szkoła rodzenia na inflanckiej

02.06.09, 11:07
Cześć czy chodziła któraś z Was do szkoły rodzenia na Inflanckiej??jak wrażenia, jak duże są grupy???i czy zajęcia w takiej refundowanej przez miasto szkole rodzenia różnią się coś od tych prywatnych???Bardzo proszę o Wasze opinie!
    • wierna5 Re: szkoła rodzenia na inflanckiej 02.06.09, 11:38
      Ja chodziłam i jestem bardzo zadowolona. Grupy sa ok 12 osobowe wiec nie małe,
      ale jakoś to nam nie przeszkadzało. Trudno mi powiedzieć czy różnią sie od
      płatnych bo do innej nie chodziłam. Ale po rozmowie z koleżankami myślę ze nie
      ma większych różnic. Oni i tak dostają kasę za prowadzenie zajęć tylko z trochę
      innego źródła. Zajęcia są rożne jedne bardziej ciekawe inne trochę mniej, ale
      myślę ze przygotowały mnie (o ile w ogóle można sie przygotować) do porodu.
      Miałam nawet zajęcia z opieki niemowlakiem z p. Pawłem Zawitkowskim - prowadził
      rewelacyjnie, ale nie jest chyba w każdej grupie. Generalnie sa tam 3 szkoły ja
      bylam u Małgorzaty Stefaniak. Polecam, moim zdaniem szkoda kasy na płatna szkole
      skoro jest mozliwosc w w-wie refundowanej.
      • asiaiwona_1 Re: szkoła rodzenia na inflanckiej 02.06.09, 12:10
        właśnie w miniony weekend skończyłam zajęcia w szkole rodzenia na
        Inflanckiej. Mimo, źe to moja kolejna ciąźa nie źałuję, źe chodziłam
        na te zajęcia. Przypomniałam sobie to i owo. Niektóre rzeczy
        się pozmieniały. Dowiedziałam się jak przebiega poród w tym szpitalu
        (tu chcę rodzić), jakie panują zwyczaje. Nie wiem jak wyglądają
        zajęcia w prywatnych szkołach rodzenia, ale przypuszczam, źe
        niewiele się róźnią od tych w szkołach przyszpitalnych.
    • efcik30 Re: szkoła rodzenia na inflanckiej 02.06.09, 12:43
      Chodziłam w poździerniku, do szkoły Pani Beaty Szol.Bardzo jestem
      zadowolona.Uważam ze nie warto wydawać kasy, jeśli można chodzic za
      darmo.( lepiej przeznaczyc kase na jakies przyjemnoścismilesmile
      • martekle Re: szkoła rodzenia na inflanckiej 02.06.09, 21:06
        Ja tez chodzilam do szkoly p. Beaty Szol i moge spokojnie polecic te zajecia. 10
        spotkan, 2 razy w tygodniu. U nas na zajeciach bylo chyba troche wiecej niz 12
        par, ale nie wiecej niz 15.
        Jednak spokojnie, sale są duże, ciezarne siedza sobie wygodnie na workach sako
        lub pilkach ew leza na materacach. Budynek dydaktyczny za szpitalem jest swiezo
        po remoncie.
        Uwazam, ze nie ma potrzeby chodzenia do prywatnych szkol i placenia po 800 zl
        srednio, skoro sa szkoly przy szpitalach refundowane, a dodatkowo prowadzone
        przez polozne z tegoz szpitala, daje nam to wczesniejszy kontakt z personelem
        szpitala, a mysle ze warto.
        Ogolnie zajecia bardzo ciekawe.
Pełna wersja