cesarka na Madalińskiego - która miała?

03.07.09, 23:02
lada dzien bede tam rodzic przez cc i proszę o "techniczne" informacje od dziewczyn, które przeszły tam poród drogą operacyjną:
- czego sie spodziewać
- jak wygląda opieka nad połoznica i dzieckiem
- ile zostaje sie w szpitalu
- na ile wczesniej trzeba przyjsc na IP
- ile trwa operacja (nie pytam ile sie po niej dochodzi, bo to indywidualna sprawa)
+ wszystko o co nie spytałam, a co uznacie za istotne (jacy są lekarze, pielegniarki, połozne, badanie dziecka tuz po narodzinach, itd)

jedno co wiem to to, ze za dodatkowa kase wpuszczają 1 osobę na sale operacyjnąwink - czy któras z was skorzystała z tej mozliwości? i jak to wyglądało oczyma partnera? w koncu to sala operacyjna a nie porodowauncertain
    • muminki211 Re: cesarka na Madalińskiego - która miała? 04.07.09, 15:16
      Mialam tam cesarke nieplanowana dwa lata temu.
      Na sali jestes pod narkoza, wszystko Ci jedno kto jest obok wink
      Mysle ze dla partnera to zadna rozrywka.....kiedy dziecko sie rodzi, pokazuja Ci
      je a potem o ile jest wszystko w porzadku przekazuja tatusiowi po badaniu. Potem
      jedziesz na pooperacyjna. Tam z reguly opiekuja sie Toba dobrze. Nie wiem jak
      jest teraz, ale wtedy maz mogl przy mnie dlugo siedziec i podawal/zabieral mi
      dziecko jak chcialam. Gorzej bylo jak mnie stamtad wywiezli (rodzialm rano, na
      sale normalna trafilam wieczorem), gdybym nie miala wynajetej pielegniarki
      kiepsko byloby ze mna. Tak wiec nastaw partnera ze po pooperacyjnej bedzie Ci
      najbardziej potrzebny bo teraz z tego co sie dowiadywalam nie ma tam mozliwosci
      wynajecia kogos do pomocy.
      Nikt nie pomagal przystawic mi dziecka do piersi. Ale jak widze to jest stnadard
      w szpitalach. Rodzilam pare dni temu na Karowej ....wiec jezeli jest to Twoje
      pierwsze dziecko trzeba sie o to dopraszac.
      W szpitalu trzymali wtedy 4 dni po cesarce, ale teraz nie wiem ile.
      Operacja trwa....ciezko mi powiedziec ale jakos wtedy zatracilam poczucie czasu....
      • hoop_cola Re: cesarka na Madalińskiego - która miała? 06.07.09, 14:37
        > Nikt nie pomagal przystawic mi dziecka do piersi. Ale jak widze to jest stnadard
        w szpitalach.
        - tu mnie trochę poraziło - czy to prawda? bo to rzeczywiście moje pierwsze dziecko i kompletnie nie mam pojęcia o karmieniu pieriąsad
    • madzia.p0 Re: cesarka na Madalińskiego - która miała? 05.07.09, 15:19
      Miałam nielanowana cc w lutym. Mąż był ze mna na sali kosztuje to
      150albo 170zł, operacje trwa ok 30-40 min ja usypialam wyczerpana
      tym co działo sie przed cięciem. Znieczulenie nic nie boli Pani
      anestezjilog przesympatyczna, lekarze jak to lekarze bywaja r.óżni,
      jedni wspaniali inni tragiczni. oPIEKA PO CESARCE TZN NA SALI
      POOPERACYJNEJ TEZ RÓZNA, WSZYSTKO ZALEZY OD ZMIANY POŁOZNYCH JEDNE
      SUPER PRZYCHODZA KIEDY DZIECKO ZAPŁACZE INNE OBOJETNE. oPIEKA
      LEKARSKA NAD DZIECMI OK.Po dobie przenosza na normalna sale i tam
      sie zaczyna .....trzeba radzic sobie samemu z dzieckiem a łatwe to
      nie jest. Ja mam kiepske wspomnienia z sali przedporodowej, z samego
      porodu itp. Ale to moje zdanie , niektóre dziewczyny sa zachwycone
      tym szpitalem
      • hoop_cola Re: cesarka na Madalińskiego - która miała? 06.07.09, 14:40
        > Mąż był ze mna na sali
        - i jak wrażenia męza?

        >Po dobie przenosza na normalna sale i tam
        > sie zaczyna .....trzeba radzic sobie samemu z dzieckiem a łatwe to
        > nie jest.
        sad a ja sie tak pozytywnie nastawiłam...
      • hoop_cola Re: cesarka na Madalińskiego - która miała? 06.07.09, 14:51
        dzieki dziewczyny za odpowiedzi - moze ktoś jeszcze ma cos do dodania?
        • madzia.p0 Re: cesarka na Madalińskiego - która miała? 06.07.09, 15:18
          Mąż był w szoku, twierdzi że dziwne to uczucie jak sie widzi gdy
          żonie ktos wkłada reke po łokiec do brzucha i jeszcze wyciaga
          wrzeszczącego dzieciakasmile
          • hoop_cola [...] 07.07.09, 17:51
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • ayak Hoop_cola 07.07.09, 19:50
      Hej, a masz już wyznaczony termin ciecia?
      Ja mam na 10tego lipca i zaczynam się mocno bać.
      • hoop_cola [...] 08.07.09, 16:14
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • ayak Re: Hoop_cola 08.07.09, 20:23
          Na pewno się odezwę po powrocie - oby wszystko poszło planowo i bez
          komplikacji!
          Nerwy już mam na wykończeniu, do piątku chyba zejdę......
          • hoop_cola [...] 09.07.09, 10:34
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • cathinka76 miałam cesarke 3 marca 09 09.07.09, 22:59
              miałam planowana cesarkę 3 marca tego roku na Madalińskiego. Najpierw zakładaja
              ci wenflon w łapkę, potem znieczulaja skóre na kregosłupie i robia wkłucie.
              klada cie na takim waskim stole, zaslaniaja parawanem. mozesz miec dreszcze po
              zniaczuleniu i cale cialo drzy. czujesz szarpniecie przy wyciaganiu dziecka.
              dzidziuska mierza i punktuja a ciebie zaszywaja. Biada jak ci sie trafi zespol
              zartownisiów. Ja ledwo sie powstrzymywalam od smiechu, bo bałam się że zlece z
              tego stołu smile Potem jedziesz na pooperacyjna w ktorej zostajesz dobę. W tym
              czasie kilka razy podmywaja cie pielegniarki, kładą "cegłę" na obkurczająca się
              macicę, podaja srodki znieczulajace, i pomagaja przystawic dziecko oraz
              przewijają. Jesli maluch zaspany, to mozesz go odlozyc do wozeczka. moj ssak
              spedzil caly ten czas lezac na mnie i jedzac. Nastepnego dnia pionizowanie - nic
              przyjemnego, ale łożka są sterowane mechanicznie, więc jakos da sie wytrzymać.
              No i hardcore na poporodowej bo juz zostajesz zdana na siebie i koleżanki z sali
              te bardziej mobilne po naturalnym porodzie. Cały czas możesz prosić o coś
              przeciwbólowego - mnie nie odmawiały. Personel miły, pomocny - szpital naprawdę
              z prawdziwego zdarzenia. Poszukaj moich wcześniejszych postów - coś może jeszcze
              napisałam więcej.
              życzę powodzenia, mało bólu i pięknych wspomień smile
              • hoop_cola Re: miałam cesarke 3 marca 09 10.07.09, 08:15
                cathinka76 - dziekuję ci bardzo za opis i wrażenia z porodu (za sekundkę poszukam twoich wcześniejszych wypowiedzi nt cc na madala) - szkoda ze ayak nie miała okazji tego przeczytac, bo ona własnie w tej chwili chyba siedzi w szpitalu i czeka na cięcie. mam nadizeje ze sie odewie po powrocie i potwierdzi twoje dobre wrazeniasmile

                ale mam tez kilka pytań:
                - nic nie napisąłas o cewnikowaniu - podpinają na jakis czas (po operacyjną dobę?)
                - na pooperacyjnej leży się dobę? pielegniarka powiedziała mi ze 12godzin (co mnie przyznam lekko przeraziło)
                - czym jest "cegła" sad
                - czy dziecko jest ze mną cąły czas na pooperacyjnej?
                - czy pooperacyjna jest monitorowana non-stop przez personel (wydaje mi sie ze powinna byc, ale pewnosci nie mam)
                - czy wolno mi bedzie samej odkładac dziecko do wózeczka? bo po operacji podobno nie bardzo mozna sie ruszac(?)
                - czy pielegniarka laktacyjna jest dostępna na oddziale czy połozne pomagają przystawiac?

                > No i hardcore na poporodowej bo juz zostajesz zdana na siebie i koleżanki z sal
                > i
                > te bardziej mobilne po naturalnym porodzie.
                - tego momentu troche sie obawiam, ze zostane samasad

                >Cały czas możesz prosić o coś
                > przeciwbólowego - mnie nie odmawiały.
                - a przeciwbólowe nie mają wpływu na laktację oraz na sam pokarm?


                > życzę powodzenia, mało bólu i pięknych wspomień smile
                DZIĘKUJĘ!!! i to bardzosmile
                • cathinka76 Re: miałam cesarke 3 marca 09 10.07.09, 10:19
                  - cewnik zakładaja na sali operacyjnej jak juz jestes znieczulona. zdejmują w
                  momencie, kiedy masz wstać. może nawet troche wczesniej co ma cie zmobilizowac
                  do podjecia tego "heroicznego" wyczynu smilenaprawdę boli, ale potem za kazdym
                  razem jest juz lepiej. Maja też pod każdym łóżkiem taki podest, żeby latwiej sie
                  wstawało.
                  - na pooperacyjnej leży się dobę? pielegniarka powiedziała mi ze 12godzin (co
                  mnie przyznam lekko przeraziło)-ja leżałam około doby, ale to chyba z racji
                  braku wolneo miejsca na poporodowej sali.
                  - czym jest "cegła" - kłada ci na brzuchu taki blok chłodzący w celu pomocy w
                  obkurczaniu macicy i zmniejszeniu bólu.
                  - czy dziecko jest ze mną cąły czas na pooperacyjnej? - tak, jest cały czas przy
                  mamie, zazwyczaj spi sobie lub patrzy szeroko otwartymi oczkami.
                  - czy pooperacyjna jest monitorowana non-stop przez personel (wydaje mi sie ze
                  powinna byc, ale pewnosci nie mam) - jestes pod opieka pielegniarek obecnych
                  cały czas na sali. podadza ci butelke wody, myja krocze, pomoga i pogadają smile
                  - czy wolno mi bedzie samej odkładac dziecko do wózeczka? bo po operacji podobno
                  nie bardzo mozna sie ruszac(?)- zanim nie wstaniesz na nogi to cięzko raczej
                  samej odłożyc smilepotem jakoś idzie. 3 kilo dzidziuśka to nie jest jakoś duzo, w
                  każdym razie nie odczuwa się tego ciężaru.
                  - czy pielegniarka laktacyjna jest dostępna na oddziale czy połozne pomagają
                  przystawiac? - tak, jak najbardziej. byłam nawet świadkiem jak sama przyszła i
                  zapytała czy któraś z nas nie potrzebuje pomocy. kiedy na poporodowej, nocą,
                  jednej z dziewczyn maluch strasznie sie rozpłakał, do sali wpadła pielęgniarka i
                  pomogła go uspokoić, a potem pokazała jak go układać zeby było mu wygodniaj.

                  > No i hardcore na poporodowej bo juz zostajesz zdana na siebie i koleżanki z sal
                  > i
                  > te bardziej mobilne po naturalnym porodzie.
                  - tego momentu troche sie obawiam, ze zostane samasad - da sie wytrzymać,
                  łazienki są przystosowane, sedes z prysznicem do podmywania, umywalka do kąpania
                  maluchów i przewijak z ogrzewaniem jest na sali. Kąpią maluchy przy mamach.

                  >Cały czas możesz prosić o coś
                  > przeciwbólowego - mnie nie odmawiały.
                  - a przeciwbólowe nie mają wpływu na laktację oraz na sam pokarm? - mnie nie
                  wpłynęły, a przeciwbólowe to np. paracetamol, apap. poza tym leki mają
                  przystosowane dla mam karmiących.

                  reasumując, ja mam same pozytywne wspomnienia - w porównaniu z międzylesiem ten
                  szpital wyglada jak z amerykanskiego serialu. Jesli ciecie będzie ci robił jerzy
                  zwoliński to super. Mnie ciął Dennis Aduku, bardzo zabawny - murzyn. Jak mi
                  nacisnal na brzuch to potem nie moglam oddechu zlapac przez chwile a on sie pyta
                  "ćemu zdycha"? miało byc chyba "wzdycha" ale anestezjolog stwierdzil,ze
                  "wzruszyla sie dziewczyna". w ogole śmieszni byli.
                  powodzenia!

                • ayak Re: jestem 15.07.09, 13:37
                  Jestem, jestem, wczesniej nie dałam rady się odezwać.

                  Potwierdzam wszystkie słowa Cathinki, może oprócz jednego - ja
                  wchodząc na salę operacyjną bylam jednym wielkim stresem, do tego
                  stopnia, ze prawie tam omdlałam. I choć rzeczywiście nic nie boli, a
                  uczucie szarpania przy wyjmowaniu dziecka jest trochę
                  nierzeczywiste, to stres przed prawie mnie zabił. Niemniej jest to
                  już indywidualna sprawa.
                  Mąż byl ze mną podczas ciecia (wszedł, gdy był już rozłożony
                  parawnik).

                  Ja na poopracyjnej leżałam prawie trzy doby smile Ale to dlatego, że
                  nie było miejsc, panowało istne oblężenie szpitala przez rodzące.
                  Powiem wam jednak, że nie załuję. POOP jest klimatyzowana, duża,
                  przestronna, z łazienką. Położna cały czas na miejscu, pomoc przy
                  dziecku zapewniona; pomaga nawet gdy wcale nie prosisz, wystarczy,
                  ze dziecko się rozpłacze. Odwiedzający mogę przychodzić oczywiście.

                  Na normalnej sali wylądowałam na ostatnią noc i choć też było
                  przyjemnie i z łazienką, to pokoik maleńki i gorąco jak w piecu. I
                  oczywiście już nikt nie pomaga. Ponieważ ja dość długo dochodzilam
                  do siebie po tym cięciu, to nie wyobrażam sobie, jakbym miala
                  poradzić sobie sama z synkiem. Po 12 godzinach ledwo wstawałam z
                  łóżka i stękając wloklam się do toalety.

                  Szpital bardzo ladny, położne generalnie przyjemne, miłe i pomocne,
                  choć czasem masz wrażenie, że robią ci łaskę. Ale kto by się tam
                  przejmował. Lekarze za to bardzo fajni, udzielają informacji i
                  odpowiadają na wszystkie pytania.


                  Do jednej pacjentki może przyjść jedna osoba odwiedzająca i bardzo
                  tego pilnują - to kolejny atut. Nie ma dzikich tłumów.
                  • hanna222 jeszcze kilka pytań do świeżych mam 17.07.09, 12:07
                    Witam, Miałam już jedno cc w MIędzylesiu i tym razem chcę większego
                    komfortu psychicznego, Drugie cc za miesiąć więc parę pytań:
                    - jak się zapisać i kiedy
                    - jakie dodatkowe koszty: za męża na sali, dodatkową pielęgniarkę na
                    normalnej sali
                    - co dla dziecka wziąć
                    - jaki stan techniczno-higieniczny sali pooperacyjnej (robaki,
                    bakterie) i normalnych sal i ubikacji
                    - czy dziecko można dokarmiać jeśli brak pokarmu i kto to robi
                    - czy można odwiedzać na pooperacyjnej i w salach normalnych np.
                    stała pomoc męża
                    - jak z opieką pediatryczną i kąpielę (czy zabierają na kąpiel)
                    - czy sala pooperaycjna ma swoją własną pielęgniarkę)
                    W Międzylesiu byłam zdnana sama na siebie więc na prawdę było
                    trudno, teraz chcę się lepiej przygotować.
                    Dziękuję z góry
                    • zmorapotwora a mozna wykupic pomoc poloznej po porodzie? 17.07.09, 17:28
                      ja tego sie najb obawiam ze jak mnie przeniosa z pooperacyjnej na poporodowa to
                      za diabla sobie sama nie poradze. to moje pierwsze dziecko...czy faktycznie maz
                      moze byc obecny tylko od 15 do 18?
                    • cathinka76 Re: jeszcze kilka pytań do świeżych mam 18.07.09, 16:19
                      Witam, Miałam już jedno cc w MIędzylesiu i tym razem chcę większego
                      komfortu psychicznego, Drugie cc za miesiąć więc parę pytań:
                      - jak się zapisać i kiedy - skierują cie na konsultacje w przychodni. kolejka dluuuga i okres oczekiwania tez, obawiam sie, ze miesiac to moze byc za pozno. postaraj sie umowic z ordynatorem p. Adamowicz.
                      - jakie dodatkowe koszty: za męża na sali, dodatkową pielęgniarkę na
                      normalnej sali - maz obecny przy cc kosztuje bodajze 170zl, dodatkowa opieka jeszcze w marcu byla mozliwa, teraz nie wiem.
                      - co dla dziecka wziąć - ubranka, pampersy, chusteczki nawilzane, kocyk, pieluszke tetrowa, czapeczke, rekawiczki niedrapki (zreszta zajrzyj na strone www, wszystko napisane w plikach do pobrania i wydrukowania)
                      - jaki stan techniczno-higieniczny sali pooperacyjnej (robaki,
                      bakterie) i normalnych sal i ubikacji - stan super, jak w amerykanskim serialu smile. pierwsze dziecko tez rodzilam w miedzylesiu. Madalinskiego to mila odmiana.
                      - czy dziecko można dokarmiać jeśli brak pokarmu i kto to robi - jesli nie ssie prawidlowo, lub leniuchuje z powodu zoltaczki np. to mozna odciagac swoje mleko laktatorem i karmic strzykawka po palcu. strzykawki i rekawiczki sa w szufladzie w kazdej sali. pielegniarki pokaza jak to robic. w skrajnych przypadkach dokarmiaja sztucznym mlekiem po konsultacji z doradca laktacyjnym
                      - czy można odwiedzać na pooperacyjnej i w salach normalnych np.
                      stała pomoc męża - mozna odwiedzac, ale nalezy pamietac, że na pooperacyjnej i w salach nie lezy sie samemu i dlugie przebywanie osob trzecich bywa uciazliwe dla innych. wizyta 30 min. w zupelnosci wystarczy.
                      - jak z opieką pediatryczną i kąpielę (czy zabierają na kąpiel)- kapiele na miejscu w salach zarowno pooperacyjnej jak i poporodowych wyposazonych w stanowiska do kapieli. kapia pielegniarki, lub studentki poloznictwa np.
                      - czy sala pooperaycjna ma swoją własną pielęgniarkę) - ma,
                      W Międzylesiu byłam zdnana sama na siebie więc na prawdę było
                      trudno, teraz chcę się lepiej przygotować - tutaj tez bedziesz w wiekszosci zdana na siebie, ale zawsze mozesz liczyc na pomoc personelu.
                      zycze udanego porodu i dobrych wspomnien.

                      • hanna222 do Cathinka76 18.07.09, 17:37
                        Dzięki na wyczerpującą odpowiedź, w poniedziałek zadzwonię do
                        przychodni może jeszcze się uda, jak nie to zostaje Międzylesie.
                        Pozdrawiam
                    • ayak Re: jeszcze kilka pytań do świeżych mam 19.07.09, 18:06
                      I znów odpowiem podobnie jak Cathinka, z drobnymi różnicami tylko.

                      hanna222 napisała:

                      >Drugie cc za miesiąć więc parę pytań:
                      > - jak się zapisać i kiedy

                      Ja się zapisałam do dr Adamowicza na tydzień naprzód, nie było z tym
                      żadnego problemu. Zadne zjaomości itp. Poszłam do przychodni
                      przyszpitalnej i się zapisałam. Na wizycie dr Adamowicz
                      zakwalifikował mnie do cc. Na wizycie za tydzień (również żaden
                      oroblem z zapisem) ustalił termin i wpisał mnie w grafik.

                      > - jakie dodatkowe koszty: za męża na sali, dodatkową pielęgniarkę
                      na
                      > normalnej sali

                      mąż podczas operacji - 150zł
                      Pielęgniarka - nie wiem, ale szczerze mówiąc nie było potrzeby.

                      > - co dla dziecka wziąć

                      zajrzyj na stronę www szpitala na Madalińskiego, wszystko mają tam
                      ładnie opisane.


                      > - jaki stan techniczno-higieniczny sali pooperacyjnej (robaki,
                      > bakterie) i normalnych sal i ubikacji

                      Jakie robaki, skąd takie pomysły?
                      POOP super, czysta, ładna, z klimatyzacją i łazienką. Łóżka
                      sterowane pilotem, co jest super dla dziewczyn po cc. Ja leżałam na
                      pooperacyjnej prawie 3 doby z uwagi na brak miejsc na normalnych
                      salach i całe szczęście! Zwykłe sale też ładne i z łazienkami
                      (przynajmniej w tej częśći, w której byłam ja), ale ciasne i gorące
                      jak piec hutniczy.

                      > - czy dziecko można dokarmiać jeśli brak pokarmu i kto to robi

                      pielęgnirarki przynoszą mleko

                      > - czy można odwiedzać na pooperacyjnej i w salach normalnych np.
                      > stała pomoc męża

                      można; jedna osoba w jednym czasie. Stała pomoc - w sensie non stop -
                      raczej nie wchodzi w grę. Odwiedziny są 15.00-19.00, aczkolwiek
                      jest to przestrzegane tylko na POOP.


                      >> - czy sala pooperaycjna ma swoją własną pielęgniarkę)

                      tak i dlatego nie ma wg mnie potrzeby stałej obecności członka
                      rodziny. Pięlegniarki na POOP bardzo pomocne, zarówno przy dziecku,
                      jak i przy pacjentce.
                  • hoop_cola ayak - 15.07 napisałas posta 20.07.09, 22:24
                    a ja 15.07 o 5.10 urodziłamsmile
                    moje szczescie wybrało sobie własną datę przyjscia na swiatbig_grin

                    potwierdzam to co napisałassmile
Pełna wersja