Bielański - nowe opinie?

15.02.09, 17:53
Odezwijcie się mamy rodzące ostatnio w Bielańskim w Warszawie. Czy trudno się dostać? Jak tam się dzieje mamom i dzieciom?
    • najnaa Re: Bielański - nowe opinie? 15.02.09, 19:02
      ja te założyłam taki temat około tygodnia wcześniej i nikt nic nie napisał.
      • anusja80 Re: Bielański - nowe opinie? 16.02.09, 15:21
        A czyżbyś też szykowała się do Bielańskiego? Mamy termin na 4 czerwca. I ten szpital tak blisko domu, że wydaje mi się, przy dobrych opiniach na jego temat, najlepszym rozwiązaniemsmile Ale przerażają mnie historie o odsyłaniu z izby przyjęć, o załatwianiu przyjęcia (najlepiej mieć tam lekarza, zapłacić łapówkę położnej, chodzić tam do szkoły rodzenia - trochę za dużo tego), które i tak w najbardziej gorącym momencie może zawieść. Staram się nie panikować, ale nie jest łatwosmile Już zapowiedziałam mężowi, że do szpitala pojedziemy jak główkę będzie widaćsmile) to wtedy nie odeślą nas do Garwolinasmile Pozdrawiamsmile I czekamy na wpisy od bardziej doświadczonych już mamsmile
        • zuzka1 Re: Bielański - nowe opinie? 16.02.09, 16:20
          Ja też poważnie zastanawiam się nad bielańskim, a termin niby na 10
          czerwca, ale lekarz po rozmiarach dziecka stwierdził, że ok 4
          czerwca smile Do szpitala tez mam bliziutko. Ale jak chciałam zapisac
          się tam do szkoły rodzenia na kwiecien to juz nie ma miejsc, położna
          powiedziała że bardzo duzo kobitek z programu "zdrowie, mama i ja",
          a one maja pierwszeństwo. Tez mnie niepokoją opowiadania o odsyłaniu
          do Otwocka, albo Nowego Dworu. Czy te pięc miejsc na porodówce w
          bielańskim to mało (w porównaniu z innymi szpitalami)? Tez bym
          chętnie poczytała o doswidczeniach kobitek, które ostatnio rodziły w
          bielańskim smile
          • devina Re: Bielański - nowe opinie? 17.02.09, 09:56
            Dziewczyny nie panikujcie smile Macie jeszcze czas więc nie ma co teraz się zamartwiać.
            Jeżeli będą wolne miejsca w szpitalu to was nie odeślą. Sytuacja zmienia się
            każdego dnia. Raz jest oblężenia a następnego dnia pusto.
            • anusja80 Re: Bielański - nowe opinie? 18.02.09, 14:34
              Racja, najważniejsze to zachować spokójsmile Dzisiaj lekarz-gin, z normalnej przychodni, powiedział mi, że zapisanie się do szkoły rodzenia w Bielańskim niczego nie ułatwia, że raczej kwitnie w tym zakresie szara strefa: opłacona pozaszpitalnie położna i lekarz osadzony w szpitalu (aczkolwiek też raczej opłacany prywatnie). A skoro lekarz tak mówi, to pewnie tak jest. Tyle się na razie dowiedziałamsmile
              • anusja80 Re: Bielański - nowe opinie? 19.02.09, 16:28
                A wczoraj na USG prywatnym dowiedziałam się od lekarza, który jak się okazało pracuje w BIelańskim, że zapis do szkoły rodzenia nie ułatwia dostania się do szpitala, że najlepszym rozwiązaniem jest zafundowanie sobie indywidualnej opieki położnej (choć i to nie jest na 100%). Z newsów z Bielańskiego wiem, że w tej chwili może sie odbywać maks. 5 porodów, którymi zajmuje się 1 dyżurująca położna!!! Proporcja 5:1 zszokowała mnie i przekonała do konieczności opłacenia indywidualnej opieki. Poza tym lekarz powiedział, że jest ciężko, bo jest nas dużo, i że nie ma co przyjeżdżać za wcześnie do porodu, tylko ile trzeba i można odczekać w domu. Tyle się dowiedziałam, tyle przekazujęsmile
                • h_annah rodzilam w Bielanskim w grudniu 20.02.09, 21:57
                  hej,
                  rodzilam w Bielanskim w grudniu i moge troche zweryfikowac troche Waszych obaw.
                  Po pierwsze odsylanie - z tego, co mowila mi polozna, to zdarzylo sie w ciagu
                  ostatnich 5 lat tylko kilka razy. Czasem odsyla sie do domu kobiety, ktore maja
                  jeszcze za male rozwarcie, ale potem wracaja. Natomiast odsyla sie zwykle na
                  Czerniakowska, bo stamtad przyszla grupa pielegniarek i maja tam swoje znajome.
                  Natomiast faktycznie na izbie przyjec zwykle jest sajgon, bo przychodza kobiety
                  na ktg, do porodu, na kontrole, itd. Ale nie nalezy sie przejmowac i spokojnie
                  powiedziec w jakiej sie przyszlo sprawie smile te biedne panie z recepcji staraja
                  sie jakos nad wszystkim zapanowac i sa raczej mile.

                  Po drugie porod - sa 2 sale 2 osobowe i 1 1osobowa (platna 700 PLN). Istnieje
                  mozliwosc wykupienia indywidualnej poloznej (600 PLN), ktora na pewno bedzie
                  przy porodzie, a jesli nie ona to jej kolezanka, bo czasem sie wymieniaja.
                  Przyjmujac kobiety na oddzial i lokujac w pokojach 2osobowych zwraca sie
                  uwage,zeby jedna zaczynala porod, a druga konczyla, poza tym porod to proces,
                  raczej sie nie zdarza, zeby bylo 5 parc w jednym czasie smile wiec nawet jesli jest
                  jedna polozna (nie wiem czy tak jest), to ona chodzi i naprawde da rade. Na sam
                  porod schodzi sie cala ekipa neonatologiczna + lekarz. Natomiast absolutna
                  racja, zeby
                  nie przyjezdzac za wczesnie, zreszta lepiej jest pierwsza faze w domu, bo i
                  spokojniej i znane srodowisko. Ja pierwsze skurcze dostalam o 2 w nocy, a do
                  szpitala pojechalam o 9 rano z 5 cm rozwarciem. Faktycznie mam blisko, bo 7
                  min.ZZO - 550 PLN, jesli nie ma wskazan lekarskich.

                  Po trzecie - opieka poporodowa. O ile z samego porodu mam wspomnienia b.dobre,to
                  niestety mialam pecha rodzic w Swieta, gdzie byl komplet na oddziale (czyli18
                  osob), a polowa skladu pielegniarek, bo swieta...Te 3 doby wspominam
                  b.zle,przede wszystkim zla informacja, nie wiadomo kogo o co pytac, od pierwszej
                  nocy zostaje sie samej z dzieckiem i trzeba je przewijac, karmic, itd.
                  Teoretycznie jest doradca laktacyjny, ale nie w swieta. Teoretycznie mozna pytac
                  poloznych,ale czesto nie ma kogo albo nie maja czasu. Poza tym dyzury zmieniaja
                  sie b.czesto, wiec codziennie jest ktos inny. Jedzenie szpitalne, lozka dosc
                  stare bez elektrycznej regulacji oparcia. Codziennie obchod ginekologiczny (czasem
                  fikcyjny, bo lekarz tylko pytal czy wszystko ok, a czasem ogladal jak sie szwy
                  goja) i pediatryczny (mierza dziecko, waza, sprawdzaja ile ubylo na wadze, czy
                  ma zoltaczke, itd.) Jesli wszystko jest ok to po 3 dobach mozna wyjsc.

                  Podsumowujac - rodzenie z polozna i w 1 - super. Opieka poporodowa - zla, ale
                  trzeba wziac pod uwage termin swiateczny. Czy nastepne dziecko bede rodzila
                  wBielanskim - zobaczymy co bedzie za 2 lata wink
                  • anka7961 Re: rodzilam w Bielanskim w grudniu 21.02.09, 12:51
                    Niestety ale zła opieka poporodowa w Bielańskim jest nie tylko w
                    święta. Moja przyjaciółka rodziła tam w czerwcu ub. roku. Sam poród
                    ok, ale brak opieki po porodzie to prawdziwy dramat.... Szczególnie
                    dla dziewczyn, które rodziły pierwszy raz. Moja przyjaciółka leżała
                    po porodzie 5 dni (miała małe komplikacje). Przez 5 dni dziecko nie
                    zostało ani razu umyte!!!! Miała problemy z karmieniem. Pomimo jej
                    pytań, żadna z położnych nie chciała pomóc.
                    W związku z tym - pierworódkom nie polecam.
                    • anusja80 Re: rodzilam w Bielanskim w grudniu 21.02.09, 20:32
                      Dziękujemy za tak wyczerpującą odpowiedź na nasze strachy na lachysmile Od razu mi lepiej. Życzę wszystkiego dobrego dla Mamy i grudniowego Dzieciaczkasmile
                      • dancia28 Re: rodzilam w Bielanskim w grudniu 21.02.09, 20:59
                        Potwierdzam, opieka poporodowa w bielańskim jest marna. Oczywiście poród
                        wspominam bardzo dobrze, miałam swoją położną - więc byłam cały czas pod stałą
                        opieką. Nie narzekam. Ale gdy położna pojechała do domu - już nikt się nie
                        interesował. Pomoc laktacyjna - wcale jej nie było. Nawet nie wiem jak wygląda
                        sala poporodowa, gdyż pierwszą dobę spędziłam na patalogi a drugą dobę na
                        jakiejś sali, która znajdowała się przy izbie przyjęć. Cieszyłyśmy się z
                        koleżanką, że chociaż jedzenie nam dowożą, choć i tak było marne (raczej fatalne).
                        Odesłać nas też chcieli na Czerniakowską jak dobrze pamiętam - ale chyba kwestia
                        umówionej położnej zaważyła.
                        Nie wiem czy będę znów rodzić w Bielańskim - chodź mam 5 min drogi od domu.
                        Pozdrawiam.
                  • catalina1 Re: rodzilam w Bielanskim w grudniu 23.02.09, 13:52
                    Ja też właśnie jestem po porodzie tam - z tym, że ja miałam cc ze skierowaniem
                    od lekarza ze szpitala.
                    Dobre jest to, że po cc nie dostaje się dziecka od razu - tak jak np na
                    Madalińskiego a dopiero jak się przejdzie z sali pooperacyjnej na normalną - tzn
                    mi dwa razy położna przywiozła córeczkę żebym mogła się nią choć parę minut
                    nacieszyć smile
                    A potem to fakt wszystko się robi przy dziecku samodzielnie. Obchód pediatryczny
                    jest o wiele lepszy niż na Madalińskiego - choćby to codzienne ważenie.
                    Co do położnych - to wszystko zależy niestety na jaką się trafi - są takie co
                    nie pomogą wcale ale i takie które odpowiedzą na każe pytanie. Wieczorną toaletę
                    dzieci robi właśnie położna i wtedy można zapytać o coś.
                    Do domu po cc wyszłam w trzeciej dobie - ale ja akurat cc znoszę znakomicie smile
          • magdalena.g2 Re: Bielański - nowe opinie? 01.04.09, 15:54
            Hej mamuśki .Rodziłam w bielanskim w kwietniu 2002 i teraz 25
            grudnia .Sytuacja szpitala bardzo się zmieniła .co wiązało sie ze
            zmniejszeniem ilosci miejsc.przyznam szczerze ze tez sie bałam ze
            mnie gdzies odeslą.nie chodziłam do szkoły rodzenia ale prywatnie
            leczyłam sie u lekarza ktory tam pracuje.nie było łapówek itp.przed
            porodem byłam 3 razy na KTG i zawsze zaliczałam niemała kolejke .z
            bólami trafiłam 25 grudnia ok 7 rano nikt mnie nigdzie nie odesłal.i
            dzieki Bogu bo o 9:50 urodziłam.wsio było oki .miejsc jest naprawde
            mało bo po porodzie trafiłam na sale dodatkową obok izby przyjec a
            nie na oddzial , ale nie było tragicznie .przynajmniej starsza
            córcia mogla mnie odwiedzic bo na oddzial dzieci nie
            wpuszczaja .znam tylko jeden przypadek odesłania z tego szpitala
            takze głowa do góry i trzymam kciuki .ja juz zapomnialam ze
            bolało .smilesmile
            • magdalena.g2 Re: Bielański - nowe opinie? 01.04.09, 16:01
              a wlasnie co do opieki to podczas porodu rewelka ale potem
              marnie .dzieci sie nie kąpie takze trzeba samem zadbac o mycie .po
              za tym zaopatrzcie sie we własny spirytus do pępka i gazę .przyda
              sie myjka do przemycia dzidziusia .wlasciwie do przetarcia , wanna i
              ine luksusy w domciu .smile
    • eska_77 Re: Bielański - nowe opinie? 22.02.09, 10:38
      potwierdzam to, co juz wyzej napisane , opieka podczas porodu bardzo
      dobra ,panie z izby przyjec mile i pomocne ,ale jestem bardzo
      rozczarowana opieka nad noworodkiem , przeplyw informacji bardzo
      kiepski , jak sama nie wyciagniesz od lekarzy to nikt ci nic nie
      powie, dziecko jest kapane tylko raz , po porodzie , nawet do pepka
      trzeba miec spirytus, bo pielegniarki sie tym nie zajmuja, mam
      porownanie ,bo pierwsze dziecko rodzilam na czerniakowskiej i jesli
      chodzi o dziecko ,to opieka byla bardzo dobra a i pediatrzy bardziej
      rozmowni
      • moniawawa Urodziłam 18.02 23.02.09, 19:33
        Opieka podczas porodu bardzo dobra, poporodowa również. Miałam cc. Z
        opieką nad noworodkiem jest gorzej. Tak jak ktoś napisał powyżej
        wszystko zależy od zmiany. Są kobiety bardzo pomocne, a są takie co
        uważają, że twoje dziecko więc radź sobie. Ja z dziewczynami z sali
        wychodziłyśmy za założenia, że jeśli jest coś z czym nie dajemy
        sobie rady: płacz, karmienie, pielęgnacja to po prostu chodzimy i
        pytamy do skutku. No bo co robić? Jedenj nocy maluch płakał mi nad
        ranem i zupełnie nie wiedziałam co zrobić. Po prostu wymogłam, żeby
        ktoś zobaczył co się z nim dzieje. Skąd ja mam to wiedzieć w drugiej
        dobie po porodzie? Okazało się, że był głodny więc go dokarmili i
        zasnął. Niestety czasem trzeba się upomnieć, że położne są od tego,
        żeby pomagać nawet jeśli dla nich opieka nad noworodkiem jest
        oczywista. Dobrze trafiłam ptzynajmniej kiedy zaczął mi się nawał
        pokarmu, położna poradziła mi co mam robić. Gdyby nie ona mogłoby
        się skończyć zastojem, a maluch byłby głodny, bo ja nie wiedziałam
        dlacze maluch nie chce ssać trwadej jak kamień piersi.
        Jeśli chodzi o sale poporodowe, łazienki, czystość itd. to uważam,
        że jest OK.
        Natomista słaby jest przepływ informacji, jeden lekarz zaprzecza
        drugiemu, to samo z położnymi. Od każdej możesz usłyszeć co innego
        na temat karmienia, czasu i częstotliwości przystawiania. Miałam
        wyjść w trzeciej dobie po cc, a rano przed wypisem przyszedł lekarz
        na obchód i powiedział, że cc było o 23 więc nie minęły pełne 3 doby
        i muszę zostać. Nanstępnego dnia rano inna lekarka zapytała mnie czy
        z dzieckiem już wszystko OK i czy może mnie wypisać. No to zdziwiłam
        się, bo nie słyszałam, żeby to była kwestia dziecka. No i nagle
        okazało się, że nie wiadomo dlaczego musiałam zostać dobę dłużej.
        Porażka, wiadomo że każdy chce wrócić do domu jak najszybciej i
        dobra dłużej to dużo. Poza tym przy takiej ilości rodzących to też
        wydaje się bez sensu.
        W razie pytań chętnie odpowiem.

        Pozdrawiam i życzę dobrego porodu.

        Monia i synuś Maciek


        • anusja80 Re: Gratulacje:) i pytania 23.02.09, 20:03
          Dzięki za informacje z pierwszej ręki i do tego świeżutkie. Gratuluję synka!!! Ja na mojego jeszcze poczekam do czerwcasmile Kilka pytań dodatkowych:
          1. Czy było bardzo trudno dostać się (tzn. jaką strategię przyjęłaś: własna położna, lekarz prowadzący czy przyjazd z policją na sygnalesmile)?
          2. Jak wygląda sytuacja obłożenia oddziału? Ile mam w pokojach po porodzie?
          3. Ile jest położnych na dyzurze, a ile maksymalnie porodów (i ile kobiet rodziło z tobą na sali porodowej)?
          4. Czy dostałaś wcześniej jakąś listę rzeczy które trzeba ze sobą przywieźć do szpitala dla siebie i dziecka? Możesz ją wkleić?
          5. Jak z odwiedzinami?
          6. Czy to prawda, że głód zagląda w oczy?
          7. Czy dostaje się jakieś wskazówki przy wypisie?
          8. Możesz polecić jakieś położne, które dobrze zapamietałaś z Twojego pobytu?
          Więcej na razie nie przychodzi mi do głowy, ale nie wykluczam rundy drugiej. Będę wdzięczna za odpowiedzismile) Trzymajcie się ciepło z Maćkiem, bo zima ciągle trzymasmile)
          • moniawawa Re: Gratulacje:) i pytania 24.02.09, 18:53
            1. Miałam planowe cc więc mnie problem przyjęcia nie dotyczył. W tym
            dniu od 14 do ok. 2 w nocy było 5 porodów. Jeden sn, który zakończył
            się cc, dwa planowe cc (w tym moje) i jeszcze jedno cc w nocy i sn.
            Więc nie tak dużo. Kiedy leżałam na sali pooperacyjnej to w pewnym
            momencie nikt nie rodził. Jednak w drugiej dobie mojego pobytu
            podobno było aż 10 porodów i dziewczyny leżały po porodzie na sali
            porodowej i patologii ciąży bo nie było miejsc na salach
            poporodowych. Generalnie później obłożenie było na 100% i na pewno
            nie było w tym żadnej ściemy, po prostu mnóstwo porodów.
            2. Sale pooperacyjne są 2 osobowe, a poporodowe 3 osobowe.
            Przynajmniej ja na takich byłam. Być może są inne. Na pewno są
            jakieś płatne, mniejsze.
            3. Są 2 sale porodowe 2 osobowe i jedna jednoosobowa. Ja tylko
            czekałam na tej sali na operację, ale powiem szczerze, że intymność
            na sali 2 osobowej jest średnia, nie czuałabym się komfortowo mimo
            że sama sala jest ok. Nie wiem ile jest położnych do porodu i
            niestety to zależy na kogo trafisz, ja trafiłam na bardzo
            sympatyczną panią, która mnie przygotowywała do porodu: ktg,
            kroplówka itd.
            4.Nie mam listy z tego szpitala, do samego końca miałam rodzić na
            Madalińskiego i stamtąd mam listę, jest na stronie tego szpitala. W
            bielańskim urodziłam nieoczekiwanie.
            5. Bez problemu, najlepiej od 11 po obchodzie i do 19 do obchodu
            6.wink no cóż ja jadłam przez 1,5 doby kleik na wodzie i suchary więc
            dla mnie nie było to tak ważne. Wierz mi, że nie będziesz myślała o
            jedzeniu i apetyt też jest słaby, przynajmniej tak było u mnie.
            Jedzenie jest ok, jałowe jak dla kobiet karmiących po porodzie.
            7. Ja nie dostałam żadnych to jest jest skandal!! Nawet nie wiem
            kiedy mam iść pierwszy raz do pediatry, na szczepienia, nic!
            8. Nie, jak wyżej miałam cc

            Powodzenia!
            M.
            • pati778 Re: Gratulacje:) i pytania 24.02.09, 22:24
              Cześć możesz napisać jak trafiłaś do bielańskiego na cc. Czy miałaś lekarza z
              tego szpitala, rozumiem, że miałaś skierowanie na cc? Jeżeli masz cc, to
              wyznaczają termin, czy musisz wcześniej skontaktować się ze szpitalem i ustalić?
              • anusja80 Dzięki za informacje:) 25.02.09, 11:21
                I dobrej współpracy z maluszkiemsmile
              • anx Re: Gratulacje:) i pytania 26.02.09, 13:24
                Podczepiam się pod pytanie - w jakis posób załatwiałaś cc w
                Bielańskim? Możesz podac namiary na lekarza, któy Ci je robił? Może
                być na maila anxs@op.pl
                Będę wdzięczna.
                • kkk_k Re: Gratulacje:) i pytania 28.02.09, 12:05
                  Wprawdzie rodziłam przez cc w grudniu 2007 ale do dzisiaj wspominam wszystko w
                  rozrzewnieniem.
                  Iza przyjęć-ok, cc-ok, opieka poporodowa -super. Myślę ze to wcale nie zależy od
                  pielęgniarek tylko od nas samych.
                  Jak się z uśmiechem na twarzy a nie z pretensja w głosie poprosi to czyni to
                  cuda. Nikt mi niczego nie odmówił, a wręcz pielęgniarki same do nas zaglądały i
                  pytały czy wszystko ok.
                  My zawsze byłyśmy uśmiechnięte, zagadałyśmy, podziękowałyśmy za wszystko i było
                  po prostu super.
                  Synek był w inkubatorze i jak już można było wyjmować go to byłam wołana na
                  każde żądanie mojego synka. A on był "inteligenty" i chciał mamę co pół
                  godziny.... cierpliwie przychodziły i wołały do "jaśnie Pana".
                  Raczej nie będę miała więcej dzieci, ale.... tylko w Bielańskim.
                  • anusja80 Obserwacje dotyczące porodów nie przez cc??? 28.02.09, 12:39
                    A może macie jakieś informacje/obserwacje/relacje współrodzących i współleżących mam na temat porodów nie przez cc? Rozumiem, że generalnie różnicy nie ma żadnej, jeśli jest się uprzejmym, to taka sama uprzejmość powinna nas spotkaćsmile) Ale może coś zwróciło Waszą uwagę?
    • efidorek Re: Bielański - nowe opinie? 11.03.09, 13:59
      trochę zdziwiły mnie głosy, ze noworodki z bielańskim nie sa kąpane.
      ja rodziłam tam dwa lata temu, leżałam po porodzie trzy doby i co
      wieczór była obowiązkowa kąpiel wszystkich maluchów. opieka nad
      maluchami i mamami po porodzie rzeczywiście nie jest doskonała -
      generalnie panuje zasada: jeśli czegoś chcesz, to musisz o to
      prosić. Ale nie zauważyłam, zeby zgłoszenia mam były ignorowane,
      niektóre pielęgniarki były średnio uprzejmie, ale poproszone o pomoc
      pomagały, choć czasem z jakims głupim komentarzem sad. Na własne oczy
      widziałam natomiast, jak do płaczącej młodej mamy podeszła
      pielęgniarka i ją przytuliła (a nie była to żadna opłacona pomoc ani
      znajoma, tylko zwykła dyżurująca pielęgniarka), więc jak widać
      wszystko zależy od człowieka.
      • mama_nikodemka Re: Bielański - nowe opinie? 03.04.09, 10:46
        ja mialam cc w sierpniu 2008 takze pamiec jeszcze swieza smile ogolnie wpominam
        pobyt w szpitalu bardzo dobrze, oddzial czysty, wyremontowany, sale male,
        lazienki-wszystko oceniam bardzo dobrze, opieka po cesarce znakomita, a moze
        trafilam na taka zmiane? ale tych pielegniarek tyle sie przewinelo i kazda byla
        mila, jak trafilam na oddzial noworodkowy (cc we wtorek o 23.55, na noworodki z
        powodu braku miejsc trafilam we czwartek po poludniu uncertain) to faktycznie opieka
        taka sobie bo jak dadza ci dziecko to juz nic ich nie obchodzi, mialam problem z
        piersiami to pielegniarka doradzila zakup kapturkow i potem nawet nikt nie
        przyszedl zapytac sie czy sobie radze czy nie sad mi akurat sie nie podobalo to
        ze zaczelam karmic dopiero w czwartek, natomiast dobrze z drugiej strony ze po
        cesarce nie daja dziecka od razu bo mozna odpoczac i dojsc do siebie, teraz
        szukalabym szpitala w ktorym przynosiliby dziecko do karmienia i zabierali z
        powrotem a juz na pewno takiego w ktorym zaczelabym karmienie zaraz po zabiegu,
        drugie dziecko chcialabym urodzic sn, generalnie cesrake mialam na zyczenie,
        mialam kiedys operowana kosc ogonowa i dowiedzialam sie ze jak kosc ogonowa byla
        naruszona to moga byc problemy z porodem wiec tam troche zamotalam u mojego
        chirurga ze mnie boli i takie tam i dal mi skierowanie na cesarke z czego wtedy
        bardzo sie cieszylam a teraz zaluje ze ja mialam, choc nie wiem czy urodzialabym
        sn bo 100%ej pewnosci nie mam ale przy drugim sprobuje, jak macie jakies ptania
        to piszcie, chetnie odpowiem
      • deela Re: Bielański - nowe opinie? 20.05.09, 17:37
        > trochę zdziwiły mnie głosy, ze noworodki z bielańskim nie sa kąpane.
        > ja rodziłam tam dwa lata temu, leżałam po porodzie trzy doby i co
        > wieczór była obowiązkowa kąpiel wszystkich maluchów.
        mnie tez dziwi ta informaca
        wszak kapiel to byla JEDYNA rzecz jaka pielehgniarki robily przy dzieciach
        za to codziennie i obowiazkowo (ja taka wystraszona ale sobie radzilam, a one
        braly dzieci jak psiaki na reke raz raz umyly i oddawaly - w sumie smiesznie to
        wyglądało)
        • efidorek Re: Bielański - nowe opinie? 21.05.09, 08:53
          ja zamierzam znowu rodzić w Bielańskim, za trzy tygodnie spotkam się
          z moją położną, to pewnie dowiem się od niej, co się pozmieniało. W
          zasadzie to liczyłam, ze przez taki czas to żądnych zmian nie było,
          ale jak widać może być różnie
          • pati778 Re: Bielański - nowe opinie? 21.05.09, 09:50
            jak rodziłam synka w 2007 r to już nie kąpały dzieci. Podobno była jakaś
            awantura, że pod kranem dzieci są kąpane.
            • deela Re: Bielański - nowe opinie? 22.05.09, 14:43
              > awantura, że pod kranem dzieci są kąpane.
              pffffffffffffffffffffffffffffffffffffff
              to ja poprosze zeby mi pod kranem wykapaly - lepsze to niz mecenie sie zgabkami
              pieluchami wilgotnymi itp
              a dziecko bedzie CZYSTE a nie przetarte
              • efidorek Re: Bielański - nowe opinie? 25.05.09, 09:50
                fakt, ze te maluchy kąpane pod kranem darły się wniebogłosy, ale
                trwało to kilka sekund dosłownie i dziecko się szybko uspokajało, a
                traumy po tym żadnej nie było, moja już przy drugiej kąpieli w domu
                była spokojna i zrealaksowana. W sumie na sali jest pewnie nadal ta
                umywalko-wanienka obok przewijaka, więc jak położne nie wykąpią, to
                zawsze mogę sobie sama umyć malucha. No chyba, ze jak kąpiel
                zlikwidowali, to i wanienki usunęli wink
                • deela Re: Bielański - nowe opinie? 25.05.09, 20:34
                  > fakt, ze te maluchy kąpane pod kranem darły się wniebogłosy, ale
                  > trwało to kilka sekund dosłownie i dziecko się szybko uspokajało,
                  cos ty
                  moj nawet nie pisnal
                  za to w domu t przez kilka m-cy darl sie wkapieli jak opetany mimo
                  przetestowania milioona sztuczek indifferent
                  > umywalko-wanienka obok przewijaka, więc jak położne nie wykąpią, to
                  > zawsze mogę sobie sama umyć malucha. No chyba, ze jak kąpiel
                  > zlikwidowali, to i wanienki usunęli wink
                  nie no mam nadzieje ze nie smile
    • magzela Re: Bielański - nowe opinie? 27.05.09, 14:22
      Witam podziele sie moja opinią.
      Nie jestem wybredna wiec dam minus bielańskiemu za:
      - nieumycie dziecka (pod kranem z pierwszym mi pasowało)
      - tragiczne małe jedzenie, np. na drugie danie skrzydełko i ciut ziemniaków,
      - słaba opieka na porodówke, po cc super, nad noworodkiem też słabo, panie
      dokotor robiące łaskę i awantury
      (nie mi).
      Poza tym mozna wszystko chwalić, jak cos sie dzieje zajmą się, nie masz siły
      płacisz i mał do swojej dyspozycji położna.
    • midias Re: Bielański - nowe opinie? 10.09.09, 14:17
      Dziewczyny czy macie jakies nowe wiesci co sie dzieje w Bielanskim??Bede
      wdzieczna za odpowiedzi.
      • goniam33 Re: Bielański - nowe opinie? 10.09.09, 15:48
        Wiem tylko tyle,ze w zeszly weekend miala rodzic tam znajoma i jak zadzwonila do poloznej z bielanskiego to jej powiedziala,zeby nie przyjezdzala tylko poszukala sobie innego szpitala,bo u nich nie ma miejsca i na 100% ja gdzies odesla. Pojechala do innego byly miejsca i urodzila.
        • lorna.doone Re: Bielański - nowe opinie? 10.09.09, 16:46
          Wczoraj nie było miejsc w ogóle. Odsyłali chyba do Międzylesia.
          • blue_agnieszka Re: Bielański - nowe opinie? 14.09.09, 22:10
            Witam wszystkich,
            jestem na forum od dzisiaj i mam pytanie co do szpitala Bielańskiego.
            Co w takiej sytuacji jak jest opłacona położna w tym szpitalu a
            tam nie ma miejsc?
    • luisalon Re: Bielański - nowe opinie? 14.09.09, 22:49
      dr Jurij Radzko, czy ktoraś wie gdzie przyjmuje prywatnie? Może
      macie jakis adres, telefon do gabinetu. Będe wdzieczna za pomoc.
Pełna wersja