Gość: mama Re: Jedynka na koniec w liceum? MEN: Spoko! IP: *.chello.pl 29.05.10, 16:53 Gdzie można podpisac listę o odwołanie tego szkodnika z MEN? Po Handke i Giertychu myslałam, że gorzej być nie może... Ale jak widzę co wyprawia pani Hall to przechodzi ludzkie pojęcie. Tu chodzi o edukację następnych pokoleń, ta kobieta jest nieobliczalna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WG Jedynka na koniec w liceum? MEN: Spoko! IP: *.static.tvk.wroc.pl 29.05.10, 16:58 Ale bzdura. Szkoła to nie studia. Za kilka lat wróżę wypuszczenie z murów szkolnych armii tępaków. Nie ma to jak sztuczne podnoszenie wykształcenia w kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Draconum Sovann Jedynka na koniec w liceum? MEN: Spoko! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.10, 17:33 Moim zdaniem to dobry pomysł. Wreszcie ktoś tam wytężył mózgo-czaszkę. Dlaczego? Otóż nie zawsze taki "delikwent" nie zajrzy do podręcznika. Czasem zagląda, ale nie rozumie ani słowa, mimo starań. Często jest tak z grupy przedmiotów (np. chemia+fizyka+matematyka). I co wtedy? 3 "kosy" za niewinność? Niektórzy mogą sobie nie radzić i nie pojmować danego materiału. A dzięki takiemu rozwiązaniu każdy miałby szansę. I zniknąłby wszechobecny strach przed matematyką. Widoczny zwłaszcza w aspekcie obowiązkowej matury (POWIESIĆ POMYSŁODAWCĘ! TEN POMYSŁ TO SKANDAL I HAŃBA DLA NARODU!). Dalej jest jeszcze "zasada łaski". Każdemu może się z czegoś noga powinąć. Albo "belfer może się uwziąć". I płacić za to? Każdy kto tak twierdzi powinien odwiedzić "miłych panów w białych fartuchach". Tyle w temacie. by Draconum Sovann, zwolennik wolności i inteligentnych rozwiązań Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: programista czym tu sie martwic? IP: 94.78.166.* 29.05.10, 17:41 To znaczy, ze przez kolejne kilkadziesiat lat nie wygryzie mnie zaden "mlody". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: czym tu sie martwic? IP: *.toya.net.pl 29.05.10, 19:11 Gość portalu: programista napisał(a): > To znaczy, ze przez kolejne kilkadziesiat lat nie wygryzie mnie zaden "mlody". Tak, tylko strach będzie wyjść na ulicę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: i co? W Szwecji wszyscy maj mature IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.05.10, 17:48 kto skonczyl szkole srednia ten ja ma, bo matura sa oceny z kilku wybranych przedmiotow Odpowiedz Link Zgłoś
zj3 Jedynka na koniec w liceum? MEN: Spoko! 29.05.10, 18:00 Myslę że jest to kolejny pomysł na likwidację szkolnictawa zawodowego Czemu ma ktoś iść do technikum - 4 lata lub o zgrozo do ZSZ - 3lata Przecież będzie mógł skończyć jakieś LO - 3 lat i mieć "średnie" . A do pracy przyjdą pracownicy ze wschodu . Jesteśmy bogatym Państwem stać nas na to. Pani mimister ma dużo "fajnych" pomysłów. Matura z matematyki na poziomie gimnazjum (2 klasy) . Zadaniami z 3 klasy to wynik ?????? a tak sukces !!!!!!! jestem pewien Pozdrawiam Panią Minister :) Odpowiedz Link Zgłoś
polipoler2 "a zaległości nadrobić w kolejnym roku szkolnym" 29.05.10, 19:12 "Przepisy nieco łagodniej traktowały uczniów podstawówek i gimnazjów, którzy - jeśli rada pedagogiczna wyraziła zgodę - mogli warunkowo przejść do następnej klasy z jedną jedynką na świadectwie, a zaległości nadrobić w kolejnym roku szkolnym. Teraz MEN chce taką samą możliwość dać uczniom szkół ponadgimnazjalnych. Ale uwaga! tak będzie mogło się stać tylko wtedy, jeśli przedmiot, z którego dostali ocenę niedostateczną, znajduje się w programie wyższej klasy. " Co to znaczy "a zaległości nadrobić w kolejnym roku szkolnym" ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rah I po co ta panika? Przecież na studiach czeka ich IP: 109.243.203.* 29.05.10, 19:25 właśnie taki system. Działa on od wielu, wielu lat i nikt nie narzeka. Studenci na warunku nadrabiają w przeciągu semestru i dzięki temu nie muszą tracić czasu, aby powtarzać materiał, który zdołali opanować (co byłoby zresztą bez sensu). I tak mają więcej pracy, bo muszą uczyć się na bieżąco i nadrabiać zaległości. Jeśli ktoś ma piątki z polskiego, a dwóję z matematyki, to czemu ma się skupiać na obu przedmiotach? Niech się skupi na poprawieniu tego, co robi źle, a nie tego, co jest w porządku. Nie wiem, ale mnie wydaje się to logiczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość 111 Re: I po co ta panika? Przecież na studiach czeka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.10, 11:23 Szanowny Kolego tak ceniący "warunki". Bardzo Cie proszę zacznij myśleć kategoriami osoby dorosłej (a nie mającej Dowód Osobisty) 1. student jest dorosły - uczeń nie 2. student może sam układać swój plan zajęć - uczeń nie 3. student wie co robi - uczeń nie dla ucznia należy stworzyć plan zajęć zawierający dodatkowe zajęcia (z młodszymi nie będzie uczęszczał) - kiedy i kto za to zapłaci, a może letnie obowiązkowe dokształty z frekwencją 100% jezeli nie to Rodzicom prz zeznaniu podatkowym sie potraci (chyba że jest CHORY NAPRAWDE CHORY) i dopiero egzamin i jeżeli nie zda "warunek" Szanowny Kolego za pare lat do kraju wrócą dzieci tych którzy są u... ciekawe czy chodziły do szkół z "warunkami" czy na uczelniach tamtych były takie "warunki" Szanowny Kolego dostaniemy kolejny kanał w TV może nowy sport a cała reszta bedzie na "warunku". Sznowny Kolego łatwizna jest fajna ale życie nie ... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Katon Oby tak dalej.Szkoła staję się wylęgarnią IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.10, 20:43 chamstwa i głupoty. przetrwają tylko najlepsze szkoły reszta to będą slaumsy edukacyjne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GOŚĆ Jedynka na koniec w liceum? MEN: Spoko! IP: *.acn.waw.pl 29.05.10, 20:57 Moim zdaniem powinni w ogóle zlikwidować szkoły było by najlepsze.Dzieci żyły bez stresowo. Nie musiały się niczym przejmować, tylko później takimi głąbami lepiej sterować i o to Ministerstwu chodzi. Pomysł MEN trafiony w 10 tak jak dać ślepemu brzytwę i kazać się ogolić. Odpowiedz Link Zgłoś
mrb62 Re: Jedynka na koniec w liceum? MEN: Spoko! 30.05.10, 13:22 A ja właściwie problemu nie widzę: teraz zazwyczaj jest tak, że nauczyciele litują się i naciągają oceny, a jedynka zostaje tylko w najbardziej ewidentnych przypadkach, właśnie po to, żeby delikwent mógł zdawać poprawkę. Po wejściu z życie omawianego zapisu skończy się litość i jedynek będzie kilka, a to znaczy, że problem przechodzenia do następnej klasy z jedną niedostateczną sam się rozwiąże, bo takich przypadków po prostu nie będzie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TADA Jedynka na koniec w liceum? MEN: Spoko! IP: *.adsl.inetia.pl 30.05.10, 13:33 Przecieram oczy ze zdumienia jak MEN wpisuje się w program psucia polskiej oświaty - niezrozumiałe i głupie. Wystarczy przypomnieć jak popsuto poziom nauczania matematyki, likwidując obowiązek jej zdawania na maturze. Powrót do przyzwoitego poziomu potrwa około 10 lat - licząc poważne traktowanie matematyki od szkoły podstawowej. Kolejnym krokiem destrukcji było strukturalne zniszczenie szkolnictwa zawodowego, tworzenie gimnazjów oraz "matura z amnestią". Takie eksperymenty na zamówienie polityczne, na żywej tkance uczniowskiej, mają charakter zbrodniczy - wszak kaleczą wrażliwą osobowość dziecka i są nie wychowawcze. Można nic nie robić i tak się promocję uzyska. Z mojej 47-letniej praktyki pedagogicznej wiem, że przyczyną ocen niedostatecznych jest głównie niesystematyczna nauka, wagarowanie i brak obowiązkowości. MEN chce takie postawy promować? Chce tworzyć postawy dorosłego społeczeństwa powielającego wykształcone cechy w okresie szkolnym? Czy Polacy na świecie mają być, przy wielu już niechlubnych cechach, dodatkowo postrzegani jako niedouczeni, niesolidni, nieobowiązkowi? Szanowna Pani Minister czy Pani tego nie widzi!!! Czy dąży Pani aby zaistnieć w niechlubnym gronie tych, którzy psuli i psują polską oświatę. Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Re: Jedynka na koniec w liceum? MEN: Spoko! 30.05.10, 19:18 Tomek pisze :"A "reforma" antyedukacyjna zaczęła > się od powstania gimnazjów. " Dla mnie znacznie wcześniej , wtedy kiedy uznano tzw łapy jako agresję a nie sprawiedliwa , szybką i tania karę dla chuligana szkolnego . Od tego czasu na lekcji mało jest nauki a znacznie więcej POpisujących się chuliganów , włącznie z koszami na głowie nauczyciela. Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Jedynka na koniec w liceum? MEN: Spoko! 30.05.10, 19:27 O ile wiem to w niemieckich szkołach ( tam najlepszą oceną jest jedynka a szóstka najgorszą ) gdy uczeń ma szóstkę to bezwarunkowo nie zdaje, ale nawet gdy już ma z dwóch przedmiotów piątki - czyli polskie dopuszczające - to już musi zdawać egzaminy poprawkowe z tych przedmiotów ( land Nadrenia-Westfalia ). Tak mi ktoś z rodziny tłumaczył . Czy to prawda nie wiem . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: angrusz1 Re: Jedynka na koniec w liceum? MEN: Spoko! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.10, 08:17 Ile jeszcze takich bzdurnych decyzji ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: angrusz1 Jedynka na koniec w liceum? MEN: Spoko! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.10, 07:13 pomysły przekwitających bab Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nauczyciel Jedynka na koniec w liceum? MEN: Spoko! IP: *.internetia.net.pl 07.06.10, 15:36 Jestem pewna że Hall ma tak w głowie jak na głowie. Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Jedynka na koniec w liceum? MEN: Spoko! 16.06.10, 12:15 Tylko trzy jedynki powodują brak promocji . W Niemczech tylko jedna jedynka ( tam szóstka ) ale nawet jesli ktoś ma dwie dopy to już zdaje z tych przedmiotów egzamin poprawkowy . W Polsce nawet jak ma dwie jedynki jeszcze może zdawać egzaminy poprawkowe - a jak one wyglądają ? Dyr. w ostatnim dniu do nauczyciela : " Panie A !! , Nie musi pan przyjeżdżać na egzamin poprawkowy .Czy będzie pan ? " Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Licealistka Jedynka na koniec w liceum? MEN: Spoko! IP: *.adsl.inetia.pl 29.09.10, 16:32 Sama nie znam powodów takich decyzji MEN, ale w każdym razie się cieszę. Zrozumiałabym, gdyby matematyka nie podlegała ocenie na koniec roku, ale niestety podlega i dzięki temu pięknemu przedmiotowi rok tracą wartościowi ludzie, którzy znają matematykę, przynajmniej jej podstawy i to im wystarczy i mam na myśli też siebie, uczę się jakby nie patrzeć z przymusu matematyki, którą nie do końca ogarniam, a tym bardziej nie rozumiem powodów dla których MUSZĘ znać jej "podstawy". W tym wieku, gdy jest się już w szkole średniej wydaje mi się, że uczniowie powinni sami decydować o tym, czego chcą się uczyć i na co chcą przeznaczyć swój czas. Jeszcze wprowadzenie obowiązkowej matematyki na maturze, no porażka! Gdyby chociaż podawali na tych lekcjach sytuacje 'z życia wzięte' do danych tematów z matematyki i okazałoby się, że takie funkcje liniowe przydadzą się komuś, kto wie na 100%, że nie wiąże przyszłości ściśle z matematyką, to ok, ale oni potrafią tylko określić jak robi się to i to, odwalić teścik i heja! A my nawet nie wiemy co mamy z tym zrobić w przyszłości. Myślę, że wprowadzenie takiej ulgi do Liceum byłoby jak najbardziej dobrym pomysłem, chociażby z powodu jaki opisałam wyżej! Poza tym jest wiele sytuacji, nie tylko lenistwo, które są przyczyną 1 na koniec roku... Sądzę, że m.in. Polacy mają najwyższy poziom edukacji w Europie i taka ulga w porównaniu np. do Brytyjskiego Systemu Edukacji, byłaby niczym! Jednak dla niektórych na pewno jakimś ratunkiem, bo żyjąc w Polsce, chodząc do Polskiej szkoły uczeń może się jedynie czuć jak robot, któremu ładują do głowy wszystko co się tylko da, żeby w przyszłości miał kto robić na tych młotków, co ustalają porąbane przepisy i wprowadzają matematykę na maturze! Bo obowiązkowa matma na maturze ma decydować o tym czy przyjmą mnie na studia czy nie? Mimo, iż nie mam zamiar iść na studia humanistyczne? Nieporozumienie! Właśnie przy takim braku wyboru i uczeniu się nawet w szkole średniej wszystkiego czego każą, Polacy będą mieli gdzieś polskie zasady i długo tutaj nie zbawią, więc wtedy nie macie co liczyć na emeryturki ;) Co innego, gdyby Polska dawała młodzieży możliwość wyboru, możliwość rozwijania swoich prawdziwych zainteresowań, w czym dobrze się czują i co kochają, gdyby młodzież miała takie poczucie uczyła by się z chęcią wręcz, a nie z oporem i strachem, co będzie jutro w szkole... dziękuję za uwagę. P.S. Co do Brytyjskiego Systemu Edukacji, słyszałam kiedyś opinię, że tam do szkoły chodzi się wręcz z chęcią, bez żadnych oporów, bo nawet uczeń traktuje nauczyciela jak kolegę, którego zawsze może prosić o pomoc w nauce, a nauczyciele w Polsce się skarżą na niskie frekwencje. Pomyśleć co by się działo, gdybyśmy sobie zmienili systemy edukacji z brytyjskim... A skoro uważacie, że tam są same matoły, to jak wytłumaczycie to, że oni sobie o wiele bardziej potrafią poradzić w codziennych sytuacjach, niż Polacy, z których robicie takich geniuszy, co z tego, skoro w przyszłości te dzieci nie będą nawet potrafiły sobie pracy załatwić... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: angrusz1 Oj !!! Głupiaś ty licealistko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.10, 08:37 Licealistka pisze :" MUSZĘ znać jej "podstawy"" . Nie musisz , nie chodź do liceum ale do zawodówki . Czy ty chciałabyś nosić na ręce pierścionek zaręczynowy z brylantem ? Jeśli tak , to musisz dużo płacić , bardzo dużo , no a kamień musi być naturalnym brylantem . Oczywiście tak samo biały i świecący jest tzw kryształ górski . Możesz sobie taki pierścionek nosić - o wiele tańszy i możesz wkoło głosić, że dostałaś na zaręczyny brylant . Mało kto jest w stanie to sprawdzić , na pierwszy rzut oka . Możesz umieć tylko cztery działania i twierdzić, że masz wykształcenie średnie . Możesz mieć prawie średnie , tak jak w tej reklamie piwa . Rozbrajasz mnie, kiedy twierdzisz, że to już uczniowie liceum powinni określać czego chcą się uczyć . Czy ci co ćpają też ? Radzę ci więcej dystansu i krytycyzmu wobec własnej osoby . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Licealistka Re: Oj !!! Głupiaś ty licealistko IP: *.adsl.inetia.pl 30.09.10, 19:22 Sorry kolego, ale każdy ma prawo wyrażania swojej opinii tym bardziej we własnej sprawie, a Ty zapewne nie jesteś już w liceum, więc się nie udzielaj, skoro nie wiesz jak jest ;) A poza tym, właśnie takim oburzeniem pokazujesz jak wygląda Polska, 0 tolerancji na nowe pomysły, 0 akceptacji upodobań innych i 0 szacunku dla zdania jakie posiada druga osoba, tacy są Polacy, ja ich zmieniać nie będę, mam to gdzieś, róbta co chceta, ale ja nie zamierzam żyć w kraju w którym trzeba żyć według zasad jakichś polityczków! Co do mojego wyboru szkoły, to moja sprawa i widocznie mam jakieś powody ;) Czym przepraszam Cię rozbrajam? Tym, że mając 17 lat, wstając prawie codziennie przez 10 miesięcy o 6-stej, spędzając w szkole ok. 8 godzin, pokazując się w domu o 16-stej z myślą, że zaraz i tak muszę zacząć się uczyć na jakieś jutrzejsze sprawdziany, pytania itd., dodatkowo przedmiotów, które mnie nie interesują? Czasami w jednym dniu jest tyle nauki, że z czegoś trzeba zrezygnować, nie wspominając już o PRAWDZIWYCH PASJACH uczniów, na które rozwijanie szkoła jak widać nie pozwala. Przykładowo, ktoś pasjonuje się muzyką, gra w zespole czy jakąś fotografią, więc powiedz mi kiedy i jak przy takim natłoku zajęć mamy rozwijać te swoje pasje? No kiedy Panie Ćwierćinteligencjo? W nocy? W weekendy? Nauczyciele potrafią nawet w piątki zadawać zadania, albo ustalać testy na poniedziałki, tłumacząc, że mamy cały weekend! WTF? A wracając do wyborów tego czego chcę się uczyć, tak! Właśnie tak powinno być, będąc w szkole średniej i mając już po 18 lat, będąc z myślą, że za chwilę idzie się na studia, chcąc nieco bardziej rozwinąć hobby, aby szkoła nas ciekawiła, aby być lepiej przygotowanym do studiów my powinniśmy mieć prawo wyboru czego chcemy się uczyć, co innego gdybym miała zdanie, że szkoły w ogóle powinni zlikwidować, bo mamy za dużo nauki, ale ja wcale tak nie twierdzę, po prostu uważam, że nastolatek, aby był zainteresowany lekcją, powinien być świadkiem lekcji na temat jaki go interesuje! I jeszcze raz się powtórzę, jak w poprzednim poście! Kolego, przeczytaj sobie, dowiedz się czegoś więcej, jak ludzie będący w Colleg'u w UK podchodzą do szkoły, bo dobrze wiem, że mając możliwość 'nieco' większą wyboru danego przedmiotu, są lekcjami zainteresowani, poza tym powtórzę się ponownie, jak sobie w przyszłości dają radę takie cioty, które pokończą nie wiadomo jakie studia w Polsce z najlepszymi wynikami, jak oni radzą sobie w życiu? Jedynie co, są tylko mózgami, a porównaj do grupy Brytyjczyków, którzy ucząc się na brytyjskim systemie edukacji, może nie są takimi geniuszami jak Polacy, ale na pewno są bardziej zaradni, bo tam, w szkołach w UK nie skupiają się tylko nauczeniu uczniów wszystkiego co popadnie, zrobienie im testu i koniec. Zupełnie polska szkoła nie przygotowuje do samodzielnego życia. Tam nauczyciele potrafią żyć w przyjaźni z uczniami, a nie straszyć ich za złe zachowanie kartkówką, bo kartkówka nie ma być straszakiem, a formą nauki (PODOBNO). Dlatego też dzieci będące w colleg'u mając możliwość sprawdzenia swoich sił powiedzmy na fotografii, będą wiedziały, czy to jest to z czym chcą związać przyszłość, czy to jest ten kierunek studiów... A tutaj? Jedynie można rozwijać takie zainteresowania to poza szkołą... Ci co ćpają to co? Ich wybór, mogą robić co chcą, skoro kraj nie daje im możliwości polepszenia swojego życia to ćpają, mają słabą psychikę i już, a potem państwo twierdzi, że to są ćpuny, pijaki i im nie będą pomagać. Ja osobiście jestem przeciwna tego typu używkom, ale to zdanie personalne, kraj to kraj, powinien pomagać społeczeństwu! Każdy jest wolnym człowiekiem, życie jest tylko jedno i zamierzam cieszyć się ze wszystkich przyjemności, jakie są dla ludzi. Wyluzuj, mam dystans do siebie, ale nie zamierzam tolerować wszystkich rozkazów najmądrzejszych, najwspanialszych i w ogóle naj nauczycieli ;) < Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: angrusz1 Re: Oj !!! Głupiaś ty licealistko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.10, 23:42 Do licealistki : Wiesz , chodziłem do dobrego liceum , musiałem się dużo uczyć , by mieć te 3,4, oj rzadko pięć a czasem , wcale nie rzadko 2 - to był wtedy najgorszy stopień . Ale .. ale kiedy poszedłem na dzienne studia - chemia na dobrej uczelni technicznej - to dopiero się zaczęło . Zaczęło się rycie i rycie byle zaliczyć . A co to było za rycie do chemii organicznej , jeden termin 2, drugi termin 2 , i trzeci termin 3 , do każdego rycie rycie i wkoło pisanie reakcji , mechanizmy reakcji na całą strone dużego zeszytu , na pamięć , setki reakcji i związków chemicznych ich cechy ich budowa ich nazwa taka śmaka i handlowa . Pójdziesz na studia to doświadczysz - ale chyba ty nie , bo jak matematyki nie" kochasz " to raczej nie na techniczną uczelnię . Tyle co ty na maturę to tam - na dobrej uczelni technicznej , no i na trudnym kierunku , to taka matura będzie co sesję . A na innych uczelniach i kierunkach pracy jest znacznie mniej . Nie wspomnę już o zaocznych i o prywatnych szkółkach w Pcimiu . No ale jak piszesz "ja nie zamierzam żyć w kraju w którym trzeba żyć według zasad jakichś polityczków! " To chyba przyjdzie ci emigrować. bo jakoś od wielu lat Polacy wybierają do rządu i Sejmu samych polityczków , i jakoś nie lepiej . Zachęcam do rycia , a w wolnych chwilach do nauki angielskiego a potem na zajęcia do ogniska baletowego - jak moja córka . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Licealistka Re: Oj !!! Głupiaś ty licealistko IP: *.adsl.inetia.pl 01.10.10, 21:25 Chwalisz się czy żalisz? Bo wynika z tego, że chyba jednak żalisz się tym ile to nauki było na studiach, ojejku! Na studia się idzie po to, by nauczyć się, podszkolić w czymś co się lubi robić i co Cię interesuje, a nie żeby przeżywać ile to jest nauki! Więc chyba się pomyliłeś w wyborze, albo w ogóle w pójściu na studia, skoro Ci tak ciężko ;) O moje studia się nie martw, wiem co kocham i czego nauka będzie mi sprawiała przyjemność! A skoro ktoś ekhm idzie na studia tylko po to, żeby mieć papierek, albo mamusia z tatusiem każą to nic z tego i tak nie wyniesie, a jedynie zmarnuje czas ;) Dokładnie, Polska jest chyba najbardziej zacofanym krajem spośród wszystkich europejskich, jak już wcześniej wspomniałam, jeśli chodzi o tolerancje, tutaj nawet In-Vitro itp. jest wieeeeelkim grzechem i to dlaczego? Bo Kościół tak twierdzi? Oni sami nie wierzą w to co mówią, więc dlaczego ktoś kto jest katolikiem, chcąc mieć dziecko, a nie mogąc (mówię o własnym) nie może skorzystać z tego dobra, ze względu na wymysł Kościoła? Porażka. I nie chodzi mi w tym zacofaniu tylko o In-Vitro, szkolnictwo, ale też o inne aspekty o których teraz nie będę mówić, bo temat jest zupełnie inny :P Może i przyjdzie mi emigrować, chociaż tak tego bym nie nazwała ;) Skoro Polska nie potrafi dać możliwości wyborów, wolności i pokoju to takich "emigrantów" jak to nazwałeś będzie coraz więcej ;) A co do wyboru polityków, ja się nie udzielam w tym wyborze - jeszcze, z wiadomych powodów ;) Więc mnie proszę nie obarczać winą. A chociaż gdybyście Wy wybrali tego czy tego to i tak będzie Wam źle, zresztą w wielu aspektach życia jest Wam źle, widocznie sprawdza się ta teoria, że Polacy potrafią (może nie tylko) narzekać ;) I nie musisz od razu stwierdzać, że ja narzekam na Polski System Edukacji, bo nie narzekam, ale sama sobie uświadamiam, że w porównaniu do innych krajów, mimo, że robią z nas geniuszy nie osiągniemy więcej niż jakiś tam Brytyjczyk ;) Dziękuję za propozycję, bardzo ciekawa, ale angielski jest już w planie dnia, a na balet jestem za stara, poza tym nie jestem zdolna ogarnąć natłoku zajęć ;) P.S. Na jakiej podstawie stwierdzasz, iż jestem głupia? ;) To chyba takie zachowanie raczej przedszkolne, "a plose pani, bo on jest głupi..;(" To raz, a dwa, to będąc już jakimś moherem, który w liceum był za czasów, jak jeszcze 2 było najgorszą oceną, nie rozumiem w jakim celu się wypowiadasz odnośnie "dzisiaj" skoro nie wiesz, jak to wszystko aktualnie wygląda? A więc wbijaj na forum historyczne...;) Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: angrusz1 Oj !!! Młodaś ty i głupiaś ty licealistko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.10, 17:52 Piszesz :"tutaj nawet In-Vitro itp. jest wieeeeelkim grzechem ". Widać niedawno się urodziłaś i nie masz pojęcia , kim był w Polsce JP2 . Taaak , jak żył JP 2 , to nikt nie śmiał , nikt rozsądny , no może taki Urban , publicznie zaprzeczyć temu , co mówił JP2 w czasie licznych pielgrzymek do Polski . No, ale ty swoje . Więcej mi już nie trzeba . A co do moich studiów to trudne były , wszyscy ryli , może tylko ci najzdolniejsi nie . Ależ gdzie tam !! Oni bardzo lubili chemię i dlatego tak dużo siedzieli nad chemią i jej pokrewnymi dziedzinami . Ale większość i ja też , tak zdolnym nie byłem , niestety , a ... a miałem także i inne zainteresowania . Doba ma i wtedy też miała 24 godziny i nie na wszystko wystarczało czasu , na naukę też nie . Stąd i gorsze wyniki i konieczność rycia po nocach w pocie czoła i nie zawsze to było przyjemne , bo fakt, masz rację , nie był to mój ukochany kierunek . Ale czasem są takie życiowe wybory . Jak dojrzejesz do zamążpójścia to zrozumiesz . Konkludując potwierdzam to , co w temacie . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Licealistka "głupiaś ty licealistko"<-- zawiało inteligencją. IP: *.adsl.inetia.pl 02.10.10, 20:04 Ja Ci zadaje liczne pytania, a Ty nie wiem, nie wiesz jak na nie odpowiedzieć, że tak od nich odbiegasz? Skoro taki mądry z Ciebie "facet", inteligentny i w ogóle... to odpowiadaj na pytania i chroń swój honor, a nie potępiaj tylko i wyłącznie mojego zdania! Widzisz, każdy ma prawo do wyboru i własnego zdania, a Ty jako ten niby zajebisty ktoś, kto jest starszy i więcej wie o życiu, nie powinieneś chyba krytykować mojego zdania i dodatkowo uważać mnie za kogoś głupiego, chociaż i tak mam to w 4 literach, bo to chyba wynika z tego, że to właśnie Ty jesteś niedojrzały, skoro nie potrafisz uszanować czyjegoś zdania, ze względu na to, iż ktoś jest od Ciebie młodszy, a zapewniam Cię, że jest wielu ludzi na świecie, którzy są o wiele starsi ode mnie, a są o wiele bardziej niedokształceni i nieodpowiedzialni, ale ja jako ktoś tolerancyjny i otwarty na świat mam to gdzieś, co kto robi ze swoim życiem i jakie ma poglądy, najwidoczniej Ty nie należysz do tej grupy;) Może kiedyś, gdy słuchałam z zaciekawieniem katechetki na religii, rodziców i innych 'wierzących', że tego nie należy robić, tamtego nie należy robić, to jest grzechem, tego nie wolno... Racja, są rzeczy, których się NIE POWINNO się robić, ale według mnie są to rzeczy które szkodzą innym. Jeżeli to co ja robię, nie wpływa negatywnie na innych ludzi, to dlaczego mam tego nie robić? Bo jakiś księżulek tak powiedział na mszy? Ktoś ma nie skorzystać z tego nad czym ludzie się cholernie napracowali (mam na myśli In-Vitro), tylko dlatego, że Kościół uważa to za grzech? Życie jest tylko jedno, nikt nie ma pewności, że Bóg w ogóle istnieje, że przez popełnianie grzechów można iść do piekła, więc dlaczego nie skorzystać z życia? Ja osobiście uważam, że Kościół nie ma nic wspólnego z Bogiem jakiego ludzie sobie wyobrażają. No chyba, że Bóg ma coś wspólnego z Kościołem, to co innego, ale pomijam to, nie wnikam. A więc jeżeli Bóg to jest jakaś dobra, sprawiedliwa postać, która nie uznaje grzechów, to dlaczego Kościół je uznaje, tzn. Oni uznają grzechy tylko w swoim otoczeniu praktycznie ;) A gdyby było wszystko pięknie ładnie, to dlaczego trzeba bulić tyle za np. pogrzeby ( w sensie płacić za organistę, za msze itd.) czy to się nazywa dobro i pomoc wobec bliźnich? No nie sądzę, w każdym bądź razie Kościół jest dla mnie najlepiej zarabiającą instytucją, która wykorzystuje naiwność ludzi. Przy każdej wizycie księdza łażącego po kolędzie powinno się zarzucić papierkiem w kopercie, bo inaczej krzywo na Ciebie spojrzy? Weźcie się w ogóle zastanówcie jak Kościół robi Was w ****, a Wy się dajecie. Najlepszym przykładem jest m.in. Ojciec Dyrektor. Ja osobiście nie chodzę do kościoła, a jeszcze niedawno wierzyłam w Boga, niestety moja wiara przynajmniej w Boga, jej już nie ma ;) Więc nie ma co liczyć ogólnie na mannę z nieba, ale tylko i wyłącznie na siebie ;) A więc nie gadaj mi tutaj o JP2, bo chociaż niegdyś należałam do Jego fanek i popierałam go jak najbardziej, jednak teraz mnie to nie interesuje, bo żyję według własnych zasad i ja nie narzucam ich komuś, więc nie chciałabym też, aby Kościół chciał, abym żyła według ich zmyślonych reguł, jeśli chcę być katoliczką. Co do Twoich studiów, nie wiem o co dokładnie kaman, ale skoro byłeś taką ciotą i jak widzę, jesteś nią nadal, że nie potrafiłeś się po prostu wycofać, skoro wiedziałeś, że to nie dla Ciebie to już Twój problem, a propos, właśnie po to chciałabym, aby była możliwość samemu wybierania przedmiotów w liceum, aby wiedzieć co mi pasi a co jest porażką :P Co ma zamążpójście do ogółu sytuacji? Potwierdzasz to co w temacie, to się jednak powtórzę i spytam ponownie, na jakich podstawach to stwierdzasz? Bo mam odmienne zdanie niż Ty? Dlatego jestem głupia, a Ty mądry? A takie "Bo ona jest głupia, bo on jest głupi" to ja ostatnim razem w przedszkolu słyszałam Panie Dorosły ;) Cieeekawe co ta matma i inne aktualnie Ci dają? ;) Gdzie teraz korzystasz z funkcji liniowych? Jeśli można spytać Panie Ćwierćinteligencjo ;) P.S. Wiesz może kto to był Riedel? Ja go oczywiście popieram, oprócz jednej oczywistej kwestii, natomiast ze względu na to, że sam sobie wybrał wolność, Ty byś go skrytykował, bo po prostu nie rozumiesz takich ludzi, takich Autsajderów, tego co naprawdę w życiu jest ważne i jakie są priorytety, natomiast dla Ciebie widocznie bardziej liczy się to co powiedzą inni, jak zareagują, sam chyba nie potrafisz się sprzeciwić np. Kościołowi, wiedząc, że nie ma racji w niektórych sprawach (dla mnie praktycznie we wszystkim), po prostu robisz to co inni, nie masz własnej osobowości i charakteru, nie potrafisz oderwać się od grupy, bo boisz się ich reakcji, boisz się ryzyka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Buszmenka Jedynka na koniec w liceum? MEN: Spoko! IP: *.adsl.inetia.pl 23.11.10, 16:20 Powiem tak: mi nic w ząb nie idzie z fizy jestem w I LO i mam już 3 jedynki na czysto chociaż naprawdę staram się jak mogę gdy uda mi się przejść do 2 klasy to w drugie klasie będę wyluzowana bardziej bo będę wiedzieć że przejdę ale i tak sie będę starać na 2 mam ambicje ;P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Buszmenka Dziewczyna z I LO IP: *.adsl.inetia.pl 28.12.10, 21:18 Powiem tak: ja sama jestem umysłem bardzo,ale to bardzo humanistycznym. Matma i fiza to dla mnie jakaś czarna magia,mam teraz zagrożenia na półrocze,zdaję w styczniu (oby nie 1) Oczywiście,ta nowa ustawa dotyczy bardziej drugich klas,ponieważ z tego co wiem, można mieć jedynkę z danego przedmiotu ale tylko pod warunkiem,iż on nie będzie figurował w następnej klasie, więc nie można mieć jedynki z matmy ale można mieć za to w 2 LO z fizy. A ocena z fizy z 2 LO liczy się na świadectwo maturzysty,więc głupiej mieć tak na koniec 1, ale z drugiej strony jest to zawsze jakaś ulga pt. ''Przejdę!Nie ma poprawki!!! xD''. Owszem,ale nawet ja,ostatnio osiołek ze ścisłych,stwierdzam,iż ambicje każdego powinny być przynajmniej na 2. Wtedy jest się dumnym z tego,że się jednak przełamało,pokonało pewne trudne bariery. Odpowiedz Link Zgłoś