Uczniowie wpadają pod auta, ale przejścia nie b...

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.09, 07:41
Urzędniczy niedasizm w pełnej krasie. U mnie nie chcą zrobić
pochylni "bo za stroma" (10%) więc... będą schody. Nic to, ze schody
właściwie to mają nieskończenie wielkie nachylenie.
    • Gość: Sceptyk Re: Uczniowie wpadają pod auta, ale przejścia nie IP: *.chello.pl 17.12.09, 09:52
      Problem panie rzeczniku? To zainstalować światła. Czy życie i
      zdrowie ludzkie nie jest duuużo więcej warte?
    • polsz Barierki 17.12.09, 09:53
      "Barierki z kolei mogłyby zaś utrudnić przejazd chodnikiem np. osobom na wózkach"
      To jaka jest szerokość tego chodnika? Pół metra?
    • bahn Typowa mentalność biurwiszona... 17.12.09, 12:23
      Wychował się na kulcie samochodu, więc teraz już nie dostrzega problemu pt.
      pieszy. Pieszy w Polsce powinien się sam martwić o siebie, najlepiej
      przelecieć nad drogą, lawirując między kretynami jeżdżącymi przez wioskę 100
      km/h i szybciej. No, ale przecież oni JADĄ! Z tymi progami zwalniającymi to
      przesada, ale w cywilizowanej Europie znaleziono tysiąc sposobów na
      uspokojenie ruchu w takich miejscach, nie trzeba się zasłaniać jakimiś
      przepisami. Choć tak niewątpliwie najwygodniej zza biurka, niedasizm to podstawa.
Pełna wersja