cc na Madalińskiego co z tatą

13.08.09, 09:53
Witam,
Za tydzień mam planowne cc na Madalińskiego. Są dwie opcje:
- mąż jest ze mną: jeśli tak to kiedy go wpuszczają? czy dostajemy
od razu dziecko i jak mnie odwiozą na pooperacyjną to co z nim
- męża nie ma: kiedy zobaczy dziecko i mnie? Gdzie czeka?
I jeszcze pytanie czy dziecko będzie ciągle ze mną?
Czy muszę brać rzeczy typu papier toaletowy?
Z góry dziękuję
    • myszka_84 Re: cc na Madalińskiego co z tatą 13.08.09, 10:27
      jestem po szkole rodzenia na madalińskiego i czytałam wiele opinii:
      - wchodzi chyba razem z tobą ale jest to opcja płatna 150zł, pokażą ci na chwilę
      dziecko a potem dostaje je mąż i on się nim zajmuje do czasu przewiezienia na
      pooperacyjną gdzie zajmiecie sie już nim razem
      - mąż czeka w miejscu zwanym "przy akwarium" na bloku porodowym dosłownie 5m od
      sali operacyjnej stoi śliczne akwarium i czy nim są 2 krzesełka i stolik, siedzi
      tam i czeka, jak wyjmą dziciaczka z brzucha pokażą ci go po czym troszkę ogarną
      i oddadzą w tym przezroczystym wózeczku tacie na zewnątrz.

      od powrotu na salę dziecko jest cały czas z wami wyłączając ew. badania

      toaletowy raczej jest, ja zawsze na wszelki wypadek i tak biorę ze sobą, będę
      rodzić tam we wrześniu (termin na 22) to powiem ci na 100%
    • madzia.p0 Re: cc na Madalińskiego co z tatą 13.08.09, 12:20
      miałam tam cesarke w lutym, po próbie porodu sn. Jak juz dotarłam na
      sale operacyjną to mnie znieczulili, załozyli cewnik i dopiero
      wpuścili męża. Pokazali mi małego , pocałowałam go zajeli sie nim
      lekarze jak go troche wytarli to dali tatusiowi i jeździł z nim po
      korytarzu. potem pojechalismy na pooperacyjną, ale męża wyproszono
      bo był środek nocy. Połozna połozyła małego na cycku a ja nie mogłam
      go utrzymać na co ona powiedziała : to sie będzie darł i poszła- a
      Ty radz sobie sama , tylko ciekawe jak pół godziny po cc gdzie nie
      czujesz nóg a ręce ci się trzesą
    • zmorapotwora Re: cc na Madalińskiego co z tatą 13.08.09, 13:35
      napisz jak bylo, ja mam za miesiac cc
      • madzia.p0 Re: cc na Madalińskiego co z tatą 13.08.09, 21:17
        dla mnie cesarka była wybawieniem bo synkowi sie główka zablokowała.
        Znieczulenie nic nie boli a podczas zabiegu przysy[iałam nie wiem
        czy to wina znieczulenia czy zmęczenia podczas porodu sn, Najgorsze
        jest pierwsze wstawanie , wtedy boli brzuch , potem za kazdym razem
        jest juz lepiej. Ja długo dochodziłam do siebie wdał mi sie stan
        zapalny , ale były dziewczyny które dwa dni po cc w miare normalnie
        juz chodziły wiec to chyba zalezy od predyspozycji kazdej kobiety
    • ayak miałam cc w lipcu br.... 15.08.09, 22:08
      ... planowane.
      Mąż był na sali operacyjnej (150zł), potem zajmował się małym, gdy
      mnie szyli. Na sali pooperacyjnej tez mógł być cały czas, ale
      oczywiście w rozsądnych godzinach.
      Dziecko jest z mamą non stop kolor.
    • bridal Re: cc na Madalińskiego co z tatą 20.08.09, 14:04
      nie bierz papieru, podkładów ani podpasek - to wszystko jest w
      szpitalu a wielka torba tylko przeszkadza, zwlaszcza na
      pooperacyjnej, gdzie jest strasznie ciasno.
      dziecko jest ciagle z Tobą, odwiedziny są od 15 do 19 ale moj maz
      zostawal do 21 i nikt nie robil problemow. Na pooperacyjnej jest
      caly czas polozna, która pomaga - podaje i odklada dziecko,
      przewija, uspokaja. Jak trzeba, to dokarmia.
Pełna wersja