Inflancka-pytanie o rzeczy do szpitala??

24.02.09, 23:39
Pytanie kieruję do mam , które ostatnio rodziły w tym szpitalu, poniewż też wybieram sie tam rodzić i na stronie szpitala poczytałam o torbie do szpitala to nadal nie jestem pewna co do rzeczy dla malucha,wiem ze trzeba mieć swoje ciuszki, rożek, pieluchy, a co z kosmetykami np. do pupci, chusteczkami, czy wogóle coś szpitalnego sie używa czy wszystko trza z domu przytachać i czy ja musze miec swoje sztućce i kubek???
Rodziłam dawno bo 16 i 14 lat temu w innym szpitalu i ze soba brałam tylko kapcie i szlafrok...a teraz to niezłą walizę musze chyba mieć))))
    • koala500 Re: Inflancka-pytanie o rzeczy do szpitala?? 25.02.09, 00:07
      szpital nie zapewnia właściwie nic - musisz mieć dla dziecka
      pieluchy, chusteczki, dla siebie sztućce również.
    • baby_4 Re: Inflancka-pytanie o rzeczy do szpitala?? 25.02.09, 09:22
      ja rodziłan 31.01. W szpitalu są sztućce i kubki. Dla dziecka musisz
      mieć pieluchy, ubranka, rożek ( właściwie to wszystko co tam jest
      napisane musisz mieć.) Weż jeszcze laktator, herbatke na laktacje,
      podpaski, a co do kosmetyków to weż jakiś krem do pupci ale tam
      mówią że na początek husteczki wystarczą, ja nie miałam kremu, ale
      niektóre mamy miałysmileMleko modyfikowane też mają w razie gdybyś nie
      miała pokarmu, więc weż buteleczkę dla dziecka, na wszelki wypadek,
      bo nie dają.
      To prawda musisz ziąsc niezłą walizkęsmile ale jak czegoś zapomnisz to
      mąż ci może przywieżć, nawet jak nie ma odwiedzin to z podrzucaniem
      rzeczy nie robią problemusmile
      • navajo1 Re: Inflancka-pytanie o rzeczy do szpitala?? 25.02.09, 10:28
        baby_4 a jak wspominasz poród? Może masz jakieś rady co warto brać lub co jest
        zbędne? No i ogólnie jak ekipa na miejscu. Dzięki z góry.
    • baby_4 Re: Inflancka-pytanie o rzeczy do szpitala?? 25.02.09, 12:12
      ja miałam rodzinny, wspominam supersmile fajna połozna szybki poród.
      Jedyne co mozna wziasc to woda mineralna niegazowana. Tak na wszelki
      wypadek bo nie zawsze pozwalaja pic, ja podczas porodu dostałam wode
      w takich ampułkach, ale po porodzie napewno sie przydasmile
      • navajo1 Re: Inflancka-pytanie o rzeczy do szpitala?? 25.02.09, 12:45
        ja też mam zamiar wykupic poród rodzinny. Mam nadzieję że nie ma tam jakoś
        specjalnego tłoku i będzie wolna sala na dole. Co do wody to i tak mam zamiar
        wziąć na wszelki wypadek.
        Póki co martwię się tylko tym, żeby było miejsce na dole, a potem jak będzie
        zobaczymy, ważne żeby mąż był przy mnie, bo na górze nie zawsze może. A poza tym
        na górze to jakoś tak dziwnie wyglada ta porodówka jak fabryka, taśmowo.
    • baby_4 Re: Inflancka-pytanie o rzeczy do szpitala?? 25.02.09, 12:16
      a opieka po porodzie ogólnie ok ale trzeba pytac pytac i jeszcze raz
      pytacsmileRaczej chetnie pomagaja.
    • baby_4 Re: Inflancka-pytanie o rzeczy do szpitala?? 25.02.09, 13:03
      naprawde warto wykupic ten rodzinny, ja słyszałam opinie dziewczyn z
      tej porodówki na górze i rzeczywiscie tam jest gorzejsad
      zycze powodzeniasmile
      • navajo1 Re: Inflancka-pytanie o rzeczy do szpitala?? 25.02.09, 19:43
        a na dole było akurat miejsce czy musiałaś czekać?
    • baby_4 Re: Inflancka-pytanie o rzeczy do szpitala?? 26.02.09, 10:28
      ja miałam to szczęście ze rodziłam o 3 w nocy i akurat na dole ze
      mna rodziła jeszcze jedna dziewczyna a, reszte sal było wolnych. Tam
      tak jest jednego dnia nikt nie rodzi przez cała noc a następnego
      poród co godzine. Ja lezałam 2 dni na patologii. To zalezy od
      szczescia.
      • navajo1 Re: Inflancka-pytanie o rzeczy do szpitala?? 26.02.09, 12:02
        no tak tego nie da się przewidzieć niestetywink Ale znając mojego pecha to i na
        dole i na górze będzie obłożenie, no ale zobaczymy.
      • agullek Re: Inflancka-pytanie o rzeczy do szpitala?? 01.03.09, 21:19
        Mam pytanie.. Czy kiedy rodziłaś była już taka sytuacja, że blok B został przeniesiony do bloku porodów rodzinnych i wszyscy, bez względu na wniesiona opłatę i tak rodzą razem? Ja jestem już po terminie, więc niemal codziennie jestem w szpitalu i cały czas słyszę sprzeczne opinie: pracownicy szpitala twierdzą, że nie ma problemu z porodem rodzinnym, natomiast same pacjentki mówią, że i tak jest się cały czas na korytarzu, a na sam poród wywożą gdzieś na górę (w bliżej nieokreślone miejsce). Sama już nie wiem co o tym myśleć... W 2005 roku byłam bardzo zadowolona z porodu na Inflanckiej (rodzinny), a teraz boje się, że jak się zacznie to wyląduję sama, bez męża, w przepełnionym korytarzu, itp.
        Dzięki i pozdrawiam,
        Agnieszka
        • klarci Re: Inflancka-pytanie o rzeczy do szpitala?? 03.03.09, 00:37
          No, ja Ci powiem, że leżałam niecały miesiąc temu tam na patologii i
          faktycznie przez ten remont było duże zamieszanie. Tym bardziej, że
          plany im się zmieniają. Ja też boję się co to będzie jak ja zacznę.
    • zazou1980 Re: Inflancka-pytanie o rzeczy do szpitala?? 26.02.09, 12:57
      na początek warto wziąć to co ci się przyda najszybciej, resztę można dowieźć
      później smile u mnie nie sprawdziły się kaftaniki, a ubranka jakie dasz w takie
      dziecko ubiorą, więc nie trzeba się ściśle trzymać listy podanej na stronie. co
      do jedzenia i picia przy porodzie o niby mówiono, że nie można, ale ja
      wiedziałam że i tak karzą mi urodzić naturalnie, więc paluszki i wodę wciągałam smile
      sztućce lepiej mieć swoje - ja nie miałam i za każdym razem brałam szpitalne
      (tylko trzeba poprosić przy wydawaniu posiłków).

      tak podsumowując - standard niski (mimo iż brałam poród rodzinny), ale i tak
      chyba wybrałam najlepszy z dostępnych w warszawie...
      • klarci Re: Inflancka-pytanie o rzeczy do szpitala?? 03.03.09, 00:41
        Z tymi sztućcami to mnie zaskoczyłaś, bo na ginekologii i patologii
        jest tak, że bierzesz raz i potem oddajesz już po ostatnim posiłku.
        Albo na poporodówce jest inaczej, albo nikt Ci nie powiedział, że
        tak się u nich robi. Ale swoje oczywiście możesz mieć. Ja wolałam
        nie, bo musisz pilnować, żeby salowa w dobrej wierze Ci niechcący
        nie zabrała z brudnym talerzem.
Pełna wersja