na zewnątrz. Powodzenia.
    • angel_voice1983 Re: Poradźcie - czy inflancka, czy praski? 07.02.09, 17:36
      Jeżeli chodzi o poród na Inflanckiej. Z opłatami jest dokładnie tak jak piszesz.
      Sale do porodów rodzinnych są fajnie wyposażone i warto zapłacić te 600.
      Pojedyncze poporodowe też przytulne, odnowione, chociaż ja nie korzystałam,
      zaglądałam tylko tongue_out Znieczulenie bezpłatne i dają bez problemów. Czasami trzeba
      na nie trochę poczekać, gdy anestezjolog jest akurat zajęty na bloku porodowym.
      Jeżeli wykupisz pojedynczą salę do porodów to będziecie mieć komfort i święty
      spokój bo położne rzadko zaglądają w trakcie porodu. Niestety II faza, tak jak
      napisałam, w pozycji na plecach...jak dla mnie nie powinno tak być, ale ja
      trafiłam na beznadziejne położne...Opieka na górze, na salach poporodowych jest
      fatalna, większość pielęgniarek to niemiłe rutyniary, które mają cię w d... zero
      pomocy przy niemowlaku i zrozumienia dla młodej mamy. No, ale jak to Twoja 2
      dzidzia, to już nie ma to dla Ciebie takiego znaczenia i jakoś te 2 dni po
      porodzie przetrwasz smile
    • belepe Re: Poradźcie - czy inflancka, czy praski? 07.02.09, 22:15
      Hallo, ja nie jestem Polka, z gory przepraszam za bledy wink

      Musze w koncu cos na temat porodow w Praskim napisac. Urodzilam
      mojego syna w sierpniu 2008, kiedy byla ta tragiczna sytuacja (nie
      wiem jak teraz) i wogole nie bylo wolnych lozek w Warszawie.
      Ja chcialam koniecznie rodzic na Inflanckiej, bo fajny nowy odzial i
      swietne wyposazenie. Chodzilam tam do szkoly rodzenia. Wiec liczylam
      ze jakos sie dostane i chcielismy porod rodzinny.
      Ale bylo inaczej:
      Moj porod zaczelo sie z zielonymi wodami dzien przed wyznaczonym
      terminem i dzwonilam do Inflanckiej bo nie wiedzialam czy jechac czy
      ja tylko panikuje. Mowili mi, ze nie ma po co jechac, bo nie ma
      lozek sad Ale w Praskim sa.Wiec pojechalam na izbe przyjec,tam fajny
      lekarz, mila pielegniarka. Mialam wtedy lekkie skurczy, wiec
      musialam zostac.
      Sala porodowa byla pusta, moglam sobie wybrac lozko. Potem moglam
      sie spokojnie wykapac, dostalam lewatywe (?) i sama sobie z tym
      poradzilam... Polozna bardzo mila, wszystko bylo spokojnie, bez
      stresu. Mowilam, ze chce zzo, wiec anesteziologa powiadomili
      (600zl). Dostalam kroplowke, polozna co chwile sprawdzila rozwarcie,
      moglam chodzic lub skakac na pilce. KTG sprawdzili. Maz byl caly
      czas ze mna (100zl). Jak juz bardzo bolalo dostalam zzo, Pani bardzo
      mila, fachowo, szybko, skutecznie. Jak po 1,5 h przestalo dzialac,
      mialam 10 cm rozwarcie i moglam przec. Nie lezalam na plecach, tylko
      na lewym bok. Nikt mi nie zmusil do zadnej pozycji, probowalismy
      rozne.
      W ostatnich momentach, jak juz myslalam, ze nigdy nie rodze,
      nacinali. Nie bolalo, bylo to wielka ulga, ze juz po. Potem juz
      kladli mi synka na brzuch. Lekarz bardzo dokladnie i dobrze szyl mi
      kroczy. Potem badania i mielismy jeszcze 2 godziny z synkiem. Obok
      za scianka rodzila tez kobieta, ale maz nikt nie wygonil. Dostalam
      pokoj dwuosobowy. Standart niski, ale opieka przez te 3 dni
      rewelacja. Kazda pielegniarka mila, zajmowaly sie dziecmi, pomagaly,
      pytaly, pokazywaly jak karmic. Lekarzy spokojnie i bez stresu badali
      i mieli czas na pytania. Wogole pamietam ten czas jako cudownie i
      spelnienia marzen.

      Bo ja najbardziej sie balam stresu w pierwszych dnia z moim
      dzieckiem. Ja chcialam tylko spokoj i sie cieszyc. I w tym jest
      wielki plus w Praskim. Tam nie bylo stresu, tam lekarzy,polozne i
      pielegniarki mialy czas, zeby pokazac, tlumaczyc i nawet pogadac.

      Po co mi dobre jedzenie czy wygodnych lozek. Spac nie moglam i jesc
      nie bylo waznewink Najwazniejsze, ze mialam spokojny porod, swietna
      opieke po i bede pamietac ten pierwszy porod jako cudowna chwile -
      wtedy w tym starym szpitalu, zarosniety drzewami ogrod, ptaki
      spiewaly za oknem.

      Polecam calym sercem. Tam ludzi pracuja, ktore lubia swoja pracy i
      to co robia.

      • marzena_gabi belepe 08.02.09, 09:36
        zgadzam się z Tobą w 100% i nawet więcej, ja też rodziłam bokiem, próbowano
        różnych pozycji, żeby było i szybko i łatwiej smile))
        opieka cudowna smile))) luksusy nie potrzebne smile)))
        • bzw999 Re: belepe 08.02.09, 20:18
          Dzięki dziewczyny za wpisysmile
          To chyba jednak wyborę praski. Mi zależy bardzo na znieczuleniu i
          spokoju po porodzie, a osobny pokój w praskim jest dużo tańszy. Jak
          rodziłam na Starynkiewicza (cc) ipotem leżałam na korytarzu, to nie
          potrafiłam się skupić na dziecku, i ten dziki tłum odwiedzających...
          Poza tym coś czytałam, że na Inflanckiej od lutego zaczyna się
          remont, więc pewnie też będzie tłumsad
          • greta118 Re: belepe 08.02.09, 20:45
            Ja od początku rozważałam Praski. Tam umówiłam sie z położną, tam skończyłam
            szkołę rodzenia. Owszem oddział porodowy jest mega ubogi i skromny ale fachowy.
            Dla mnie mega ważna jest opieka , a nie taśmówka jak w szpitalach stricte
            położniczych. Pewnie, że zdarzają się wpadki - jak w kazdym szpitalu.
            Niestety los zadecydował inaczej - ze względu na swoje przypadłości przyjdzie
            mi rodzić na Karowej lub na Kasprzaka. Jestem w 35 tc i TEN dzień jeszcze przede
            mną, ale już żałuję.
            • bzw999 Re: belepe 09.02.09, 11:20
              Więc życzę powodzenia i duuuużo zdrówka dla mamy i dzidzusiasmile
              Będzie dobrze, każda kobietka jakoś przechodzi przez poród, to i my
              damy radęsmile Ja jestem w 36 tc, i jadę sobie obejrzeć praski w tym
              tygodniu.
              • carol1977 praski 09.02.09, 14:32
                ja urodziałam swoja córeczke w praskim 14 mieisecy temu i wracam tam
                w maju... Rozwazalam prywatna klinike bo nie ukrywam, ze potzrebuje
                troche wiecej prywatnosci, intymnisci oraz pewnosci, ze bede miala
                jedynke, ale po wiekszych przemysleniach doszlam do wniosku, ze
                chyba najbardziej zalezy mi na cieciu przez mojego lekarza i ze jak
                przezylam pierwszy porod to tymbardziej przezyje drugi smile Luksusów
                nie ma, ale nie jest to fabryka porodów a personel jak wszedzie -
                wszytsko zalezy na kogo sie trafi.
Pełna wersja