Dodaj do ulubionych

Zapłacimy za bilet KZK GOP, tylko dajcie nam sz...

25.11.09, 12:07
Tramwaj jezdzi tylko po jednym miescie, motorniczy ma bilety
tylko na trzy miasta.

Śmieszne? Śmieszne jak mnie okradają?

A rzeczniczka konsumenta w UM w Bytomiu mówi: "jak się KZK nie
podoba, to niech pan jeździ taksówką".
Obserwuj wątek
    • Gość: jaatz Zapłacimy za bilet KZK GOP, tylko dajcie nam sz... IP: 85.14.84.* 25.11.09, 14:26
      co kwartał zostawiam ćwierć tysiąca złotych w kasie kzkgop
      i co dostaje w zamian :
      - tabor taki ze strach nim jeździć
      - smród i zimno w autobusach
      - nieplanowe przyjazdy i odjazdy
      - buraczanych kierowców
      chce zaznaczyć ze korzystam z kom.miejskiej codziennie
      dlatego nie dziwi mnie tak drobnostka jak brak biletów
      u kierowcy
      może niech zarząd kzkgop zrobi sobie wycieczke do warszawy
      i weznie przyklad ze stolycy jak ma wygladac komunikacja miejska
      (i chyba tylko ta jedna rzecz jest oki w farszfie)
      pozdr
    • Gość: wawek JKZK GOP jest błe, a ceny biletów wyższe niż w Waw IP: *.airclub.pl 25.11.09, 17:02
      Ja kiedyś rok temu, w sobotę popołudniu wysiadłem na PKP Ruda Śl.
      Chebzie. Przyjechałem z Warszawy, więc po drodze nie mogłem nigdzie
      kupić biletu. Nie miałem gdzie kupić biletu na trawmaj! Ani na
      dworcu, ani na pętli. Dyspozytornia na pętli ich nie sprzedaje,
      automaty zniknęły, a motorniczy też nie miał biletów!!!!

      Na moją skargę KZK GOP odpisał: (odpisała p. Ewa Peist , Naczelnik
      Wydziału Sprzedaży)
      "informuję, iż na terenie aglomeracji śląskiej bilety komunikacji
      miejskiej KZK GOP zakupić można w ok. 4,5 tysiąca punktów sprzedaży
      i prawie 60 automatach biletowych. Możliwość korzystania z biletów
      jednorazowych nie jest w jakikolwiek sposób ograniczona czasowo, a
      zatem nie trzeba kupować ich przed samą podróżą"

      To znaczy, że na ile wcześniej w Warszawie powinienem był sobie
      zakupić taki bilet???
      Co ma zrobić osoba, która przyjeżdża na Śląsk po raz pierwszy w
      życiu, ląduje na stacji PKP Ruda Śląska Chebzie i nie ma tam do
      dyspozycji żadnego z ok. 4,5 tysiąca punktów sprzedaży oraz żadnego
      z prawie 60 automatów biletowych?

      Pani Ewa dalej mi wyjaśniała: "na trasie pomiędzy dworcem PKP Ruda
      Śląska Chebzie a pętlą tramwajową znajdują się dwa sklepy prowadzące
      sprzedaż biletów komunikacji miejskiej KZK GOP. W soboty jeden z
      nich otwarty jest w godzinach 5.30 – 13.30, drugi zaś 6.00 – 19.30.
      Bilety pozostają również w stałej sprzedaży u motorniczych, a ich
      chwilowy brak w sobotę 8 listopada na linii nr 9 był sytuacją
      wyjątkową."

      Ciekawe jak przyjezdny ma odnaleźć te sklepy (spożywcze??) nie mając
      orientacji w terenie? I skąd ma wiedzieć, że bilety na Śląsku są
      sprzedawane w sklepach?
      Jak można doprowadzać do sytuacji, że na pętli nie ma automatów?
      Że bilety nie można kupić w stacjonarnej dyspozytornii ani u
      motorniczego? Może zatrudnić konduktorów?

      • Gość: pasendżyr Re: Zapłacimy za bilet KZK GOP, tylko dajcie nam IP: *.chello.pl 25.11.09, 21:57
        Konduktorzy? Bzdura, biletomaty w każdym autobusie i tramwaju. Albo
        kasy fiskalne. Wyobrażasz sobie całą armię konduktrów w każdym
        autobusie i tramwaju? Jakie to znowu będą koszty? To smutne, ale
        ludzie w dzisiejszych czasach są po prostu za drodzy. Opłaca się ich
        tylko zatrudnić jako kontrolerów.
        A najbardziej marzę o systemie londyńskim. Każdy przechodzi ze swoją
        kartą "oysterką" i przykłada do czytnika, który albo ściąga kasę
        albo sprawdza czy mamy okresowy. Wszystko szybko, sprawnie i
        uczciwie. Maszyny się mylą. Ale u nas to marzenie ściętej głowy.
        Może w XXII w?
    • Gość: Wolfik Zapłacimy za bilet KZK GOP, tylko dajcie nam sz... IP: *.dip.t-dialin.net 25.11.09, 22:56
      A w sumie jakbym to przezyl w weekend. Odwiedzilem rodzinne katy i w niedziele chcialem sobie skoczyc z granicy katowicko-chorzowskiej do centrum Katowic. Niestety motorniczy, ktorego musialem dlugo prosic zeby otworzyl szybke, nie mial zadnych biletow i wybralem opcje drugiego frajera, majac jednak szczescie bo nie bylo kontroli.

      Co prawda chcialem jechac do dworca, ale wolalem wysiasc wczesniej przed rondem i przeleciec ten kawalek. Po prostu czemu nie mozna wyposazycz kierowcy lub motorniczego biletami? W zachodnich krajach dziala to bez problemu i chetnie bym to tez spotkal podczas nastepnej wizyty w rodzinnych okolicach. Dobranoc.
    • vadim33 Zapłacimy za bilet KZK GOP, tylko dajcie nam sz... 25.11.09, 23:04
      Po prostu zarówno KZK GOP jak i przewożnicy jaworznicki i tyski
      powinni zamontować zdecydowanie więcej automatów biletowych. To
      bardzo dobre rozwiązanie, ale one często stoją tam gdzie są liczne
      kioski, np. na Placu Szewczyka w Katowicach czy w Rynku w Chorzowie.
      Trzeba je postawić także tam gdzie kiosków nie ma, choćby na
      większych przystankach osiedli.
    • Gość: Grey Zapłacimy za bilet KZK GOP, tylko dajcie nam sz... IP: *.adsl.inetia.pl 26.11.09, 10:19
      A w Rybniku sobie poradzili. Nie ma biletów jednorazowych, są e-karty
      miejskie. Kupujesz raz, potem możesz doładować w kiosku. Po wejściu do
      autobusu przystawiasz kartę do czytnika i kasuje Ci odpowiednią kwotę.
      Docelowo kartą będzie można płacić m.in. za parkingi czy basen. A osoby, które
      jeżdżą rzadko i karty nie mają albo przyjezdni mogą kupić jednorazowy bilet u
      kierowcy, który ma kasę fiskalną w autobusie i drukuje bilety. Taki bilet jest
      chyba 30 gr droższy niż płacony kartą.
      Jak się chce to wszystko można załatwić.
    • Gość: gość Re: Zapłacimy za bilet KZK GOP, tylko dajcie nam IP: *.stk.vectranet.pl 26.11.09, 10:56
      pewnie wyjdzie taniej! staram się nie korzystać z komunikacji miejskiej : bo mnie nie stać ( a raczej stać ale umię liczyć) dwa ostatnie moje spotkania to przejażdzka tramwajem z załęża do świętochłowic - gazownia.....prawie pięć złotych! poprzedni raz po kolizji na drodze postanowiłem wrócić sobie autobusem czerwonym z brynka do tego samego miejsca: czerwony do tarn .gór , potem pośpieszny na rynek chorzowski i tramwaj na koniec wolki........za tą kasę którą zapłaciłem spokojnie moja żona objeżdza całotygodniowe potrzeby!!! praca , szkoła , zakupy , odwiedziny.
    • rafiks22 Zapłacimy za bilet KZK GOP, tylko dajcie nam sz... 04.12.09, 13:15
      Kolejny raz z powodu awarii mojego jednośladu doświadczyłem
      wątpliwej przyjemności przemieszczania się środkami publicznej
      komunikacji. Niestety kolejny raz okazuje się, że wysoki komfort
      jazdy autobusem, czy tramwajem jest jeszcze melodią przyszłości. I
      przykro to pisać u końca pierwszej dekady XXI wieku, w którym
      szczycimy się tak wielkim rozwojem cywilizacyjnym. Problemem jest
      już nawet nie estetyka czy szybkość jazdy, ale rzecz po prostu
      podstawowa jaką jest czystość w środkach komunikacji publicznej.
      Oczywiście autobusy czy tramwaje nie brudzą się same, a już na pewno
      nie wewnątrz. A zatem brud, czy wręcz smród na niektórych liniach
      jest po prostu skandaliczny, ale nie dlatego że są ludzie, którzy o
      siebie nie dbają, bo takich do tego nie zmusimy, ale dlatego, iż
      najczęściej osoby takie nie mają biletu a jednak system jaki panuje
      w KZKGOP na jazdę bez biletu pozwala. Pozwala na okradanie uczciwych
      pasażerów oraz na narażanie ich na taki a nie inny komfort lub jego
      brak w czasie jazdy. I nie chodzi mi tu o godziny popołudniowe lub
      wieczorne, bo jazda w śmierdzącym autobusie przydarzyła mi się o
      7.00 rano, więc albo kierowcy wpuścili takich ludzi do autobusu albo
      tego pojazdu nikt nie umył z poprzedniego dnia. I przy takim stanie
      komunikacji KZKGOP planuje na wiosnę podwyżkę cen biletów. Za co?
      Propagandowa akcja z wchodzeniem przednimi drzwiami jest fikcją,
      wystarczy poczekać na jakikolwiek autobus nie przegubowy aby się
      przekonać, że kierowcy te zalecenie mają w nosie, nawet w porach,
      kiedy pasażerów nie jest dużo a czynność ta nie spowodowałaby
      opóźnień w rozkładzie jazdy. Dopóki KZKGOP nie będzie sam
      egzekwował przepisów i zaleceń, które przecież sam zatwierdza i mogą
      one przynieść wymierne korzyści, dopóty nie będzie dla mnie ani
      wiarygodnym ani atrakcyjnym organizatorem przewozów pasażerskich.
      Naklejanie informacji na środkach komunikacji miejskiej z okazji
      dnia bez samochodu aby przesiąść się w ten dzień do autobusu czy
      tramwaju jest hipokryzją a wręcz brakiem szacunku dla kierowców i
      nie korzystających z komunikacji miejskiej. Zmień samochód na
      autobus piszą. Czy ta zmiana wyjdzie na dobre? Niema na to szans.
      Dlaczego? Po pierwsze, samochodem wybieramy najkrótsza trasę,
      autobus czy tramwaj z reguły taką nie jeździ. Po drugie w
      samochodzie mamy ciepło, co nie jest pewnym w komunikacji miejskiej.
      O cieknących dachach tramwajów już nie wspominam. Po trzecie,
      punktualność? Wysoce wątpliwa. Po czwarte bezpieczeństwo. Jak wiemy,
      różni ludzie wsiadają do komunikacji publicznej. Ja już byłem
      świadkiem nieciekawych rzeczy w tramwaju. I dlatego zawsze siadam z
      przodu, choć i to nie gwarantuje, że będziemy mieć zapewniony
      bezpieczny przejazd. Po piąte komfort, mamy taki jaki chcemy mieć a
      nie jaki nam ktoś proponuje. Przeciwnicy moich argumentów napiszą a
      korki? Ja widzę, że stoją w nich także autobusy, a i tramwaje mają
      często torowisko na jezdni i również muszą swoje odstać, zatem ten
      argument jest dość naciągany. Jeśli KZKGOP nie osiągnie podstawowego
      minimum, jakim jest eliminacja lub maksymalne zminimalizowanie tych
      negatywnych zjawisk, nie ma co liczyć na utrzymanie ilości pasażerów
      o ich zwiększeniu nie wspominając.
      --
      Rafał Sudoł
      www.rafalsudol.eu
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka