indukcja porodu na Karowej

18.02.09, 21:33
Czy któraś z Was miała indukowany poród na Karowej? Chodzi mi tylko i
wyłącznie o sytuację, kiedy kładą pacjentkę do szpitala bez oznak porodu, na
wcześniejsze wywołanie porodu z powodów zdrowotnych. Czy jest jakaś
zatwierdzona procedura wywoływania porodu? Wiem, że na Kasprzaka jest taka:
żel - oxy - oxy (oczywiście o ile nic złego z dzieciem się nie dzieje) i w
efekcie kobieta rodzi 3 dni, jest wyczerpana fizycznie i psychicznie.
Bardzo proszę o odpowiedź dziewczyny, które miały zaplanowaną i przeprowadzoną
indukcję na Karowej.
Dziękuję z góry za odpowiedź.
    • lamparta Re: indukcja porodu na Karowej 19.02.09, 14:37
      niema obaw, ja miałam indukcje przy zatruciu ciążowym .Niedziela- oxy,
      balonik-6godzin chodzenia-wypadł, potem spać. Poniedziałek od rana oxy ok. 5
      godzin, potem spacerki na pusto. i 18.50 dzidzia jest i wszystko zależy od
      organizmu, nic strasznego bóle też. Powodzenia.
      • greta118 Re: indukcja porodu na Karowej 19.02.09, 15:33
        To mnie pocieszyłaś, kochana. A czy rodziłaś sama czy z własną położną?
        • lamparta Re: indukcja porodu na Karowej 19.02.09, 17:29
          Rodziłam sama tzn, mąż czekał na korytarzu, ja tak chciałam, ale naprawdę poród
          wspominam bardzo miło, nie czułam strachu,zobaczysz da się wytrzymać.
    • artdesign84 Re: indukcja porodu na Karowej 20.02.09, 14:02
      ojj to sie długo naczekasz
      byłam na karowej i widziałam jak to wygląda (dziewczyny miały
      cholestazę,nadciśnienie, stan przedrzucawkowy,zespół
      atyfosfolipidowy, białkomocz i dużo innych)
      i właśnie wskazanie do porodu
      i wyglądało to tak że przedłużali jak tylko mogli,najpierw kilka dni
      obserwacja, później badania, później test oksy (ze 4 godz), jak nie
      rusza to dzień przerwy, później oksy, później przerwa, później
      cewnik folleya, później dzień przerwy, oksy, przerwa itp, chyba że
      masz wielkie szczęście i ruszy po oksy, ale nie radzę się nastawiać
    • zoncia11 Re: indukcja porodu na Karowej 20.02.09, 15:48
      hej,
      ja miałam cukrzycę, zgłosiłam się dzień przed terminem (termin
      miałam na sobote) i zostałam przyjęta - maluszek miał lekką
      tachykardię. tego samego dnia dostałam oxy, całą "flaszkę", jakieś 7-
      8 godz. i nic, potem były 2 dni przerwy bo weekend, w poniedziałek
      cewnik folleya (chyba tak się pisze) na 24 h i dopiero we wtorek po
      wyjęciu ruszyło mnie! ale jakby nic nie było to miała być następna
      oxy.

      Pozdrawiam!
    • greta118 Re: indukcja porodu na Karowej 23.02.09, 08:33
      up
Inne wątki na temat:
Pełna wersja