Wiceburmistrz Czeladzi wiedziała o handlu etate...

21.10.09, 11:50
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Weronika Re: Wiceburmistrz Czeladzi wiedziała o handlu eta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.09, 19:29
      Ty tu chyba prywatne sprawy załatwiasz,zawiść przez ciebie przemawia.
      Wiele się dzieje w Czeladzi,miasto pięknieje i na pewno jest w tym zasługa obecnego burmistrza,nie pamiętam,aby inny burmistrz tyle zrobił,a zawistników nam nie trzeba.Artykuł jest nie o burmistrzu,ale o "przekręcie" w oświacie,trzeba czytać ze zrozumieniem.To przykład jak chciano pomóc człowiekowi,który źle wyliczył sobie czas przejścia na emeryturę,dzięki opieszałości ZUS-u znalazł się w matni,a los postawił na jego drodze Mariusza K.- człowieka o podwójnej moralności,duszy szpiega i donosiciela.
      Nie popieram takiego rozwiązywania spraw,wiem na pewno jedno- nie chcę nigdy poznać Mariusza K.,brzydzę się nim.
    • Gość: akcja Re: Wiceburmistrz Czeladzi wiedziała o handlu eta IP: *.xdsl.centertel.pl 22.10.09, 01:28
      A jaki to ma związek z opisywanym tematem?
      • Gość: blog Re: Wiceburmistrz Czeladzi wiedziała o handlu eta IP: 195.94.208.* 22.10.09, 13:59
        Każde działanie związane z moralnoscią i etyką ma związek z prawem
        nawet jeżeli w wielu kwestiach są ze sobą sprzeczne bo prawo ma wiel
        luk. A czyn pana Mariusza K. był właśnie naganny.
    • Gość: geniusz Donosiciel wśród nas IP: 195.94.208.* 22.10.09, 13:44
      Jestem artystą okręgu śląskiego. Aż dziw bierze, że w Związku
      Polskich Artystów Plastyków w komisji rewizyjnej tej instytucji
      zaległa się szuja i donosiciel w postaci tajemniczego pana Mariusz
      K. czyli Mariusza Kubackiego, którego znam osobiście. Słysząc tak
      naganną historię i podobny artykuł przestrzegam współpracowników
      wymienionej osoby, które narażone są na bezwzględność, ale i słabość
      tego człowieka. Cała sprawa donosu śmierdzi podstępem i nieuczciwo
      ścią zwłaszcza dlatego, że z informacją zwlekał ponad pół roku. Co
      chciał ugrać Mariusz Kubacki, któremu należy się nagana w sferze
      czysto ludzkich kontaktów miedzyludzkich? człowiek, któremu brakło
      kilka godzin do uczciwej emerytury z całą pewnościa nie zasłużył na
      tak nikczemny gest ze strony bądź co bądź kolegi po fachu.
      • Gość: plastyk z Katowic Re: Donosiciel wśród nas IP: *.adsl.inetia.pl 30.10.09, 13:29
        Odpowiadając tchórzowi-plastusiowi-geniuszowi, który ujawnia
        personalia plastyka-kapusia, pragnę zwrócić uwagę na kilka faktów,
        których brak w artykułach Gazety Wyborczej. Po pierwsze: Jan
        Powałka, gdy zadzwonił do plastyka do Katowic na jego prywatny numer
        telefonu, był dla niego zupełnie obcą osobą. Ponieważ nakłaniał go
        do popełnienia przestępstwa obowiązkiem plastyka, jak i każdego
        człowieka, którego taka rzecz spotyka w jego własnym domu, było
        zarejestrować rozmowę. Obowiązkiem było nagrywanie dalszych rozmów,
        bowiem w tym przestępstwie brały udział kolejno: dyrektorki szkoły i
        burmistrz Czeladzi.
        Gdy wręczał mu pieniądze nie mówił, że jest radnym. Płakał, że nie
        ma żadnych dochodów i musiał wziąć kredyt. Okazało się, że prowadzi
        galerię, w której być może i Ty wystawiasz swe dzieła, firmę
        reklamową, na dodatek ma dochody jako kierownik MOPS-u i radny.
        Ów plastyk przez 2 lata był bez pracy, gdyż pozbawili go sędziowie i
        prokuratorzy z Katowic fałszując wyroki i akta. Mimo to zgodził się
        na propozycję nie do odrzucenia, bo szantażowano go wypowiedzeniem
        umowy. Nie byłoby sprawy, gdyby radny Powałka uczciwie przepracował
        grudzień 2008 r. (sfałszowano dziennik zajęć kółka plastycznego,
        które w ogóle się nie odbyło grudniu 2008 r.) i obowiązkiem plastyka
        było wówczas zawiadomienie prokuratora. Problem był w tym, że
        plastyk wziął 690 zł, za które kupił m.in. materiały na kółko
        plastyczne, bo obiecano mu, że będzie je prowadził jeszcze prze 3
        lata, a dziennik gdzieś zaginął. Gdy we wrześniu tego roku został
        oszukany, bo nie otrzymał zajęć kółka, zawiadomił najpierw
        burmistrza, a potem, gdy ten kazał zwolnić go z pracy – CBA.
        Przestępstwo nastąpiło po rozmowie z burmistrzem.
        Niedawno rozmawiałem na ten temat z kolegą plastykiem z Czeladzi.
        Powiedział, że Jasiu to fajny człowiek i szkoda go. Być może, że
        jest fajnym człowiekiem (może dla plastyka z Czeladzi), lecz okłamał
        plastyka z Katowic – a tego nikt nie lubi zwłaszcza w Katowicach.
        Dzwonił do jego twierdzy-domu (castle-home), a potem proponował mu
        m.in. wystawę w swej galerii. Ów plastyk z Katowic nie wchodzi
        nikomu do dupy – wszyscy to wiedzą, którzy go znają bliżej. Odmówił
        udziału w wystawie, tak jak zawsze nie brał i nie dawał łapówek.
        Tchórzy nazywa tchórzami, a przestępców, którzy chcą ukręcić sobie
        lody jego kosztem – choćby był to i prezydent Polski – przestępcami.
        Jeśli ów plastuś-tchórz twierdzi, że każdy kto nagrywa rozmowy
        świadczące o łamaniu prawa to kapuś, to niech ujawni swoje nazwisko
        i nazwie np. Adama Michnika, czy Zbigniewa Ziobro kapusiami.
        Mariusz K. - plastyk z Katowic.
    • Gość: Anna Wiceburmistrz Czeladzi wiedziała o handlu etate... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.09, 11:00
      Nie tylko w tej czeladzkiej szkole kupczy się etatami. W pozostałych kwitnie
      nepotyzm, pracuja przyjaciele i skoligaceni z władzami... Mogłabym podać ze 20
      nazwisk! Może ktos sie za to wreszcie weźmie!
    • Gość: abc Wiceburmistrz Czeladzi wiedziała o handlu etate... IP: *.chello.pl 23.10.09, 17:07
      Ludzie, na litość boską, zanim zabierzecie głos w jakiejś sprawie,
      postarajcie się o dystans do niej i odpowiedzcie sobie na parę pytań
      postawionych sobie (jeśli potraficie???, i jeśli chcecie zachować
      odrobinę szacunku dla siebie, może kiedyś wam się przyda!) W końcu
      ktoś mądry powiedział – warto być przyzwoitym, ale to niekoniecznie
      musi się opłacać.
      - czy umiem być obiektywny?, czym się kieruję wystawiając taką, a
      nie inną ocenę sytuacji, czy opiniując zachowanie człowieka..... (
      czyżby, tekstem napisanym przez młodego wilczka, który manipulując
      nazwiskiem człowieka, zestawił je z domniemanymi zarzutami, czyniąc
      tym samym krzywdę moralną bliźniemu?)
      - czyżby już zapadł jakiś wyrok, (a ja tylko go komentuję?) nic
      podobnego nie miało miejsca........a więc co się stało ?? Otóż
      pewien nieuczciwy dziennikarz ( niestety zbyt dużo ich ostatnio) z
      gazety, która niestety na to pozwala (jak większość gazet, bo to
      chwytliwe tematy, w naszym bogobojnym społeczeństwie) nonszalancko
      rzuca kalumnie na człowieka, kształtując opinię tysięcy czytelników
      łamie prawo , stosuje wielką czcionkę , wprawdzie w tytule stawia
      znak zapytania ( co rozgrzesza pana dziennikarza), ale kto na takie
      pierdoły zwraca uwagę.............? SPROSTOWAŃ PO CAŁEJ SPRAWIE NIE
      BĘDZIE, g...... już ochlapało człowieka i niestety póki co, nie ma
      on szans obrony, )
      - na podstawie czego powstał te obraźliwy w tonie artykuł ? ( Otóż
      są na tym świecie już ludzie, którzy rozmawiając z innymi stosują
      podsłuch ( temat jakże aktualny), zakładając z góry czyjąś
      nieuczciwość. Pan Mariusz- „wysoce moralny nauczyciel” podsłuchuje
      może wszystkich???, z którymi miał do czynienia, a materiały w razie
      potrzeby wyjmuje z szaf...... i udostępnia tabloidom, a może to
      zawodowy konfident?! Trudno oceniać zachowanie człowieka, który tak
      postępuje, można mu współczuć, musi to być bardzo nieszczęśliwy
      człowiek.
      - co wiem o konkretnej sprawie ??? ( zniszczyć dobre imię można
      łatwo, zaszczuć człowieka też, odebrać wiarę w sens tego co robi,
      zrobił...są to straty niewspółmierne dla człowieka uczciwego, a więc
      UWAŻAJ -TY- BEZMYŚLNIE KRYTYKUJĄCY INNYCH! – NASTĘPNĄ OFIARĄ TEJ
      MACHINY MOŻE BYĆ KTOŚ Z TWOICH BLISKICH LUB TY OSOBIŚCIE! Wszak
      wystarczy tylko jakiś podsłuch, nieuczciwy dziennikarzyna, czyjś
      brak dobrej woli, czyjaś psychopatyczna osobowość, a może bliżej
      nieokreślony splot wydarzeń i jest nowy temat, a teraz TY poczujesz
      się jak z powieści Orwella, czy Zamiatina. Nie dajmy się zwariować.
    • Gość: czeladzianin Wiceburmistrz Czeladzi wiedziała o handlu etate... IP: *.tktelekom.pl 28.10.09, 06:24
      Bardzo nieprzyjemna sytuacja. Szkoda pani wice dyrektor Chybalskiej
      bo to naprawde kobieta oddana dzieciom, ale Pani dyr Kozieł???
      karierowiczka, ordynarna do dzieci. Pani Kozieł jest radną powiatu
      bedzińskiego - to taklich mamy radnych i to w powiecie? Wstyd mi ze
      jestem Czeladzianiniem. Sprawę powinna prowadzic prokuratura SPOZA
      Bedzina!!! Pani Ślagórska uczciwościa tez nie grzeszy z tego wynika.
      Ja sprawdziłbym jeszcze jakie ciotki, pociotki jakie pracują w
      naszym Urzedzie Miejskim - "ręka rękę myje" to nasza rzeczywistość
      Czeladzka.
    • Gość: toma Wiceburmistrz Czeladzi wiedziała o handlu etate... IP: *.tktelekom.pl 28.10.09, 06:43
      Ludzie co się z wami dzieje? Gdzie wasza uczciwość i morale? Bardzo
      dobrze stało się, ze takie przekrety wyszły na jaw. Popieram Pana
      Mariusza chociaz go nie znam. Należy tępić łapuwkowaczy i ludzi
      nieuczciwych. W jakim kraju my żyjemy? To taki przykład daja
      nauczyciele dzieciom? Wstyd mi za nich.Pani Kozieł to dyrektor
      szkoły i radna powiatu to na takich ludzi głosowaliśmy? to tacy
      ludzie opiekuja sie naszymi dziećmi? Tę sprawę jak najszybciej
      powinna rozwiązać prokuratura ale nie z Będzina!!! Bierzmy przykład
      z P. Mariusza. PRECZ Z KORUPCJĄ !!!
    • Gość: były nauczyciel Wiceburmistrz Czeladzi wiedziała o handlu etate... IP: *.chello.pl 28.10.09, 20:08
      wiele osób płakało przez dyr Kozieł, teraz wreszcie jest nadzieja na
      sprawiedliwość
Pełna wersja