położna na Żelaznej ????

28.07.09, 10:35
Witam wszystkie mamy smile. W połowie września zostanę pierwszy raz
mamą. Zamierzam rodzić na Żelaznej /powody: lekarz z Żelaznej,
szkoła rodzenia, opinie wszystkich rodzących mam z mojej firmy etc,
etc./. Bardzo mocno zastanawiam się nad wynajęciem położnej do
porodu. Kwestia na tak to : pewność przyjęcia i pewna opieka.
Kwestia na nie: oczywiście koszt. Co robić, warto czy nie warto?
Nawet nie chodzi już o pieniądze, bardziej o odczucie że za bardzo
przesadzam. Zostało mi juz niewiele czasu na zastanawianie, 1.08
muszę się zdeklarować położnej.
    • justak80 Re: położna na Żelaznej ???? 28.07.09, 11:21
      Niestety ale położna nie gwarantuje przyjęcia do szpitala. Jak nie mają miejsc
      to i tak nie przyjmą. Rodziłam z położną z dyżuru i okazało się to najlepszym
      wyborem, była super. Mam nadzieję że następnym razem też do niej trafię wink
      • cremona51 Re: położna na Żelaznej ???? 28.07.09, 11:54
        A to byłoby już trochę dziwne, płacąc z tego co wiem, choć umowy
        jeszcze nie widziałam, położna ma obowiązek zapewnić salę. Zaznaczam
        że na Żelaznej płaci się za opiekę położnej oraz dodatkowo wiąże się
        z tym opłata za jednoosobową salę. Więc koniec końców, mając
        opłacone dwie funkcje trudno już chyba kogoś odesłać ?!
        • maga785 Re: położna na Żelaznej ???? 28.07.09, 12:02
          Przede wszystkim do położnej dzwoni się na kilka godzin przed przyjazdem do
          szpitala( u mnie to były 4 h przed wyjazdem + stały kontakt telefoniczny).Wtedy
          położna decyduje o której przyjechać do szpitala, rezerwuje sobie salę i czeka
          na pacjentkę już w szpitalu.Po przyjeździe trafiasz najpierw do lekarza a potem
          na salę.Jak ja przyjechałam do szpitala to tylko jedna sala była zajęta.Dwie
          godziny później było już pełne obłożeniesmile
        • ineska8025 Re: położna na Żelaznej ???? 28.07.09, 12:04
          placisz dopiero jak Cię przyjmą do szpitala, wczesniej tylko 100 zł
          przy podpisaniu umowy.
          Mam podpisaną umowę z polożną z Żelaznej i powiedziala ze nie moga
          dac nigdy 100% pewnosci ze bedzie miejsce jak zaczniesz rodzić.
          Wygląda to tak, że jak tylko cokolwiek zacznie sie dziać co uznasz
          za "poczatek porodu" nawet jak tym poczatkiem byc nie musi to
          dzwonisz do niej od razu i ona juz robi wszystko zeby do czasu
          Twojego przyjazdu do szpitala sala sie znalazla...
        • mumi7 Re: położna na Żelaznej ???? 28.07.09, 12:52
          Nie płacisz od razu, dopiero na miejscu, gdy jest dla Ciebie miejsce
          na sali, więc mogą Cie odesłać. Co do zasady z własna położna ponoć
          rzadko się to jednak zdarza. A z pierwszym dzieckiem - ja osobiście
          wole mieć położną. Powodzenia
        • 33mak Re: położna na Żelaznej ???? 28.07.09, 17:59
          Ani umówiona położna, ani lekarz, ani ukończenie szkoły rodzenia
          akredytowanej przy szpitalu nie daje 100% gwarancji przyjęcia - jak
          nie ma miejsc to nie ma i już - przecież żadnej pacjentki w trakcie
          porodu nie wyproszą ze szpitala. Żelazna to najbardziej oblegany
          szpital w W-wa i wybierając się tam trzeba liczyć się z odesłaniem.
          • figa33 Re: położna na Żelaznej ???? 28.07.09, 18:17
            33mak napisał:

            > Ani umówiona położna, ani lekarz, ani ukończenie szkoły rodzenia
            > akredytowanej przy szpitalu nie daje 100% gwarancji przyjęcia - jak
            > nie ma miejsc to nie ma i już - przecież żadnej pacjentki w trakcie
            > porodu nie wyproszą ze szpitala. Żelazna to najbardziej oblegany
            > szpital w W-wa i wybierając się tam trzeba liczyć się z odesłaniem.

            Dokładnie tak. Mój lekarz (z Żelaznej) powiedział, że bywa, że nawet i pacjentki dr. Puzyny nie zostają przyjęte, jesli miejsc fizycznie nie ma. Jedne po prostu maja pecha, inne nie. Ja miałam akurat szczęście (w nieszczęściu?) bo dzień wcześniej zostałam przyjęta na patologię (12 dni po terminie) więc siłą rzeczy prosto z korytarza patologii powędrowałam na porodówkę. Kolejnym fartem było to, że poza mną rodziła tylko jedna dziewczyna, druga właśnie kończyła. Pozostałe sale,w tym ogólna, były wolne.
            Rodziłam ze swoim lekarzem, ale odnośnie położnej, miałam ją z dyżuru - Łucja Talma - super kobieta ! Wydałam więc "tylko" na salę jednoosobową oraz na zzo. Jeśli p.Talma zajmowała się mną tak wspaniale na dyżurze, to nie wiem jak cudowna musi być kiedy dostaje za to kasę wink Ale pewnie wtedy to już w ogóle anioł do kwadratu ! smile
            Dziewczyny, nie przepłacajcie, naprawdę szkoda tych 1500 zł, potem przydadzą się na szczepionki dla malucha.
    • maga785 Re: położna na Żelaznej ???? 28.07.09, 11:57
      Ja jestem na Taksmile
      Przy pierwszym porodzie miałam wynajentą położną i już teraz umawiałam się na
      kolejny poród z tą samą położną.
      Chyba to były jedne z najlepiej wydanych pieniędzy w moim życiu.
      Przede wszystkim nie bałam się tak porodu bo znałam wcześniej położną i
      wiedziałam czego mogę się po niej spodziewać.Miałyśmy ustalony plan
      porodu.Położna wiedziała czego sobie nie życzę jeśli nie będzie takiej
      konieczności, a co chciałabym abyśmy spróbowały.Oczywiście była ze mną przez
      cały poród i kilka godzin po nim (w sumie 17 h).Jak masz położną z dyżuru to
      jest ryzyko, że będziesz rodzić z kilkoma położnymi.Położna jest pod telefonem
      od 36 tc.To wiele daje szczególnie przy pierwszym porodzie.Po porodzie również
      miałam ze nią kontakt przez wiele miesięcysmile
      • ineska8025 Re: położna na Żelaznej ???? 28.07.09, 12:14
        Dokladnie tak jak pisze margo, tez uwazam ze warto wydac tą kase. To
        moj pierwszy poród, nie wiem co mnie czeka tak naprawde, nie wiem
        jak to wyglada...a odkąd jestem w kontakcie z położną jestem o niebo
        spokojniejsza i wcale sie nie bojesmile
        • aurinko5 Re: położna na Żelaznej ???? 28.07.09, 15:31
          Moja siostre odeslali,mimo,ze prowadzila tam ciaze i oplacila
          polozna.Poprostu fizycznie nie bylo miejsca...Porodowka
          byla 'zapelniona' w momencie jak dzwonila do poloznej.Wiec co mieli
          zrobic ? Wystawic jakas rodzaca na korytarz zeby zwolnilo sie
          miejsce? Bez przesady, jak nie ma miejsca to nikt Wam go nie
          wyczaruje.Siostra co prawda przyjechala na IP,juz nawet byla gotowa
          rodzic w gabinecie na IP winkAle nie przekonala tym pomyslem nikogo :-
          )
          • ineska8025 Re: położna na Żelaznej ???? 28.07.09, 15:40
            No to miała Twoja siostra maksymalnego pecha.Pozatym nie mogla miec
            oplacnej poloznej przed przyjeciem do szpitala:] Zreszta kazda
            polozna przy podpisaniu umowy zastrzega i chyba w umowie tez to jest
            ze umowa nie daje Ci 100% gwarancji przyjecia do szpitala. Nikt tu
            nie twierdzi ze jest inaczej.
            • cremona51 Re: położna na Żelaznej ???? 28.07.09, 18:35
              W takim razie dalej nic nie wiem smile. Oprócz pewności przyjęcia byłam
              ciekawa czy jest jakaś róznica pomiędzy opieką opłaconą a
              nieopłaconą, ale właśnie jedna z Was opisała Ł. Talmę - i argument
              że zapłacone to lepsze, też padł wink. Nie chcę rodzinnego porodu,
              więc nie nikt bliski nie będzie kontrolował otoczenia, więc może ta
              położna to dobry wybór.
              • maga785 Re: położna na Żelaznej ???? 28.07.09, 19:50
                Każda położna w Zofii z dyżuru, czy nie jest naprawdę świetna!Opłacenie
                położnej daje w dużym stopniu komfort, że rodzisz z osobą ci znaną (ja swoja
                położną poznałam na szkole rodzenia), masz wsparcie w razie wątpliwości jeszcze
                przez porodem.Położna umawiała mnie na ktg. Po ktg zawsze miałam badanie
                ginekologiczne na IP.Położna jak mogła uczestniczyła w tych
                badaniach.Wiedziałam, że przy takiej opiece przed porodem ryzyko komplikacji
                jest minimalne.Dla mnie to wsparcie było bezcenne.Do porodu poszłam na zupełnym
                luziesmile
              • 33mak Re: położna na Żelaznej ???? 29.07.09, 07:34
                Jeżeli opłacenie indywidualnj położnej nie jest jakąś poważną wyrwą
                w Twoim budżecie to sie na nią decyduj - po pierwsze zawsze to Ty
                wybierasz połozną a nie dostajesz z przydziału (choc połozne z
                dyżuru tez są bez zastrzeżeń), ale tu masz element poznania tej
                osoby przed porodem, omówienia swoich oczekiwań i watpliwości,
                mozliwość konsultacji w razie watpliwości no i w trakcie porodu to
                już jest dla Ciebie osoba znana i zajmuje się tylko Tobą. A ponieważ
                zależy jej na zrealizowaniu umowy (a co za tym idzie uzyskaniu
                opłaty), więc będzie sie starała zarezerwować dla Ciebie salę do
                porodu - oczywiście w miarę wolnych miejsc.
            • aurinko5 Re: położna na Żelaznej ???? 28.07.09, 18:49
              ineska8025 napisała:

              > No to miała Twoja siostra maksymalnego pecha.Pozatym nie mogla
              miec
              > oplacnej poloznej przed przyjeciem do szpitala:] Zreszta kazda
              > polozna przy podpisaniu umowy zastrzega i chyba w umowie tez to
              jest
              > ze umowa nie daje Ci 100% gwarancji przyjecia do szpitala. Nikt tu
              > nie twierdzi ze jest inaczej.

              Wszyscy wiemy co sie kryje pod terminem 'oplacona
              polozna' ...Wiadomo,ze calosc placi sie po porodzie.Wczesniej byla
              placona tylko zaliczka.Siostra absolutnie nie miala pretensji za
              brak miejsca.Ale tutaj na forum panuje powszechna opinia,ze jak sie
              ma podpisana umowe z polozna to miejsce MUSI sie znalesc.A tak nie
              zawsze jest.
              • maga785 Re: położna na Żelaznej ???? 28.07.09, 19:53
                aurinko5 napisała:

                >Wczesniej byla
                >placona tylko zaliczka

                Jaka zaliczka?smile Przed porodem płaci się 100 zł za przygotowanie dokumentacji
                medycznej.Jest to odrębna opłata niezależna od kosztów indywidualnej opieki
                porodowej.
                • aurinko5 Re: położna na Żelaznej ???? 28.07.09, 20:58
                  Czepiacie sie slowek.Ale rozumiem,ze niektorzy jak nie maja nic
                  madrzejszego do napisania to nawet najglupszy powod do komenatrza
                  sobie znajda.
                  Dla tych co nie zrozumialy - Sens mojego postu byl taki,ze nikt nie
                  jest w stanie zagwarantowac w 100% przyjecia do szpitala.
                  • ineska8025 Re: położna na Żelaznej ???? 29.07.09, 08:56
                    Mysle ze nikt tutaj sie nie chce nikogo czepiać. Warto jednak
                    sprostowac kilka rzeczy tak, żeby innych nie wprowadzac w bląd i
                    udzielać prawdziwych informacji...

                    • k_sawa Re: położna na Żelaznej ???? 29.07.09, 10:40
                      Drogie panie jestem po trzech porodach na żelaznej, pierwszy poród z umówioną
                      położną rzeczywiście dał mi poczucie bezpieczeństwa i komfortu i tylko dlatego
                      że był pierwszy poród zdecydowałam się na opłacenie położnej. Do umówionej
                      położnej zawsze dzwoni się wcześniej z jakimikolwiek wątpliwościami dotyczącymi
                      porodu ma ona szansę na zarezerwowanie sali do porodu. Drugi poród już mniej
                      komfortowy tym bardziej że położna z dyżuru była opryskliwa i pospieszała akcję
                      porodową, nie pytała jakie mam oczekiwania co do porodu, pozycji założyła że
                      skoro już rodziłam to wiem co robić, a jak nie słuchałam jej to krzyczała, no
                      cóż twarda baba jestem i jak ona mnie tak ja ją ( ALE NIE ŻYCZĘ TEJ POŁOŻNEJ
                      NIKOMU WRAŻLIWEMU). trzeci poród również z dyżuru, tym razem z aniołem kobietą i
                      położną w jednym.
                      Polecam położne: Agnieszka Pilaszek i Magdalena Modrzejewska
    • ivi1981 Cremona, kogo znalazlaś? 03.08.09, 17:32
      ...rodzisz we wrześniu i udalo Ci się jeszcze jakąkolwiek położną do
      umowienia się znaleźć z Żelaznej..?? Tam przecież kilka miesiecy
      wcześniej trzeba rezerwować terminy u dobrych położnych... Podaj
      proszę dane - nazwisko itp., bo ja próbowałam tego dokonać i się nie
      udało znaleźć nikogo na początek listopada... sad Mam jesszcze w
      polowie sirpnia kontaktować się z p.Magdą Modrzejewską ale nie wiem
      czy coś z tego wyjdzie, bo ona jest naprawę anioł-kobieta i wszystko
      ma zajęte...
      Z gory dzięki za info smile
      • ineska8025 Re: Cremona, kogo znalazlaś? 03.08.09, 18:45
        Kilka miesięcy przed terminem porodu wlasnie się "tylko" rezerwuje
        sobie miejsce w grafiku polożnej. Umowe podpisuje się na ok 5 tyg
        przed porodem i w tym momencie "zwalnia" się duzo terminow bo
        dziewczyny z roznych powodów rezygnują.
        ivi1981 spróbuj podzwonić jeszcze raz do wszystkich a moze Ci sie
        uda. Powodzenia.
    • ravyn Re: położna na Żelaznej ???? 06.08.09, 22:28
      Ja nie miałam opłaconej położnej, a chciałam po prostu nie było miejsc. Swoje
      wrażenia o położnej z dyżuru opisałam na forum CiP
      forum.gazeta.pl/forum/w,585,98721239,98725596,Re_warto_wykupic_polozna_.html

      Wyszło świetnie z położną z dyżuru - rodziłam z położną Asią Radomską i z całego
      serca ją polecam, sympatyczna, kontaktowa, fachowa, a przy tym przytomna i kiedy
      akcja zaczęła iść w złym kierunku bardzo dobrze pokierowała porodem.

      Przez to płaciłam, tak jak ktoś kto pisał wyżej, tylko za pojedynczą salę do
      porodu i ZZO.

      Tyle, że chodziłam prywatnie do lekarza z Żelaznej i dostałam skierowanie do
      szpitala ze względu na złe ktg, a na patologię mnie przyjęto tylko dlatego, że
      po prostu było tam wolne miejsce inaczej by szukali miejsca na patologii w innym
      szpitalu.

      Problem z miejscami, to nie tyle miejsca do porodu, bo urodzić się da i na IP, a
      przez mój tygodniowy tam pobyt nie było tak, żeby wysztkie porodówki były
      zajęte, ale problemem są później miejsca na położniczym. Ja pierwszą noc leżałam
      na korytarzu (tylko 3 miejsca), ale dziewczyny z dziećmi upychają gdzie się da -
      na patologii, na ginekologii... za to wiedzą kiedy się zwolni miejsce i jeśli ma
      się opłaconą położną i dzwoni się do niej na początku całej akcji, to ona ma
      czas żeby zarezerwować porodową i zaklepać jakieś miejsce już dla mamy z
      dzieckiem. Trzeba pamiętać, że te umowy są nadzorowane przez szpital, a nie są
      to jakieś prywatne aranżacje położnych.
    • quick-share Re: położna na Żelaznej ???? 07.08.09, 23:11
      cześć smile

      przy pierwszym porodzie nie podpisywałam umowy z położną, bardzo
      chciałam rodzic na Żelaznej jednak jak juz sie zaczęło to bałam sie
      ze mnie odeslą wiec pojechalismy na Inflancką
      zapłacilismy za pojedynczą sale do porodu i po porodzie tez..
      mysle ze sam fakt ze zapłacilismy za osobną sale sprawił że bylismy
      bardzo dobrze traktowani (słyszałam co sie dzieje na
      bloku "normalych" porodów)

      mimo tego ze poród przebiegł niezwykle szybko (urodziłam jakies pól
      godziny po dotarciu do szpitala) to jak bede drugi raz w ciąży to
      napewno podpiszę umowę z położną z Żelaznej

      po pierwsze nigdy nie wiadomo jak przebiegnie poród wiec lepiej mieć
      swoja połozną wink a po drugie to wydaje mi sie ze jednak bardzo
      rzadko odsyłaja jak masz połozną.. chciałabym rodzic na Żelaznej bo
      tam zupełnie inaczej traktują pacjentki niz w innych szpitalach

      jakbym pojechała na Inflancką wczesniej (np na ktg) to bym sie
      napewno nie zdecydowała tam robic bo izba przyjęć była okropna..
      jeździlismy na ktg na Żelazną i tam wszyscy skakali koło nas (mimo
      tego ze nie mialam nic wspólnego z tym szpitalem, tylko ich szkołe
      rodzenia ale nie mówiłam o tym)
      szpital na Żelaznej bardziej przypomina (i wyglądem i zachowaniem
      personelu) prywatną klinike niż państwowy szpital smile
      • jaktosik Re: położna na Żelaznej ???? 09.08.09, 23:39
        Z wlasnego doswiadczenia, jak i z licznych opowiesci, wiem, że
        wszystkie polozne na Żelaznej są jak najbardziej w porzadku, wiec
        placenie za konkretna wydaje mi sie bez sensu - i ja wlasnie taka
        decyzje podjelam i nie zaluje smile)).
        • alfa156 Re: położna na Żelaznej ???? 10.08.09, 11:42
          Też tak słyszałam, mam tylko wrażenie, że jak się ma położną to
          istnieje większa szansa na przyjęcie. Jak się zaczyna dzwonisz do
          położnej i ona juz organizuje sprawę sali.
Pełna wersja