Wolno mi mówić, że włożenie sutanny to zabijanie?

IP: *.gl.digi.pl 09.09.09, 20:17
Alicja Tysiąc sama się rozreklamowała, narobiła wokół siebie szumu
medialnego.

Powiedzmy jasno: chciała zabić swoje dziecko, wyłudziła niemałe
pieniądze od państwa.

Jeżeli jej rodzina potrzebuje psychoterapii, to winna jest Alicja
Tysiąc, a nie dziennikarze.
    • Gość: chloe Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie? IP: *.chello.pl 09.09.09, 20:34
      Też musiałabym chodzić na terapię, gdybym sobie uświadomiła, że własna matka
      bardzo chciała mnie zabić i żyję właściwie z przypadku.
      Adwokat Alicji Tysiąc pyta, jak ona się czuje. A ja czuje się to dziecko?
      Wyborcza jak zwykle cudownie jednostronna i z gotową tezą. Nie na tym polega
      dobre dziennikarstwo. Pozdrawiam.
      • Gość: podciep Re: Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie IP: *.centertel.pl 09.09.09, 21:22
        gdzie znajdujesz miejsce dla praw tej kobiety wsrod swojego wywodu?
        jakie masz prawo decydowac, co jest dla niej dobre?
        • Gość: tomix Re: Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.09, 09:55
          gdzie znajdujesz miejsce dla praw tej kobiety wsrod swojego wywodu?
          > jakie masz prawo decydowac, co jest dla niej dobre?

          O prawa której z tych kobiet pytasz? matkę czy córkę?
          • Gość: do tomixa Re: Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie IP: *.adsl.inetia.pl 10.09.09, 10:19
            Gość portalu: tomix napisał(a):

            > gdzie znajdujesz miejsce dla praw tej kobiety wsrod swojego
            wywodu?
            > > jakie masz prawo decydowac, co jest dla niej dobre?
            >
            > O prawa której z tych kobiet pytasz? matkę czy córkę?
            Logika moherze, logika. Aby mogła istnieć córka moherze musi
            najpierw istnieć matka.
            • Gość: jazmig Ale o czyje prawa pyta? IP: *.kopnet.pl 10.09.09, 13:42
              Matki, czy nie zabitej córki?

              Jak chodzi o matkę, to jej prawa nikt nie naruszał, a jak chodzi o
              córkę, to stale narusza jej prawa matka.

              Najpierw chciała córkę zamordować, potem reklamowała się z tym
              pomysłem, brylując w różnych mediach i rozpaczając, że nie udało się
              jej wykończyć córki.

              Gdy ktoś nazwał ją słusznie niedoszłą morderczynią, to po raz
              kolejny robi szum wokół siebie udowadniając córce, że ją nienawidzi.
              • boykotka Było dokładnie na odwrót 10.09.09, 15:42
                Gość portalu: jazmig napisał(a):

                > Matki, czy nie zabitej córki?
                >
                > Jak chodzi o matkę, to jej prawa nikt nie naruszał, a jak chodzi o
                > córkę, to stale narusza jej prawa matka.

                Płód był zagrożeniem życia Alicji Tysiąc, na co Tysiąc ma glejt oraz
                wyrok ze Strasburga
                A wy mohery co macie na pokrycie swoich insynuacji ????
                Chcecie by Tysiąc każdego z was z osobna do sądu zaciągnęła ???
                • Gość: miki Płód nie był zagrożeniem dla życia Tysiąc IP: *.gl.digi.pl 10.09.09, 16:11
                  Najlepszy dowód no to jest ten, że Tysiąc żyje. Podobnie nie był
                  zagrożeniem dla jej zdrowia. Jej choroba oczu nie ma nic wspólnego z
                  ciążą.

                  Wy lewacy działacie jak wasz propagandowy guru - Goebbels, uważacie,
                  że kłamstwo powtórzone 1000 razy, staje się prawdą
                  • boykotka Źle trafiłeś człowieku 10.09.09, 16:37
                    Gość portalu: miki napisał(a):

                    > Najlepszy dowód no to jest ten, że Tysiąc żyje. Podobnie nie był
                    > zagrożeniem dla jej zdrowia. Jej choroba oczu nie ma nic wspólnego
                    > z ciążą.
                    >
                    > Wy lewacy działacie jak wasz propagandowy guru - Goebbels,
                    > uważacie, że kłamstwo powtórzone 1000 razy, staje się prawdą

                    Tak się składa, że pochodzę z rodziny dziedzicznie obciążonej wadą
                    genetyczną, która spowodowała pogorszeniem się wzroku u Alicji
                    Tysiąc. Moja prababka po urodzeniu 4 dziecka oślepła; "lewaccy"
                    lekarze z czasów zapyziałej komuny zalecali mojej matce i moim
                    ciotkom kontrolę w zakresie liczby ciąż ze względu na zagrozenie
                    odklejenia się siatkówki przy wysiłku jakim jest dla kobiety ciąza i
                    poród. Natomiast wszyscy prywatni okuliści, u których dotychczas sie
                    badałam informują mnie o zagrożeniu jakie niesie dla mojego wzroku
                    ciąża i poród.
                    To się nazywa profilaktyka.
                    • Gość: boykotka wrote Źle trafiłaś boykotko IP: *.gl.digi.pl 10.09.09, 19:27
                      Twoje kłamstwa nie robią na mnie żadnego wrażenia.

                      Ja znam wyniki badań Tysiąc, zna je także redakcja GW. Gdyby
                      pogorszenie jej wzroku było następstwem ciąży lub cesarki, to ona
                      dawno by już sądziłaby się o wysokie odszkodowanie, rentę i co by
                      jej tylko przyszło do głowy.

                      Przestań realizować zalecenia waszego lewackiego guru Goebbelsa,
                      wasze powtarzanie kłamstwa nie zmieni go w prawdę, wbrew waszym
                      wyborażeniom.
                      • boykotka Re: Źle trafiłaś boykotko 10.09.09, 20:44
                        Gość portalu: boykotka wrote napisał(a):

                        > Twoje kłamstwa nie robią na mnie żadnego wrażenia.

                        A na jakiej podstawie uważasz, ze piszę kłamstwa ??? Słucham ...
                      • krzych.korab Ksiądz u lekarza oznaką braku wiary w opatrzność 11.09.09, 06:08
                        czy niechęć do naturalnego sposobu życia tak zalecanego przez kościół.
                  • Gość: koko Re: Płód nie był zagrożeniem dla życia Tysiąc IP: *.chello.pl 10.09.09, 16:44
                    Goebbels lewakiem? pewnie by się Józek zdziwił, gdyby za życia ktoś tak na niego
                    powiedział...
                    no cóż miki, poplątało ci się coś kompletnie w twojej pustej pale!
                    swoją drogą to aborcja w III Rzeszy była zakazana - od razu widać do kogo bliżej
                    kościołowi!
                    • Gość: koko wrote Goebbels lewakiem był IP: *.gl.digi.pl 10.09.09, 19:30
                      a ty najpierw naucz się historii, a potem zabieraj publicznie głos,
                      bo się ośmieszasz.

                      NSDAP to była partia socjalistyczna, urządzała pochody 1-majowe,
                      miała czerwone sztandary (a nie brunatne, jak się to wydaje takim
                      jak ty ignorantom).

                      Goebbels z Leninem mogli sobie podać ręce i współpracować, niczym
                      się od siebie nie różnili poza tym, że Goebbels wyżej stawiał naród
                      niemiecki, niż światową rewolucję.
                      • Gość: elektronik Re: Goebbels lewakiem był IP: *.centrum.gliwice.pl 10.09.09, 22:44
                        Gość portalu: koko wrote napisał(a):

                        > a ty najpierw naucz się historii, a potem zabieraj publicznie głos,
                        > bo się ośmieszasz.
                        >
                        > NSDAP to była partia socjalistyczna, urządzała pochody 1-majowe,
                        > miała czerwone sztandary (a nie brunatne, jak się to wydaje takim
                        > jak ty ignorantom).
                        >
                        > Goebbels z Leninem mogli sobie podać ręce i współpracować, niczym
                        > się od siebie nie różnili poza tym, że Goebbels wyżej stawiał naród
                        > niemiecki, niż światową rewolucję.

                        Panie znany z używania wielu głupich nicków jazmigu, weź pan lutownicę i wlutuj
                        sobie do tego pustego łba jakiś układ scalony bo od tego co pan tu wypisuje zęby
                        bolą.
                        • jimmyjazz Re: Goebbels lewakiem był 15.09.09, 08:59
                          Gość portalu: elektronik napisał(a):

                          > Panie znany z używania wielu głupich nicków jazmigu, weź pan
                          > lutownicę i wlutuj
                          > sobie do tego pustego łba jakiś układ scalony bo od tego co pan tu
                          > wypisuje zęby bolą.

                          Tak się składa że ma 100% racji. Przetłumacz sobie przynajmniej
                          skórt nsdap to sporo zrozumiesz.
                  • critto Gość niedzielny czy gadzinówka? 10.09.09, 19:22
                    uważaj do kogo mówisz, bo przemawaisz do Zadrużanina. Żadnym lewakiem nie
                    jestem. A do Goebbelsa dałoby się porównać raczej tych, co nazwali Sędziów
                    Trybunału w Strasburgu "esesmanami z Auschwitz-Birkenau". Jeśli ETPCz w
                    Strasburgu to Auschwitz-Birkenau, a jego sędziowie to SSmani, to dla kogoś
                    innego Gość Niedzielny może nie być lepszy od Volkische Beobachter, Das Reich i
                    innych hitlerowskich pism. Widać wyraźnie, że klerowi i ich zwolennikom należy
                    przytemperować języki, bo krzywdzą niewinnych ludzi swoimi insynuacjami.
                    • Gość: critto wrote Nie strasz, bo się zesr.. IP: *.gl.digi.pl 10.09.09, 19:47
                      Jestes lewakiem, absolutnie klasycznym. Dokładniej jesteś
                      bolszewikiem. Zaczynasz dyskusję od straszenie, a dalej powtarzasz
                      wasze standardowe lewackie slogany.

                      Porównanie sędziów, któzy lansują aborcję do esesmanów jest
                      uprawnione i oczywiste. Dla was, lewactwa, każda katolicka gazeta
                      pisząca prawdę jest gadzinówką.

                      Wy, lewactwo, nienawidzicie prawdy i uczciwości, jesteście zakłamani
                      do szpiku kości.
                      • critto do tępej mózgownicy i tak nic nie trafi 10.09.09, 20:36
                        > Porównanie sędziów, któzy lansują aborcję do esesmanów jest
                        > uprawnione i oczywiste. Dla was, lewactwa, każda katolicka gazeta
                        > pisząca prawdę jest gadzinówką.

                        sędziowie w Strasburgu niczego nie "lansują", tylko EGZEKWUJĄ PRAWO. Skoro
                        Państwo Polskie złamało prawo, to musi zapłacić odszkodowanie, koniec kropka.
                        Strona "moralna" czy "etyczna" danej sprawy nie ma żadnego znaczenia. Porównanie
                        sędziów najwyższej instytucji sądowniczej w Europie do esesmanów jest obelgą
                        znacznie większą, niż gdyby ktoś porównał Gościa Niedzielnego do prasy
                        hitlerowskiej (jak Volkische Beobachter), bo tamci też posługiwali się
                        populistycznymi takimi porównaniami, jak pismaki z GN, tylko że swoich
                        przeciwników nazywali bolszewikami i komunistami (także demokratów czy
                        liberałów). Ale nie wiem, czy nawet oni poważyliby się na taką obrazę sądu jak
                        GN - pewnie nie, bo wtedy (w Republice Weimarskiej i większości innych państw)
                        za to szło się do więzienia na wiele lat - bez żadnego zawieszenia itp.

                        Poza tym wcale cię nie straszę, tylko dostrzegam, że do twojej pustej mózgownicy
                        prawackiego aktywisty nie docierają podstawowe fakty np. na temat stronnictw i
                        idei politycznych. Jesteś totalnym ignorantem, skoro nie rozumiesz różnicy
                        między zwolennikami przedwojennej Zadrugi a lewakami. Dla ciebie pewnie każdy
                        kto nie lubi Kościoła katolickiego (oni wręcz go nienawidzili, uważali za
                        przedstawicieli "wspakultury" i największe nieszczęście jakie spotkało Polskę i
                        Europę) jest "lewakiem". Poczytaj sobie pisma Stachniuka i Wacyka, to się
                        dowiesz, jakie mieli poglądy i nie zawracaj głowy. Znaleźć je możesz np. tutaj -
                        za darmo i legalnie:
                        www.toporzel.gower.pl
                        Nie zawsze się z nimi zgadzam, np. gospodarczo mieli kiepskie poglądy, ale w
                        tamtych czasach nawet Amerykanie wierzyli w gospodarkę planową (po Wielkim
                        Kryzysie). Ale pod innymi względami przyznaję im często rację. W tym w wielu
                        poglądach na temat Kościoła katolickiego, który coraz bardziej pokazuje swoje
                        zęby jadowe.
                        • critto Sława Wolnej Polsce!!! 10.09.09, 20:43
                          podsumowując: to raczej TY jesteś lewakiem, bo to lewacy nie szanują prawa i
                          uważają, że wolno je naciągać do swoich "poglądów" czy "etyki". Poza tym ja w
                          przeciwieństwie do twórców Zadrugi nie nienawidzę Kościoła katolickiego, raczej
                          mam dla niego specyficzną formę politowania, rozumiem też jego skomplikowaną
                          rolę w historii Polski. Nie przeszkadza mi też ludowy katolicyzm, wszystkie te
                          przydrożne Maryje itp, natomiast uważam, że powinniśmy uniezależnić nasze
                          Państwo od życzeń i zażaleń Kleru, który zbytnio się rozpasał i zdaje mu się, ze
                          jest władzą najwyższą w naszej Ojczyźnie. Niech sobie będzie katolicyzm, niech
                          się sobie Kościół wypowiada, nikt mu nie broni, mamy demokrację. Ale to nie
                          znaczy, że politycy, lekarze a tym bardziej sędziowie mają słuchać jego gadania
                          i postępować według jego poglądów. Sława Wolnej Polsce!!
                  • critto Re: Płód nie był zagrożeniem dla życia Tysiąc 10.09.09, 19:45
                    taa, ciekawe co byś mówił/a, gdyby ktoś sprzedał ci np. czajnik, który porazi
                    cię prądem, a potem, gdy będziesz się domagał odszkodowania przed sądem, będzie
                    bezczelnie twierdził, że "no przecież nic ci się nie stało, żyjesz...". Jest coś
                    takiego jak straty moralne, odszkodowanie za cierpienie. ZŁAMANO POLSKIE PRAWO
                    na niekorzyść tej Pani. Miała pełne prawo domagać się zadośćuczynienia, a to
                    dopiero początek, bo lawina takich spraw sypnie niebawem do Strasburga. Taka
                    jest cena za klerykalną ideologizację Państwa, za przekształcanie religii, która
                    jest indywidualną sprawą, w element ustroju (ja to nazywam katokomuną).
            • Gość: Anna Re: Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.09, 14:11
              I z tego wynika "mocherze" ,że matka ma prawo zabić
              córkę ,bo "istniała pierwsza"?
              • unhappy Re: Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie 11.09.09, 00:49
                Gość portalu: Anna napisał(a):

                > I z tego wynika "mocherze" ,że matka ma prawo zabić
                > córkę ,bo "istniała pierwsza"?

                Dokładnie tak. W zakresie dopuszczonym przez prawo. Dla mnie oczywiście aborcja
                nie jest zabiciem dziecka ale dla ciebie może być. I musisz żyć w państwie
                którego prawo to dopuszcza. Fajnie nie?

                Może się oflaguj?
          • Gość: antas Re: Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 10.09.09, 12:17
            Fanatycy zawsze zajmują się cudzym sumieniem zamiast zająć się swoim.
          • critto życzę ci rychłej ślepoty i głuchoty 10.09.09, 19:27
            kpisz czy o drogę pytasz? Jestem przeciwnikiem aborcji, ale w tym przypadku krew
            się we mnie gotuje. Wbrew prawu zabroniono tej kobiecie aborcji, która mogłaby
            uratować jej zdrowie. Zniszczono jej wzrok. To prawie jak w średniowiecznych
            lochach (wcale niekoniecznie inkwizycji, częściej władz świeckich), gdzie
            oślepiano niepokornych gorącym żelazem. Życzę tobie i wszystkim innym krzykaczom
            atakującym panią Tysiąc rychłej utraty wzroku, słuchu i wszystkich innych
            zmysłów. Wtedy zobaczycie jakie to "wspaniałe". A Julce współczuję - dziecko już
            doskonale wie, że jest przyczyną nieszczęścia swojej matki, jej kalectwa i że to
            przez jej narodziny matka jest kaleką. Cholerny kler, jego sługusy i ich
            lobbying. Dobrze że choć poseł Niesiołowski się wyłamuje.
        • Gość: glu [...] IP: 62.69.217.* 10.09.09, 15:41
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Anka Re: Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie IP: *.adsl.inetia.pl 10.09.09, 00:54
        Gość portalu: chloe napisał(a):

        > Też musiałabym chodzić na terapię, gdybym sobie uświadomiła, że
        własna matka
        > bardzo chciała mnie zabić i żyję właściwie z przypadku.
        a może właśnie tak jest? Pomyślałaś o tym? Wiesz ile kobiet na
        świecie chce początkowo usunąć ciążę? Ile facetów nie chce
        początkowo słyszeć o ojcostwie i ucieka? A po porodzie są
        najwspanailszymi rodzicami na świecie. Ludzie, czemu macie aż taką
        sraczkę w mózgu?

        • Gość: chloe Re: Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie IP: 194.181.160.* 10.09.09, 08:46
          nie rozumiesz tematu. Piszesz "po porodzie". Żeby okazali się dobrymi rodzicami,
          wpierw musi się urodzić dziecko. Musi mieć szansę, której to mogło nie mieć.

          moja mama nie chciała mnie usuwać, mam szczęście bycia dzieckiem chcianym.
          • Gość: Anka Re: Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie IP: *.adsl.inetia.pl 10.09.09, 09:35
            Gość portalu: chloe napisał(a):

            > nie rozumiesz tematu. Piszesz "po porodzie". Żeby okazali się
            dobrymi rodzicami
            > ,
            > wpierw musi się urodzić dziecko. Musi mieć szansę, której to mogło
            nie mieć.
            co ty bredzisz? wiesz ile dzieci na świat przyszło, bo próba aborcji
            się nie udała?
            Ale potem stosunek rodziców do dziecka się zmienia. Z wyjątkiem
            patologii.

            > moja mama nie chciała mnie usuwać, mam szczęście bycia dzieckiem
            chcianym.
            a skąd wiesz czy mówi prawdę?
        • Gość: odp Re: Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie IP: *.chello.pl 10.09.09, 11:23
          Tylko nikt nie zauważa że nie chodzi tu o niechcianą ciąże i tylko o nią ale o
          zdrowie matki która mogła stracić wzrok i nie móc opiekować się dwójką
          pozostałych dzieci.
          • Gość: che Re: Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.09, 12:18
            dał jeDlatego wielkie pieniądze jakie dał jej Strasburg powinno się przymusowo
            przeznaczyć na jej sterylizację. Przecież skoro było tak wielkie zagrożenie a
            ona wpadła, to nikt nie zagwarantuje, że nie wpadnie po raz kolejny! I znów
            będzie wielka kasa z naszych podatków jako nagroda dla niej?
            • critto lizusy kleru 10.09.09, 19:30
              szkoda że nie wysterylizowano twoich rodziców, nie pisałbyś teraz głupot. Jakże
              obrzydliwe są lizusy kleru...
    • Gość: podciep Re: Wolno mi mówić, że włożenie sutanny to zabija IP: *.centertel.pl 09.09.09, 21:16
      prawde piszesz, jak sie pomylisz?
    • Gość: sqro Re: Wolno mi mówić, że włożenie sutanny to zabija IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.09, 21:52
      > Powiedzmy jasno: chciała zabić swoje dziecko, wyłudziła niemałe
      > pieniądze od państwa

      Tylko według waszej mitologii - na dokłądkę wcale nie od jej prapoczątków
    • Gość: Miszcz Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie? IP: *.dip.t-dialin.net 09.09.09, 22:10
      Wystarczy popatrzec na te babe i wszystko jasne.
    • Gość: gość Re: Przecież ona chciała zamordować swoje dziecko IP: *.adsl.inetia.pl 09.09.09, 22:53
      ciężkie prawo , ale prawo! może jestem przeciwnikiem aborcji? ( ale tylko we własnym życiu) może jestem przeciwnikiem in vitro? ale nie zmienia to faktu , że religia katolicka zabraniająca tych rzeczy zbudowana jest na mordzie , przelewie krwii , poniżaniu bliźniego, niewolnictwie i wszystkim co najgorsze! i proszę katolików żeby nie wypowiadali się na temat - nie mają moralnego prawa !!!! co to za kościół w którym łatwiej o pedofila niż o kogoś chętnego do pomocy bliźniemu? a pani tysiąc nie zrobiła niczego niezgodnego z polskim prawem. za to gość niedzielny od pewnego czasu przybliża się do sielankowej strażnicy. czasopismo spłyca się z roku na rok.
      • pepee Re: Przecież ona chciała zamordować swoje dziecko 09.09.09, 23:49
        Jakie masz moralne prawo odbierać innym prawa? Udowodnij mi że jako katolik zabiłem, ukradłem albo jestem pedofilem... Łyknij tabletkę i uspokój się.
        Ja mam tylko pytanie, czy skoro jej 3 ciąża była dla niej zagrożeniem i ona o tym wiedziała, to jak... krótko mówiąc, czy ta pani jest wiatropylna? Bo nie kumam.
        • Gość: AnnaE Po co udowadniac? Wystarczy miec poglad IP: *.access.telenet.be 10.09.09, 00:20
          Na tym przeciez opiera sie obrona GN
        • Gość: Anka Re: Przecież ona chciała zamordować swoje dziecko IP: *.adsl.inetia.pl 10.09.09, 00:59
          to jak... krótko mówiąc, czy ta pani jest wiatropylna? Bo nie kum
          > am.
          bo niestety, nie ma 100% skutecznych metod antykoncepcyjnych a
          sterylizacja w Polsce jest zakazana.
          • jimmyjazz oczywiście że jest 10.09.09, 07:57
            Gość portalu: Anka napisał(a):

            > bo niestety, nie ma 100% skutecznych metod antykoncepcyjnych a
            > sterylizacja w Polsce jest zakazana.

            Wystarczy myśleć. Najprościej to zachowywać się nieodpowiedzialnie a
            potem zwalić winę na: własne dziecko, kościół, szpital, tygodnik itp.
            Wszyscy dookoła winni tylko nie ta baba.
            • Gość: Anka Re: oczywiście że jest IP: *.adsl.inetia.pl 10.09.09, 09:37
              jimmyjazz napisał:

              > Wystarczy myśleć. Najprościej to zachowywać się nieodpowiedzialnie
              na jakiej zasadzie oceniasz czy czyjeś zachowanie jest
              nieodpowiedzialne?

              a
              > potem zwalić winę na: własne dziecko, kościół, szpital, tygodnik
              itp.
              > Wszyscy dookoła winni tylko nie ta baba.
              a dlaczego głąby co nigdy nie rodzą mają najwięcej do powiedzenia w
              temacie rodzenia?
              • jimmyjazz Re: oczywiście że jest 10.09.09, 14:20
                Gość portalu: Anka napisał(a):

                > na jakiej zasadzie oceniasz czy czyjeś zachowanie jest
                > nieodpowiedzialne?

                No jak się wie że kolejny poród to zagrożenie dla zdrowia to się nie
                zachodzi w ciążę. No chyba że ma się 15 lat. Ale wtedy to nadal brak
                odpowiedzialności za siebie i rodzinę.

                > a dlaczego głąby co nigdy nie rodzą mają najwięcej do powiedzenia
                > w temacie rodzenia?

                To jakaś merytoryczna uwaga czy po prostu musisz sobie pobluzgać z
                braku argumentów.
                • Gość: Anka Re: oczywiście że jest IP: *.adsl.inetia.pl 10.09.09, 21:20
                  jimmyjazz napisał:

                  > No jak się wie że kolejny poród to zagrożenie dla zdrowia to się
                  nie
                  > zachodzi w ciążę. No chyba że ma się 15 lat. Ale wtedy to nadal
                  brak
                  > odpowiedzialności za siebie i rodzinę.
                  nie bredź o 15 latkach, tylko nam wszystkim powiedz co to za
                  tajemnicza metoda antykoncepcyjna, która gwarantuje 100%
                  skuteczność. Nawet nagroda Nobla czeka.
                  Uprzedzę, że ewentualny pomysł "szklanka wody zamiast" proponuję
                  zastosować dożywotnio na sobie.

                  > To jakaś merytoryczna uwaga czy po prostu musisz sobie pobluzgać z
                  > braku argumentów.
                  to jak najbardziej merytoryczna uwaga, bowiem nic lepiej nie
                  przemawia do rozumu jak empiria.
                  • jimmyjazz Re: oczywiście że jest 14.09.09, 10:11
                    Gość portalu: Anka napisał(a):

                    > jimmyjazz napisał:

                    > nie bredź o 15 latkach, tylko nam wszystkim powiedz co to za
                    > tajemnicza metoda antykoncepcyjna, która gwarantuje 100%
                    > skuteczność.

                    To może zapytaj bohaterkę jaką to metodę antykoncepcji stosowała
                    wiedząc o zagrożeniu swojego życia? Co za problem stosować 2
                    niezalezne metody antykoncepcji??? Pewność bliska 100%.

                    > to jak najbardziej merytoryczna uwaga, bowiem nic lepiej nie
                    > przemawia do rozumu jak empiria.

                    Oczywiście, bardzo merytoryczna. Ale tylko gdy argumentów brak a
                    trzeba coś napisać. Co tam, że bez sensu i obraźliwie. Nieźle to o
                    tobie świadczy.
                    • Gość: Anka Re: oczywiście że jest IP: *.adsl.inetia.pl 14.09.09, 19:53
                      jimmyjazz napisał:

                      > To może zapytaj bohaterkę jaką to metodę antykoncepcji stosowała
                      > wiedząc o zagrożeniu swojego życia? Co za problem stosować 2
                      > niezalezne metody antykoncepcji??? Pewność bliska 100%.
                      Co za problem? Dla ludzi zdrowych żaden. Ale p.Tysiąc do takich osób
                      nie należy. I nie musze się pytać, bo to swego czasu było już
                      wyjaśnione. Choroba p.Tysiąc wyklucza antykoncepcję hormonalną, na
                      chemię jest uczulona, sterylizacja w Polsce zakazana, więc została
                      jej tylko prezerwatywa. Która akurat tym razem zawiodła.
                      Masz jeszcze jakieś propozycje?

                      > > to jak najbardziej merytoryczna uwaga, bowiem nic lepiej nie
                      > > przemawia do rozumu jak empiria.
                      >
                      > Oczywiście, bardzo merytoryczna. Ale tylko gdy argumentów brak a
                      > trzeba coś napisać. Co tam, że bez sensu i obraźliwie. Nieźle to o
                      > tobie świadczy.
                      Argumenty można przedstawiać temu, kto chce słuchać. W innym
                      przypadku to zwykła strata czasu. Jedynie empiria pozwala otworzyć
                      oczy.
                      Stratą czasu jest więc tłumaczenie facetowi problemów związanych z
                      ciążą i rodzeniem. Oczywiście wyłącznie takiemu facetowi, który jest
                      przekonany o własnej nieomylności. A takie dałeś wrażenie.
                      • jimmyjazz Re: oczywiście że jest 15.09.09, 08:58
                        Gość portalu: Anka napisał(a):

                        > Choroba p.Tysiąc wyklucza antykoncepcję hormonalną, na
                        > chemię jest uczulona, sterylizacja w Polsce zakazana, więc została
                        > jej tylko prezerwatywa. Która akurat tym razem zawiodła.
                        > Masz jeszcze jakieś propozycje?

                        Tak jest jeszcze kilka metod antykoncpecji, które mi przychodza do
                        głowy. To jakaś nowość że świat się kończy na 3 metodach
                        antykoncepcji.
                        Jak ktoś się tak bardzo martwi o swoje zdrowie to powinien sie pop
                        prostu lepiej zabezpieczać.

                        Do reszty się nie odnoszę bo szkoda czasu na pyskówki na kiepskim
                        poziomie.
                        • Gość: Anka Re: oczywiście że jest IP: *.adsl.inetia.pl 15.09.09, 13:02
                          jimmyjazz napisał:

                          > Gość portalu: Anka napisał(a):
                          >
                          > > Choroba p.Tysiąc wyklucza antykoncepcję hormonalną, na
                          > > chemię jest uczulona, sterylizacja w Polsce zakazana, więc
                          została
                          > > jej tylko prezerwatywa. Która akurat tym razem zawiodła.
                          > > Masz jeszcze jakieś propozycje?
                          >
                          > Tak jest jeszcze kilka metod antykoncpecji, które mi przychodza do
                          > głowy. To jakaś nowość że świat się kończy na 3 metodach
                          > antykoncepcji.
                          > Jak ktoś się tak bardzo martwi o swoje zdrowie to powinien sie pop
                          > prostu lepiej zabezpieczać.
                          "Lepiej zabiezpieczać" piszesz? Ojej, to chyba powiesz co znaczy
                          to "lepiej" w tym wypadku. Ja nie miałam problemów z napisaniem
                          kilka konkretnych przykładów (btw. wymieniałm 4 ogólne) więc też
                          napisz jakie to są te inne metody skoro o nich wiesz. Jak rozumiem
                          jest ich kilka. Więc czekam.

                          > Do reszty się nie odnoszę bo szkoda czasu na pyskówki na kiepskim
                          > poziomie.
                          Żadnych pyskówek młocie nie było, a jedynie pokazanie ci że piszesz
                          o rzeczach o których nie masz zielonego pojęcia.
                          • jimmyjazz Re: oczywiście że jest 15.09.09, 15:32
                            Gość portalu: Anka napisał(a):

                            > jimmyjazz napisał:
                            >
                            > kilka konkretnych przykładów (btw. wymieniałm 4 ogólne) więc też
                            > napisz jakie to są te inne metody skoro o nich wiesz. Jak rozumiem
                            > jest ich kilka. Więc czekam.

                            np.:
                            - kapturek dopochwowy,
                            - wkładka wewnątrzmaciczna,
                            - metody naturalne (przy całej swojej zawodności moga się przydać
                            jako uzupełnienie skoro ktoś wie, że kolejna ciążą może mu
                            zaszkodzić).
                            To tak w 30 sekund podwoiłem ilość twoich metod.

                            Nie wiem co to wniosło do dysykusji no ale proszę bardzo. Dzięki
                            lektura np wikipedii możesz jeszcze pogłębić wiedzę.

                            > głąby
                            > młocie,

                            1. Spokojnie bo ci jeszcze coś pęknie.
                            2. I nie obrażaj mnie bo ja tego nie robię.
                            3. To pokazuje tylko twój brak argumentów i niziutki poziom. Jeżeli
                            nie potrafisz wyłączyć dziwnych emocji i skupic sie na faktach to
                            lepiej już nic nie pisz.
                            • Gość: Anka Re: oczywiście że jest IP: *.adsl.inetia.pl 16.09.09, 00:25
                              No to od końca:

                              jimmyjazz napisał:

                              > Nie wiem co to wniosło do dysykusji no ale proszę bardzo. Dzięki
                              > lektura np wikipedii możesz jeszcze pogłębić wiedzę.
                              >
                              > > głąby
                              > > młocie,
                              >
                              > 1. Spokojnie bo ci jeszcze coś pęknie.
                              > 2. I nie obrażaj mnie bo ja tego nie robię.
                              > 3. To pokazuje tylko twój brak argumentów i niziutki poziom.
                              Jeżeli
                              > nie potrafisz wyłączyć dziwnych emocji i skupic sie na faktach to
                              > lepiej już nic nie pisz.

                              Wzruszające, bo sam nie miałes argumentów, nie znałeś faktów które
                              komentowałeś, ale pozwoliłeś sobie na emocjonalny i mało elegancki
                              tekst:
                              "Wystarczy myśleć. Najprościej to zachowywać się nieodpowiedzialnie
                              a potem zwalić winę na: własne dziecko, kościół, szpital, tygodnik
                              itp. Wszyscy dookoła winni tylko nie ta baba."
                              "Głąb" był właśnie odpowiedzią na twoją arogancję. Stwierdziłeś
                              autorytatywnie, że jest to "baba", która do tego zachowała się
                              nieodpowiedzialnie i która nie myśli. Jest to tym bardziej żenujące,
                              że sam ograniczasz się tylko do prezerwatywy (jeżeli stosujesz).
                              Niestety, ale dżentelmenem nie jesteś.

                              A teraz pierwsza część:
                              > np.:
                              > - kapturek dopochwowy,
                              > - wkładka wewnątrzmaciczna,
                              Wkładka też odpadała, ale nie wiem czy z powodu aktywnego czynnika
                              czy z powodu innych przeciwskazań (jak szukałeś w wikipedii to
                              powinieneś zauważyć, że są przeciwskazania). Krążek wymaga chyba
                              dodatkowej chemii.

                              > - metody naturalne (przy całej swojej zawodności moga się przydać
                              > jako uzupełnienie skoro ktoś wie, że kolejna ciążą może mu
                              > zaszkodzić).
                              nie ma naturalnych metod. Jest Naturalne Planowanie Rodziny i może
                              mieć nawet niezłą skuteczność. Jednak aby tak było potrzeba
                              obserwacji własnego organizmu oraz reżimu. A pamiętaj, że mówimy o
                              osobie słabo widzącej (przed ciążą słabo widziała ale nie było aż
                              tak tragicznie).
                              Niestety, ale dla osoby słabo widzącej, chorej, nie tolerującej
                              chemii bardzie ciężko coś znaleźć. W tej sytuacji najlepsza byłaby
                              sterylizacja, która w Polsce jest zakazana. No chyba, że ktoś ma
                              pieniądze na zabieg u któregoś z sąsiadów.
                              Dlatego chamskie jest sugerowanie, że "baba" bezmyślnie idzie do
                              łóżka bo "najwyżej się usunie". Myśleć może tak facet, bo jego
                              problem "brzucha" nie dotyczy.
                            • Gość: . Re: oczywiście że jest IP: *.cable.smsnet.pl 16.09.09, 02:17
                              Jest jeszcze wstrzemięźliwość seksualna, na to nie wpaść najtrudniej:)))
                              • Gość: Anka Re: oczywiście że jest IP: *.adsl.inetia.pl 23.09.09, 00:03
                                Gość portalu: . napisał(a):

                                > Jest jeszcze wstrzemięźliwość seksualna, na to nie wpaść
                                najtrudniej:)))
                                Proponuję więc "geniuszu" wstrzemięźliwość seksualną dożywotnio
                                przetestować na sobie.
        • Gość: podciep Re: Przecież ona chciała zamordować swoje dziecko IP: *.adsl.inetia.pl 10.09.09, 08:31
          jego prawo dziala na takiej samej zasadzie, jak Wasza nienawisc do
          tej kobiety. on jednak nie odbiera jej prawa do zdrowia czy zycia, w
          przeciwienstwie do Was. pozostawia jej wolna wole, ktora nawiasem
          mowiac drogi katoliku, obdarowal nas Bog.
          stawia sie zycie nienarodzonego dziecka wyzej niz zdrowie czy zycie
          matki. obled!
          • Gość: Anka Re: Przecież ona chciała zamordować swoje dziecko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.09, 11:35
            No ale teraz jest to dziecko urodzone!Gdyby nie było pani Tysiąc nie
            miałaby kupy kasy i "sławy" na cały świat.Mam koleżankę,która będąc
            w ciąży z 3 dzieckiem WIEDZIAŁA ,że po porodzie straci
            wzrok ,lekarze sami proponowali jej aborcję,ale chciała urodzić to
            dziecko.Dziś nie widzi,bardzo kocha już 18-letnią córkę,którajest
            jej podporą.A pani Tysiąc nie oślepła no i jest bardzo cwana ,nie ma
            wstydu "robić pieniędzy" na ŻYCIU CÓRKI.Obrzydliwa kobieta!.
            • Gość: Anka Re: Przecież ona chciała zamordować swoje dziecko IP: *.adsl.inetia.pl 13.09.09, 20:51
              Gość portalu: Anka napisał(a):

              > No ale teraz jest to dziecko urodzone!Gdyby nie było pani Tysiąc
              nie
              > miałaby kupy kasy i "sławy" na cały świat.Mam koleżankę,która
              będąc
              > w ciąży z 3 dzieckiem WIEDZIAŁA ,że po porodzie straci
              > wzrok ,lekarze sami proponowali jej aborcję,ale chciała urodzić to
              > dziecko.Dziś nie widzi,bardzo kocha już 18-letnią córkę,którajest
              > jej podporą.A pani Tysiąc nie oślepła no i jest bardzo cwana ,nie
              ma
              > wstydu "robić pieniędzy" na ŻYCIU CÓRKI.Obrzydliwa kobieta!.
              Obrzydliwa ty jesteś! Że ci nie wstyd wycierać sobie gębę bleblaniem
              że "znasz kobietę co urodziła i straciła wzrok". Nawet jeśli taka
              osoba istnieje to jest to jej decyzja. A ty prostaku madrzysz się
              teraz na forum i klepiesz swoje brednie, bo życie nie dało ci po
              d.pie i nie musiałaś dokonywać wyboru.
              Poza tym p.Tysiąc widzi baaaardzo słabo. Na tyle, że jest inwalidką
              i potrzebuje pomocy osób trzecich.
              A wypominanie pieniędzy jest już skrajnie parszywe. Spróbuj sam/a
              wychowywać 3 dzieci i siebie utrzymac za 600zł.
        • turzyca Re: Przecież ona chciała zamordować swoje dziecko 10.09.09, 10:26
          > Ja mam tylko pytanie, czy skoro jej 3 ciąża była dla niej zagrożeniem i ona o t
          > ym wiedziała, to jak... krótko mówiąc, czy ta pani jest wiatropylna? Bo nie kum
          > am.

          Nie ma 100% metod antykoncepcyjnych - pani Tysiac mowila w ktoryms wywiadzie, ze
          w tym wypadku wlasnie zawiodla antykoncepcja.
          A nie kazdy jest swieta Kinga i Boleslawem Wstydliwym, niektorzy swoje
          malzenstwo buduja na roznych formach milosci.
        • Gość: gość Re: Przecież ona chciała zamordować swoje dziecko IP: *.adsl.inetia.pl 10.09.09, 13:17
          ....a nic w życiu nie ukradłeś? nawet malutkiego gwożdzika w pracy? nawet dwóch kartek papieru ksero do domowej drukarki? noooo, to trzeba zrobić z ciebie papieża!!! co najmniej papieża!!! a najlepiej ogłosić świętym! wiesz , tacy kryształowi ( oczywiście , we własnym mniemaniu) są obiektywnie patrząc z boku na ogół wielkimi zakałami ! i nie bój się o mój spokój - jestem niesamowice spokojny i tylko sobie patrzę na bliźnich ciut sarkastycznie. co do wiatropylności .......to maryji dziewicy udało się , więc może bóg chciał , żeby pani tysiąc też wiatrotego? g mnie to obchodzi! problemem jest włażenie przez katolików w cudze życie i grzebanie w nim kiedy sami we własnym mają najzwyczajniej nasmolone!!!
    • Gość: ponkol Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie? IP: *.adsl.inetia.pl 09.09.09, 23:22
      W swoim życiu, które trwa 26 lat, spotkałem 4 księży z powołania. Cała reszta,
      którą poznałem, to szambo. Dla uściślenia jestem ateistą. Ale tych czterech
      szanuję jak mało kogo.
    • Gość: teresa sokolowsky Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie? IP: *.wifi-networks.pl 09.09.09, 23:38
      Szkoda, że katolicy nie dostrzegają, że ich poglądy są tylko jednymi z wielu i
      nie ma żadnego obiektywnego kryterium by stwierdzić, że mają/nie mają racji.
    • scorcerer_savine Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie? 10.09.09, 00:52
      Cóż za dziwnych czasów się doczekaliśmy.

      Dzięki wspaniałej technologii wysłaliśmy człowieka w kosmos i na Księżyc,
      chcemy polecieć na Marsa. Leczymy większość z dawniej nieuleczalnych chorób.
      Komunikujemy się natychmiast z każdym, a odległość nie ma już znaczenia.
      Tworzymy nowe cząstki elementarne, nowe pierwiastki. Żyjemy dłużej niż
      kiedykolwiek w dziejach, a postęp jest coraz szybszy i sprawia, że nasze życie
      jest bardziej wygodne.

      A mimo to chcemy zabijać własne dzieci.
      • Gość: Anka Re: Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie IP: *.adsl.inetia.pl 10.09.09, 01:01
        scorcerer_savine napisał:

        > A mimo to chcemy zabijać własne dzieci.
        przestań bezsensownie kłapać dziobem tylko sam urodź dziecko stając
        się przy okazji ślepym. Potem pogadamy.
        Moralności to wymagaj od własnego tyłka.
        • Gość: Johannes Re: Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie IP: *.pools.arcor-ip.net 10.09.09, 06:27
          Polska to ciemnogrud i dyktatura kleru, niestety ale taka jest
          prawda. Amen
          • jimmyjazz Re: Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie 10.09.09, 07:53
            Gość portalu: Johannes napisał(a):

            > Polska to ciemnogrud i dyktatura kleru,

            Jak kolega "ośfiecony" w temcie kleru to może pora nma oświecenie w
            temacie ortografii.
            • Gość: Anka Re: Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie IP: *.adsl.inetia.pl 10.09.09, 09:39
              To ja tez oświecę w temacie kleru:
              wyborcza.pl/1,76842,7020614,Biskupi__Precz_z_in_vitro.html
    • Gość: ipi Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie? IP: 212.59.224.* 10.09.09, 08:04
      Dawno nie czytałem tak stronniczego artykułu, "Wybiórczego" zaprawdę.
      Moim zdaniem powinna Pani wylecieć z pracy - bezstronną dziennikarką
      pani nie jest - pisze Pani na zamówienie.
      A tak nawiasem mówiąc - jakiej terapii Pani by potrzebowała
      wiedząc,że cudem uratowała się przed zakusami mamusi.
      • Gość: che Re: Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.09, 12:22
        Widać mało czytasz tu artykułów, bo od kilku lat Wyborcza prezentuje tylko i
        jedynie "najmojszy" punkt widzenia. Smutne tylko, że część ludzi w to wierzy
    • peterp Jak czuje się dziecko pani Tysiąc ? 10.09.09, 09:28
      Jak może czuć się dziecko pani A.Tysiąc, żyjąc ze świadomością, że matka
      chciała ją zabić, ale dzięki postawie lekarzy nie zabiła.
      Komu zawdzięcza w końcu życie ?
      To piętno na całe życie nadane przez rodzicielkę dodatkowo zbijającej na tym
      fakcie kapitał...
      Odrażające !
      • Gość: Anka Re: Jak czuje się dziecko pani Tysiąc ? IP: *.adsl.inetia.pl 10.09.09, 09:44
        peterp napisał:

        > Jak może czuć się dziecko pani A.Tysiąc, żyjąc ze świadomością, że
        matka
        > chciała ją zabić, ale dzięki postawie lekarzy nie zabiła.
        > Komu zawdzięcza w końcu życie ?
        > To piętno na całe życie nadane przez rodzicielkę dodatkowo
        zbijającej na tym
        > fakcie kapitał...
        > Odrażające !
        peterp odrażający jest bełkot który piszesz. Wiele ludzi na świecie
        żyje, choć wczesniej zarówno przez matki jak i ojców było
        niechciane. Tylko że nikt nie robi tym dzieciom prania mózgu z tego
        powodu.
        A już zwykłym sq...m jest to, że chamy co nigdy nie rodzą i nigdy z
        powodu ciąży i porodu nie oślepną mają gębę pełną umoralniającego
        bełkotu.
        • peterp Re: Jak czuje się dziecko pani Tysiąc ? 10.09.09, 12:21
          Można i tak sq..., chamy...jeśli inwektywy mają być argumentem w dyskusji to
          gratuluję poziomu.
          Po drugie obnoszenie się z chęcią morderstwa niewinnej i bezbronnej istoty na
          forum publicznym i czerpanie z tego tytułu korzyści jest co najmniej wysoce
          niemoralne.
          To matka zafundowała swemu NIECHCIANEMU dziecku taki los.
          Czy chciałabyś żyć ze świadomością, że matka chciała Cię zabić, jak wpłynęłoby
          to na wasze relacje i resztę NIECHCIANEGO życia ?
          Która matka przedkłada dobro własne nad dobrem dziecka ?

          Odsyłam do reportażu pt. Siłaczka nadanego w Magazynie Ekspresu Reporterów -
          może zrozumiesz o co chodzi...
          • Gość: ja peterp IP: *.chello.pl 10.09.09, 14:55
            jak ktoś na ulicy będzie chciał cię zabić lub okaleczyć to masz prawo w ramach
            obrony koniecznej go zabić. co prawda dziecko nie było tego świadome ale jego
            mimowolne działanie mogło okaleczyć matkę
            przejmujesz sie bardzo tym dzieckiem a co z innymi dziećmi tej kobiety i nią samą?
            czy wiesz ze kobieta to jest coś więcej niż chodzący inkubator?
            czy wiesz ze kobieta ma takie samo prawo do życia i zdrowia jak jej nienarodzone
            dziecko?

            "> Czy chciałabyś żyć ze świadomością, że matka chciała Cię zabić, jak wpłynęłoby
            > to na wasze relacje i resztę NIECHCIANEGO życia ?"

            to dziecko jest jeszcze małe i nie rozumie na czym świat stoi to dziecko nie wie
            ze matka chciała je zabić

            "Odsyłam do reportażu pt. Siłaczka nadanego w Magazynie Ekspresu Reporterów -
            > może zrozumiesz o co chodzi..."


            wow jakaś kobieta postanowiła poświecić swoje życie dla życia swojego dziecka
            bardzo chwalebne ale to nie oznacza ze teraz wszystkie kobiety MUSZĄ poświęcać
            swoje zycie




            • boykotka Re: peterp 10.09.09, 15:53
              Gość portalu: ja napisał(a):

              > > może zrozumiesz o co chodzi..."

              > wow jakaś kobieta postanowiła poświecić swoje życie dla życia
              > swojego dziecka bardzo chwalebne ale to nie oznacza ze teraz
              > wszystkie kobiety MUSZĄ poświęcać swoje zycie

              Poświęcić życie to jedno, żyć w kalectwie to drugie. Moja prababka
              oślepła podobnie jak p. Alicja po urodzeniu 4-go dziecka i musiała z
              tą ślepotą żyć ponad 60 lat swojego dorosłego życia.
            • peterp Re: peterp 10.09.09, 20:58
              Gość portalu: ja napisał(a):

              > jak ktoś na ulicy będzie chciał cię zabić lub okaleczyć to masz prawo w ramach
              > obrony koniecznej go zabić. co prawda dziecko nie było tego świadome ale jego
              > mimowolne działanie mogło okaleczyć matkę

              Niezbyt trafne porównanie, użyję innego.
              Doskonale wszystkim wiadomo, że przejście przez jezdnię na czerwonym świetle
              grozi potrąceniem przez jadący samochód.
              Jeżeli pani Tysiąc wiedziała, że konsekwencją porodu może być ślepota, mogła
              wypić "szklankę wody zamiast.."
              Poczęte dziecko to nie przedmiot, które można usunąć, wyrzucić lub spuścić
              kanalizą, to żywy i bezbronny człowiek potrzebujący ciepła i poświęcenia bez miary.
              Jeżeli rodzice tego nie wiedzą to niech lepiej nie płodzą dzieci !


              > przejmujesz sie bardzo tym dzieckiem a co z innymi dziećmi tej kobiety i nią s
              > amą?

              Ta pani okaleczyła swoje dzieci, trauma pozostanie im do końca życia.
              Przejmuję się tą kobietą, która pogubiła się w swoim życiu zatracając podstawowe
              wartości.
              Życzę jej i jej dzieciom pokoju i radości życia.


              > czy wiesz ze kobieta to jest coś więcej niż chodzący inkubator?
              > czy wiesz ze kobieta ma takie samo prawo do życia i zdrowia jak jej
              nienarodzone dziecko?

              Nikt nie kwestionuje tutaj prawa kobiet do życia i zdrowia, jednak należy
              pamiętać, że rodzicielstwo to nie bułka z masłem.
              Będę powtarzał z uporem maniaka TO POŚWIĘCENIE BEZ MIARY.


              >
              > "> Czy chciałabyś żyć ze świadomością, że matka chciała Cię zabić, jak wpły
              > nęłoby
              > > to na wasze relacje i resztę NIECHCIANEGO życia ?"
              >
              > to dziecko jest jeszcze małe i nie rozumie na czym świat stoi to dziecko nie wi
              > e
              > ze matka chciała je zabić

              Dziecko jest najlepszym psychologiem i wbrew niektórym opiniom doskonale
              analizuje zdarzenia

              >
              > "Odsyłam do reportażu pt. Siłaczka nadanego w Magazynie Ekspresu Reporterów -
              > > może zrozumiesz o co chodzi..."
              >
              >
              > wow jakaś kobieta postanowiła poświecić swoje życie dla życia swojego dziecka
              > bardzo chwalebne ale to nie oznacza ze teraz wszystkie kobiety MUSZĄ poświęcać
              swoje zycie.

              Oczywiście, że nie muszą się poświęcać, poświęcenie to łaska i dar, zapytaj
              ludzi, którzy mają dzieci niepełnosprawne jaką darzą ich miłością...

              Ale miłość, poświęcenie i dobro to słowa dzisiaj niemodne.
              Eh, świat na głowie staje...


              >
              >
              >
              >
              • Gość: Anka Re: peterp IP: *.adsl.inetia.pl 10.09.09, 21:55
                peterp napisał:

                > Jeżeli pani Tysiąc wiedziała, że konsekwencją porodu może być
                ślepota, mogła
                > wypić "szklankę wody zamiast.."
                proponuję abyś dożywotnio zastosował tą metodę na sobie. Za kilka
                lat pogadamy czy nadal podtrzymujesz.

                > Poczęte dziecko to nie przedmiot, które można usunąć, wyrzucić lub
                spuścić
                > kanalizą, to żywy i bezbronny człowiek potrzebujący ciepła i
                poświęcenia bez mi
                > ary.
                Te poczęte dziecko, ten "bezbronny" człowiek wyssysa wszystkie
                składniki z organizmu matki, może doprowadzić ją do cukrzycy
                ciążowej lub innych chorób, może być katalizatorem istniejących
                chorób, a w skrajnej sytuacji może doprowadzić do śmierci.

                > Ta pani okaleczyła swoje dzieci, trauma pozostanie im do końca
                życia.
                > Przejmuję się tą kobietą, która pogubiła się w swoim życiu
                zatracając podstawow
                > e
                > wartości.
                > Życzę jej i jej dzieciom pokoju i radości życia.
                ta pani NIKOGO nie okaleczyła. Wszyscy byliby szczęśliwi, gdyby nie
                nawiedzeni, którzy za wszelką cenę muszą innym włazić z brudnymi
                buciorami w ich życie.


                > Nikt nie kwestionuje tutaj prawa kobiet do życia i zdrowia,
                a właśnie kwestionujesz pisząc wcześniej "Która matka przedkłada
                dobro własne nad dobrem dziecka ?" Masz gębę pełną "mądrych" słówek
                bo problem ciąży ciebie nie dotyczy.

                jednak należy
                > pamiętać, że rodzicielstwo to nie bułka z masłem.
                > Będę powtarzał z uporem maniaka TO POŚWIĘCENIE BEZ MIARY.
                WIĘC POCHWAL się ile razy ty się w podobny sposób poświęciłeś?

                > Dziecko jest najlepszym psychologiem i wbrew niektórym opiniom
                doskonale
                > analizuje zdarzenia
                i doskonale wiedzialo że jest kochane i szczęśliwe dopóki mohery nie
                zaczęły dziecka uświadamiać, że matka niby chciała je zabić.

                > Eh, świat na głowie staje...
                nooo, facet poucza o rodzeniu dzieci.
          • critto a może GN jak Volkische Beobachter? co powiedzą? 10.09.09, 19:13
            cóż... aborcja to ciężki i kontrowersyjny temat, ale jeśli już mówisz o
            uczuciach córki pani Tysiąc... To pomyśl także o tym, co ona czuje wiedząc, że
            jest przyczyną nieszczęścia swojej matki? Że to przez nią, przez jej narodziny,
            matka jest prawie niewidoma?
            Osobiście jestem przeciwny aborcji na życzenie, życie jest dla mnie bardzo
            wielką wartością, ale nie uważam, aby aborcja nie powinna być dopuszczalna w
            cdelu obrony zdrowia. Nie można nikogo zmuszać, żeby poświęcał swoje zdrowie dla
            innej osoby, szczególnie takiej, co się jeszcze nie narodziła.
            Poza tym - późna aborcja, na płodzie który mógłby się urodzić jako wcześniak i
            żyć poza łonem matki to rzeczywiście zabójstwo, ale wczesna, np. w pierwszym
            tygodniu ciąży? Przecież o człowieku można mówić dopiero, gdy wykształcą się
            podstawowe, niezbędne dla życia organy, takie jak mózg. Dopóki ich nie ma,
            możemy co najwyżej mówić o potencjalnym człowieku, tak jak wczesny zarodek
            kurczaka w jajku nie jest kurczakiem.
            Tak czy inaczej, WBREW PRAWU narażono kobietę na utratę wzroku i doszło do
            znacznego pogorszenia jej wzroku. Sędziowie Trybunału mieli pełne prawo wydać
            taki, a nie inny wyrok; a jeśli redaktorzy z Gość Niedzielnego porównują ich do
            esesmanów w Auschwitz, to może ich zk olei należałoby porównać do Goebbelsa czy
            redaktorów Volkische Beobachter? Oni też nawoływali do łamania prawa Republiki
            Weimarskiej w imię "wyższych wartości". Ciekawe, co by wtedy powiedzieli...
            • peterp czy dziecko prosiło się samo na świat 10.09.09, 21:09
              czy też poczęło się w wyniku aktu płciowego.
              Trzeba być konsekwentnym, dziecko to nie czajnik rażący prądem, który można
              reklamować.
              Dziecka się nie kupuje...
              Najważniejszym prawem jest prawo do życia.
              • Gość: Anka Re: czy dziecko prosiło się samo na świat IP: *.adsl.inetia.pl 10.09.09, 21:59
                peterp napisał:

                > czy też poczęło się w wyniku aktu płciowego.
                > Trzeba być konsekwentnym, dziecko to nie czajnik rażący prądem,
                który można
                > reklamować.
                > Dziecka się nie kupuje...
                > Najważniejszym prawem jest prawo do życia.
                peterp - mam rewelacyjny pomysł - następnym razem poprośmy medyków,
                aby postarali się wyjąć płód od kobiety i dali do twojego brzucha.
                Wreszcie będziesz mógł na własnym ciele zrealizować własne słowa.
                Genialne - prawda?
                • Gość: peterp Re: czy dziecko prosiło się samo na świat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.09, 22:04
                  tak genialne jak Ty....
          • Gość: Anka Re: Jak czuje się dziecko pani Tysiąc ? IP: *.adsl.inetia.pl 10.09.09, 21:39
            peterp, czy ty masz po kolei w głowie? Nigdy nie rodziłeś ale
            będziesz tu pouczał co ma matka robić? Kurcze, nawet Stwórca na to
            nie wpadł.
            Ta kobieta miała prawo dbać o własne zdrowie. Dla siebie, dla
            starszych dzieci.
            A ty poświęciłes kiedyś własne zdrowie dla dziecka? To jakim prawem
            chamie śmiesz od innych oczekiwać tego, czego sam nie jesteś w
            stanie dać. Moralności to wymagaj od własnego tyłka!

            A w temacie wyimaginowanego morderstwa. Trzeba być wyjątkowym
            łajdakiem, by bardziej troszczyć się o kilkanaście komórek niż o
            dorosłą kobietę. Ta kobieta nikogo nie chciała mordować. Równie
            dobrze ty mordujesz miliony istnień gdy zabawiasz się sam ze sobą.

            A w temacie NIECHCIANEGO dziecka. Tu przeszedłeś sam siebie, bo
            nawet nie wiesz, czy przypadkiem sam nie jesteś takim niechcianym
            dzieckiem. Może twoja mamusia i tatuś jechali do aborcji a ty jesteś
            tylko efektem źle wykonanego zabiegu? Skąd wiesz? Miliony kobiet i
            jeszcze więcej mężczyzn na świecie wpada w panikę na wiadomość o
            ciąży. Nie chcą dziecka. Ale kiedy już przyjdzie na świat to się
            zmienia. I każdy kto ma choć trochę oleju w głowie zamiast
            moherowego siana, dobrze o tym wie.
            I wówczas nie liczy się co było, gdy dziecka jeszcze na świecie nie
            było, ale to, że jak się pojawiło na świecie to jest kochane. A
            córka pani Tysiąc jest kochana, tylko tacy jak ty robią jej pranie
            mózgu.

            I nie mam najmniejszej ochoty szukać reportaży o siłaczkach. Chcę
            zobaczyć reportaż o siłaczu peterp który, oddaje własne oczy swoim
            dzieciom, przechodzi dla nich kolejne operacje (analogia do ciąży i
            cesarek) a potem utrzymuje je sam za 600zł miesięcznie i dzielnie
            znosi obelgi moherów oraz pouczania nadętych peterp.
            Na razie jesteś mały żałosnym człowieczkiem, który sam niczego nie
            zrobił ale ma tupet wymagać wielkich czynów od innych.
            • Gość: peterp Re: Jak czuje się dziecko pani Tysiąc ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.09, 22:51

              Ha, najlepszą obroną jest atak, a inwektywy pod moim adresem są wyrazem Twojej
              małości i braku argumentów.
              Nie znasz mnie więc nie oceniaj co zrobiłem lub robię dla swoich dzieci i jak
              się im poświęcam.
              Tak się składa, że mamy czterech synów dla których ,by mogli dobrze egzystować,
              założyłem swój własny biznes. Tyram po 16 godzin dziennie, nie szczędząc
              własnego zdrowia. I nie jest dla mnie przeszkodą funkcjonować choć też mam
              problem ze zdrowiem, w niedalekiej przyszłości grozi mi wózek inwalidzki /to nie
              jest blef/.
              Czy mam zrezygnować z prowadzenia firmy, porzucić pracę, oddać dzieci pod opiekę
              państwa z pobudek czysto egoistycznych ?
              Idąc Twoim rozumowaniem mógłbym tak zrobić, ale jakbym się czuł jako ojciec ?
              Staram się wykorzystać do maksimum własne zdolności i kreatywność oraz czas by
              zapewnić rodzinie teraźniejszość i przyszłość. Na tym polega powzięcie
              odpowiedzialności za drugiego człowieka.
              Przypominam..."Świadomy praw i obowiązków wynikających z założenia rodziny
              uroczyście ślubuję...." - raz danej przysięgi nie rzuca się na wiatr. Tym
              bardziej, że składałem ją przed Bogiem żoną i ludźmi.

              Tak się składa, że jestem dzieckiem chcianym, moja starsza siostra zmarła krótko
              po porodzie z winy położnej, więc rodzice czekali na mnie z utęsknieniem.
              Nie zabawiam się sam ze sobą, bo mam żonę i to mi wystarczy, przypominam też, że
              istota ludzka powstaje w wyniku zapłodnienia komórki jajowej /nie uważało się na
              lekcji biologii w podstawówce, proponuję Tobie zwrócić świadectwo szkolne i
              skorygować noty/.

              Cieszę się że córka pani Tysiąc jest kochana i mam nadzieję, że tak jest.

              Co zaś tyczy się Stwórcy dał nam DEKALOG, który
              ustala podstawowe normy społeczne i moralne, bo cóż innym jest przykazanie nie
              kradnij, nie zabijaj, nie cudzołóż, nie mów fałszywego świadectwa.....

              Przyjdzie kiedyś taki moment, że będziemy musieli "zdać sprawę z włodarstwa
              swego"....

              Życzę przyjemności i uśmiechu na twarzy.


              • Gość: Anka Re: Jak czuje się dziecko pani Tysiąc ? IP: *.adsl.inetia.pl 13.09.09, 21:28
                Gość portalu: peterp napisał(a):

                > Tak się składa, że mamy czterech synów dla których ,by mogli
                dobrze egzystować,
                > założyłem swój własny biznes. Tyram po 16 godzin dziennie, nie
                szczędząc
                > własnego zdrowia.
                Śmiem twierdzić, że p.Tysiąc też nie leży brzuchem do góry i patrzy
                jak wszystko się wokół niej samo robi.
                Tyle, że praca dla konkretnego Jasia czy Kasi to co innego niż
                noszenie w sobie zarodka, który może zrujnować zdrowie a w
                skrajnych wypadkach życie. W odróżnieniu od Ciebie, wiem o czym
                mówię.

                > Czy mam zrezygnować z prowadzenia firmy, porzucić pracę, oddać
                dzieci pod opiek
                > ę
                > państwa z pobudek czysto egoistycznych ?
                > Idąc Twoim rozumowaniem mógłbym tak zrobić, ale jakbym się czuł
                jako ojciec ?
                Masz dziwny tok rozumowania, bo p.Tysiąc mimo swojego kalectwa nie
                oddaje dzieci pod opiekę państwa. Chce je kochać i wychowywać sama.
                Jednak z powodu kalectwa, nie tak jak u Ciebie, ma bardzo
                ograniczone możliwości zarobkowania. Odszkodowanie za podeptanie jej
                praw sie należy. Uważam to za bardzo rozsądną decyzję. Tyle, że imho
                te ze Strasburga są skandalicznie małe.

                > Tak się składa, że jestem dzieckiem chcianym, moja starsza siostra
                zmarła krótk
                > o
                > po porodzie z winy położnej, więc rodzice czekali na mnie z
                utęsknieniem.
                Ha, a gdyby siostra nie zmarła i miałbyś być abortowany, to
                zmieniłoby się coś? Świat by Ci się zawalił, gdybyś się po latach
                dowiedział że kochający Cię rodzice, niechcieli cię zanim się
                pojawiłes na świecie?

                przypominam też, ż
                > e
                > istota ludzka powstaje w wyniku zapłodnienia komórki jajowej /nie
                uważało się n
                > a
                > lekcji biologii w podstawówce, proponuję Tobie zwrócić świadectwo
                szkolne i
                > skorygować noty/.
                Przestać bredzić. To, że doszło do zapłodnienia, nie jest gwarancją,
                że człowiek się urodzi, bo około 50% ciąż kończy się sukcesem. Takie
                prawa natury.
                Poza tym kobieta nie jest żywym inkubatorem i nie można jej praw
                deptać dla praw zarodka. Jeżeli ty uważasz świętość jeszcze
                niezagnieżdżonej zapłodnionej komórki to Twoja sprawa. I nie powód,
                by obrażać innych (Dekalog na to pozwala?). Ale dodam, że moje
                chciane dzieci też były dziećmi od tego momentu zapłodnienia.
                A przy okazji śmiem twierdzić, że gdybys sam się znalazł na miejscu
                p.Tysiąc to inaczej byś śpiewał.

                > Cieszę się że córka pani Tysiąc jest kochana i mam nadzieję, że
                tak jest.
                Zapewniam, że tak jest. Pytanie tylko po co nawiedzeni kretyni
                wmawiają dziecku nieprawdę?

                > Co zaś tyczy się Stwórcy dał nam DEKALOG
                , któr
                > y
                > ustala podstawowe normy społeczne i moralne, bo cóż innym jest
                przykazanie nie
                > kradnij, nie zabijaj, nie cudzołóż, nie mów fałszywego
                świadectwa.....
                >
                > Przyjdzie kiedyś taki moment, że będziemy musieli "zdać sprawę z
                włodarstwa
                > swego"....
                Owszem. I ten sam Stwórca czekał od przyszłej Matki Jego Syna na
                słowa "niech mi się stanie". Jak to jest peterp. Stwórca szanował
                zdanie kobiety i pytał się Ją czy chce mieć dziecko, a TY, lekarze,
                księża odebraliście jej to prawo. Jesteście więc ważniejsi niż
                Stwórca?

                > Życzę przyjemności i uśmiechu na twarzy.
                Dziękuję. Jak mi nie będziesz sugerować, że jestem inkubatorem bez
                prawa do własnego zdania to ten uśmiech będzie.

                A na koniec - wyjaśnij w takim bądź razie w jaki sposób kobieta może
                egzekwować przysługujące jej prawa? A może w ogóle nie ma praw?
                • Gość: peterp Re: Jak czuje się dziecko pani Tysiąc ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.09, 23:31
                  Gość portalu: peterp napisał(a):

                  > Tak się składa, że mamy czterech synów dla których ,by mogli
                  dobrze egzystować,
                  > założyłem swój własny biznes. Tyram po 16 godzin dziennie, nie
                  szczędząc
                  > własnego zdrowia.
                  Śmiem twierdzić, że p.Tysiąc też nie leży brzuchem do góry i patrzy
                  jak wszystko się wokół niej samo robi.
                  Tyle, że praca dla konkretnego Jasia czy Kasi to co innego niż
                  noszenie w sobie zarodka, który może zrujnować zdrowie a w
                  skrajnych wypadkach życie. W odróżnieniu od Ciebie, wiem o czym
                  mówię.

                  > Czy mam zrezygnować z prowadzenia firmy, porzucić pracę, oddać
                  dzieci pod opiek
                  > ę
                  > państwa z pobudek czysto egoistycznych ?
                  > Idąc Twoim rozumowaniem mógłbym tak zrobić, ale jakbym się czuł
                  jako ojciec ?
                  Masz dziwny tok rozumowania, bo p.Tysiąc mimo swojego kalectwa nie
                  oddaje dzieci pod opiekę państwa. Chce je kochać i wychowywać sama.
                  Jednak z powodu kalectwa, nie tak jak u Ciebie, ma bardzo
                  ograniczone możliwości zarobkowania. Odszkodowanie za podeptanie jej
                  praw sie należy. Uważam to za bardzo rozsądną decyzję. Tyle, że imho
                  te ze Strasburga są skandalicznie małe.

                  Nie mam ochoty, by pieniądze z moich podatków szły na fanaberie tej pani.



                  > Tak się składa, że jestem dzieckiem chcianym, moja starsza siostra
                  zmarła krótk
                  > o
                  > po porodzie z winy położnej, więc rodzice czekali na mnie z
                  utęsknieniem.
                  Ha, a gdyby siostra nie zmarła i miałbyś być abortowany, to
                  zmieniłoby się coś? Świat by Ci się zawalił, gdybyś się po latach
                  dowiedział że kochający Cię rodzice, niechcieli cię zanim się
                  pojawiłes na świecie?

                  Widzę, że moich rodziców lepiej niż ja.......
                  Pamiętaj, że wiara to postępowanie wg jej zasad, a ta mówi m.in. nie zabijaj.
                  Więc takiej opcji po prostu nie było



                  przypominam też, ż
                  > e
                  > istota ludzka powstaje w wyniku zapłodnienia komórki jajowej /nie
                  uważało się n
                  > a
                  > lekcji biologii w podstawówce, proponuję Tobie zwrócić świadectwo
                  szkolne i
                  > skorygować noty/.

                  Przestać bredzić.

                  Czyżbyś była wiatropylna ? ;-)

                  To, że doszło do zapłodnienia, nie jest gwarancją,
                  że człowiek się urodzi, bo około 50% ciąż kończy się sukcesem. Takie
                  prawa natury.

                  1:0 dla mnie !


                  Poza tym kobieta nie jest żywym inkubatorem i nie można jej praw
                  deptać dla praw zarodka. Jeżeli ty uważasz świętość jeszcze
                  niezagnieżdżonej zapłodnionej komórki to Twoja sprawa. I nie powód,
                  by obrażać innych (Dekalog na to pozwala?). Ale dodam, że moje
                  chciane dzieci też były dziećmi od tego momentu zapłodnienia.
                  A przy okazji śmiem twierdzić, że gdybys sam się znalazł na miejscu
                  p.Tysiąc to inaczej byś śpiewał.

                  Czy mówiąc o tym, że nie można zabijać nienarodzone dzieci kogoś obrażam ? No
                  chyba, że powoduję wyrzuty sumienia, a to chyba dobrze, prawda ?



                  > Cieszę się że córka pani Tysiąc jest kochana i mam nadzieję, że
                  tak jest.
                  Zapewniam, że tak jest. Pytanie tylko po co nawiedzeni kretyni
                  wmawiają dziecku nieprawdę?

                  Czy fakt, że pani Tysiąc chciała usunąć ciążę jest nieprawdą ?

                  > Co zaś tyczy się Stwórcy dał nam DEKALOG
                  , któr
                  > y
                  > ustala podstawowe normy społeczne i moralne, bo cóż innym jest
                  przykazanie nie
                  > kradnij, nie zabijaj, nie cudzołóż, nie mów fałszywego
                  świadectwa.....
                  >
                  > Przyjdzie kiedyś taki moment, że będziemy musieli "zdać sprawę z
                  włodarstwa
                  > swego"....
                  Owszem. I ten sam Stwórca czekał od przyszłej Matki Jego Syna na
                  słowa "niech mi się stanie". Jak to jest peterp. Stwórca szanował
                  zdanie kobiety i pytał się Ją czy chce mieć dziecko, a TY, lekarze,
                  księża odebraliście jej to prawo. Jesteście więc ważniejsi niż
                  Stwórca?

                  Z tą drobną różnicą, że Stwórca zadał pytanie Maryji w czasie Zwiastowania,
                  przed POCZĘCIEM, a nie po. Odsyłam do źródła (Łk 1,26-39) Kłaniają się lekcje
                  religii II kl. szkoły podstawowej.



                  > Życzę przyjemności i uśmiechu na twarzy.
                  Dziękuję. Jak mi nie będziesz sugerować, że jestem inkubatorem bez
                  prawa do własnego zdania to ten uśmiech będzie.

                  Jeżeli twierdzisz, że jesteś inkubatorem, a nie matką to nasze wyobrażenie
                  rodzicielstwa jest diametralnie różne


                  A na koniec - wyjaśnij w takim bądź razie w jaki sposób kobieta może
                  egzekwować przysługujące jej prawa? A może w ogóle nie ma praw?

                  Na pewno nie jest nim prawo do ZABIJANIA.
                  • Gość: Anka Re: Jak czuje się dziecko pani Tysiąc ? IP: *.adsl.inetia.pl 15.09.09, 01:23
                    Gość portalu: peterp napisał(a):

                    > Nie mam ochoty, by pieniądze z moich podatków szły na fanaberie
                    tej pani.
                    Jakie do ch.o.l.e.r.y fanaberie!!!!!!!!!!!
                    Domaganie się odszkodowania to fanaberia???????
                    Czy wam już pseudowierzącym całkiem mózg wyprało?
                    A przy okazji, to wg. ciebie jest to postępowanie zgodnie z wolą
                    Boga? Z twoich pieniędzy idzie utrzymywanie partii, budowanie za
                    milinony pałacu Opatrzności Bożej a wypominasz pieniądze, które
                    ułatwią choć trochę biologiczną egzystencję niewidomej kobiety?

                    Widzę, że moich rodziców lepiej niż ja.......
                    > Pamiętaj, że wiara to postępowanie wg jej zasad, a ta mówi m.in.
                    nie zabijaj.
                    > Więc takiej opcji po prostu nie było.
                    Jakie "nie zabijaj"? Możesz sobie też tworzyć zasady "nie zabijaj
                    plemników" albo wierzyć że zamrożone zarodki trzaskają z zimna
                    ząbkami, co nie oznacza że inni muszą myśleć tak samo jak ty.
                    Wiesz po co jest w ogóle Dekalog, na którego się tak powołujesz? Po
                    to, aby twoja wolnośc nie naruszała wolności drugiej osoby.
                    Tyle, że w przypadku kobiety ciężarnej tego nie ma. Ograniczasz
                    kobiecie wolność, ale zawartość jej brzucha już tych ograniczeń nie
                    ma. Płód może bowiem do woli odżywiać się jej kosztem, do woli
                    rujnować jej zdrowie a w skrajnym wypadku zabić swojego żywiciela.
                    W konsekwencji mizoginie, sprowadzasz kobietę do niewolnika
                    uzależnionego od fanaberii płodu.
                    I ty, który nigdy nie doświadczysz tego na własnym ciele, robisz
                    teraz z siebie świętego? I sądzisz że nim jesteś?

                    > Czyżbyś była wiatropylna ? ;-)
                    Co to ma do rzeczy? mój partner nie chodził w ciąży i nie rodził za
                    mnie

                    > To, że doszło do zapłodnienia, nie jest gwarancją,
                    > że człowiek się urodzi, bo około 50% ciąż kończy się
                    sukcesem. Takie
                    > prawa natury.
                    >
                    > 1:0 dla mnie !
                    >

                    taaa, chciałbyś. Szkoda że nie rozpisałam się też np. o plemniku i
                    komórce jajowej. Bo ja wyboldowałabym odpowiednio inny zestaw słów i
                    wyszłoby 1:0 dla mnie.

                    > Czy mówiąc o tym, że nie można zabijać nienarodzone dzieci kogoś
                    obrażam ? N
                    > o
                    > chyba, że powoduję wyrzuty sumienia, a to chyba dobrze, prawda ?
                    Wyrzuty sumienia to ty powinieneś mieć, że będąc idiotą w temacie
                    ciąży i rodzenia z woli samego Boga, uzurpujesz sobie prawo do
                    pouczania innych.

                    > Czy fakt, że pani Tysiąc chciała usunąć ciążę jest nieprawdą ?
                    Usunięcie ciąży to coś innego niż "matka cię nie kocha" czy "matka
                    chciała cię zabić". Szczególnie gdy priorytetm było ratowanie
                    własnego zdrowia a nie termin wyjazdu na wczasy. I chyba tylko ktoś
                    chory na umyśle może twierdzić, że jak kobieta chciała usunąć zlepek
                    kilku komórek, to znaczy że chciała zamordować dziecko machające
                    nogami i rękami i wołające "mama". Poza tym, małym dzieciom się nie
                    mówi m.in. o usunięciu ciąży, bo jeszcze wiele rzeczy nie rozumieją.

                    > Z tą drobną różnicą, że Stwórca zadał pytanie Maryji w czasie
                    Zwiastowania,
                    > przed POCZĘCIEM, a nie po. Odsyłam do źródła (Łk 1,26-39) Kłaniają
                    się lekcje
                    > religii II kl. szkoły podstawowej.
                    I po co kolejne teksty o szkole podstawowej? Znowu wydaje ci się, że
                    jesteś taaaaki mądry? Owszem, przed poczęciem. Niestety w normalnym
                    życiu praktycznie nie ma takiej opcji. Istotą jest tu jednak to, że
                    to kobieta podejmuje decyzję (patrz wcześniejsze wyjaśnienie o
                    niewolniku). Dlatego też ostateczne zdanie, czy kobieta chce być
                    matką czy nie, należy tylko do kobiety a nie do peterp czy innych
                    nawiedzonych uważających że mają prawo mieć kontrolę nad ciałem
                    kobiety. Jak kobieta uzna, że nie chce być matką, to nie ma mowy o
                    żadnym zabójstwie nienarodzonego.

                    > Jeżeli twierdzisz, że jesteś inkubatorem, a nie matką to nasze
                    wyobrażenie
                    > rodzicielstwa jest diametralnie różne
                    Przestań bredzić i nie odwracaj słow jak dziecko z przedszkola.

                    > Na pewno nie jest nim prawo do ZABIJANIA.
                    Nikt nie mówi o żadnym zabijaniu! Usunięcie niechcianej ciąży to nie
                    zabijanie. I nie interesują mnie twoje filozofie na ten temat.
                    Żyjemy w państwie, które prawnie pozwala na usunięcie ciąży w
                    pewnych warunkach. A ja zadałam pytanie, w jaki sposób kobieta może
                    egzekwować swoje prawa. Nadal czekam na odpowiedź.
                    • Gość: peterp Re: Jak czuje się dziecko pani Tysiąc ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.09, 09:33
                      Zetrzyj pianę z ust !
                      Rzucanie w moją stronę inwektywami i osądzanie mnie o nienawiść do płci żeńskiej
                      świadczy o braku argumentów z Twojej strony.
                      Stąd Twoja frustracja i maniakalny upór.
                      Ja trzymam się nienaruszalnego prawa do życia od poczęcia do naturalnej śmierci.


                      • Gość: Anka peterp - mizogin i ignorant IP: *.adsl.inetia.pl 23.09.09, 01:16
                        Gość portalu: peterp napisał(a):

                        > Zetrzyj pianę z ust !
                        co za powalający argument

                        > Rzucanie w moją stronę inwektywami i osądzanie mnie o nienawiść do
                        płci żeńskie
                        > j
                        > świadczy o braku argumentów z Twojej strony.
                        > Stąd Twoja frustracja i maniakalny upór.
                        brak argumentów? Rozumiem, że uważasz czytelników tego wątku za
                        idiotów. Miałeś konkretne argumenty odnoszące się do Biblii,
                        Dekalogu. Widocznie nie wiedziałeś co odpisać. No ale tak to jest
                        jak sie bezmyślnie klepie to co sukienkowi wymyślą.
                        I gdzie widzisz inwektywy? Od kiedy stwierdzenie faktu jest
                        inwektywą?

                        > Ja trzymam się nienaruszalnego prawa do życia od poczęcia do
                        naturalnej śmierci.
                        Jak te życie poczęte będzie rozwijac się w twoim małym penisku albo
                        w brzuchu to możesz sobie trzymać. Dopóki jednak jest w ciele
                        kobiety, to masz g...o do powiedzenia. To JEJ ciało a nie twoje.
                        Bredzisz o życiu poczętym, jakby to życie rozwijało się w jakiejś
                        sztucznej macicy. W ogóle pomijasz egzystencję nosicielki "życia
                        poczętego". Zlepek paru komórek stawiasz wyżej niż kobietę. Jesteś
                        wyjątkowym mizoginem!
                        W swoich wpisach odebrałeś p.Tysiąc prawo do ochorony własnego
                        zdrowia. Masz "piękne i moralne" zasady, tylko dlatego że w
                        prokreacji ograniczasz się tylko do spółkowania (to odpowiednie
                        określenie dla mizogina) a życie nigdy nie zweryfikuje twoich
                        żałosnych poglądów. Biblia też coś mówi o takich jak ty, co swoją
                        moralność ograniczają wyłącznie do dyktowania innym jak mają żyć.

                        A teraz odnośnie tego "nienaruszalnego prawa do życia od poczęcia".
                        Widzę, że to kolejna rzecz obok np. Dekalogu, o której nie masz
                        zielonego pojęcia. Pomijając np. inkwizycję, to to "nienaruszalne"
                        prawo stało się nienaruszalne całkiem niedawno. Kobiety próbowały
                        się emancypować więc trzeba było wymysleć sposób na kontrolę nad nią.
                        Kolejny sposób na władzę.
                        A tak w ogóle to czego się nie robiło dla władzy i pieniędzy...
                        Interpretacja Biblii dla doraźnych celów, nawet Dekalog zmieniono
                        aby zbijać szmal na świętych obrazkach i figurkach. Dla
                        niewtajemniczonych: usunięto drugie przykazanie, więc reszta
                        przesunęła się w górę i zostało przykazań 9. Aby było ponownie 10 to
                        ostatnie -wówczas dziewiąte- przykazanie rozdzielono na dwa
                        przykazania. Dlatego dziś ostatnie przykazanie nie zaczyna się od
                        słowa "Nie ...[rób czegośtam]" lecz jest kontynuacją przedostatniego
                        i brzmi "ani żadnej rzeczy...".
                        Wychowujesz synów na kolejnych mizoginów. Ale mam głęboką nadzieję,
                        że trafią oni na kobiety, które w trosce o to, by nie dopuścić do
                        niechcianego poczęcia (w trosce o ochronę życia poczętego!) będą w
                        związkach lesbijskich a twoim synom pozostanie dożywotnio jazda na
                        ręcznym.
    • karalajna80 Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie? 10.09.09, 09:32
      Taa,kler ma zawsze najwięcej do powiedzenia. Nie wspomnę o tym,że to
      najgorsza mafia w Polsce. Precz z klerem!!!
    • Gość: Grey Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie? IP: *.rybnik.vectranet.pl 10.09.09, 09:33
      Kolejny artykuł GW dotyczący KościoŁa Katolickiego napisany w sposob
      stronniczy, na poziomie brukowca. Kilka przykładów:

      Masz poglądy? To bierz pióro i pisz! Najlepiej tak, żeby bolało. Na tym
      polega wolność słowa - nie według brukowców, ale katolickiego czasopisma Gość
      Niedzielny


      Gdzie redaktorzy GN prezentują taką postawę? Cała sprawa toczy sie o PRAWDE,
      którą napisali. A prawda nie jest prywatnym pogladem...

      Jeden z dziennikarzy napisał, że "jak się za coś bierze odszkodowanie, to
      się to coś oddaje". Chodziło mu o oddanie dziecka do bidula.


      Oddanie do BIDULA... Piękne manipulowanie emocjami czytelnika. Wystarczy jedno
      słowo, a już zmienia się wydźwięk tekstu...

      Tysiąc ma chore oczy. Trzecia ciąża i poród mogłyby przyczynić się do
      znacznego pogorszenia wzroku lub nawet ślepoty. Trudno by jej było wtedy
      zajmować się dziećmi, które już były na świecie.


      Wielokrotnie krajowy konsultant do spraw ginekologii przekonywał, ze ciąża nie
      ma żadnego wpływu na taki rodzaj wady, jaki ma pani Alicja. Okuliści
      zapewniają, że w przypadku tej choroby pogorszenie może pojawić się w każdej
      chwili, bez związku z ciążą. Kolejna manipulacja.

      W ogniu pytań sędzi Ewy Soleckiej i adwokata Tysiąc ksiądz musiał się
      wyspowiadać z kondycji czasopisma. Dowiedzieliśmy się, że "Gość" ma 190 tys.
      nakładu i 1,5 mln zł zysków rocznie. To liczby w przybliżeniu, bo naczelny nie
      był pewien. Twierdził, że pismo trafia głównie do katolików. Górski sam
      wyciągnął ze strony internetowej czasopisma, że połowa ma wykształcenie
      podstawowe i zawodowe. Gancarczyk nie zaprzeczył.


      Piękny, wręcz podręcznikowy przykład manipulacji i próby dewaluacji pisma w
      oczach potencjalnych czytelników. Ksiądz "wyspowiadał się z kondycji pisma" -
      jak wiadomo, spowiadamy się z grzechów a nie z sukcesów. "połowa ma
      wykształcenie podstawowe i zawodowe" - czyli druga połowa ma średnie i wyższe,
      ale tego już GW nie napisze... No i przede wszystkim co ma nakład i
      wykształcenie czytelników do przedmiotu sprawy??

      Kto wynagrodzi krzywdę Julki, która dzisiaj ma 8 lat i już korzysta z
      pomocy psychoterapeuty?


      A dlaczego Julka musi korzystać z pomocy psychoterapeuty? Czy przypadkiem nie
      dlatego, że mamusia zrobiła wokół niej koszmarny szum, który można streścić
      słowami: "Mamusia musi iść do sądu, żeby dostać pieniążki za to, że nie udało
      mi się ciebie zabić, kochanie?"

      Gość Niedzielny broni prawdy i prawa do życia. Tyle.
      • Gość: Anka Re: Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie IP: *.adsl.inetia.pl 10.09.09, 10:00
        > A dlaczego Julka musi korzystać z pomocy psychoterapeuty? Czy
        przypadkiem nie
        > dlatego, że mamusia zrobiła wokół niej koszmarny szum, który można
        streścić
        > słowami: "Mamusia musi iść do sądu, żeby dostać pieniążki za to,
        że nie udało
        > mi się ciebie zabić, kochanie?"
        Nie, mamusia próbowała dochodzić sprawiedliwości po złamanym prawie.
        Ma takie prawo! To kanalie zrobiły wokół niej szum medialny.
        Kanalie, które wychodzą z założenia, że kobietom należy podeptać ich
        prawa a jak ofiara będzie chciała sprawiedliwości to się odwróci
        kota ogonem i zrobi z ofiary przestępcę. Zwykłe łajdactwo. I to te
        kanalie informują dziecko poprzez ostarcyzm otoczenia że matka
        rzekomo je nie kocha.
        A swoją drogą to przerażające do jakich łajdactw dochodzi w tym
        kraju. Najpierw z premedytacją łamie się prawa kobiety, a jak ta
        chce sprawiedliwości to urządza się jazdę po niej, że w ogóle śmie
        dochodzić swoich praw.

        > Gość Niedzielny broni prawdy i prawa do życia. Tyle.
        jak gość niedzielny będzie z brzuchem chodził to może sobie bronić.
        A jak jest ignorantem w tym temacie to nie wypowiada się.
        • Gość: R Re: Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie IP: *.srv.volvo.com 10.09.09, 13:52
          Droga Anko!
          Pani Tysiac (ktora wbrew retoryce mecenasow de facto stala sie
          osoba publiczna i zaden sad tego nie zmieni) nikt nie odebral jej
          praw. Z tego co wiem nie mowimy tu o procesie o gwalt, wiec tej pani
          nikt nie zmuszal do zajscia w ciaze. Tak wiem, kosciol zmuszal i
          zabranial antykoncepcji, ale chyba nie twierdzimy, ze pani Tysiac
          zostala zmuszona do zajscia w ciaze przez kosciol katolicki i nie
          miala zadnej alternatywy?
          No wiec pani Tysiac miala prawo nie zajsc w ciaze, miala tez prawo
          zajsc. Zdecydowania sie na seks ze swiadomoscia skutkow (jesli bez
          swiadomosci to niech sie lepiej nie odzywa, po dwoch porodach mozna
          wyciagnac pewne wnioski przyczynowo-skutkowe). Dodatkowo jesli brala
          katolicki slub (czego nie zakladam, to tylko ewentualnosc) no to na
          pewno padlo pytanie czy chce przyjac dzieci ktore sie pojawia.Mogla
          powiedziec ze nie - nie bylolby slubu.

          "Czym bylaby wolnosc wyboru bez wolnosci przyjmowania konsekwencji?"
          (nie moje slowa, nie jestem taki madry). No wiec skoro zaszla w
          ciaze POMIMO wady wzroku, no to KONSEKWENCJA zajscia w ciaze jest
          urodzenie dziecka.
          Co to ma wspolnego ze sprawiedliwoscia? Czy bezprawiem bylo
          zmuszenie tej pani aby przyjela konsekwencje swojej decyzji?
          Owszem zgadzam sie sa kanalie ktore wychodza z zalozenia ze kobietom
          nalezy podeptac prawa - ale daleko mi od nich. Tu nie chodzi o
          lamanie praw, bo pani Tysiac miala i ma prawo PONOSIC KONWEKWENCJE
          SWOICH WYBOROW. Jak kazdy.


          • Gość: Anka Re: Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie IP: *.adsl.inetia.pl 10.09.09, 22:34
            Drogi/a R,
            Ciężko się czyta ideologiczny bełkot. W szczególności w odniesieniu
            do ślubu kościelnego.
            Żyjemy w kraju, w którym kobieta ma prawo do usunięcia ciąży m.in.
            wtedy gdy ciąża zagraża jej zdrowiu. Taka sytuacja zaistniała. Mogła
            więc skorzystać z przysługującego jej prawa, ale jej odmówiono.
            Dodam, że konsultanci zaocznie zaczęli wydawać opinie już po fakcie,
            to znaczy, gdy wzrok się gwałtownie pogorszył.
            Piszesz brednie "nikt nie zmuszał do zajścia w ciążę". No cóż nikt
            też nie zmusza do pisania idiotyzmów, a jednak piszesz.
            Pani Tysiąc starała się myśleć przyszłościowo i starała się nie
            zajść w ciążę. Niestety nie ma 100% skutecznych metod
            antykoncepcyjnych. I tak jak np. leczymy efekt przykładowo
            lekkomyślnego skakania do wody, przedawkowania używek, pomagamy
            zaginionym w górach, tak nie rozumiem dlaczego kobieta nie miałaby
            prawa do pomocy, tym bardziej że w odróżnieniu od wcześniej
            wymienionych przeze mnie przykladów, zachowała się najbardziej
            rozsądnie i odpowiedzialnie.
            Ale jeśli tak bardzo chcesz ponosić konsekwencje własnych wyborów,
            to mam nadzieję, że gdy kiedyś tylko na 2 kroki zboczysz ze szlaku,
            to nie będziesz oczekiwać pomocy, tylko dzielnie będziesz czekać na
            śmierć.
            • Gość: R Re: Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie IP: *.adsl.inetia.pl 10.09.09, 23:34
              No tak, czyli ciaza to wpadka i "zboczenie o dwa kroki ze szlaku"
              tak? Zaczyna sie ciekawie, potem sie rozkreca...

              Pomaganie zaginionym z gorach,leczenie sparalizowanych po glupim
              skoku - swietne przyklady, dowalilas mi, tylko czy jestes pewna ze
              aby uratowac skoczka trzeba zabic jego dziecko? To ja mam lepszy
              przyklad: jak ktos cale zycie palil papierochy i teraz umiera na
              raka pluc - uzyjmy jakiegos dziecka na czesci, najlepiej nie
              narodzonego bo to przeciez wcale nie czlowiek, przeciez prawo do
              ochrony zdrowia i zycia jest swiete i nikt nie podskoczy a
              przeszczep pluc to jedyna deska ratunku..A ze trzeba przy okazji
              zabic to czy inne nienarodzone dziecko zeby uratowac tego kogos - no
              coz trybunaly i konstytucje to wlasnie gwarantuja. Jest prawo i
              koniec klechy i katoland cicho sza, teraz rzadzi oswiecone i
              postepowe prawo.

              Nie udalo sie, dziecko urodzone (9 lat temu!) , nikt nie umarl, nikt
              nie oslepl.To po co teraz robic w mediach cyrk i dodatkowo dziecku z
              zycia pieklo (a co jak ta dziewczynka nie wytrzyma i kiedys z tego
              wszystkiego popelni samobojstwo ? pomyslal ktos o tym? I co Anko,
              bedziesz zadowolona ze po latach sprawiedliwosc i praworzadnosc w
              koncu tryumfuje, prawda? Bo ja nie, ale coz my idioci tak mamy ze
              nie cieszymy sie jak ludzie umieraja.)

              Pani Tysiac miala i ma prawo do pomocy - leczenie okulistyczne,
              porod cesarski, pewnie cos jeszcze sie znajdzie (ja nie lekarz to
              nie wiem). Nikt nie odmawia jej takiego prawa i nigdy nie slyszano -
              przynajmniej ja nie - aby gazeta czy ksiadz czy lekarz czy sedzia
              odmowil jej leczenia oczu. Niech jej sie poprawi, zycze tego,
              naprawde.
              Slub koscielny to bylo tylko przypuszczenie co jest wyraznie
              zaznaczone, a uzasadniam je tym ze jesli wierzyc statystykom dla
              grupy wiekowej pani Tysiac, to wciaz bardziej prawdopodobne
              jest "trafienie" na malzenstwo po slubie koscielnym niz bez niego -
              podwazasz to?

              Byc moze pisze idiotyzmy - tyle ze w ten sposob nikogo nie zabijam w
              imie swojego prawa do pisania idiotyzmow.Ty tez masz takie prawo.
              Pisz smialo, to nie zabija.

              "Przyszlosciowe" myslenie droga Anko tez niedawno mielismy - lekarze
              pomysleli przyszlosciowo i ubezplodnili kobiete - matke trojga ( o
              ile pamietam) juz dzieci - u ktorej kolejna ciaza MOGLA spowodowac
              rozerwanie macicy, podobnie jak u pani Tysiac MOGLA spowodowac
              slepote (ktorej jednak NIE spowodowala).Taka macica siedzi w brzuchu
              no i na moje oko to troche wieksza checa niz oczy. No wiec jak juz
              ja mieli na stole to pomysleli za nia, ciachneli bez jej wiedzy i
              zgody co jednak w mysl retoryki nie ma znaczenia no bo w koncu tamta
              pani tez mogla pomyslec tak przyszlosciowo jak wg Ciebie Anko pani
              Tysiac. Nawiasem mowiac to prosze bardzo to jest Twoja 100% pewna
              antykoncepcja - zadowolona? No ale co widzimy? Wielki jazgot,
              machanie przed kamerami jakimis paragrafami, tym razem ataki ze
              strony kosciola i prokuratury po tej samej stronie (tak, teraz
              zgaduj jakiego jestem koloru :P ). Wiec to tyle a propos myslenia
              przyszlosciowego i argument cienki jak polsilver.

              I na koniec: tak, chce a raczej rozumiem ze ponosze konsekwencje
              swoich wyborow. Mysle ze to raczej normalne u doroslych ludzi,
              generalnie to tak definiujemy doroslosc, kiedys t ozrozumiesz.
              Mozesz miec ukonczone 18 lat a nawet i 40 lat, meza i dzieci na
              karku ale jak uwazasz ze konsekwencje twoich miej lub bardziej
              swiadomych decyzji maja ponosic inni - to znaczy ze nadal jestes
              gowniara i tyle.Wracaj do lekcji.
              I to samo dotyczy wszystkich. Pani Tysiac tez.
      • Gość: Anka Re: Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie IP: *.adsl.inetia.pl 10.09.09, 10:08
        i jeszcze - uciekło mi

        Gość portalu: Grey napisał(a):

        > Wielokrotnie krajowy konsultant do spraw ginekologii przekonywał,
        ze ciąża nie
        > ma żadnego wpływu na taki rodzaj wady, jaki ma pani Alicja.
        Okuliści
        > zapewniają, że w przypadku tej choroby pogorszenie może pojawić
        się w każdej
        > chwili, bez związku z ciążą. Kolejna manipulacja.
        KŁAMIESZ! Krajowy konsultant się nie wypowiadał. Żadni konsultanci w
        tym skołtunionym społeczeństwie nie chcą powiedzieć niewygodnej
        prawdy pod własnym nazwiskiem.
        To dopiero PO NAGŁOŚNIENIU sprawy zaczęli się rózni konsultanci
        mądrzyć, że rzekomo ciąża nie miała wpływu na wzrok. I teraz powiedz
        na ile to solidarność zawdodowa, na ile ochrona przed nagonką ze
        strony moherów i kościoła, a na ile prawda?
        • Gość: Grey Re: Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie IP: *.rybnik.vectranet.pl 10.09.09, 10:48
          Biegli reprezentujący rząd polski - m.in. prof. Jerzy Szaflik i prof. Bogdan
          Chazan - uznali, że ciąża skarżącej i kolejne cesarskie cięcie nie stanowiły
          zagrożenia dla jej zdrowia, zarówno pod względem okulistycznym, jak i
          ginekologicznym.


          Źródło:
          www.pulsmedycyny.com.pl/index/archiwum/6614,sprawa,aborcj%C4%99,przed.html
          Sprawdź źrodło, zanim zarzucicsz komuś kłamstwo.

          Dla wyjasnienia: Profesor Chazan jest krajowym konsultantem ds. ginekologii, a
          profesor Szaflik - okulistyki.
          • Gość: Anka Re: Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie IP: *.adsl.inetia.pl 10.09.09, 22:03
            Ale ja to znam. Dlatego powtórzę pytanie: na ile to solidarność
            zawdodowa, na ile ochrona przed nagonką ze strony moherów i
            kościoła, a na ile prawda?
            Przecież nie była weryfikowana strona medyczna (tutaj musieliby być
            powołani chyba międzynarodowi konsultanci) a jedynie przestrzeganie
            prawa.
      • Gość: ET Re: Kłamiesz i manipulujesz !!!!!!!! IP: *.aster.pl 10.09.09, 11:22
        Ile ciężko chorych dzieci zaadoptowałeś? Zero? To milcz! Urodziłeś mając ciężą
        wadę wzroku, a wada ci się nie pogorszyła, zgodnie z tym, zco mówił krajowy
        konsultant? Nie ? To zamilcz na wieki!
      • joly.roger Re: Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie 10.09.09, 22:37
        > Masz poglądy? To bierz pióro i pisz! Najlepiej tak, żeby bolało. Na tym
        > polega wolność słowa - nie według brukowców, ale katolickiego czasopisma Gość
        > Niedzielny

        >
        > Gdzie redaktorzy GN prezentują taką postawę?

        Cóż czytanie ze zrozumieniem Cię przerasta, co widać w całym poście, a tu
        najlepiej: wyraźnie napisano że to słowa obrońcy naczelnego ND. ale widać żółć
        Ci oczy zalała zanim do tego doszedłeś.
    • tomi137 Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie? 10.09.09, 09:39
      Mała Julka potrzebuje pomocy psychoterapeuty, bo właśnie się dowiedziała że
      jej matka chciała dokonac aborcji i tak naprawdę nie powinna sie była urodzić.
      Lekarzy którzy uratowali jej życie spotkała kara w postaci wyroku Trybunału w
      Strasburgu, a tych którzy stali po ich stronie do dziś ciaga sie po sądach za
      to że chcieli zapobiec podobnym przypadkom w przyszłości.
      • Gość: Julia Re: Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie IP: 83.238.170.* 10.09.09, 10:03
        "dziennikarka" łowiła każde słówko dla popracia swojej tezy, tzn.
        brzydki kościół, męczenica Alicja. Wskazuje na "ciemną połowę"
        czytelników GN (GW oczywiście ma 100% z wykształceniem wyższym),
        tymi z zawodowym gardzi; i to najpoldlejsze: nie napisała, ze
        lekarze wczesniej ostrzegali tę kobietę przed ciążą, ale ona nie
        raczyła tego wziąć powaznie, bo przeciez po co, skoro może aborcję
        zawsze przeprowadzić... Przeciez mogła postarać się np. o
        podwiązanie jajowodów - nie wiem skąd te pierdoły, że w Polsce
        steryliacja jest niedozwolona, skoro mieliśmy ostatnio w mediach
        sprawę rodziny, która z kolei skarzy lekarzy za to. W sumie autorka
        artykułu najwyraźniej ma problem: może doznała krzywd od kleru?
        QWspółczuje, ale takie urazy lepiej leczyć u psychoterapeuty, a nie
        na łamach gazety.
      • Gość: Anka Re: Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie IP: *.adsl.inetia.pl 10.09.09, 10:13
        tomi137 napisał:

        > Mała Julka potrzebuje pomocy psychoterapeuty, bo właśnie się
        dowiedziała że
        > jej matka chciała dokonac aborcji i tak naprawdę nie powinna sie
        była urodzić.
        > Lekarzy którzy uratowali jej życie spotkała kara w postaci wyroku
        Trybunału w
        > Strasburgu, a tych którzy stali po ich stronie do dziś ciaga sie
        po sądach za
        > to że chcieli zapobiec podobnym przypadkom w przyszłości.
        ILE DZIECI JUŻ URODZIŁEŚ TRACĄC PRZY TYM ZDROWIE? Ani jednego? Ojej,
        jaka szkoda, bo może gdybyś doświadczył tego na własnym tyłku nie
        bredził byś na forum.
      • Gość: podciep Re: Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie IP: *.adsl.inetia.pl 10.09.09, 10:46
        ja po przeczytaniu Twoich wypocin mam ochote na terapie!

      • lavinka Re: Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie 10.09.09, 13:29
        Zasadniczo brak mi słów w tej sprawie. Nie potrafię zrozumieć skąd to
        zapamiętała walka o prawo do zabijania dzieci w imię szeroko
        pojmowanej wolności, tak samo nie rozumiem stanowiska Kościoła, wali
        o życie za wszelką cenę. W tym wszystkim ginie człowiek.

        To wszystko jest chore. A że mała jest na terapii, nie dziwię się ani
        trochę. To nie jest miłe wiedzieć,że nie istniałoby się gdyby nie
        upór lekarza. I to poczucie winy,że "moje" życie pogorszyło zdrowie
        mojej matki.

        Chore, chore, chore.
      • critto GN popełnił moim zdaniem obrazę sądu 10.09.09, 19:18
        tomi137 napisał:

        > Mała Julka potrzebuje pomocy psychoterapeuty, bo właśnie się dowiedziała że
        > jej matka chciała dokonac aborcji i tak naprawdę nie powinna sie była urodzić.

        a teraz wie, że jest przyczyną kalectwa swojej matki. Ciekawe, czy jest jej miło...

        > Lekarzy którzy uratowali jej życie spotkała kara w postaci wyroku Trybunału w
        > Strasburgu, a tych którzy stali po ich stronie do dziś ciaga sie po sądach za
        > to że chcieli zapobiec podobnym przypadkom w przyszłości.

        sorry,
        ale we wszystkim trzeba znać umiar. Ja nie cierpię gościa niedzielnego, ale nie
        porównuję go np. do hitlerowskiej gazety Volkische Beobachter. A mógłbym, biorąc
        pod uwagę, że redaktorzy tego tygodnika porównywali sędziów Trybunału Praw
        Człowieka w Strasburgu do SS-manów w Auschwitz. Za takie znieważenie władzy
        sądowniczej powinna być dodatkowa kara, bo to jest po prostu obraza sądu, która
        poniża jego powagę i godność w oczach opinii publicznej. Co będzie dalej,
        podpalanie sądów przez aktywistów Gościa Niedzielnego? Podkładanie przez nich bomb?
    • lukask73 No ale przecież widzi 10.09.09, 10:09
      Skoro nie straciła wzroku, to działa chyba tzw. prawo korzyści, tzn.
      dziecko zyskało życie, a ta baba - dziecko.
      • Gość: do lukas73 Re: No ale przecież widzi IP: *.adsl.inetia.pl 10.09.09, 10:15
        lukask73 napisał:

        > Skoro nie straciła wzroku
        z księżyca spadłeś?
      • Gość: m Re: No ale przecież widzi IP: *.lss.net.pl 10.09.09, 14:17

        Nic nie zrozumiales: panstwo polskie zostalo ukarane za to, ze nie jest w stanie
        zagwarantowac swojej obywatelce traktowania jej zgodnie z prawem, jakie w nim
        obowiazuje. Jezeli prawo stanowi, ze ciaza, ktora moglaby byc dla kobiety
        niebezpieczna moze zostac przerwana, to musi zapewnic warunki, zeby ten przepis
        byl wykonalny. Jezeli tak sie nie dzieje, to panstwo musi placic. Czy gdyby
        Alicja Tysiac w wyniku tej ciazy oslepla(po ciazy miala -20 dioptrii, wiec byla
        praktycznie slepa, ludzie z polowa tego widza tylko plamy) lub zmarla to tez bys
        gadal takie bzdury?

        Na tej samej zasadzie Polska musi placic odszkodowania swoim obywatelom, ktorym
        gwarantuje szybki proces sadowy, a ktorych sprawy ciagna sie od 10 lat bez
        widocznych postepow.
    • Gość: CELSUS 178 r.n.e. Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie? IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 10.09.09, 10:11
      Moim zdaniem: Tylko kobieta ma prawo decdować, czy chce rodzić, lub
      nie!Bezdyskusyjnie!Natomiast patologią jest zwolnienie od podatków
      spekulantów w koloratkach! Od 1,5 mmln. zł. do pustego Skarbu
      Państwa wpłynęłoby kilkaset tysięcy złotych !!! Ave.
      • Gość: Goście Goście Re: Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie IP: *.111.198.162.static.crowley.pl 10.09.09, 17:19
        Gość jest firmą jak każda - płaci podatki. Sprawdź!
    • Gość: ciekawski Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie? IP: *.124.6.130.szara.net.pl 10.09.09, 10:18
      co do artykulu nie wypowiadam sie, moi przedmowcy zrobili juz swoje.
      Ja mam tylko jedno pytanie, czy ta Pani wie skad sie biora dzieci? a
      moze bylo to cudowne wiatropylne poczecie??? Czy przypadkiem
      poprzednie ciaze nie byly TEZ RYZYKOWNE, czy przypadkiem mialy wplyw
      na jej wzrok??? jakos to dziwne, ze urodzila dzieci i nagle OSTATNIA
      ciaza byla ta najgorsza? Wyglada to tak, ze dzieki decyzji lekarza,
      ktory nie wykonal aborcji, rodzina ma niezle dochody, dziennikarze
      temat, a my..no coz placimy za to SKLADKOWO. Wiedza, ze WLASNA matka
      traktuje mnie jak zlep komorek, ktore nie maja ZADNEGO prawa ...toc
      to trauma do konca zycia!Z drugiej storny podobnie mozna bedzie
      mamusie potraktowac, skoro bedzie juz niedolezna, slepa to mozna
      zastosowac eutanazje, ZUS sie ucieszy, dzieci zafunduja jej "LUDZKA"
      smierc!...A potem beda sie sadzic z panstwem, ze nie zgodzilo sie na
      eutanazje i zarzadaja odszkodowania za straty mornalne, no i
      funduszy na utrzymanie "trupa" matki przy zyciu. ...A tak na serio:
      Niby jestesmy istotami myslacymi, przeszlo 2 tys lat filozofii,
      zwlaszcza mysli chrzescijanskiej, a w swoim zachowanu stosujemy
      nieludzkie metody, toc zwierzeta maja wiecej litosci niz my brudu
      pod paznockiami!!! Moze wrocmy do zwyczajow dobrej starej Sparty,
      czy Rzymian, i po sprawie. A moralnosc e..co tam, kto by sie w XXI w
      przejmowal, przeca jestesmy wolni...tylo zeby nie spotkac
      Behamota...jak u Bluchakowa czy tego drugiego..no jak mu tam?!
      • turzyca Re: Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie 10.09.09, 10:48
        Ech, moze by tak najpierw poczytac o sprawie, a dopiero potem sie pienic?

        Czy przypadkiem
        > poprzednie ciaze nie byly TEZ RYZYKOWNE, czy przypadkiem mialy wplyw
        > na jej wzrok??? jakos to dziwne, ze urodzila dzieci i nagle OSTATNIA
        > ciaza byla ta najgorsza?

        Chciala usunac juz druga ciaze, te z ktorej jest starsza corka. Ale akurat wtedy
        zmienialy sie przepisy, nikt nic nie wiedzial, zanim przepisy sie wyjasnily bylo
        za pozno. W drugiej ciazy nastapilo znaczace pogorszenie sie wzroku, przestala
        moc w pelni normalnie funkcjonowac. Wiem, ze dla wielu to puste slowa, ale to
        jest naprawde koszmar. Wyobraz sobie, ze nie jestes w stanie zobaczyc wlasnych
        stop, jesli podloze nie jest w kontrastowym kolorze. Nie sa daleko, nie zawadza
        Ci brzuch, a Ty ich nie widzisz. Straszne, nie? A to tylko -6 dioptrii. Alicja
        Tysiac miala przed trzecia ciaza -20 dioptrii, w drugim miesiacu trzeciej ciazy
        wada skoczyla do -24, potem do -26. Gdyby startowala zupelnie od zera trzecia
        ciaza juz spowodowalaby koszmarne pogorszenie zycia. A nie startowala od zera...
        Z -26 dioptrami wady pani Tysiac zostala uznana za inwalidke pierwszej grupy -
        osobe nie mogaca podjac jakiegokolwiek wysilku, takze wychowania dzieci, skazana
        na opieke osob trzecich. Z bledu lekarzy ta kobieta stala sie kaleka niezdolna
        do samodzielnego zycia. Wciaz chcecie ja krytykowac?



        Wiedza, ze WLASNA matka
        > traktuje mnie jak zlep komorek, ktore nie maja ZADNEGO prawa ...toc
        > to trauma do konca zycia!

        Starsza corka, przy ktorej nie narobiono tyle szumu, jak porozmawiala z matka,
        zrozumiala jej argumenty. Tylko ze jej nie powtarzano tego wciaz, nie wywieszano
        jej na sztandarach, pozwolono rodzinie wytlumaczyc sprawy rodzinne. I mysle, ze
        trzeba byc naprawde dziwna osoba, zeby przyjmowac do wiadomosci bez drgnienia
        serca fakt, ze nasze istnienie spowodowalo ciezkie kalectwo naszej matki.
        • lavinka Re: Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie 10.09.09, 13:46
          Chyba nie potrafiłabym szanować mojej matki, jeśli powiedziałaby
          mi,że chciała mnie zabić ale jej się nie udało. I że moją siostrę też
          chciała zabić,ale jej nie pozwolili. I że teraz jesteśmy biedni, że
          to wina złych ludzi. Bo jakby było na świecie tylko moje starsze
          rodzeństwo to wszyscy byliby szczęśliwi. A teraz się tylko gazety
          katolickie czepiają. Umarłam w butach.

          Nie miałam pojęcia,ze drugie dziecko też miało być usunięte.
          Myślałam,że chorej kobiecie w przypływie emocji rzuciło się na mózg.
          Ale nie, ona to robi z premedytacją. Nie znajduję słów by ją nazwać.

          Ludzie okrutne i podłe są, na pewno. A mogło być tak pięknie.Teraz
          kiepski wzrok i jeszcze córunie na głowie. Chyba się popłaczę nad
          losem Pani Alicji. I pewnie jeszcze nie ma na posag dla tych córek.
          Tyle niewidomych osób potrafi wychować normalne dzieci i jakoś żyją.
          Ale Pani Alicja jet inna. Znalazła świetny sposób na wygodne życie,
          tylko nikt jej nie rozumie.
          Ja też jej nie rozumiem. Na szczęście żyjemy w wolnym kraju i mam
          prawo jej nie rozumieć i o tym publicznie pisać. Gdyby było zagrożone
          jej życie, gdyby mogła umrzeć przy porodzie. Ale nie, tylko
          pogorszenie wzroku(który o dziwo wcale się aż tak nie pogorszył).

          Chore, chore, chore.
          • turzyca Re: Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie 10.09.09, 20:19
            I Ty tak serio nie odrozniasz "chciala zamordowac czlowieka" w sensie ot tak dla
            swojego widzimisie jak psychopatyczny morderca od "nie chciala oslepnac"?

            > Tyle niewidomych osób potrafi wychować normalne dzieci i jakoś żyją.
            Wiele gluchych osob swietnie sobie radzi, pracuja, zakladaja rodziny, rodza
            dzieci i ciesza sie, gdy te dzieci tez sa gluche. Ale czy jesli dowiedzialabys
            sie, ze w wyniku bledu lekarskiego mozesz ogluchnac, to czy bys mowila sobie
            "glusi sobie radza" i z marszu zaczela sie uczyc PJM czy robilabys wszystko,
            zeby nie ogluchnac? Czy jesli ktos uszkodzilby Ci sluch, to nie sadzilabys sie z
            ta osoba o utrate zdrowia?
            Tu nie chodzi o bycie niepelnosprawnym a o stanie sie niepelnosprawnym. Jest
            roznica, prawda?


            Ale nie, tylko
            > pogorszenie wzroku(który o dziwo wcale się aż tak nie pogorszył).

            6 dodatkowych dioptrii to jest "az tak sie nie pogorszyl"? Niemoznosc
            samodzielnego zycia to jest "az tak sie nie pogorszyl"? Najwyzszy orzekany
            stopien kalectwa to jest "az tak sie nie pogorszyl"? To czym dla Ciebie jest "az
            tak sie pogorszyl"? Tak konkretnie, w liczbach prosze.
      • lavinka Re: Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie 10.09.09, 13:36
        Nie potrafię nie zgodzić się z powyższym. Piekła nie ma i takie tam.
        Jak się robi coś nagannego moralnie, zwłaszcza coś co nie pasuje (z
        jakichś względów) Kościołowi to się trzeba liczyć z tym,że będzie
        źle.
        Ja rozumiem,że antykoncepcja zawodzi,ale kobieta mogła wystąpić o
        podwiązanie jajowodów właśnie z powodów zdrowotnych i myślę,że
        miałaby spore szanse, bo o ile się nie mylę można taki zabieg
        przeprowadzić jeśli istnieje duże ryzyko pogorszenia stanu zdrowia.
        Nie znam jednak prawa w tym wypadku, zdaje się,że niestety o tym
        także decyduje lekarz. Czy słusznie czy nie to niestety inna bajka.

        A swoją drogą co będzie jeśli będzie czwarta ciąża? No bo skoro była
        trzecia to może być i czwarta. Ech, dziennikarze to sobie zawsze
        znajdą tema :/
        • critto ale nie należy słuchać kleru 10.09.09, 20:47
          nikt nie broni Kościołowi się wypowiadać, ale to nie znaczy, że świeckie Władze
          naszego Państwa mają postępować zgodnie z jego wolą. Potrzebne jest więcej
          nieustępliwości i twardości wobec episkopatu, potrzebny jest prawdziwy ROZDZIAŁ
          Religii od Państwa. To, co mamy teraz, to zwykła kpina, która prowadzi do takich
          tragedii, jak ta.
          W IMIĘ CZEGO ustępować Kościołowi? No czego? Naprawdę politycy boją się piekła,
          którym straszy kler? Jeśli tak, to żal mi ich...
        • Gość: Anka Re: Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie IP: *.adsl.inetia.pl 10.09.09, 22:44
          > Ja rozumiem,że antykoncepcja zawodzi,ale kobieta mogła wystąpić o
          > podwiązanie jajowodów właśnie z powodów zdrowotnych i myślę,że
          > miałaby spore szanse, bo o ile się nie mylę można taki zabieg
          > przeprowadzić jeśli istnieje duże ryzyko pogorszenia stanu zdrowia.
          > Nie znam jednak prawa w tym wypadku, zdaje się,że niestety o tym
          > także decyduje lekarz. Czy słusznie czy nie to niestety inna bajka.
          no to niestety nie znasz prawa. Nie można. Wiele kobiet z powodów
          zdrowotnych chciało i nie mogło. Takie rzeczy jak widać to robi się
          tylko biednym matkom, którym odbiera się dzieci.
    • Gość: maniek Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie? IP: *.privacyfoundation.de 10.09.09, 10:36
      Czy wiecie, że 1% PKB Polski przeznaczanych jest na kościół katolicki? To dwa
      razy więcej niż nakłady na wszystkie badania naukowe! Oj, przydałaby się
      Polsce reformacja wzorem Anglii.
      • Gość: anja Re: Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie IP: *.mie5.1000lecie.pl 10.09.09, 10:52
        ja jestem przedsiębiorcą i nikt mi nie pomaga, czy jeśli się przekształcę i
        zrobię z tego otoczkę religijną mam szansę trochę tego skubnąć??
        oczywiście żartuję - teraz już poważnie. Uważam, że każdy powinien na siebie sam
        zapracować, zarówno kościół jak i zwykły obywatel a nie tylko "doić" i mówić "mi
        się to należy - od..l się" lub "jestem samotną matką i mogą mnie w d*** pocałować"

        Zgadzam się z Tobą maniek może warto przeznaczyć ten 1% PKB na inny bardziej
        zbożny cel ...
    • Gość: anja dlaczego tylko 50 000 PLN ?? IP: *.mie5.1000lecie.pl 10.09.09, 10:41
      przecież ten tygodnik zarabia 1,5 mln PLN rocznie a może i więcej -
      odszkodowanie winno być dotkliwe, a zasądzając 50 000 PLN wydawnictwo tego nie
      odczuje. Zadość uczynienie winno być proporcjonalne krzywdy a to zaledwie
      3,33% ich "czystych" dochodów - ŚMIECH NA SALI
      • lavinka Re: dlaczego tylko 50 000 PLN ?? 10.09.09, 13:48
        A co ma krzywda do wysokości zarobków wydawnictwa? Sama sobie
        przeczysz.
        "Zadość uczynienie winno być proporcjonalne krzywdy". O właśnie, do
        krzywdy, nie do nakładu.
        Poza tym moim zdaniem żadna krzywda się nie stała. Ot, prawda bywa
        bolesna i tyle.
        • Gość: anja Re: dlaczego tylko 50 000 PLN ?? IP: *.mie5.1000lecie.pl 10.09.09, 14:11
          kto bardziej odczuje karę pieniężną w wys. 1000 PLN, ten kto zarabia 1500
          PLN/miesiąc czy ten kto zarabia 150 000/miesiąc??
          chyba prawa nie miałaś ....
    • madissa Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie? 10.09.09, 11:29
      Pani Alicjo - jesteśmy z Panią i z Pani rodziną.

      Ten wypasiony gładkolicy ksiądz nigdy zapewne nie zaznał biedy i regularnie
      wyjeżdża na zagraniczne pielgrzymki do Włoch i innych słynących z cudownym
      miejsc krajów., żeby nabrać sił do "głoszenia prawdy".
      Ten wypasiony ksiądz o ludzkich nieszczęściach pewnie czyta od czasu do czasu
      w Biblii.
      • lavinka Re: Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie 10.09.09, 13:49
        Moja rodzina zawsze byłą biedna, latami głodowaliśmy, opieka
        społeczna nie chciała pomóc, bo mieliśmy czarno-biały
        telewizor(sic!). I jakoś mojej matce nie przyszło do głowy by mnie
        zabić lub podrzucić w lesie. No bardzo ciekawe,co piszesz.
        • Gość: anja Re: Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie IP: *.mie5.1000lecie.pl 10.09.09, 14:26
          człowiek decydując się na dzieci powinien zdawać sobie sprawę, że dziecku poza
          miłością musi zapewnić byt! miłością dziecka nie nakarmi, nie kupi mu nowych
          butów,odzienia etc. tak naprawdę najlepiej liczyć na siebie i nie czekać aż da
          nam ktoś inny, patrz państwo.
      • Gość: titta Re: Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie IP: *.botany.gu.se 10.09.09, 19:40
        Jak mozna o swoim dziecku: widzisz, to przez to, ze sie urodziles
        zyjemy biedniej. Jak mozna w ogole tak myslec? Wcale nie chodzi o
        dziecko nienarodzone: bo to dokladnie TO SAMO dziecko, ktore jedanak
        zyje.
      • Gość: Michał Re: Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.09, 19:58
        Nie pisz "jesteśmy"! Wyrażasz tylko swoje zdanie, dlatego nie ma potrzeby pisania w liczbie mnogiej!
        Ja się dziwię do czego to w Polsce dochodzi...
        Jakaś nienormalna kobieta chce zabić swoje dziecko, nie udaje jej się, po czym skarży za pisanie prawdy "Gościa Niedzielnego" i żąda zadośćuczynienia ;/
        Pytam się za co?... To jej córka powinna tego żądać od niej, za brak miłości!
        Mówiąc szczerze mi by się było wstyd publicznie pokazać po czymś takim.. a co dopiero pozywać kogoś do Strasburga ;/
        Mam nadzieję, że kiedyś zrozumie ona swój błąd i nie będzie za późno na "przepraszam" w stosunku do wszystkich którym wyrządziła tyle złego.
        • Gość: Anka Re: Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie IP: *.adsl.inetia.pl 10.09.09, 22:54
          Michałku, normalny-inaczej betonie, a ile razy urodziłeś dziecko
          tracąc przy tym zdrowie?
          Dla mnie też jest nienormalne do czego dochodzi w Polsce, gdy barany
          co nigdy nie rodzą, ciepło im w d.pę, nie potrzebuja pomocy osób
          trzecich z powodu kalectwa, wystukują na klawiaturze idiotyzmy. I
          jeszcze uważają się za normalnych i moralnych.
      • Gość: Anka Re: Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie IP: *.adsl.inetia.pl 10.09.09, 22:55
        madissa napisała:

        > Pani Alicjo - jesteśmy z Panią i z Pani rodziną.
        ja też!
      • Gość: Anna Re: Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.09, 11:43
        Z tym "niezabitym" dzieckiem też jesteście? A ten ksiądz nie wyglada
        na wypasionego,chyba że nosicie okulary powiększające jak pani
        Tysiąc.
    • Gość: JP2 Katole do Watykanu IP: 212.106.17.* 10.09.09, 13:44
      dość czarnego rozpasania
      • Gość: Dzidek Jeżeli "katole do Watykanu", to Żydzi do Izraela. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.09.09, 21:14
    • Gość: sunny Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie? IP: 88.220.37.* 10.09.09, 13:48
      A kto czyta gó...aną jeszcze. Nie znam nikogo kto by się przyznał do tego. No
      zobaczymy jak szybko sie zorientuje admin i usunie ten post. Poprzedni
      godzinkę wisiał:)))
      • drugikraand Re: Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie 10.09.09, 13:58
        A tobie to co odbilo - woda swiecona z mszalnym i marycha???
    • drugikraand Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie? 10.09.09, 13:56
      Obskurne klechy - precz z tym ciemnogrodem. Polska jest wolnym
      krajem i judzacych ksiezuli skazac na wysokie grzywny/odszkodowania
      bo tylko to ich boli. Byc moze z czasem wymra mohery i sytuacja w
      jakis sposob wroci do normy...
      • critto Re: Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie 10.09.09, 19:33
        a swoją drogą ciekawe, że jak ktoś ich obraża, to zaraz do sądu ciągają.
        Wystarczy jakaś prowokacyjna instalacja artystyczna... A tutaj - proszę -
        dziennikarzyny pozwalają sobie na nazywanie Sędziów międzynarodowego Trybunału
        SS-manami w Auschwitz-Birkenau. WIęc może należy tych pismaków porównać do
        Goebbelsa? Albo do redaktorów hitlerowskich pism? Jak uważasz?
    • Gość: azalia Wolno mówić, że włożenie sutanny to zabijanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.09, 14:05
      To ,że dziecko i rodzina potrzepuje pszchoterapii jest winą pani
      Tysiąc.Po co rozptała całą sprawę,jeżelie dziecko żyje ,aona
      widzi.Przecież wszyscy widzą,że chodziło jej tylko o pieniądze i
      teraz w procesie z GN też chodzi tylko o pieniądze.Wstydż się
      kobieto!
    • Gość: Bożena Re: Wolno mi mówić, że włożenie sutanny to zabija IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.09, 14:09
      Swięta prawda!!! Zrobiła dużo szumu bo znalazła sposób na zdobycie
      pieniędzy.Ona mówi o pszchoterapii? A jak ona patrzy w oczy temu
      dziecku które ,niestety nazwijmy po imieniu, chciała zabić?!
Pełna wersja