Nie złośćmy się na rozdających ulotki. To ich p...

IP: *.comnet.3s.pl 13.12.09, 20:34
No chyba żarty. Wspierając proceder, którego nie znoszę
przyczyniam się do jego rozwoju! Naprawdę można zarabiać inaczej.
Niestety, ten sposób informowania jest skompromitowany i wolę wylać
dziecko z kąpielą, niż z niego skorzystać i przeciskać się przez
coraz większą ilość zastawiających mi przejście ulotkowiczów.
    • Gość: cho Nie złośćmy się na rozdających ulotki. To ich p... IP: *.chello.pl 13.12.09, 20:39
      Na studiach miała koleżankę, która w ten sposób sobie dorabiała - ulotki,
      ankiety. Wiecznie była chora, bo spędzanie całych weekendów i popołudni na
      ulicy, przy niewielkiej aktywności ruchowej do najzdrowszych zajęć nie należy.
      Zawsze biorę ulotkę. Więcej - biorę i czytam, żeby ten człowiek wiedział, że
      po coś tam stoi.
      Biorę ulotki, biorę gazety miejskie. A czasem się z tych świstków dowiem
      czegoś ciekawego.
      • Gość: jacek Re: Nie złośćmy się na rozdających ulotki. To ich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.09, 20:59
        Autorka tekstu pisze o samej sobie???

        Nie złośćmy się na nich.Taką mają pracę - przekonuje Ewa Furtak
        Autorka tekstu cytuje samą siebie??
        Coś nie rozumiem czy jak??
        • Gość: cho Re: Nie złośćmy się na rozdających ulotki. To ich IP: *.chello.pl 14.12.09, 14:34
          Czegoś nie rozumiesz. Nie wiem, czego, ale chciałeś potwierdzenia, to masz.
          • Gość: lelewell Nie wspierajmy bezsensownej wycinki lasów!! IP: 94.75.121.* 14.12.09, 15:36
            Nie widze najmniejszego uzasadnienia dla tego procederu. Na ulotki wycina sie hektary lasów, po to, by kartka papieru zagosciła w ręce przechodnia na średnio 5-10 sekund. Po chwili zmięta ląduje obok kosza przepełnionego tysiącami wyrzuconych ulotek. Z kosza burtuje. Biorąc ulotki wspieramy ogromny proceder smiecenia miasta, wycinania połaci lasów, a na dodatek wspieramy wymierającą formę komunikacji. Skutecznosc ulotek jest sladowa - z tysiąca rozdanych efekt daje 1-10 ulotek... Głupotą jest uwiarygadnianie ludzkiej ciemnoty braniem w niej udziału osobiscie. Mam nadzieje, ze ulotki wylądują na śmietniku historii, jako przejaw braku myslenia ekologicznego, braku myślenia przyszłościowego, braku myślenia...
            • parazyd mój znajomy nauczyciel Jacek Tępak wyjaśnił mi 14.12.09, 16:55
              dlaczego trzeba korzystać z usług 'drogówek'. - To przecież praca
              tych kobiet. Jeśli nie zarobią dziennej stawki, ich opiekun zleje je
              na kwaśne jabłko. Ludziom trzeba umożliwić rzetelne wykonanie swojej
              pracy.
              • parazyd pytanie uzupełniające 14.12.09, 17:01
                Jaka różnica czy rozdawca ulotek wyrzuci hurtem do kosza cały plik,
                czy pojedynczo wyrzucą je do kosza sami obdarowani? Tak czy owak
                szkoda papieru, czasu, zdrowia i zachodu na takie głupoty.

                "Z dwojga złego nie wybieraj żadnego!"
                • Gość: atx Re: pytanie uzupełniające IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.12.09, 17:53
                  Taka różnica, że jeśli ulotkarz wyrzuci paczkę na raz, to zmieści się to w jednym koszu - a jeśli ludzie wyrzucają (zgniecione) po jednej, to nawet kilka koszy nie wystarczy. Ulżyjmy więc miejskiemu (naszemu!) budżetowi i dajmy ulotkarzom wyrzucać całe paczki :P

                  Oczywiście niezależnie od tego kto wyrzuci, ulotki i tak wylądują w koszu. Taki już ich los - nikt ich nie czyta. Dlatego, szanowni reklamodawcy ulotkowi, dajcie sobie na wstrzymanie, bo zamiast pozyskiwać ulotkami klientów tylko ich irytujecie :)
              • Gość: Pawełek Re: mój znajomy nauczyciel Jacek Tępak wyjaśnił m IP: 91.208.10.* 14.12.09, 17:13
                parazyd napisał:

                > dlaczego trzeba korzystać z usług 'drogówek'. - To przecież praca
                > tych kobiet. Jeśli nie zarobią dziennej stawki, ich opiekun zleje
                je
                > na kwaśne jabłko. Ludziom trzeba umożliwić rzetelne wykonanie
                swojej
                > pracy.


                dostrzegam powyższą ironię, ale muszę powiedzieć, że jest na
                kiepskim poziomie i raczej stworzona przez człowieka o dosyć
                przeciętnym IQ...
                Rozdawanie ulotek nie hańbi, a prostytucja owszem. Ktoś, kto rozdaje
                ulotki uczciwie zarabia. Jeżeli ktoś chce uczciwie zarobić, to ja
                jestem skłonny mu pomóc.
                • parazyd Re: mój znajomy nauczyciel Jacek Tępak wyjaśnił m 14.12.09, 17:29
                  Nie do końca zgadzam się z tą tezą, ale tu chodzi mniej o tezę, a o
                  ryzykowny argument użyty do jej przeforsowania. W ten sposób można
                  uzasadniać wszystko. Ciebie to nie razi - może z powodu dość
                  przeciętnego IQ?
                • olias Re: mój znajomy nauczyciel Jacek Tępak wyjaśnił m 14.12.09, 18:48
                  być może on tego nie rozumie. dla niego praca czy prostytucja tak
                  samo warte pogardy. taka Polska ...
              • Gość: f Re: mój znajomy nauczyciel Jacek Tępak wyjaśnił m IP: *.direct-adsl.nl 22.12.09, 18:50
                a co to za praca ?
      • feurig59 Re: Nie złośćmy się na rozdających ulotki. To ich 13.12.09, 21:08
        Gość portalu: cho napisał(a):

        > Na studiach miała koleżankę, która w ten sposób sobie dorabiała -
        ulotki,
        > ankiety. Wiecznie była chora, bo spędzanie całych weekendów i
        popołudni na
        > ulicy, przy niewielkiej aktywności ruchowej do najzdrowszych zajęć
        nie należy.
        > Zawsze biorę ulotkę. Więcej - biorę i czytam, żeby ten człowiek
        wiedział, że
        > po coś tam stoi.
        > Biorę ulotki, biorę gazety miejskie. A czasem się z tych świstków
        dowiem
        > czegoś ciekawego.

        gazety uliczne - tak. żyją z nich bezdomni i oje mają TRESC. ulotki
        reklamowe - nie.
        nie mam nic do samych rozdających, bo oni sami są ofiarami tego
        niecnego procederu. mam coś do tych, którzy je produkują i
        zaśmiecając miasto, rąkami innych podtykają mi te śmieci pod nos.
        reklama w Polsce to rozpasane g.... wszędzie go pełno, na
        billboardach i planszach przesłaniających architekturą/widoki, w
        mediach - bez składu, bez pomyślunku - podprogowe pranie mózgu.
        wstrętna sprawa.
        • Gość: cho Re: Nie złośćmy się na rozdających ulotki. To ich IP: *.chello.pl 14.12.09, 14:35
          Wiesz, jak wolę wziąć tę ulotkę komuś z ręki, zerknąć i wyrzuć kulturalnie do
          kosza, niż żeby mi ktoś rozsypywał tony tego na klatkach schodowych, gdzie potem
          dniami całymi leżą w błocie...
          • ksin Re: Nie złośćmy się na rozdających ulotki. To ich 14.12.09, 15:30
            a myslisz ze jak wezmiesz na ulicy to na klatce nie bedzie?
            • Gość: cho Re: Nie złośćmy się na rozdających ulotki. To ich IP: *.chello.pl 14.12.09, 18:50
              To, co dostaję na ulicy, to co innego od tego, co nam rzucano pod nogi w bloku
              (już nie rzucają, wyjaśnienie poniżej). Inny typ reklamy, większy format, kilka
              stron...
              Nie mam w bloku, niezależnie od tego, czy biorę czy nie biorę ulotki na ulicy.
              Ale na ulicy wezmę, bo to podła robota, a takiemu stojącemu człowiekowi naprawdę
              robi się trochę lepiej, jak choć jedna osoba na dziesięć nie rzuci w niego
              kamieniem spojrzenia.
        • Gość: Arcymiszcz'u Pranie mozgu - Bierzesz, zgniatasz, wyrzucasz... IP: *.adsl.inetia.pl 14.12.09, 16:26
          A rozdajacy ma co do garnka wlozyc... .

          Ja nie rozumiem jak mozna szykanowac takich ludzi - przecierz to jest uczciwa(i
          ciezka) praca - jedynym wyjasnieniem dla takiego stosunku do tych ludzi jest
          myslenie "ja kradne/oszukuje to i ty mozesz"...

          Jak kobieta sie sprzedaje - ku...
          Jak facet za malo zarabia (co jest lepsza alternatywa dla rozdawanie ulotek w
          wolnym czasie) - frajer

          Co jest z wami ludzie?
    • dyngos Nie złośćmy się na rozdających ulotki. To ich p... 13.12.09, 21:20
      Ja zawsze z uśmiechem grzecznie odmawiam, ale co to za bzdura, że
      nie mamy się złościć na nich? Skoro godzą się, by szefostwo wysyłało
      ich do dręczenia ludzi reklamą, to niech cierpią, a najlepiej
      sprzężeniem zwrotnym wyżyją się na swych szefach, którzy im to robić
      każą.

      To tak jak z urzędnikami. Mogą coś uprościć i przyspieszyć, ale nie
      zrobią tego - czemu? BO NIE! A z pretensjami to proszę pisać list do
      szefa (który zwykle dobrze wie o problemach, ale albo specjalnie je
      piętrzy, albo ma je gdzieś).

      W takich wypadkach należy wyżywać się bezpośrednio na urzędnikach
      (czyli tych którzy bezposrednio ci problemy sprawiają).
      "Sory złotko, ale to ciebie wysłano do kontaktu z petentami, więc
      bierz na siebie też ich złość, a jeśli masz tej słości dość, to idź
      do szefa i mu to wyjaśnij".
    • Gość: Krzysiek zaśmiecajcie, zaśmiecajcie i nie złośćmy się na .. IP: *.chello.pl 13.12.09, 21:34
      Nie rozumiem jak można zachęcać do zaśmiecania???!!! Mam brać wszystkie ulotki tylko po to żeby je wyrzucić w najbliższym koszu (lub co gorsza wyrzucić gdzie popadnie)???

      Rozumiem, że trzeba wspierać młodzież przy jej pierwszej pracy ale bezmyślnie ????
      • Gość: tanebo Re: zaśmiecajcie, zaśmiecajcie i nie złośćmy się IP: 83.142.127.* 13.12.09, 22:06
        No i znowu okazuje się że polak to buc i cham ale pod znakiem krzyża.
        Wiadomo - słoma z butów wystaje. Nic dziwnego skoro pokolenie ojców
        gnój przerzucało. Ja ulotki biorę. I by nie śmiecić wyrzucam do kosza.
        Raz że szanuję czyjąś pracę. Bo sam wiem jak może być ciężka. Bo czym
        zawinili ulotkarze? ciężko pracują za grosze. Pojawiła się wypowiedź że
        mogą znaleźć inną pracę. Tak? to oddaj im swoje stanowisko, bucu!
        • Gość: Krzysiek Re: zaśmiecajcie, zaśmiecajcie i nie złośćmy się IP: *.chello.pl 13.12.09, 22:34
          Dobre, nie ma to jak inteligentna praca. Na twoim zabieraniu ulotek to jeszcze wiele osób zarobi :) a nawet całe służby oczyszczania miasta. Jesteś burak bo jak byś był taki jak piszesz i szanował pracę to byś do kontenera z papierem to wrzucił.
          Nie ma jak komuna czy się stoi czy leży wypłata się należy. Nie ważne co się robi byle robi - że na nic ci ta ulotka i tylko sprzątać po tobie trzeba to nie ważne.

          Ulotkarz niczemu nie zawinił i firmie zlecającej też na pewno nie zależy na tym żeby taki baran jak ty wrzucał ich reklamę do kosza.

          Ja też biorę ulotki ale tylko jak choć trochę jestem zainteresowany produktem, a nie po to żeby ją od razu wywalić. Już coraz więcej firm "oznacza" ulotkarzy swoim logo co ułatwia o czy jest ulotka. Trzeba dążyć do tego żeby jak najwięcej ulotek trafiło do zainteresowanych ludzi, a ulotkarze mieli płacone na godziny, a nie za ilość.
          Trzeba zmieniać złe nawyki, a nie tylko bezmyślnie brać i brać.
        • Gość: biniou Re: zaśmiecajcie, zaśmiecajcie i nie złośćmy się IP: *.rev.numericable.fr 15.12.09, 01:12
          Gość portalu: tanebo napisał(a):

          > No i znowu okazuje się że polak to buc i cham ale pod znakiem
          krzyża.
          > Wiadomo - słoma z butów wystaje. Nic dziwnego skoro pokolenie
          ojców
          > gnój przerzucało. Ja ulotki biorę. I by nie śmiecić wyrzucam do
          kosza.
          > Raz że szanuję czyjąś pracę. Bo sam wiem jak może być ciężka. Bo
          czym
          > zawinili ulotkarze? ciężko pracują za grosze. Pojawiła się
          wypowiedź że
          > mogą znaleźć inną pracę. Tak? to oddaj im swoje stanowisko, bucu!


          Tanebo, musisz od razu obrazac katolikow i ludzi ze wsi? Jedno z
          drugim nnie ma nic wspolnego.
          Ja nie biore ulotek, bo szkoda mi drzew. To wszystko. Co do slomy w
          butach, to akurat na wsiach ludzie maja lekcewazace podejscie do
          ekologii...
      • Gość: środowisko Re: zaśmiecajcie, zaśmiecajcie i nie złośćmy się IP: 194.181.192.* 14.12.09, 15:44
        Dokładnie tak! Ile drzew trzeba wyciąć na ulotki których nikt nie czyta.
        Najgorsze jest to że każda ulotka jest drukowana na papierze świetnej jakości,
        który wymaga większych nakładów (większej ilości ściętych drzew).
        Jeżeli będę brać ulotki, będzie więcej rozdających i więcej śmieci - dlatego nie
        biorę!
    • Gość: Askorbinowy Artykuł nie powstałby gdyby autorka SAMA nie IP: 78.16.132.* 13.12.09, 21:58
      roznosiła ulotek. Czy na tym ma polegac praca dziennikarza? Może teraz
      kierowcy autobusu, urzednicy miejscy, listonosze i inni zaprosza jakiegos
      dziennikarza do siebie, aby pokazac MARNEMU GRYZIPIÓRKOWI jak wygląda ich
      praca. Ja myślałem, że to SAM(A) dziennikarz/dziennikarka ma to zauważyć i
      swoje spostrzeżenia opisać w artykule. No ale takich oto mamy teraz
      dziennikarzy. Nie opisuja problemów, dopóki ten problem ich nie spotka.

      A co do artykułu, to biore ulotki bo tylko ryby nie biorą ;-)
      • Gość: atx Re: Artykuł nie powstałby gdyby autorka SAMA nie IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.12.09, 17:57
        Ba, jest jeszcze lepiej - autorka cytuje... samą siebie :) To się nazywa nowa jakość dziennikarstwa...

        Autor: Ewa Furtak
        "Nie złośćmy się na nich. Oni nie są złośliwi. Taką mają pracę - przekonuje Ewa Furtak"
    • Gość: flg Re: Nie złośćmy się na rozdających ulotki. To ich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.09, 22:19
      Obok ulotkarzy trzeba postawic kosze na papier. Powinny byc finansowane z
      piniendzy tych co sie reklamuja...
    • Gość: wieprzowina Nie złośćmy się na rozdających ulotki. To ich p... IP: *.247.3.194.capgemini.fr 13.12.09, 22:25
      Nie bierzmy ulotek!
      Pierwszą pracą w życiu nie musi być śmiecenie.
    • Gość: tata Nie złośćmy się na rozdających ulotki. To ich p... IP: *.chello.pl 14.12.09, 06:55
      a co zrobić z takimi co zaśmiecają cały budynek mieszkalny rzucając
      ulotki pod drzwi.na parterze są dwie skrzynki na ulotki.osoby te
      twierdzą że mają takie polecenie od tych co nimi rządzą.my to musimy
      po nich sprzątać bo sami myjemy klatkę schodową.czy są jakieś
      przepisy oraz kary zabraniające takiego procederu.
      • Gość: cho Re: Nie złośćmy się na rozdających ulotki. To ich IP: *.chello.pl 14.12.09, 14:39
        Załóżcie sobie domofon.
        Myśmy tak zrobili, bo w tym gnoju nie było przyjemnie mieszkać, całe tony
        różnych reklam - głównie z marketów - ubabrane w błocie.
        Założyliśmy domofon i jednej nieco opornej pani wyjaśniliśmy, że to oznacza, że
        nie życzymy sobie, żeby otwierała drzwi, komu popadnie. I na schodach mamy czysto.
        • Gość: NieBierzcieUlotek Re: Nie złośćmy się na rozdających ulotki. To ich IP: 77.223.232.* 14.12.09, 17:15
          Mam domofon. I teraz mi głąb dzwoni pod "jedynkę" o 21-ej radośnie
          krzycząc do mikrofonu "Ulotki!", kiedy mnie właśnie po godzinie walki
          udało się prawie uśpić dzieci. Mam ochotę mordować, a nie uprzejmie
          kazać wypier***ać, żeby przypadkiem nie urazić uczuć religijnych ciężko
          pracującego człowieka.
          • Gość: cho Re: Nie złośćmy się na rozdających ulotki. To ich IP: *.chello.pl 14.12.09, 19:17
            Oto przykład wiecznie marudzącego Polaka - ulotki w klatce schodowej źle,
            domofon jeszcze gorzej. Niestety, na coś się trzeba zdecydować. Ja domofon mam,
            ulotkarzy nie wpuszczam - ba, dzisiaj nie wpuściłam faceta z kablówki, bo nie
            był ze mną umówiony i nie do mnie szedł. Tyle. A dźwięk domofonu ustawiony mam
            tak, że mojego półrocznego syna jeszcze nigdy nie obudził.
            Ze wszystkiego trzeba umieć korzystać.
    • Gość: Krzysiek Nie złośćmy się na rozdających ulotki. To ich p... IP: *.chello.pl 14.12.09, 07:27
      To jest chamstwo - każdy głupi może wziąć 1 ulotkę. Ja za jednym razem biorę
      100!!! dzięki mnie ulotkarz stoi o pół godziny krócej i szybciej zapełniam
      kosze!!!

      Paranoja - do czego to można ludzi zachęcać!!!
    • Gość: rafal Nie złośćmy się na rozdających ulotki. To ich p... IP: *.sgt.3s.pl 14.12.09, 08:23
      biznes ulotkowy oczywiscie przyczynia sie do wzrostu PKB - jak kazdy inny (do
      wzrostu PKB przyczynia sie takze w pelni legalny biznes barow ze striptisem
      ale czy to znaczy ze mamy nawolywac do chodzenia i ogladania panienek bo
      inaczej one nie zarobia na zycie?).

      Biznes ulotkowy jest wielka krzywda dla ekologii - to est zmarnowany papier.
      Po pierwsze dlatego, ze wiekszosc tych ulotek trafia do kosza nawet bez
      czytania. Po drugie - bo niejeden ulotkarz jesli nie rozda w ciagu dnia swojej
      paczki ulotek, wyrzuc je pod koniec dnia sam do kosza. Marnotrastwo papieru,
      marnotrastwo drzew.

      Nie kazdy biznes, ktory jest legalny, jest pozytywny. Ulotki sa nieekologiczne.

      A osoby rozdajace ulotki nie musza pracowac w tym biznesie, to jest wolny
      kraj. Kazda praca ma swoja cene - ta ma taką, ze ulotkarza ignoruję.

      • kamel_65 Re: Nie złośćmy się na rozdających ulotki. To ich 14.12.09, 19:25
        To może mi wyjaśnisz w takim razie, czemu w Polsce jest tylu bezrobotnych"?
        No przecież o pracę jest "tak łatwo"...
    • Gość: marcus vinicius Bez sensu. IP: *.via.zamek.net.pl 14.12.09, 08:56
      A ja właśnie dlatego nie biorę ulotek ponieważ nie chce się przyczyniać do
      rozoju tego biznesu. Na ulicy nie szukam informacji o szkołach, dywanach i
      kredytach. Nie biorę ich poniważ wyrzucając ulotkę do kosza przyczyniam się do
      niszcenia środowiska naturalnego(zaśmiecania, wycinanie drzew). A
      wolonotariusze akcji charytatywnych lub majacych na celu pomoc chorym, ubogim
      zawsze mogą wyróżniać sie jakim detalem stroju(np koszulka z logo akcji,
      czesto tak jest) przez co będą się odóżniać od reszty wciskającej byle co i
      byle komu.
      • Gość: Zrogkl Nie chcesz sie przyczyniac? - nie kupuj... IP: *.adsl.inetia.pl 14.12.09, 16:44
        Ale w jaki sposob niezbieraniu ulotek pomoze to niewiem.
      • Gość: wuz Re: Bez sensu. IP: 188.33.6.* 14.12.09, 16:53
        Dokladnie.
        1. Nie biorę ulotek. Bo nie chcę wspierać nachalnej formy reklamy, w dodatku
        nieekologicznej), a ona nie zniknie dopóki ludzie będą brać.
        2. Odmawiam jak najuprzejmiej. To praca tych ludzi i niestety są między młotem a
        kowadłem. A że robią to, bo nie mają innych opcji, to mogę być przynajmniej
        uprzejmy.
        3. Pozbawiam ich części zarobku, ale to oni na mnie żerują, nie odwrotnie.
        Roznosząc ulotki uczestniczą w procederze, który powinien przestać istnieć.
        Inaczej należałoby wspierać wszystkich proszących o wsparcie, również np.
        żebraków. Jeśli wiem, że uczestniczę w pozytywnej akcji, to owszem. Ale jeśli
        ktoś jest pionkiem w nieetycznej grze, to dlaczego miałbym się na to godzić?
    • Gość: jax rozdawanie - ok IP: 80.87.36.* 14.12.09, 14:01
      rozdawanie ulotek - ok - najwyżej się powie "nie, dziękuję"
      ale rozrzucanie po klatkach i w skrzynkach - NIE
    • Gość: mhm Jak się nie złościc, gdy.. IP: *.acn.waw.pl 14.12.09, 14:28
      Jak się nie złościc, gdy taki jeden z drugim potrafią stanąć w
      najbardziej ruchliwym np wyjściu z przejścia podziemnego i całkiem
      zatarasowac ruch? Mogliby się trochę zastanowić...
      • Gość: mylink Re: Jak się nie złościc, gdy.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.09, 15:12
        Nie ma powodu złościć się na kogoś kto pracuje.
        Większość osób stosuje zasadę: uśmiech za uśmiech.
        Ale nie rozumiem apelu o "braniu ulotek". Nie mam ochoty brać ulotki (żeby ją za chwilę wyrzucić), tylko po to bo ktoś mi ją chce dać.
        Jeżeli jestem zainteresowany sam nawet podejdę i sobie ją wezmę.
        Podobnie rzecz ma się z ulicznym akwizytorstwem - mam kupić perfumy za 50zł tylko po to bo akwizytor stoi biedny na mrozie i taką "smutną" ma pracę? Pomijam fakt płacenia - w pierwszym przypadku, czy drugim, bo dla mnie nie jest to istotne. Istotne jest to, co ja chcę - czyli jak chcę, to wezmę, czy też kupię, ale jak nie chcę, to nie życzę sobie nawet wyciągania ręki w moją stronę.
        A gburowatości nie znoszę i nie stosuję nawet w stosunku do akwizytorów, których zachowania są mocno napastliwe.
      • Gość: Agi Re: Jak się nie złościc, gdy.. IP: *.134.155.3.static.crowley.pl 14.12.09, 15:42
        Dokładnie! Jak stoją na prostej drodze, a ja nie mam rąk zajętych, to przeważnie
        biorę. Ale jak przy wyjściu z przejścia podziemnego stoi zwarta ściana
        rozdawaczy i zagradzają drogę, to wtedy nie tylko nie biorę ulotek, ale i sama
        rzucam... mięsem. Czy te głąby nie rozumieją, że to jest niebezpieczne?
        Zwłaszcza przy takiej pogodzie jak dziś, kiedy schody są śliskie. Ciekawe, kto
        będzie odpowiadać, kiedy ktoś próbując wyminąć ulotkarza pośliźnie się, zleci ze
        schodów i kark skręci.

        Nie biorę też przy wejściu do metra, bo tam nie ma gdzie wyrzucić.
    • Gość: Mietek Nie złośćmy się na rozdających ulotki. To ich p... IP: *.wroclaw.mm.pl 14.12.09, 14:43
      Ja tam się nie złoszczę na rozdających ulotki, ale z uśmiechem odmawiam. Taka
      forma reklamy przynosi bardzo niską skuteczność, więc nie wiem, po co to w
      ogóle jest. Większość papierów ląduje w koszu obok, a irytacja przechodniów
      też może przenieść się na firmę, która w ten sposób się próbuje reklamować.
    • Gość: MP Nie złośćmy się na rozdających ulotki. To ich p... IP: *.ghnet.pl 14.12.09, 14:46
      Zgadzam się z artykułem. Też zawsze biorę ulotki, a potem bez czytania wrzucam
      do kosza na makulaturę :)
    • gazeta_mi_placi Nie złośćmy się na rozdających ulotki. To ich p... 14.12.09, 14:48
      Ja nie biorę.
    • bojabedezlosliwynamaxa Bierzcie ulotki!!! 14.12.09, 14:48
      Nigdy ich nie brałem. Zabijałem wzrokiem gdy ktoś mi podsuwał pod nos. Aż do
      momentu, kiedy straciłem pracę i przebywałem pół roku na bezrobociu. Zacząłem
      wtedy doceniać i szanować, że tym ludziom CHCE się to robić mimo gó...anych
      groszy za to otrzymywanych, bo mają potrzeby. A nas nie kosztuje nic wyciągnąć
      po to rękę i wyrzucić to 5 metrów dalej do kosza jeśli nas ulotka nie
      interesuje. Oni są rozliczani z rozdawania a nie tego co biorący ulotkę z nią
      zrobi.
      • kamel_65 Re: Bierzcie ulotki!!! 14.12.09, 19:33
        Dokładnie tak jest.
        Moja pierwsza fucha (jak byłem w średniej jeszcze), to była praca dla Telepizzy
        w Śródmieściu.
        Płacili mi za rozdawanie, wrzucanie do skrzynek na reklamy, zawieszanie na
        klamki (jeśli nie było skrzynek). Nie płacili mi za to ile oddałem im.
        A gadanie typu "w Polsce jest łatwo o robotę" można włożyć między bajki. Bo te
        kilka milionów bezrobotnych perfidnych Polaków specjalnie uparło się nie chcieć
        pracować...
        • Gość: elo Re: Bierzcie ulotki!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.09, 18:09
          Mam znajomych ,którzy zostali okradzeni.Nie było ich kilka dni w domu.Na klamce wisiało kilka reklam.Teraz będą skarżyć do sądu ulotkarzy i ich pracodawców o współudział.Bez pozdrowień.
    • Gość: DavO Nie złośćmy się na rozdających ulotki. To ich p... IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.12.09, 14:54
      Mysle podobnie jak ten nauczyciel, biore ulotki i sie nawet przytym usmiecham.
      Praca jak praca, dla drugiego poprostu wypada byc milym.

      Pozdrawiam normalnych
    • Gość: k Nie złośćmy się na rozdających ulotki. To ich p... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.09, 15:05
      z jednej strony chrońmy ziemie, a z drugiej marnuj papier na nikomu
      niepotrzebne ulotki, np ile osób idących o godzinie 8 do pracy/szkoły jest
      zainteresowane ofertą szkół policealnych? ulotki to zwykłe marnowanie papieru
      i reklama o chyba najniższej skuteczności. na rozdawanie ulotek powinny
      obowiązywać specjalne pozwolenia, bo rozdający blokują przejścia i powodują
      powstawanie gór śmieci.

      argumentu że to taka praca można użyć w każdej sytuacji, prostytucja jest ok,
      nawet kradzieże samochodu są ok przecież jakoś muszą zarobić na życie a że
      umiejętności ani ambicji na więcej nie ma to trudno.
      • Gość: wkurzony Re: Nie złośćmy się na rozdających ulotki. To ich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.09, 15:10
        Czasami sie zloszcze na nich a jak
        bo czesto sa durniami
        idzie czlowiek z siatakmi, rece ma mzajete, a ten mu droge zachodzi i wciska na
        sile kawalek papieru. toz nie widzi ze nia mam jak wziac tej ulotki
        na takich natretow bede sie wkurzal bo to debile
        ale tak to biore :P
      • Gość: Jurij Myslisz ze ulotki znikna bo ich nieweznmiesz? IP: *.adsl.inetia.pl 14.12.09, 16:42
        Na jakim ty swiecie zyjesz - widzials biurowce firm utrzymujacych sie z ogolnie
        pojetej komercji (jako przeciwienstwo zarabiania praca...).

        Myslisz ze ktory kolwiek z tych "prezesow" przejmuje sie takim g* jak lasy
        tropikalne? Nie wezmiesz - wywala rozdajacego a ulotki wysla poczta (marnujac
        jeszcze wiecej papieru).

        I nie chodzi mi tu bynajmniej o niekaranie odpowiedzialnych - ale ty proponujesz
        ukarac zakladnika za to ze zaslania sie nim przestepca poniewaz "mu pomaga"... .

        Chcesz pokazac jaki twardy jestes? Podskacz prezesowi - zaytaj kolportera od
        kogo sa ulotki (chociaz zwykle jest to napisane).
        Wjedz winda na 20 pietro nowoczesnego marmurowego wiezowca i powiedz panu
        prezesowi i stojacym obok niego gorylom - ze jest buc i idiota i lasy niszczy,
        albo jesli naprawde chcialbys zeby twoja wizyta odniosla jakikolwiek skutek po
        prostu mu przypieprz - zeby zabolalo.

        Pokarz wszystkim jaki z ciebie kozak - to bede latal i zbieral ulotki za ciebie...
      • Gość: janka marnowanie drzew IP: 77.236.0.* 14.12.09, 20:42
        dokładnie, nie chcę mieć NIC wspólnego z niepotrzebna wycinką drzew.
        ludzie-plakaty i same plakaty nie wystarcza?
    • Gość: normalna Re: Nie złośćmy się na rozdających ulotki. To ich IP: *.icpnet.pl 14.12.09, 15:48
      Biorę ,pomagam młodzieży(najczęściej) w zarobku.
    • Gość: as Narkotyki i ulotki IP: *.sgyl.cable.virginmedia.com 14.12.09, 15:53
      Narkotyki i ulotki - nie biore.
      • Gość: najaremo Narkotyki IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.12.09, 19:14
        ja biore narkotyki bo je wole
    • Gość: kabak Biorę, nie czytam, wyrzucam IP: *.acn.waw.pl 14.12.09, 15:59
      ...i wszyscy są zadowoleni
      • Gość: gumb Re: Biorę, nie czytam, wyrzucam IP: 212.76.59.* 14.12.09, 16:37
        Spotykamy sie tutaj z blednie rozumianym pojeciem zbiorowosci. Czy
        moje moralne watpliwosci wzgledem rozdawania ulotek mam kierowac
        bezposrednio do pracownikow, czy moze do zatrudniajacych ich firm? Na
        przyklad jesli jestesmy w banku, a jakas operacja bankowa sie nie
        powiodla i zalozmy, ze stracilismy forse, to ciezko sie wkurzac na
        agenta, ktory nas obsluguje, prawda? To przeciez nie jego wina, to
        wina firmy, w ktorej pracuje. Wlasciwie rzadko kiedy cokolwiek jest
        czyjakolwiek wina, bo do bledu prowadzi jakis szereg okolicznosci, na
        ktore mozna ten blad zwalic. Nikt nie wezmie na siebie
        odpowiedzialnosci, jesli moze z latwoscia ja przerzucic gdzie
        indziej. Stad ulotkarze sa moralnie usprawiedliwieni, to przeciez nie
        ich wina, ze jakas bezduszna korporacja wynajmuje rownie bezduszna
        firme, w ktorej pracuja, do takiej wlasnie roboty. Roboty, ktora jest
        napastowaniem przechodniow agresywna reklama.
        Spojrzmy na to moze jednak raz a dobrze z perspektywy naszej, a nie
        cudzej. To naprawde pomaga.
        Szczerze mowiac nic mnie nie obchodzi fakt, ze jakis kolezka zarabia
        grosze na jakiejs pracy, jesli jest wykorzystywany zgodnie z
        panujacymi normami niewolniczymi w naszym kraju. Jego prawdopodobnie
        rowniez nie interesuja moje klopoty. Wychodzac z takiej grzecznej
        neutralnosci, posiadania cudzych problemow w dupie (bez niej miasto
        wiecej niz 50 tysieczne by nie moglo funkcjonowac), facet zaczyna
        predko minusowac.
        Po pierwsze smieci juz i tak zasyfione do granic mozliwosci miasto.
        Po drugie marnuje surowce naturalne na jakies absolutne kretynizmy.
        Po trzecie, zastepuje mi droge. Mala dygresja - gdyby facet bez
        ulotek zastepowal wam nachalnie droge, to byscie chyba nie usmiechali
        sie do niego i nie machali z entuzjazmem, prawda? Wiec dlaczego mam
        witac z euforia fakt, ze jakis cham nie pozwala mi przejsc? Po
        czwarte, nigdy nie widzialem miasta tak zawalonego reklamami,
        bilboardami, nigdy nie ogladalem telewizji, w ktorej jest tak wiele
        reklam i uwazam, ze w miescie jest wystarczajaco wiele smieci i syfu,
        ze nie musimy zbiorowo do tego sie dokladac akceptujac spolecznie
        bombardowanie nas kolejna porcja reklam.
        Gdyby czyjas praca bylo przyklejanie ludziom ulotek na czolo, to
        bylaby to tylko zmiana tresci zagadnienia, a nie jego formy.
        Osobiscie wydaje mi sie, ze mowienie na lamach gazety do kogo mamy
        sie usmiechac jest wlasnie zatraceniem wartosci dziennikarskich.
        Jesli do pisania zatrudnia sie ludzi kompletnie do tego
        nieprzygotowanych, studentow dziennikarstwa bez pojecia o tym, co
        dziennikarz powinien robic, to trudno sie dziwic, ze sieciowa
        wyborcza zmienia sie w kolejny fakt, czy super ekspres.
        Autorce tego potworka polecam pousmiechanie sie do kolejnych
        artystow, tworzacych konformistyczne i bezmyslne artykuly, poklepanie
        sie z radoscia po plecach i sprobowanie przerzucenia sie na glebsze
        wody uswiadamiania czytelnikom jak bardzo ludzcy sa na przyklad
        polinezyjscy kanibale, albo wlasciciele chinskich manufaktur, po
        uprzednim byciu zjedzona, albo zindoktrynowana w chinach.
        • Gość: bmug Ulotki sa, bo reklama dziala: "ludzie" to kupuja.. IP: *.adsl.inetia.pl 14.12.09, 16:53
          "Musza" miec wszystko co tylko zostalo okrzyknierte modnym, cool itp. - i znajac
          zycie jestes czescia tego nurtu - ergo: sponsorujesz wytworcow ulotek za czym
          idzie zasmiecanie miasta - czyli TY ZASMIECASZ.

          Pozatym rozdawanie ulotek to niejest jedyna szansa za zarobek - ale jak znam
          zycie - karalbys zlodziei smiercia "bo przecierz moga uczciwie zarabiac
          pieniadze..."

          Ostatnia sprawa - niezdarzylo mi sie jeszcze nigdy zeby roznosiciel ulotek
          zatarasowal mi droge czy niepozwolil przejsc - jesli natomiast niemozesz przejsc
          obok dwoch osob stojacych obok siebie na 5m deptaku - to powinnes sie zastanowic
          nad tym ile zasobow marnujesz sam - opychajac sie jak swinia...
    • Gość: szpak daję przykład - nie biorę IP: *.pedersenandpartners.com 14.12.09, 16:13
      nie biorę tych śmieci; psują twój mózg (jak każda forma
      beznadziejnej reklamy, czytaj każda reklama), dewastują środowisko i
      doprowadzają do szału - bo władcy savoir-vivre'u też ich nie
      rozdają.

      ulotki i inne goovno biorę tylko w określonych przypadkach - kiedy
      codziennie mijam tego samego ulotkarza i widzę że bidak marznie i że
      już chciałby do domu (bo ulotkarze nie zawsze pracują na godziny,
      tylko muszą rozdać określony nakład).
    • Gość: Abadon Robicie wojne - a nikt niepomyslal, ze IP: *.adsl.inetia.pl 14.12.09, 16:33
      to co sie dzieje z ulotkami i reklamami to jest efekt tylko i wylacznie
      pasozytniczej dzialalnosci roznego rozaju prezesow/menagerow ktorzy siedza w
      biurach ktorych nie powstydzilby sie szach iranu z zbieraja kupe kasy za
      wymyslenie nowej "marketingowej" nazwy dla psiej kupy.

      A kreci sie to wszystko tylko dlatego ZE JEST SKUTECZNE. Ze ludzie wysylaja
      sms'y na idiotyczne konkursy, kupuja totalnie niepotrzebne i bezsensowne
      duperele - a co niedziela oddaja czesc swoim nowym bogom w pieknych swiatyniach
      nazywanych czasem galeriami. Ci sami ludzie potepiaja rozdajacych ulotki.
      A CO TY KU*** myslisz ze jak oni przestana je rozdawac to ich wiecej nie bedzie?
      Dopuki to przynosi zysk - doputy ty je bedziesz dostawal - nawet jakby mieli je
      zrzucac z samolotow na twoje podworko...
    • Gość: Antoni Dąbrowski Nie złośćmy się na rozdających ulotki. To ich p... IP: *.aster.pl 14.12.09, 16:37
      Ja biorą od każdego po kilkanaście i wymyśliłem taka fajna zabawę, że zliczam
      kosze przez cały dzień ile minę. Do każdego trafia tylko jedna i nie należy
      omijać tych po drugiej stronie. Odkąd jestem na emeryturze zasięg trasy
      spacerowej wzrósł mi po Grochowie z trzech km do siedmiu w porywach. Samo
      zdrowie bo i kondycja lepsza. Nie ma tego dobrego jak widać, zawsze można
      podejść do sprawy na wesoło, a radości przy tym nie ujmie.
      pozdrawiam wszystkich
      • zdzislaw_dyrman_zasadniczo_1 [...] 14.12.09, 20:14
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Pełna wersja