Urodziłam na Solcu

10.03.09, 10:19
I po raz drugi polecam ten szpital. Akurat otworzyli oddział po remoncie ,
odnowiono całą starą część położnictwa , wiec obecnie wszystkie sale są bardzo
komfortowe , nie wspominajac o czyściutkich i pachnących łazienkach. Sale są
głownie 2 i 3 os. , jest chyba jedna pojedyncza. Poród rodzinny w oddzielnej
sali jest bezpłatny. Do europejskiego standardu brakuje nowych łózek , wymiany
pościeli (leży się przez cały czas w jednej, nawet jeśli jest zabrudzona),
papieru w toaletach, możliwosci korzystania z lodówki....
Ale to nie warunki "lokalowe" są najwazniejsze , ale personel . Wszyscy -
lekarze ginekolodzy, pediatrzy , pielęgniarki i położne sa bardzo mili i
pomocni. Co chwile ktoś wpada na sale i pyta sie czy wszystko w
porządku.Opieka jest na wysokim poziomie i naprawę nikt nie pozostaje bez pomocy.
Oddział nie jest duży , jest raczej kameralnie. Wizyty gosci sa ograniczone,
więc nie ma tabunów "odwiedzajacych" .
    • monique76 Re: Urodziłam na Solcu 10.03.09, 11:36
      Bardzo Ci dziękuję za tego posta! czekam cały czas na wszelkie
      informacje o Solcusmile i Twoja bardzo mnie ucieszyłasmile

      Moze wiesz czy nadal funkcjonuje ta porodowka w formie pomieszczenia
      z boksami murowanymi? czy tylko są te pojedyncze sale porodowe?
      • busiala Re: Urodziłam na Solcu 10.03.09, 11:39
        Są tylko pojedyncze sale porodowe. Do 18 marca porodówka jest
        zamknięta z powodu remontu.
        • aniarudi83 Re: Urodziłam na Solcu 10.03.09, 13:50
          A skąd masz tę informację? Jak dzwoniłam w piątek żeby dowiedzieć się paru rzeczy nic takiego położna nie mówiła... I mnie trochę zestresowałaś... bo niby termin mam na 2 kwietnia ale rozsypać mogę się już w każdej chwili...
          • navajo1 Re: Urodziłam na Solcu 10.03.09, 15:04
            ja w piątek miałam wizytę u lekarza z tego szpitala i mówił, żebym się
            wstrzymała z porodem, bo w tym tygodniu solec będzie zamknięty. Ale tylko ten
            tydzień.
    • madame_edith Re: Urodziłam na Solcu 10.03.09, 12:16
      Ja też tam urodziłam dwa tygodnie temu i podpisuję się pod Twoim postem. Mam
      dokładnie analogiczne spostrzeżenia zwłaszcza na temat życzliwości personelu i
      oddziału. Polecam z całego serca i sama sobie nie mogę darować, że poprzednio
      wybrałam Starynkiewicza i pierwszy poród wspominam koszmarnie. Na szczęście
      drugi był super.
    • monique76 Re: Urodziłam na Solcu 10.03.09, 12:48
      Dziewczyny - a miałyscie opłaconą położną? czy rodziłyście z położną
      z dyżuru? Ja 6 lat temu rodziłam na Solcu bez opłaconej położnej,
      trafiłam z dyżuru na Kasię Najmark i byłam bardzo zadowolona. Czy
      teraz w kwestii położnych coś się zmieniło?
      • spaldi Re: Urodziłam na Solcu 10.03.09, 19:04
        Ja pierwszy poród miałam na Solcu w grudniu 2007, w maju 2009 szykuje sie drugi.
        Pierwszy i drugi z KAsią N. Jest niezastąpionasmile
        • wiki11110 Re: Urodziłam na Solcu 24.03.09, 10:26
          A mnie pani Kasia delikatnie mówiąc "wystawiła". Skurczy dostałam w nocy
          12.10.2008r. Czekałam aż będą częste i regularne i po konsultacji ok. godz.
          14ej. z p.Kasią wyruszyłam do szpitala. I co się okazuje: Solec na gronkowca i
          nie przyjmuje pacjentek, a p.Kasia nawet nie raczyła mi powiedzieć, że nie jest
          możliwością u nich urodzić, nie pojawiła się nawet w szpitalu i przestała
          odbierać ode mnie telefony. Gdyby nie mój lekarz prowadzący urodziłabym chyba,
          dosłownie, pod mostem kolejowym. Aż mi się ciśnienie podnosi jak o niej pomyślę.
          Koniec końców urodziłam w Praskim z pomocą p. Marioli Gańko i nieprzyjemne
          wrażenie z Solca troszkę się zatarło. Nie sądziła, że osoba która przyjmuje na
          świat dzieci i jak twierdzi jest to jej cale życie może być tak lekkomyślna i
          nieodpowiedzialna. sad
        • mama_juniora Re: Urodziłam na Solcu 24.03.09, 12:08
          Urodzilam na solcu pod koniec stycznia.Przyjechalam z bolami, na dyzurze byla
          wlasnie wychwalana p.K.Najmark.Moze miała zły dzień, no ale do życzliwych osób
          to jej nie zaliczę Kiepsko też z kompetencjami,nawet mnie nie zbadała jak
          leżałam przez 5 godzin na porodówce ani schodząc z dyżuru.Stwierdziła jeszcze,
          że przeze mnie ma zarwaną noc bo jestem histeryczką!!!I gdybym uczęszczała na
          zajecia do szkoły rodzenia to bym wiedziala kiedy zacznie sie porod,a nie
          zawracala innym glowe.Miała jeszcze kilka innych równie "milych"uwag.jej teksty
          mnie i mojego meza powalaly. p.Najmark zeszla z dyzuru a chwile potem przyszla
          nastepna polozna ,ktora pierwsze co zrobiła to sprawdziła rozwarcie,ktore było
          już na 8 cm i w przeciągu godziny urodziłam synka. sam porod okazal sie
          skomplikowany,ale to inna historia.Personel poza p.Najmark spisal sie na 5,
          naprawde grono fachowcow,życzliwych,pomocnych osob,ktore zawsze sluza pomoca .
      • madame_edith Re: Urodziłam na Solcu 11.03.09, 19:49
        Nie miałam opłaconej położnej i dobrze, bo miała przy mnie z 5 minut roboty.
        Urodziłam w półtorej godziny z czego połowę czasu spędziłam w domu w wannie, a w
        szpitalu większość czasu zajął etap Izby Przyjęć. Na sali porodowej zaczęłam
        rodzić główkę podczas podpinania ktg i nawet mi podpórek pod nogi do łóżka nie
        zdążyli zamontować.
        • nadinka09 Re: Urodziłam na Solcu 10.06.09, 16:29
          ja rodziłam na solcu pod koniec kwietnia. Cały pobyt oceniam dobrze
          natomiast sam poród pozostawiał wiele do życzenia. Moja położna była
          tak zmęczona swoim dyżurem , że na moje stękniecie zreszta z powodu
          jej nie delikatnego badania powiedziała , że robię cyrk i ona ma
          dosyc takich jak ja. Jeśli chodzi o znieczulenie to mialam szczescie
          i po ostrej interwencji mojego meza dostałam jednak i tu nie obyło
          się bez nieprawidłowości - znieczulenie było wykonane tak że całe
          końcowe bóle oraz bóle parte normalnie czułam bo położna tak
          kazała , mówiąc że muszę czuć ból żeby współpracować. Ogólnie
          podejscie do rodzącej tragiczne. Z medycznego puktu widzenia
          wszystko przebiegło bez komplikacji. Opieka w salach poporodowych
          całkiem dobra jednak mną zainteresował się ktoś dopiero po prośbie
          męża - później było juz ok. Pięlęgniarki na każde zapytanie służyły
          pomocą. I trzeba pytać się o wszystko i prosić bo nikt sam nie
          pomoże.

          Gdyby ktos miał jakieś pytania chętnie odpowiem.
    • mw1975 Re: Urodziłam na Solcu 10.03.09, 19:20
      A jak jest ze znieczuleniem ZO, bo ostatnio na forum czytałam, że
      nie można się doprosic. Ja rodziłam tam 6 lat temu, bardzo długo,
      ciężko i bez znieczulenia. Poród wspominam jak koszmar, ale trzeba
      przyznac, że po porodzie opieka zarówno dla matki jak i dziecka była
      super. Pozdrawiam
      • spaldi Re: Urodziłam na Solcu 11.03.09, 21:53
        w 2007 rodziłam siłami natury. O znieczulenie nie prosiłam. ale moja koleżanka
        miała umówioną połozną, która zapewniła ja, że jak tylko będzie potrzebowała, to
        dostanie znieczulenie. potem okazało sie, że trzeba ciąć, więc znieczulenie było
        obowiązkowosmile
    • solec_gin ***Już Po Remoncie!!!Porodówka Znów Otwarta!!!*** 18.03.09, 18:32
      Od 17 marca Oddział Położniczy ponownie otwarty!

      Miejsc nieco mniej, ale za to warunki znacznie bardziej komfortowe...
      Jednoosobowe Sale Porodowe odnowione, wyczyszczone i odmalowane, ale mamy
      nadzieję, że duch oddziału się nie zmienił wink

      Zapraszamy!

    • aniarudi83 Wymagane rzeczy do szpitala na Solcu? 19.03.09, 14:10
      Czy któraś z was ma spisaną listę rzeczy i badań, których wymagają na Solcu? Nie mogę się dodzwonić na numery podane na stronie a jak już mi się nawet uda, to zawsze trafiam na jedną położną na zmianie i nie ma czasu mi odpowiadać sad'
      Pomóżcie, bo poród tuż, tuż...

      A i czy ceny na stronie za różne usługi dotyczące porodu są akutalne? Wie któraś?
      • matka.zalozycielka Re: Wymagane rzeczy do szpitala na Solcu? 19.03.09, 16:45
        aniarudi83 napisała:

        > Czy któraś z was ma spisaną listę rzeczy i badań, których wymagają na Solcu? Ni
        > e mogę się dodzwonić na numery podane na stronie a jak już mi się nawet uda, to
        > zawsze trafiam na jedną położną na zmianie i nie ma czasu mi odpowiadać sad'
        > Pomóżcie, bo poród tuż, tuż...
        >
        > A i czy ceny na stronie za różne usługi dotyczące porodu są akutalne? Wie która
        > ś?

        Z rzeczy to:
        ubranka dla maluszka (z 5 par śpiochów, kaftaników tudzież pajacyków), cienka
        czapeczka (lub dwie), z 5 pieluszek tetrowych, 3 flanelowe, ręcznik do kąpieli
        (ale jeśli nie masz wytrą w pieluszkę smile)chusteczki + jakiś krem do pupska,
        pampersy.
        Dla siebie: "coś" do rodzenia, ze 3 koszule nocne, szlafrok, przybory toaletowe,
        kapcie, klapki pod prysznic, ubranie na wyjście (ale to lepiej żeby mąz potem
        dowiózł - to samo tyczy sie dzidziusia).
        Z badań to ja wzięłam wszystkie jak leci, ale napewno potrzebne jest badanie na
        paciorkowca, HBS i Twoja grupa krwi.
        Acha, karta ciązy + swoje ubezpieczeniei dowód osobisty również musisz mieć.
        • matka.zalozycielka a co do cennika... 19.03.09, 16:46
          To niestety, ale nie jest aktualny już od baaaaardzo dawna tongue_out
        • vial Re: Wymagane rzeczy do szpitala na Solcu? 19.03.09, 22:39
          zgadza się, trudno się tam dodzwonić. Możecie mi odpowiedzieć, czy mają dużo
          pacjentek, czy odsyłają w inne miejsca? I czy nie ma problemu ze znieczuleniem
          na życzenie oczywiście?
          • aniarudi83 Re: Wymagane rzeczy do szpitala na Solcu? 19.03.09, 23:16
            Ostatnio jedna z dziewczyn opisała swój poród i ona właśnie miała problem z dostaniem zzo. Ponoć w jeden dzień w tygodniu anestezjolodzy robią sobie mini strajk z racji zbyt niskiej stawki jaką dostają za znieczulenie rodzącej i nie przychodzą w ogóle. Więc nie wiadomo na co trafisz.
            Z rozeznania na forum i wśród znajomych wywnioskowałam, że jest to mało oblegany szpital i nie odsyłają, bo nie muszą. Ale to też jest przecież loteria...
        • aniarudi83 Re: Wymagane rzeczy do szpitala na Solcu? 19.03.09, 23:09
          Dzięki wielkie. Choć są to takie standardowe rzeczy. A swojego kubka i sztućców nie trzeba mieć?
          A z tym posiewem... cholerka... przecież on nie jest wśród badań obowiązkowych i moja gin nie raczyła mi go zrobić... Do terminu mam już tylko 2 tyg i bez wizyty u gin, samo ktg z położną... Cholerna służba zdrowia...

          A wiesz może jaki jest aktualny cennik? W sumie to interesują mnie 2 pozycje- ZZO i położna. No może jeszcze ta osobna sala poporodowa z indywidualną położną (choć obawiam się, że to była cena za dobę, więc i tak dla mnie niedostępna...) A może są 1 bez opieki położnej i są tańsze?
    • kruszynka41 Re: Urodziłam na Solcu 24.03.09, 20:56
      Ja na Solcu rodziłam 2 razy. Opieka super smile
      • aj-wonek Re: Urodziłam na Solcu 30.03.09, 19:38
        a coś więcej, czekamy na szcegóły
      • gabi359 Re: Urodziłam na Solcu 31.03.09, 18:48
        kruszynka41 - czy możesz napisać coś więcej i czy mogłabyś udzielić
        odpowiedzi na poniższe pytania?

        1.Wykupienie położnej – jakie koszty?
        2.Co warto mieć ze sobą na Sali porodowej?
        3.Co ze sobą zabrać dla maluszka (kosmetyki, ręcznik, ubranka)?
        4.Co do porodu (długa koszulka, koszula taka jak do spania z
        dziurami do karmienia, albo rozpinana)?
        5.Jak długo po porodzie rodzinnym, osoba towarzysząca może zostać
        przy mamie?
        6.Kiedy można się umyć po porodzie?
        7.sale po porodowe ilu osobowe?
        8.Opieka nad noworodkiem (kompanie, ubieranie, karmienie) jak z
        pomocą dla młodej mamy pierwszego dziecka?
        • marcin_dzidzius Re: Urodziłam na Solcu 16.04.09, 23:14
          Wspólnie z żoną rodziliśmy na Solcu. Od początku nie wyobrażałem sobie nie bycia
          przy niej w tak ważnym momencie. Nie mieliśmy opłaconej położnej, a ta z dyżuru
          okazała się w porządku (p.Teresa Cybulska). To położna z powołania, doskonale
          potrafiąca pokierować porodem. Udało się ochronić krocze, a samo parcie trwało
          20 min. Naprawdę polecamy ten szpital, załoga OK, no i za poród rodzinny nie
          płaci się (wszystkie sale są jednoosobowe).
          • aj-wonek Re: Urodziłam na Solcu 24.04.09, 17:25
            moze ktos ma jakies nowe wiesci o solcu??
            • iwciag83 Re: Urodziłam na Solcu 25.05.09, 11:30
              Witam21.05.09rodziłam na Solcu, nie miałam stamtąd ani lekarza ani wykupionej
              położnej, jeśli któraś potrzebuje jakiś informacji chętnie podzielę się moimi
              spostrzeżeniamismile
    • solec_gin Re: Urodziłam na Solcu :) 03.05.09, 09:34
      UP!
      smile smile smile
      • aj-wonek Re: Urodziłam na Solcu :) 03.05.09, 13:32
        rowniezsmilepodbijam
        • vasco_2000 Re: Urodziłam na Solcu :) 05.05.09, 11:01
          > rowniezsmilepodbijam
          Odbijam...
          Urodziłam tydzień temu, poród pierwszy, SN, chyba prosty, od wejścia na
          porodówkę, do wylądowania Berbecia na moim brzuchu minęły niespełna 2.5godziny.
          Sala porodowa 1osbowa, chyba średnio wyposażona z łazienką a w niej tylko kabina
          – wanny brak, worki sako, piłka; na dzień dobry niemiłe zaskoczenie deska na
          kibelku był bród(krew) po poprzednim porodzie ;-(
          Dalej leżące KTG (rozwarcie 8cm), pytałam, czy mogę chodzić, nie pozwolili; a z
          drugiej strony nie sprawdzali czy czujniki są dobrze umieszczone, więc jak tętno
          dziecka na zapisie spadło do zera, mąż musiał poprosić o poprawienie(może za 5
          min sami by przyszli), jak zrozumiałam "jak to działa" poprawiałam już sama i
          wyszło ok.

          Sam poród...
          Generalnie czułam się niedoinformowana co się będzie działo; położna niekiedy
          wpadała "z obok" gdzie był trudniejszy poród; 2 faza porodu kazali się położyć
          na łóżko i "przyj dziewczynko" a ja zaraz wrócę, w końcu wrócili w jakimś
          ogromnym składzie i dziecko sprawnie się urodziło (nacięcie krocza, wyszło w
          praktyce jako obowiązkowe, ja akurat wtedy nie miałam głowy do tego). Położna
          nie była opłacona.

          Po porodzie...
          Pobyt z dzieckiem w sali 2 osobowej, z oknami od południa (w oknach podkłady z
          białej folii jako zasłony), temperatura przekraczała 27C, okna próbowałyśmy
          otwierać, ale wiadomo łatwo o przeciąg, (oczywiście dziecko dostało potówek, już
          zeszły prawie). I na korytarzu są takie trzaskające drzwi, a że kręci się dużo
          ludzi, więc w ciągu dnia z każdym zamknięciem drzwi synek się budził (jedna z
          mam zaciągnęła „wartę” przy drzwiach nad snem swojego dziecka). Pościel
          oczywiście nie zmieniana, papier toaletowy własny. Dostępu do lodówki nie
          zauważyłam.

          Laktacja i pomoc przy noworodku...
          Miło wspominam jedną z pań pediatrów, która poproszona cierpliwie uczyła jak
          berbecia przystawiać do popiersi, poza tą panią raczej doraźne rady udzielane
          jakby od niechcenia, kąpiel codziennie przeprowadzana przez pielęgniarki, w nocy
          pomocy przy noworodku specjalnie nie zauważyłam, a raz potrzebowałam,
          poprosiłam, po 1/2godziny ktoś tam i wpadł, no ale już było po sprawie. Terroru
          laktacyjnego nie ma, nikogo specjalnie nie interesuje co robisz z dzieciakiem.

          I ostatnia sprawa ... po prostu dali ciała i za to jestem na prawdę zła; wg usg
          z ciąży dziecko może mieć pewną wadę rozwojową, która zweryfikować można
          badaniem usg w 3-5 dobie (konsultowałam ze specjalista z CZD). Od początku
          lekarze mi przytakiwali, że oczywiście tak zrobią po czym w 2 dobie zabrali
          dziecko na usg(żeby zaraz wypisać i mieć nas z głowy)... jego wynik jest mało
          wiarygodny (znowu opinia lekarza z CZD) i całą diagnostykę muszę zorganizować
          prywatnie sama (oczywiście mogłam się nie zgodzić na wypis, no ale to teoria).
          Moja ciąża nie była prawidłowa, żadna patologia, a wybierałam szpital pod kątem
          "dobra dziecka", mieszkam w W-wie, ale osobiście wolałam rodzić w którymś z
          powiatowych szpitali (licząc na mniejsze obciążenie położnych i lekarzy i spokój
          po porodzie, a nie tabun odwiedzających itp), ale wiadomo jak trzeba zrobić
          dzieciakowi dobre usg, to tylko sprzęt i specjaliści z warszawskich szpitali,
          nawet byliśmy przed porodem u pediatry na Solcu, czy takie badanie w ten sposób
          wykonają, na wszystko się zgadzali, bo przecież to zgodne z zasadami sztuki,
          tylko w praktyce wyszło, że dali ciała ich działania okazały się bezwartościowe,
          wynik mogę sobie do kosza wyrzucić (niewiarygodny).
          Tyle by było moich wrażeń, pewnie ten szpital to przeciętna stołecznych szpitali
          i tyle.
          Następnym razem po prostu starannie wybiorę szpital (a może własny dom wink
          • aj-wonek Re: Urodziłam na Solcu :) 05.05.09, 16:17
            oho jestem w szoku bo do tej pory slyszalam razcej pochlebne opinie na temat
            tego szpitala. mi do porodu zostaly 2 tyg zamierzam tam rodzic i ciekawi mnie
            moze ktoras z was ma jeszce jakies opnie
            • pandora81 Re: Urodziłam na Solcu :) 20.05.09, 19:47
              Podbijam temat, bo mnie interesuje ten szpital smile
              • iwciag83 Re: Urodziłam na Solcu :) 25.05.09, 11:34
                Witam21.05.09rodziłam na Solcu, nie miałam stamtąd ani lekarza ani wykupionej
                położnej, jeśli któraś potrzebuje jakiś informacji chętnie podzielę się moimi
                spostrzeżeniamismile
                • malmoni20 Re: Urodziłam na Solcu :) 25.05.09, 12:07
                  Ja tez zamierzam tam rodzić, w najbliższym tygodniu, albo nastepnym jak młody
                  sie przenosi, bedę wdzięczna za swieże informacje, co trzeba mieć ze sobą, jak
                  wygląda sytuacja na porodowce? Pozdrawiam i dziękuję za ewentualne infomracje smile
                  • jagranda Re: Urodziłam na Solcu :) 25.05.09, 12:26
                    Ja tez jestem zainteresowana tematem. Miałam wybrany inny szpital,
                    ale poważanie zastanawiam sie nad Solcem.
                    Czy miałaś poród rodzinny?
                  • pandora81 Re: Urodziłam na Solcu :) 25.05.09, 12:26
                    Ja też biorę pod uwagę ten szpital. Podziel się z nami wrażeniami smile Miłe
                    położne? Czy wrzeszczą? i jak z dostępnością znieczulenia?

                    https://www.suwaczek.pl/cache/c383c9fcbb.png
                    • jagranda Kilka pytań;) 25.05.09, 13:04
                      Oto lista pytań do Ciebiewink
                      - lista rzeczy dla mamy i dziecka (czy trzeba mieć własna koszule i
                      rzeczy dla dziecka?)
                      - czy lewatywa i golenie są obowiązkowe
                      - czy można chodzić w czasie pierwszej fazy,
                      - jaką pozycję trzeba przyjąć podczas drugiej fazy (tylko lezenie?),
                      - czy można pić i jeść na sali,
                      - czy mają worki sako, piłki?
                      - czy jest możliwość skorzystania z wanny lub prysznica,
                      - czy pierworódką zawsze nacinaja krocze,
                      - gdzie kąpią i szczepią dzieci (czy ojciec może być przy tym
                      obecny?)
                      - czy w szpitalu jest "położna laktacyjna",
                      I Czy wiesz może jak wygląda zaplecze dla wcześniaków? Liczna
                      inkubatorów?

                      To chyba tylewink))
                      • iwciag83 Re: Kilka pytań;) 25.05.09, 14:55
                        -dla mamy jak i dla dziecka należy mieć wszystko swoje(łącznie ze sztućcami i
                        kubkiem)nie zabieramy kosmetyków dla dziecka ponieważ nie chętnie pozwalają ich
                        używać, pielęgniarka kąpie ichnim płynie
                        -lewatywa jak i golenie nie jest obowiązkowe, możesz poprosićwink
                        -ja miałam intubację, więc zwalniali mnie z łóżka tylko na siku, ale wydaje mi
                        się, że nie ma problemu z chodzeniem, nawet jest to wskazane
                        -u mam tych z którymi rozmawiałam jest to pozycja pół siedząca
                        -można pić na sali aż do samego porodu(woda plus sok winogronowy polecony przez
                        położna), jeść nie wolno
                        -na sali są do dyspozycji worki sako(mój mąż spał na nim,gdyż wydłużył mi sie
                        poród do rana)jak i piłki
                        -pytałam o nacinanie krocza, lekarz powiedział, że żadko nacinają, ja byłam
                        nacieta, kobiety z sali z którymi leżałam również i nikt nie pytał o zgode
                        -dzieci kąpane są na sali gdzie będziecie leżeć po porodzie wówczas goście są
                        wypraszani, a szczepienia w pokoju zabiegowym i nawet mamy tam nie wchodzą, może
                        mąż przez drzwi oglądać ewentualnie
                        -jeśli chodzi o położna laktacyjna, nie wiem-w moim wypadku był problem z
                        przystawianiem malucha do piersi i kazda z pielęgniarek która przychodziła
                        cierpliwie tlumuaczyła co i jak, dostawiała najpierw ona mi malca do piersi
                        następnie ja i jest już dużo lepiejsmile
                        -jeśli chodzi o wcześniaków niestety nie pomogę, nie mam pojęcia, u mnie było
                        wszystko terminowo wiec nie mam rozeznania
                        Nie wiem czy będziesz chciała znieczulenie z/o jesli jestes na nie nastawiona-to
                        życze powodzenia, ja nie dostałam choć prosiłam kilka razy i wyłam z bólu,maja
                        jakaś głupia politykeuncertain
                        • iwciag83 Re: Kilka pytań;) 25.05.09, 15:06
                          Poród rodzinny jest darmowy sale miłe(ja rodziłam w morelowej)namawiają do
                          porodów rodzinnych gdyż zauważylam, zależy im na dobrej komunikcji, jesli nie ma
                          się wykupionej polożnej to partner jest w kontakcie z polozna z oddziału, gdyz
                          ciezko jest by byla caly czas na sali obecna
                          położne jak i lekarze nie najgorsi, ale ja przez to, ze krzyczałam plakalam
                          zbolu bylam opierdzielana ciagle, po porodzie juz bylo lepiej. Pielegniarki na
                          oddziale noworotkowym bardzo mile i pomocne, ale nalezy pytac pytac i pytac gdyz
                          same nie bardzo bede sie angazowaly, ale jesli spyta sie nie odmowia porady czy
                          pomocy
                          kwestja zneczulenia,woloala byms ie nie wypowiadacuncertain Masakra! bylam na nie
                          nastawiona prosilam kilka razy i za kazdym razem inny blachy pretekst dlaczego
                          nie dostane, suma sumarum urodzilam bez, ale dla tego tez porod byl dla mnie
                          trauma:/duzy minus tez taki ze nie dbaja jakos o pprzadek, posciel od samego
                          poczatku do konca ta sama, poplamiona krwia, no ale kryzys mamy..
                          generalnie drugi raz nie wybrała bym tego szpitala
                          • mierniqe7 Re: Kilka pytań;) 25.05.09, 21:36
                            cc 19.05, wczesniej chwila na patologii, w sumie 5 dni.
                            warto tam rodzic - diagnostyka, dostepnosc info, interwencje, zyczliwosc etc. na mocne 4+
                            dodam, ze nie placilam za nic - najpierw nie zdazylam, pozniej nie mialam do tego glowy, bo przejelam dziecko w 9h po cc. nikt tez nie sugerowal mi wykupienia indywidualnej opieki, nie szemrano po korytarzach o stawkach za dobe.
                            ogromny plus za osobe ordynatora, pediatrow (fantastyczna dr Burzynska) i starszej poloznej. b.dobra ginekolog - dr Nimer.
                            jezeli zdarzaja sie incydenty to tylko na tle wizyt - sa lekarze, ktorzy dostaja bialej goraczki na widok kolejnego tatusia zalegajacego na sali n-tą godzine albo tabunu pociotkow ("matka i ojciec! to jest flora bakteryjna dziecka, nie brat, swat i sasiadka")

                            refleksje dziewczyn po porodzie sn - podobne.

                            p.s. szczegol ale znamienny: kuchnia czegos tam nie dopilnowala z jarskimi posilkami - nastepnego dnia wjechal talerz z przegladem warzyw od a do zet. w ramach przeprosin i zadoscuczynienia.
                            chyba bez komentarzasmile

                            • k-k77 Dumny Tata przy porodzie:))) 27.05.09, 23:16
                              Witam, kilka słów, rodziliśmy 26 stycznia br, całe 17 godzin. Wrażenia ze strony
                              taty dość mocne, warunki do porodu bardzo dobre, małe minusy są np. maleńkie
                              kabiny prysznicowe - przed remontem, żeby pomóc żonie trzeba było się zmoczyć.
                              Położne, cóż długo by opowiadać, dopóki nie przyszła Pani Teresa Cybulska.
                              Wspaniała położna z powołania, gdyby nie Ona myślę, że było by o wiele ciężej,
                              poprowadziła nas dosłownie za ręce i nogismile Dzięki jej pomocy nasz maluszek
                              urodził się cały i zdrowy ( poprzednia położna nie dość, że nie potrafiła dobrze
                              podpiąć KTG, to z rzadka do nas zaglądała a na moje prośby, że żona co raz
                              gorzej się czuje łaskawie przychodziła po 20-30 minutach i zwiększała dawkę
                              oksytocyny, jak już żona krzyczała podała jakieś środki farmakologiczne nie
                              informując nas co tak naprawdę podaje). Jak się skończyła jej zmiana przyszła
                              Pani Teresa i urodziliśmy w 50 minut. Szpital bardzo polecam, dobre warunki,
                              świetna opieka dla maluchów po porodzie, świetna i precyzyjna informacja na
                              temat stanu zdrowia naszych maluchów, pielęgnacji. Minusik dla opieki
                              laktacyjnej, trzeba było się upominać o pomoc przy karmieniu. Ogólne wrażenia na
                              4+, Pani Teresa na 6+, następny poród planujemy również na Solcu. Jako Tata,
                              który był cały czas przy porodzie i przeciął pępowinę mimo minusików polecam. Z
                              przyjemnością odpowiem na inne pytania ze strony Taty przy porodzie rodzinnym.
                              • sroka75 Re: Dumny Tata przy porodzie:))) 28.05.09, 11:05
                                na moje prośby, że żona co raz
                                > gorzej się czuje łaskawie przychodziła po 20-30 minutach i zwiększała dawkę
                                > oksytocyny, jak już żona krzyczała podała jakieś środki farmakologiczne nie
                                > informując nas co tak naprawdę podaje)
                                no rzeczywiście ładny mi "minusik"...podkręcić oxy aż kobieta krzyczy z bólu dać
                                jakiś "siufax" nie mówiąc co to jest (a swoją drogą nie mogłeś się tatusiu
                                spytać? chyba po to min. tam byłeś, żeby nad żona czuwać - stawiam Ci "minusik"wink
                                • k-k77 Re: Dumny Tata przy porodzie:))) 29.05.09, 00:11
                                  No Pani Sroko, trza się wczytywać w tekst!!! Gdybym napisał, że podawany był
                                  dany lek mojej żonie znaczyło by to, że znam jego nazwę a jeżeli przychodzi
                                  personel bądź co bądź fachowy i uczony, podaje lek i twierdzi, że jest np.
                                  przeciwbólowy to mogą wcisnąć każdemu z nas każdą bajkę, bardziej chodziło mi o
                                  to co dany lek spowoduje, a lakoniczna odpowiedź typu przeciwbólowy raczej w
                                  danej sytuacji nie pasuje. A nad zoną czuwałemsmile przez cały czas, bo jakoś nie
                                  chciała sama chodzićsmilesmile cały czas się obijałasmile Naszego syna trza było wykurzać
                                  dymemsmile))
                              • coni77 Re: Dumny Tata przy porodzie:))) 28.05.09, 22:11
                                To prawda, że Pani Teresa zasługuje na 6+ a może i na więcej. Ja rodziłam z nią
                                końcem kwietnia, trafiłam na jej dyżur i jedno co moge powiedzieć to
                                fantastyczna położna.
                                • esperance1 Re: Dumny Tata przy porodzie:))) 29.05.09, 10:41
                                  Zgadzam się, rodziłam z Pania Teresą w lutym na Solcu. 6+. Jeżeli chodzi o
                                  reszte to tragedia. Miałam komplikcje po porodzie, przetaczana krew i infekcje
                                  dróg rodnych, temperaturę 39. przez pierwszą dobę po porodzie nie mogłam wstać z
                                  łóżka a położne nie kwapiły się pomóc w niczym , nawet wody nie chciały mi
                                  podać.Pielęgniarki noworodkowe wrzeszczały na mnie, że nie mam siły rozebrać
                                  dziecka i podać im do mycia i na obchodzie pediatrycznym.Ginekolodzy olewali to,
                                  że się skarżę na duzy ból krocza i temperaturę, zainteresowali się dopiero jak
                                  prawie zemdlałam na korytarzu (złapała mnie pani Teresa) i to ona zrobiła
                                  awanturę pieleniarka noworodkowym i lekarzom. niestety po tym zdarzeniu zwracali
                                  na mnie uwagę ale byli obrażeni .Krzyczeli na mojego męża jak sie chciał czegoś
                                  dowiedzieć o moim stanie zdrowia. Personel śmiał się że mam infekcje i mówił że
                                  jestem "niedorobiona". Pomino Pani Teresy (dzięki ktorej przeżyłąm ciężki poród
                                  i pobyt w tym szpitalu), więcej nie będę tam rodzić. Oddział po remoncie ale w
                                  oknach była pleśń...
                                  • iwciag83 Re: Dumny Tata przy porodzie:))) 05.06.09, 21:16
                                    pleśń raz, a na roletach w oknach krewuncertain
                                    • aj-wonek Re: Dumny Tata przy porodzie:))) 08.06.09, 00:12
                                      ja rodzilam w maju na solcu, po 11h naturalnego skonczylo sie cesarka. Przy
                                      naturalnym asystowala polozna Bogusia, super kobieta polecam, ale jesli chodzi o
                                      cc to operowal mnie dr Kononowicz maskara nie jestem pruderyjna i czuła na
                                      wulgaryzmy ale podczas ciecia rzucal miesem do kobiety z która operował leciały
                                      "ku..." normalnie a kazda z nas chcialby miec spokojny porod prawda, szcegolnie
                                      ze ja sama bylam w panice, duzy plus dla pani anestezjolog i jej ekipy cudo
                                      kobieta niestety zeby zarekomendowac nie pamietam jak sie nazywała. Gdyby któras
                                      z Was miała jakies pytania z checia odpowiem
                                      • karol-cia83 prośba :) 29.07.09, 09:58
                                        Witajcie, zdecydowałam się na poród z panią Basią Cybulską z Solca.
                                        Czy ktoś ma może na nią jakieś namiary? Termin mam na 3 grudnia,
                                        więc mam nadzieję że będzie miała jeszcze wolny termin. I jeszcze
                                        jedno pytanie, ile kosztuje opłacenie położnej na Solcu, czy stawki
                                        są jednakowe, czy to zależy od położnej? Gdyby ktoś nie chciał
                                        podawać na forum, to mój mail martka-girl@wp.pl Dzięki z góry!
                                        • karol-cia83 Re: prośba :) 29.07.09, 10:01
                                          Sorka, z Panią Tereską Cybulską smile
Pełna wersja