Szpital Bielański - Odradzam !!!

12.07.09, 17:23
Witam, chcialam sie podzielic moim doswiadczeniem z niedawnego porodu i
wyrazic opinie apropo bielanskiego. Chodziam tam w 9 miesiacu ciazy na KTG
(leczona bylam na nadcisnienie) i bylam umowiona do porodu w tym szpitalu
prywatnie z polecona polozna. Wszystko wydawalo sie OK. do czasu kiedy nie
odeszly mi wody i pojechalam do Bielanskiego na porod. Wowczas powiedzieli mi,
ze miejsc nie ma i powiedzieli mi do widzenia. Odeslali mnie na Inflancka -
mimo problemow z nadcisnieniem (jak sie pozniej dowiedzialam nie powinni,
wysokie cisnienie to powazna sprawa przy porodzie, ja mialam 150/100). NIE
polecam tego szpitala - glownie ze wzgledu na stres jaki mi zafundowali i mimo
wczesniejszych zapewnien poloznej ze na pewno zostane przyjeta.
    • amandaris Re: Szpital Bielański - Odradzam !!! 12.07.09, 17:45
      A mogłabyś zdradzić z którą położną byłaś umówiona, a przynajmniej
      podać jej imię? Ja też niedługo zamierzam tam rodzić, też mam
      umówioną położną, ale po tym co napisałaś zaczynam się martwić... A
      na Inflanckiej przyjęli Cię bez problemu?
      • malsad Re: Szpital Bielański - Odradzam !!! 12.07.09, 21:59
        Polozna z Bielanskiego ma na imie Dorota. Na Inflanckiej przyjeli mnie bez problemu. Pielegniarka, ktora mnie przyjmowala na izbie przyjec mowila, ze u nich nie odsylaja, nie wiem ile w tym prawdy. Sa dwa bloki porodowe, jeden na parterze z odplatnymi salami do porodu (koszt 600 zl.)i drugi blok porodowy na 2 pietrze, bezplatny. Znieczulenie ZZO za darmo. Oddzial poporodowy piekny nie jest, ale maja duzo miejsc w tym trzy badz cztery pokoje odplatne, jednoosobowe. Nie rozdzielaja matek od dzieci jak to sie zdarza w Bielanskim.
        • efidorek Re: Szpital Bielański - Odradzam !!! 13.07.09, 10:22
          w Bielańskim od mniej więcej roku przepełnienie jest bardzo często.
          To, ze cię odesłali, to nie brak uprzejmości czy profesjonalizmu,
          tylko autentyczny brak miejsc. Zdarza się, ze pomimo 19 miejsc na
          położnictwie, w szpitalu jest jednoczesnie 40 mam po porodach,
          upychane są wówczas np. na patologii i wtedy na kilka lub
          kilkanaście godzin rozdzielone są z dziećmi.
          Nie wiem, o co masz pretensje - wybrałaś sobie jednen z najbardziej
          obleganych szpitali w Warszawie i myślałaś, że ktokolwiek
          zagwarantuje ci tam miejsce ze względu na Twoje nadciśnienie? Skąd
          mieli to miejsce wziąć, gdy przyjechałaś, przecież nie mogli ci
          pozwolić rodzić na korytarzu. Odesłali cię do szpitala, w którym
          miejsce było, więc zachowali się jak najbardziej ok. Inna sprawa, zę
          położna nie powinna twerdzić, ze na pewno cię przyjmą - dziwi mnie
          takie postępowanie, nie spotkałam się z taką sytuacją, zeby położna
          tam pracująca twierdziła takie bzdury, one doskonale wiedzą, że są
          dni, w których ani one ani lekarz nie będą w stanie załatwić
          miejsca, bo tego miejsca izycznie nie będzie. Ja miałam opłaconą
          położną w Bielańskim trzy lata temu i pomimo faktu, ze wtedy było
          tam sporo luźniej, wielorotnie słyszałam od niej, ze może się
          zdarzyć, że tego miejsca nie będzie i ona na to nic nie poradzi -
          teraz zamierzam rodzić z tą samą położną i co prawda mnie uspokaja,
          żebym nie martwiła się na zapas, a jak coś, to ona się szybko dowie,
          gdzie jest miejsce i na pewno zdążymy dojechać do innego szpitala.
          • efidorek Re: Szpital Bielański - Odradzam !!! 13.07.09, 10:23
            a i jeszcze jedno: czy jak odeszły ci wody i jechałaś do szpitala,
            to skontaktowałaś się ze swoją położną, czy są miejsca i jest szansa
            przyjęcia u nich?
            • malsad Re: Szpital Bielański - Odradzam !!! 13.07.09, 14:58
              Witam,

              Masz racje, odeslali mnie ze wzgledu na moje bezpieczenstwo i mialam pewnosc, ze na Inflanckiej na pewno bedzie miejsce, tylko, ze nie bylo to dla mnie niestety mile doswiadczenie, bylam delikatnie mowiac mocno zestresowana. Zadzwonilam do poloznej, mowila ze jest jedno miejsce, okazalo sie ze jest juz zarezerwowane dla innej pacjentki. Polozna z ktora bylam umowiona takze mowila o rozdzielaniu matek od dzieci spowodowanym brakiem miejsc na poporodowym, ale na pytanie czy sie dostane jak bede rodzic powiedziala, ze na 99 % tak ...hmm trafilam jak sie okazuje na ten 1 % niedomowienia. A wybralam Bielanski bo mieszkam na bielanach, bardzo blisko szpitala.
              • kata47 Re: Szpital Bielański - Odradzam !!! 15.07.09, 13:10
                ja zamierzam rodzic w bielanskim ,położną mam stamtąd i uczciwie
                powiedziała,że nie może zagwarantowac ,bo wiadomo,że jak nie ma
                miejsca to nie ma ,,,jest to przełożona położnych .zresztą chodzę na
                ktg i widzę co się dzieje czasem,leżałam też na patologii i był
                dzien ,ze tam przywozili dziewczyny po cc bo na połozniczym nie bylo
                miejsc ...decduje się choc wiem,ze moze się nie dostanę .Rożnica
                między bielanskim a inflancką polega na tym,że inflancka to szpital
                gin-poł, i mają o wiele wiecej miejsc a bielanski ma oddział ...

                no nic zobaczę jak bedzie i napiszę po porodzie ,który planowo juz
                zaq 10 dni wink
    • bonnie75 Re: Szpital Bielański - Odradzam !!! 30.08.09, 21:25
      Ale przeciez tak jest wszedzie, nie tylko w Bielanskim.
      Pierwsze swoje dziecko rodzilam na Karowej - z ulicy (szpital, ktory wybralam
      byl niestety zamkniety z powodu odkazania) - i akurat mialam takiego farta, ze
      na bloku porodowym bylam samiutenka, dopiero po kilku dobrych godzinach, kiedy
      ja juz tulilam swojego synka zaczely zjezdzac rodzace i zrobil sie tlok. Tak
      wiec sytuacja zmienila sie w kilka godzin.
      Drugiego syna rodzilam na Starynkiewicza (szpital wybrany, stamtad lekarz) i
      gdyby nie fakt, ze przyjechalam z pelnym rozwarciem - odeslano by mnie gdzie
      indziej - tlok straszliwy, ja i jeszcze dwie dziewczyny, ktore rodzily
      rownoczesnie ze mna (w tym jedna blizniaki sn) przez dwie godziny po porodzie
      lezalysmy na korytarzu czekajac az znajda dla nas jakies miejsce (ja w koncu
      wyladowalam na ginekologii) - zreszta podpisalam w trakcie porodu swistek, ze
      zgadzam sie na ten korytarz...
      A zmierzam do tego, ze szpitale odsylaja gdzie indziej kiedy naprawde juz nie
      maja wolnych miejsc i kiedy lekarz uzna, ze kobieta dotrwa do porodu w innym
      szpitalu. Jednak w sytuacji krytycznej (to moje 10cm rozwarcie np.) - nie wolno
      im narazac ani kobiety, ani dziecka i wowczas porod przyjac musza, bodaj na
      korytarzu, czego nikomu oczywiscie nie zycze smile
      • koliberek15 Re: Szpital Bielański - Odradzam !!! 23.09.09, 22:32
        sytuacja jest tragiczna, koleżanke z Madaińskiego chcieli
        helikopterem Siedlec przewozić, bo stwierdzili ze nie ma nigdzie
        miejsc na cito. Dopiero jakieś kontakty znajomy-znajomego lekarza
        itd zadziały i urdziła gdzie chciała.

        to mnie przeraża, bo sama chcę rodzić w Bielańskim i nie mam bladego
        ojęcia jak to skutecznie załatwić.

        zmienilam juz lekarza prowazącego na dr Kretowicza, który w
        Bielanskim też pracuje ale sam mówi że jeste starszne oblężenie.
        Aczkolwiek moim dwóm koleżankom załatwił tam miejsce.
        • bagata100 Re: Szpital Bielański - Odradzam !!! 27.09.09, 14:05
          Witam, właśnie 3 dni temu urodziłam w Bielańskim i faktycznie jest
          duuuuużżżżo mam. Są sytuacje kiedy odsyłają bo nie mają wyjścia ale
          również przyjmują z tego samego powodu. Tak naprawdę polożna nie ma
          zbyt wiele do powiedzenia w kwestii przyjęcia do szpitala lub nie...
          decyzję podemuje lekarz dyżurujący. Prawdą jest, że matki są
          rozdzielane z dziećmi i że leżą na patalogii ale skoro nie ma miejsc
          to nie ma wyjścia....po cesarce jest to naprwdę lepsze zarówno dla
          matki jaki i dziecka. Osobiście nie mam powodu odradzać tego
          szpitala, mnie przyjeli bo nie było wyjścia i dzięki odpowiedniemu
          podejściu nie męczyli mnie za długo a odpowiednia decyzja została
          szybo podjęta.
          Życzę zatem przyjęcia do szpitala oraz szybkiego porodusmile
Pełna wersja