Dziecko odchodzi. Dlaczego świat się nie zatrzy...

04.04.10, 23:50
"Chorobą jest brak miłości."


dziękuję za ten artykuł
    • Gość: c3e mało to chorych dzieci w bielsku? IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.04.10, 09:59
      nie dziwię się władzom, w czym bielskie dzieci są dla tych państwa gorsze od
      innych? pewnie tym, że bielsko to nie poznań, dzieci z prowincji
      • Gość: koborlovag Rany boskie - pomysl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.10, 11:00
        po prostu pomyśl, zanim klawiatury dotkniesz. Bo albo u Ciebie źle funkcjonuje
        mózg albo serce.
    • Gość: ola Dziecko odchodzi. Dlaczego świat się nie zatrzy... IP: *.centertel.pl 05.04.10, 12:00
      dziękuję:)
    • Gość: Joanna Dziecko odchodzi. Dlaczego świat się nie zatrzy... IP: *.dsl.telepac.pt 05.04.10, 19:18
      Super, fajnie. Tylko ten fragment tekstu "planujac przeszczep uspili psa". No
      coz... albo ktos czegos tu niedopowiedzial, albo - jezeli uspili z powodu
      "sterylnosci" w domu - nie ma nad czym sie rozczulac. Jezeli zrobili to tylko
      z powud strylnosci to nie ma nawet o czym pisac i nie ma NAJMNIEJSZYCH powodow
      zeby robic z nich bohaterow. Bo zaczyna sie wszystko od zwierzat. Milosc do
      nich jest jak papierek lakmusowy... Nie mozna kochac ludzi, nie kochajac
      zwierzat. Pewnie robia to z wlasnych egoistycznych pobudek... nie
      materialnych, ale jakis wewnetrznych, emocjonalnych. Moze chca zagluszyc swoje
      sumienie z jakis powodow, itd. Ale nie jest to "czyste".

      • Gość: Kuba Re: Dziecko odchodzi. Dlaczego świat się nie zatr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.11, 23:48
        Zagłuszyć sumienie też tak myślę: tyle w nich złości do ludzi. czy to normalne, aby grzebiąc jedno dziecko nie dać sobie czasu na żałobę tylko zabierać zaraz drugie? A może pustka w domu kazałaby im o czymś pomyśleć? O czymś co niewygodne? A tak drugie dziecko i nowe zadania tak ciężkie, że na refleksje nie ma siły i czasu.
    • wilim1 Dziecko odchodzi. Dlaczego świat się nie zatrzy... 05.04.10, 20:33
      Co tu komentować! Samo życie!
    • ivrp same dobro, ale chyba dla idei, 05.04.10, 22:22
      czyli dla siebie, bo uśpienie psa zamiast oddanie go w dobre ręce
      mówi o tych ludziach wiele, zwłaszcza o ich uczuciowości.
      • Gość: Ewa Re: same dobro, ale chyba dla idei, IP: *.chello.pl 08.04.10, 10:39
        No, też odebrałam to jakoś dziwnie...Uśpić psa to straszne przeżycie.
        Wiem coś o tym, musiałam uśpić moją 18 -letnią suczkę.
        Coś tu jest nie halo.
        • tadeusz542 wolałbym psa uśpić jak skazać go na poniewierkę 08.04.10, 11:27
          Problemem jest to jak znaleźć szybko te dobre ręce?.
          Błyskawicznie reagują na ogłoszenia różni tacy co to w chwilę potem
          robią z psa smalec albo co gorsza trenują na nim swoje amstafy w
          zabijaniu.
          Schronisko - kto tam raz był ten psa tam nie odda
    • Gość: Janis Dlaczego miałby się zatrzymać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.10, 09:04
      Wzruszający ogrom poświęcenia... Uśpili psa, żeby było sterylnie. Nie rozumiem, jak można coś takiego zrobić. Nawet dla ratowania ludzkiego życia. Są inne rozwiązania, np. znalezienie psu domu. Prawdopodobnie nie mieli czasu, zajęci swoją misją ratowania dzieci, których nie da się uratować... Głęboko religijni, może nie ma co się dziwić. Pies nie ma duszy, nie jest wart ocalenia. Nie chcę oceniać, ale coś mi w tej historii "nie gra". Czy można być empatycznym i kochającym wobec istot ludzkich kosztem innych stworzeń? Czy gdyby istniał Bóg, to akceptowałby i pochwalał takie wybory? Czy jego miłosierdzie ograniczałoby się jedynie do hominidów? Nie wiem. Ciekawy artykuł, skłaniający do rozmyślań nad naturą ludzką i zróżnicowaniem w pojmowaniu świata.
      • Gość: kota dla uzdrowienia dziecka uśpiłabym 10 psów i kotów, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.10, 12:05
        ale przede wszystkim tych deb.ili, którzy nie zrozumieli nawet
        zdania z tego artykułu.
        • Gość: Janis ciekawe do czego jeszcze byś się posunęła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.10, 13:31
          Aż boję się myśleć. Może jakaś ludzka ofiara całopalna dla Mzimu? Niby wszystkowiedząca, a kultury wypowiedzi brak. Ty byś uśpiła, a ja nie. Cel nie uświęca środków.
    • Gość: smutny Dziecko odchodzi. Dlaczego świat się nie zatrzy... IP: *.adsl.inetia.pl 06.04.10, 14:40
      Pokażcie mi swoich biednych, chorych i umierających, a powiem Wam kim jesteście.

      PS. Panie Prezydencie Metropolito. Kiedy w K-cach zbudowano ostatni szpital
      albo dom opieki? Uważa Pan że wiecznie remontowane ale tylko adaptowane
      obiekty pokoszarowe i poklasztorne to wizytówka miasta w XXI wieku ? W dodatku
      miasto się starzeje i wyludnia z młodych, więc przy obecnej organizacji opieki
      społecznej i służby zdrowia niedługo ludzie zaczną Panu umierać na ulicy jak w
      Kalkucie. Zaraz za progiem nowo postawionego i z fanfarami otwartego Vagina
      Center.

    • Gość: gosc Dziecko odchodzi. Dlaczego świat się nie zatrzy... IP: *.ms.gov.pl 06.04.10, 15:56
      Uśpili psa. Dla mnie to wystarczy. Cel nie uświęca środków.
      • Gość: znajoma psa Re: Dziecko odchodzi. Dlaczego świat się nie zatr IP: *.sanetja.pl 07.04.10, 01:22
        Co to jest za sprawa z tym skupieniem nad psem?
        Pies był stary, chory i przy najlepszych chęciach jego dni były policzone.
        A chętnych do opieki nad dogorywającym psem jakoś nie było.
        W całej tej sprawie pies nie jest istotny. To było przyspieszenie
        nieuniknionego, dla nich strata i dodatkowa emocjonalna cena jaką
        zapłacili, gdyby nie przeszczep pies sam by zdechł pewnie trochę później.
        Skupmy się może nad tym co jest tu istotne: nad dziećmi.
        Samotnymi, ciężko chorymi dziećmi.
        Jak rozumiem obrońcy psa chętnie by sie zaopiekowali umierającym psem? Bo
        jakoś do opieki nad umierającym dzieckiem to nikt chętny nie był?
        To właściwie bardziej szlachetne: brać w obronę zwierzę, które się nie
        upomni o swoje prawa...
        Dziecko zawsze może wołać mamy, nawet jak jej nie ma, nie musi umierać
        samotnie - niech sobie hominidy radzą!
        Może jakby nie umarły, to wyrośli by z nich obrońcy zwierząt...I też nie
        robiłaby na nich wrażenia śmierć progenitury hominidów... W końcu to nie
        jest zagrożony gatunek.

        • Gość: Janis w artykule IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.10, 09:35
          nie ma ani słowa, że pies był stary, chory i umierający. Jeśli był umierający, to decyzja o eutanazji była słuszna. Dziennikarka opisała sytuacje w taki sposób, jakby zabicie psa było zaplanowanym działaniem, mającym pomóc w ratowaniu dziecka. Takie coś budzi mój sprzeciw. Co do ratowania chorych i samotnych dzieci, to wspaniałe że istnieją ludzie, którzy mają taką misję. Dobrze, że istnieją też tacy, którzy zajmują się zwierzętami. Myślę, że jedni i drudzy nie robią tego po to, by znaleźć poklask na forum GW. Pomagają, bo czują, że tak trzeba. I chwała im za to.
          • Gość: Kota ale jest co nieco o dziecku, zatrzymaj się nad tym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.10, 11:25
            a nie nad uśpieniem psa, co do którego można się domyślić, że nie
            był pewnie młody ani zdrowy i pewnie nie można było znaleźć żadnego
            obrońcy zwierząt chętnego do opieki nad nim!
            Czy w artykule jest napisane, że UŚPILI MŁODEGO FAJNEGO I
            SUPERZDROWEGO PSA???? NIE!
            Pokrętny umysł interpretuje na opak, pomijając sens tego artykułu,
            który nie jest o zaplanowanych działaniach eksterminacji zwierząt na
            rzecz ratowania ludzi! NIe jest!

            Jest natomiast o tym, jak trudno w biurokratycznej machinie
            znaleźć odrobinę serca dla ratowania tych, którzy są niestety na
            pozycji prawie straconej od początku, a nie są na tyle SMART, aby
            bronić siebie samych. A tym, którzy im pomagają, jeszcze się wali
            kłody pod nogi.


            Nie jest o usypianiu zwierząt, naprawdę, poszukaj gdzie indziej,
            może znajdziesz inny artykuł na ten temat i tam się wyżyjesz
            pisarsko.

            Dobrze, że istnieją jeszcze tacy, co potrafią się pochylić nad
            chorym dzieckiem i to nie swoim, bez względu na to, z jakiego jest
            powiatu, he, he, pusty śmiech ogarnia...

            Pozdr.
            • Gość: Janis Chyba podchodzisz do tematu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.10, 12:42
              trochę zbyt emocjonalnie. Może napij się melisy i postaraj się zachować przynajmniej tyle dystansu, żeby nie obrażać rozmówców. Świat i biurokracja nigdy nie są życzliwe dla słabych i pokrzywdzonych. Nie jest to żadne odkrycie, tylko kolejna odsłona smutnej polskiej (i nie tylko) rzeczywistości. Ty się bulwersujesz samotnymi dziećmi, a ja (w tym przypadku prawdopodobnie niepotrzebnie) przedmiotowym traktowaniem innych istot (często jeszcze bardziej bezbronnych). To jest forum publiczne i każdy może się podzielić swoimi odczuciami odnośnie arytkułu. "Nieprawomyślni" też. Nie narzucaj mi, czym i kim mam się wzruszać i co przeżywać. Cheers.
    • Gość: smutny bardziej Dziecko odchodzi. Dlaczego świat się nie zatrzy... IP: *.adsl.inetia.pl 08.04.10, 13:51
      Ludzie zejdźcie z tego psa ! Kto się opiekował chorym w ciężkim stanie nie
      mogąc liczyć na niczyją pomoc ten wie że nie ma wtedy czasu na szukanie kto
      łaskawie zechce pieska przyjąć. Poziom tej dyskusji, jak i przyjęcie za
      oczywistość że w naszym świecie nie ma miejsca dla słabych i chorych po prostu
      przeraża.
      Katowice. Smutne miasto.

      • Gość: ;P Re: Dziecko odchodzi. Dlaczego świat się nie zatr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.10, 13:57
        A nie zastanowiliście się, nad tym że może dla 13 letniego starego psa nie tak łatwo jest znaleźć nową rodzinę ? Nie mówiąc już o traumie jaką ten pies by przeżył...

        Myślenie nie boli...
    • Gość: Marta Dziecko odchodzi. Dlaczego świat się nie zatrzy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.11, 23:54
      Zadziwiająco dużo ludzi czuje, że coś tu jest nie tak..... a ja nawet wiem co!
Pełna wersja