ktoś rodził w Zeromskim ostatnio ze znieczuleniem?

05.07.09, 11:14
czy ktos sie orientuje czy zaszły jakies zmniany w zzo w Zeromskim
ostatnimi czasy? Jedna Pani połozna powiedziała nam, że kiedys był
problem ze znieczuleniem, ale to sie zmienilo. Czy tak jest
rzeczywiście? I moje drugie pytanie - na ile rzeczywiscie staraja
sie tam chronic krocze przed nacięciem? Znowu - połozna twierdzi że
chronia, jednak wiekszość znanych mi kobiet tam rodzących została
nacięta.. Myśle alternatywnie o Ujastku, ale obawiam się tej masówy
o której mówia wszyscy
    • e.bru Re: ktoś rodził w Zeromskim ostatnio ze znieczule 06.07.09, 22:35
      dziewczyny, żadna? to przynajmniej ktoś kto w ogóle tam rodził niedawno - jakie
      wrazenia? dajcie znac prosze, bo ja juz po terminie, wiec w pasach startowych.
      Przez całą ciąze byłam zdecydowana na ten szpital ale sie ostatnio za duzo
      nasluchałam..
      • anya_krk Re: ktoś rodził w Zeromskim ostatnio ze znieczule 07.07.09, 09:54
        ja rodziłam 28.04.2009 Generalnie jestem bardzo zadowolona, miałam poród indukowany, sale do rodzenia wyremontowane i dobrze wyposażone, mogłam sobie wybrać dowolną ponieważ wszystkie były akurat wolne. Moja położna okazała sie być aniołem smile. Nie skorzystałam ze znieczulenia, ponieważ od samego początku ciąży nie brałam go pod uwagę bo bardziej niż sam poród przerażało mnie wkłucie w kręgosłup - więc jeżeli chodzi o dostępność to nie wiem. Najgorsze bylo leżenie pod KTG po podaniu oxy, ale jak mnie już uwolnili to było ok. Najpierw poćwiczyłam sobie na piłce a poźniej prawie całą I fazę spędziłam pod prysznicem. Przy przyjęciu do szpitala podpisałam zgode na wszelkie zabiegi - natomiast moja położna o wszystkim mnie informowała oraz pytała o zgode na różne rzeczy - między innym o zgodę na nacięcie krocza, chociaż naprawdę bardzo się starała je chronić - szczerze mówiąc to nie mogłam się doczekać kiedy mnie natną bo miałam wrażenie, że nigdy nie urodzę. W sumie rodziłąm 4h20min - to był mój pierwszy poród więc uważam, że ok. Odział położniczy pamięta chyba głęboką komunę, jeżeli chodzi o wygląd, ale nie wybierałam się tam na wczasy tylko urodzić moje dziecko i opieka była dla mnie ważniejsza niż wygląd sali. Zresztą zawsze gdy potrzebowałam skorzystać z prysznica czy WC to nie było problemu bo było wolne, sprzątane jest na bieżąco a pod prysznic chodzi się w klapkach więc też nie było jakiegoś problemu. Opieka na położnictwie bardzo w porządku, duży nacisk na karmienie piersią, jeżeli ktoś sobie nie radzi to zawsze może liczyć na pomoc, tak samo jeżeli chodzi o przewijanie czy ubieranie - moja pierwsza zmiana pieluchy zakończyła sie na dyżurce noworodkowej wink. Jeżeli chodzi o minusy to na pewno- jedzenie po prostu jest go za malo więc mąż musiał mnie dokarmiać a po drugie to to że jest tam okrutnie gorąco, ale da sie przeżyć - ja spędziłam tam az 7 dni. Wiele zależy od przebiegu porodu, mój akurat był szybki i bez komplikacji tak więc miło go wspominam i pobyt w Żeromskim również - ogólnie polecam ten szpital. Życzę szczęśliwego rozwiązania.
        • e.bru Re: ktoś rodził w Zeromskim ostatnio ze znieczule 07.07.09, 15:41
          dzięki wielkie za relację. A pamietasz może jak nazywała się Twoja położna?
          • anya_krk Re: ktoś rodził w Zeromskim ostatnio ze znieczule 07.07.09, 17:24
            Ja trafiłam akurat na dyżur Anny Pułczyńskiej a koleżanka rodziła z Elżbietą Dudzińską i też była zadowolona.
    • owca2105 Re: ktoś rodził w Zeromskim ostatnio ze znieczule 07.07.09, 19:44
      nie zmieniaj decyzji. Warto tam rodzić.
      Rodziłam w listopadzie zeszłego roku również przy pomocy pani Eli Dudzińskiej.
      Prosiłam o ochronę krocza i powiedziała, że zrobi co się da. W pewnym momencie
      mówiła, że chyba trzeba będzie naciąć. Powiedziałam, że może jednak nie i
      uszanowała moją decyzję. Nawet kiedy przyszedł lekarz i wziął nożyczki,
      przekazała moją prośbę, dzięki czemu nie byłam cięta. Nie pękłam, więc da się
      urodzić dziecko bez ran.
      Położna cudna, pytała jak chcę rodzić, podpowiadała i takie tam. Kiedy
      zażenowana mówiłam, że chyba robię pod siebie, szybko zmieniała podkłady i
      machnęła ręką, żebym się nie przejmowała.
      Była zmęczona, bo kończyła się jej zmiana, ale powiedziała, że jak będę jej
      słuchać to urodzimy na jej zmianie. I urodziliśmy 20 minut przed zmianą.
      Mimo, że skończyła i mogła iść do domu, to przyszła z inną położną i
      powiedziała, że teraz ta pani się nami zajmie. Pogratulowała i kazała mężowi
      ucałować również córkę, bo dla niej to też był wielki wysiłek. Potem jeszcze raz
      już w cywilnym ubraniu przyszła się pożegnać i pogratulować. No mówię Ci,
      niesamowite to było z jej strony.
      Ta druga położna, której imienia nie pamiętam robiła nam zdjęcia, żartowała
      kiedy nie mogła się z nami dogadać, bo ciągle gadaliśmy przez telefon.
      Pobyt na porodówce trwał 1,5 godziny, więc z wyposażenia nie skorzystałam, ale
      opiekę miałam fachową. Czułam się tam najważniejsza, oczywiście do czasu
      narodzin dziecka smile

      Co do opisu sal poporodowych, to tak jak wspomniała koleżanka, nie jechałam do
      hotelu, tylko do szpitala, więc dwuosobowe sale w Ujastku jakoś do mnie nie
      przemawiają.

      Jeśli chodzi o znieczulenie to też nie przyszło mi do głowy, bo bardziej się
      bałam grzebania w kręgosłupie niż bólu porodowego, który z resztą był niewielki.
      A kiedy ja zwiedzałam porodówkę, to położna mi powiedziała, że ze znieczuleniem
      nie ma problemu, ale jest problem z anestezjologiem. Nie ma dyżurnego
      anestezjologa na porodówce, więc jeśli trafi się jakaś operacja to normalka , że
      nikt nie zostawi pacjenta, więc lepiej się nie nastawiać.
      A naprawdę da się urodzić, bez znieczulenia.
      Zabrać tatusia dziecka i wszystko będzie oki. Jeszcze się uśmiejecie na
      porodówce, kiedy lekarz będzie go szturchał i mówił, że dobrze jest być facetem
      bo kobiety mają przechlapane.
      Polecam i zapewniam, że kiedy znowu będę miała rodzić to tylko tam.
      • e.bru Re: ktoś rodził w Zeromskim ostatnio ze znieczule 08.07.09, 10:03
        dziewczyny, z tego co się orientuję to trafiłyście najlepiej- te dwie położne są
        podobno świetne. Panią A. Pułczyńską miałam okazję słuchać na wykładzie i to
        przez nią zdecydowałam się na ten szpital. Ale każdy ma inne doświadczenia,
        osłuchałam się ostatnio i zaczełam wahać.
        mam do Was jeszcze jedno pytanie- czy konkretnej rodzącej przypisana jest
        położna? w sensie nie 1;1 tylko czy one się zmieniają i wszystkie opiekują
        wszystkimi, czy to jest jakoś podzielone? nie wiem czy wyraziłam się jasno..
        • free.groszek Re: ktoś rodził w Zeromskim ostatnio ze znieczule 08.07.09, 10:40
          Ja rodziłam miesiąc temu z Katarzyną Grabowską. Super. Poród indukowany, 2,5
          godziny, pierwsze dziecko. Przypisana do ciebie jest jedna położna.
          • owca2105 Re: ktoś rodził w Zeromskim ostatnio ze znieczule 08.07.09, 13:26
            z tego co słyszałam to wszystkie położne na porodówce są świetne.
            Jeśli chodzi o opiekę to w sumie nie umiem odpowiedzieć, bo jak na porodówce
            spędziłam 1,5 godziny i akurat za chwilę była zmiana dyżurów, więc mną
            opiekowały się 2 panie. Ale jak już pisałam jedna przedstawiła drugą i obie
            były równie sympatyczne.
            Na wszelki wypadek zabierz tatusia dziecka, bo jeśli może się okazać, że jest
            akurat 5 porodów na raz i położna nie będzie mogła być na każde Twoje zawołanie.
            A pomoc partnera może być nieoceniona. Chociażby w podaniu wody, czy zabawianiu
            rozmową. A nawet w wezwaniu położnej kiedy masz taką potrzebę parcia, że nie
            wiesz co się dzieje.
            Ja tak miałam, że w momencie gdy położna wyszła i kazała odpoczywać po
            lewatywie, to ja poczułam, że rodzę. Wtedy mąż migiem po panią. Zjawiła się
            błyskawicznie i urodziliśmy śliczną dziewczynkę.
            Myślę, że nie powinnaś się bać i spokojnie możesz jechać do tego szpitala,
            wiedząc, że będziesz miała doskonałą opiekę bez ,,koperty,,
Pełna wersja