Gość: aresto
IP: *.nat.rev.ndi.net.pl
26.11.09, 08:17
Niemiecki gigant ubezpieczeniowy Allianz bardzo chciał zostać
sponsorem wielkiego stadionu w Nowym Jorku, ale nie zostanie, bo
pośrednio brał udział w Holocauście
Stadion Allianz Arena w MonachiumTakiej awantury o sponsora dla
stadionu w Nowym Jorku jeszcze nie było. Oburzeni nowojorczycy przez
dwa tygodnie dosłownie bombardowali urząd ds. obiektów
sportowych. "Die Welt" pisze, że fani grozili, że przechrzczą
stadion na "nazistowską czeresienkę" (od czerwonego koloru trybun),
jeśli faktycznie niemiecki koncern przyłoży rękę do jego budowy. "To
byłoby coś okropnego. Największe wydarzenia medialne w kraju i do
tego naziści. Coś takiego nie może się stać" - pisze jedne z
oburzonych internautów.
Sprawa dotyczyła budowanego właśnie na granicy stanów New Jersey i
Nowy Jork Meadowlands Stadium, kosztującego 1,6 mld dol. Na
stadionie ma być miejsce dla ponad 80 tys. widzów. Obiekt mają
wspólnie wykorzystywać nowojorskie drużyny futbolu amerykańskiego
Jets i Giants.
Stratedzy Allianza, najpotężniejszego koncernu ubezpieczeniowego
świata, uznali, że stadion to wielka szansa, by wyrobić sobie markę
za oceanem. Byli gotowi wyłożyć 25 mln dol. tylko po to, by obiekt
ochrzczono mianem Allianz Arena. Byłby to drugi stadion koncernu na
świecie - pierwsza Allianz Arena stoi w Monachium.
Wszystko zapewne poszłoby zgodnie z planem, gdyby nie
dziennikarze "New York Timesa", którzy na początku września
odkurzyli przeszłość koncernu. Amerykanie nagle dowiedzieli się, że
Allianz pośrednio brał udział w zagładzie Żydów. Koncern ubezpieczał
od nieszczęśliwych wypadków m.in. załogi w obozach zagłady w
Auschwitz i Dachau, a od pożaru budynki obozowej administracji.
Klientami Allianza były też organizacja podległe nazistowskiej
partii NSDAP. Koncern skonfiskował pieniądze z polis na życie, które
wykupywali u niego niemieccy Żydzi. Przejął też prowadzone przez
nich w Niemczech firmy ubezpieczeniowe.
- To policzek dla ofiar Holocaustu. Nowy Jork stał się domem dla
wielu ocalonych z Zagłady i weteranów II wojny światowej. Ich
wspomnienia są wciąż żywe. Mamy nadzieje, że kluby Giants i Jets
wezmą to pod uwagę - oświadczyli przedstawiciele Anti-Defamation
League, światowej organizacji walczącej z antysemityzmem.
"Paktujecie z diabłem" - przestrzegał nowojorskie kluby
tabloid "Daily News". "Jak można być tak głupim i obrażać swoich
fanów żydowskiego pochodzenia" - pytał izraelski dziennik "Haaretz".
Pod naciskiem zirytowanych kibiców kluby zerwały w piątek rozmowy z
Niemcami. Szefowie Allianza nie kryją rozczarowania. "Frankfurter
Allgemenine Zeitung" podaje, że koncern rozmawiał o sponsoringu z
żydowską rodziną Tischów, do której należy połowa udziałów w zespole
Giants. Tischowie nie mieli ponoć żadnych obiekcji, a niechlubną
historię koncernu wcześniej znali.