Gość: ob
IP: 194.146.248.*
11.02.04, 16:44
w pewnych środowiskach zwrot "prawnik wojewody" jest zwrotem obelżywym, który
uosabia kopletny brak wiedzy... to tytułem wstępu :) sprawy nie znam, ale
wszelkie ograniczenia dotyczą spółek handlowych z udziałem gminnych osób
prawnych lub przedsiębiorców (gminnych).
1. na zrzeczenie się stanowiska lub funkcji w takiej spółce prezydent ma 3
miesiące od dnia złożenia ślubowania, jeśli tego nie zrobi funkcje te
wygasają z mocy prawa.
2. jeśli nie pozbędzie się nadwyżki ponad 10% akcji lub udziałów, to skutek
jest taki, że przez okres sprawowania urzędu i przez 2 lata po jego
wygaśnięciu, ta nadwyżka akcji lub udziałów nie uczestniczy w wykonywaniu
przysługujących im uprawnień. ( podstawa prawna art. 24f ustawy gminnej)
Co najśmieszniejsze ani rada nie ma podstawy, żeby wtakiej sytuacji złożyć
prezydenta z urzędu ani wojewoda rządać takiej decyzji rady. Rozumiem, że
zarządzenie zastępcze zostało wydane nie dlatego, że rada nie podjęła uchwały
w sprawie odwołania prezydenta, ale o to, że podjęła uchwałę negatywną, która
była niezgodna z rządaniem wojewody (które było bezprawne). wojewodzie w
takiej sytuacji nie przysługuje uprawnienie wydania zarządzenia zastępczego!!!
od prezesa rady ministrów nic nie może rządać, bo jego zarządzenie nie jest
jeszcze prawomocne.
sąd administracyjny z przyjemnością rozpatrzy sprawę i orzeknie, że działanie
wojewody od poczatku do końca było (i jest) bezprawne. zrobi to z
przyjemnośią, ponieważ w innych gminach i miastach na prawach powiatu
wojewoda próbuje w ten sam sposób pozbywać się opozycyjnych wójtów
(burmistrzów) i prezydentów miast.
i jeszcze gazeta pisze o tym w takim tonie!!!