bemark76
30.05.09, 11:46
Któraś z mam bardzo "mądrze" obsmarłowała szpital Madalińskiego nt. płatnych
dyżurów położnych po porodzie - szczególnie przydatnych dla mam po cięciu.
Efekt jest taki, że takie dyżury zlikwidowano i żadna z położnych nie podjemie
się ich pod rygorem utraty pracy.
jaki jest tego efekt? ano taki, że idąc na cięcie - już drugie - wiedziałam że
taka pomoc będzie mi potrzebna i niestety musiałąm liczyć na siebie....
Nikomu nie życzę tego jak dziecko płacze w nocy, kobieta nie może sie podnieść
a wokoło nie ma nikogo kto by pomógł.....
Drogie mamusie - zanim coś napiszecie na forum zastanówcie się że opórcz tego,
że się "wyżalicie" to nikomu tym nic dobrego nie uczynicie a wręcz zamkniecie
drogę do miłych wspomnień z porodu....
Rozumiem, że nie każdego stać na prywatną opiekę położnej ale też z kolei jest
to z korzyścią dla innych bo pozostałe położne mogę lepiej zając się innymi
pacjentaki a także położna przy jednej mamie nie odmówi pomocy drugiej która
leży obok....